Strona 6 z 83
: 10 maja 2012, 09:53
autor: leobardis
O roślinie dowiedziałem się od swoich przełożonych i to oni mnie wysłali na misję...
Krótka pauza , jakbym się zamyślił.
tak...rośliny szukam tak samo dla kogoś jak i dla siebie.
: 10 maja 2012, 10:24
autor: Denver
Techniczny: zsiadam z konia i podaję wodze podjeżdżającemu Gonzorowi, każąc mu jednocześnie rozbić obóz.
Opiszcie nam ten kwiatek panie elfie i chodźmy szukać.
: 10 maja 2012, 11:17
autor: leobardis
To nie jest takie proste jakby się wydawało.
Aby dotrzeć do rośliny musimy odnaleźć owoc. Owoc ten mają istoty podobne do goblinów i nie sądzę aby chcieli współpracować - mam nadzieję , że się mylę
tech:wskazując palcem wejście do ruin
Jest całkiem prawdopodobne , że te ruiny są ich kryjówką ale tego nie wiem dlatego też proponuję to sprawdzić
: 10 maja 2012, 11:30
autor: Denver
O! Gobliny! - uśmiecham się drapieżnie - no to koniecznie trzeba sprawdzić, czyż nie Tanowie?
: 10 maja 2012, 14:07
autor: deliad
- Nie ma nic lepszego na rozruszanie kończyn jak gobliny. Małe, złośliwe i krwiożercze pokraki. Świat byłby bez nich lepszy - zagadnął zsiadając z konia Grag.
- To mówisz mości Tanie Leobardisie, żeś znalazł wejście do podziemi tutejszych ruin. Widziałeś może ślady innych ludzi lub nieludzi? Wygaszone ogniska, wycięte zarośla, odleżaną trawę, odchody... Cokolwiek? Twoi przełożeni muszą wielce ufni w Twoje umiejętności bojowe skora wysyłają cię samiutkiego do przepastnych podziemi pełnych goblinów.
Grag zmierzał pieszo węsząc i rozglądając się na boki.
: 10 maja 2012, 14:11
autor: Araven
Elf Araven z łukiem gotowym do strzału lustrował okolicę swoim wzrokiem, zastanawiając się czy mozna zaufać nowospotkanemu elfowi, na jego korzyść przemawiało to, że wyznawał Sharami, ale czego szukał sam wokół tych ponoc przekletyc ruin...
: 10 maja 2012, 14:54
autor: Denver
Wydawszy dyspozycje giermkowi, rycerz sprawdza zbroję i broń wyraźnie skupiony, ale z wprawą.
Techniczny: w torbę zabieram pochodnie, hubkę do tego bukłak. Uzbrojenie i tarczę zabieram.
: 10 maja 2012, 15:04
autor: leobardis
Tanie Grag'u , niestety nie zwróciłem uwagi na ślady wokół . Być może byłem zbyt zaangażowany w znalezieniu wejścia do ruin.
Jeśli zaś chodzi o moich przełożonych i ich wierze w moje umiejętności - cóż , rzadko zapuszczają się w okolice dużych miast lub takich miejsc ja to tutaj i być może nie potrafią określić poziomu zagrożenia albo rzeczywiście moje umiejętności są wystarczające na taką samotną misję
: 10 maja 2012, 18:43
autor: deliad
- Znalezienie tak okazałego wejścia to ruin musiało być wielkim osiągnięciem absorbującym wszelka uwagę - pomyślał Grag, ale jak powiedział rycerz nie czas za złośliwości. Co drugi trup należy do tego kto nie docenia swoich przeciwników. Nawet goblinom może się poszczęścić gdy przyszykują porządną pułapkę.
- Jak dla mnie drugi elf może się przydać, choć najwyraźniej na zwiadach się nie zna - mimo wszystko wrodzona półolbrzymska zajadłość kazała zripostować zaczepkę elfa.
: 11 maja 2012, 06:32
autor: Denver
Czy szlachetni Tanowie są gotowi do oględzin wejścia?
: 11 maja 2012, 09:02
autor: Araven
Oczywiście, że jesteśmy gotowi konie zostaną pod opieką giermka tak a my poszukamy wejścia i sprawdzimy czy nie ma jakowyś pułapek.
: 11 maja 2012, 09:10
autor: leobardis
Tech: jeśli wszyscy się zgadzają , doprowadzam do miejsca które wydawało mi się wejściem.
: 11 maja 2012, 09:16
autor: Denver
Techniczny: mimo bycia rycerzem, nie pcham się na front. Przejdę na przód jak będzie trzeba. "Cesarzowi co cesarskie.." Ubezpieczam ewentualne poszukiwanie pułapek.
: 11 maja 2012, 20:52
autor: maciej
Druga połowa S-GUN-RAN-a, letnia pora roku, ORKUS WIELKI,
wąwóz
Giermek wraz z elfem jednogłośnie zgodzili się że okolica jest bezpieczna.Po uważnym przyjżeniu sie kolumnom dostrzegliście znaki na nich pochodzące z alfabetu krasnoludzkiego.Jednak nawet Wasza szczątkowa znajomość tych liter nie pomaga w zrozumieniu napisów.Dodatkową ciekawostką est to że w okolicy kolumn wypalano wielokrotnie ogniska,choc wyraźnie komuś zależało by ślady owe ukryć.Zdaje się że ostatnie ognisko palono tu około miesiąca temu,co pokrywa sie z zaginieciem rodzenstwa i ich kompanow.
Do najbardziej solidnie wygladajacej kolumny doczepiona jest solidna lina z węzełkami.Przygladając się zejsciu mozna tez zauwazyc stare i zniszczone uchwyty na rece i nogi,wykute w scianie klifu.Kilka metrów niżej dostrzec mozna skalna półke .
: 11 maja 2012, 21:34
autor: leobardis
Patrzcie!!
Mówiłem , że znalazłem wejście !
znacie się na pułapkach? może lepiej zachować wyjątkową ostrożność?
cofając się wskazuje palcem miejsce wejścia