Strona 6 z 17

: 23 listopada 2009, 17:04
autor: garfields
Rozważacie istnienie czegoś co jest niemożliwe - spróbujcie podnieść się z krzesłem ciągnąc się za rękę. Czary jako takie niech chociaż trochę mają logiki - bo samodzielna dmuchawa przymocowana do statku napędzająca żagle i jeszcze nadająca prędkość jest z punktu fizyki i logiki jest niemożliwa. Równie dobrze można by na statkach montować wielkie wentylatory dmuchające w żagle. Odrzutowo - czyli w przeciwnym kierunku niż poruszanie - jak najbardziej.

Rozważanie też czy czary zmieniły by żeglugę także jest dyskusją akademicką - NA PEWNO by zmieniły i nie przesadzajmy - na tej Orchii też żyje trochę humanoidów, którzy mogą żyć z tworzenia combo czarów dla jakichś określonych celów. Tak jak dmuchawa - mieli na to dziesiątki jak nie setki lat a nie parę godzin rozmyślań na forum.

System sam się ogranicza w momencie narzucenia pewnego rozwiązania - ok 80% czarów dostępnych w liście KC to czary bojowe/ochronne przed bojowymi co jest bezsensowne. W tak magicznym środowisku i świecie powstałoby pewnie 3x tyle czarów użytkowych, od tych wyciągających wodę ze studni głębinowych do napędzających młyny. Lepiej jednak tak głęboko nie rozważać takich rzeczy bo doprowadzi to do załamania logiki (słabej) świata KC i każdego świata gdzie magia jest tak popularna. Nie dziwię się także autorom (czy to KC czy np AD&D), że unikają pokazywania i tworzenia 'codziennych urządzeń magicznych', a skupiają się na budowie artefaktów w postaci mieczy i tarcz. Bo to jest delikatny temat.

Magia niech wpływa w miarę delikatny sposób na codzienne życie inaczej system stanie się głupawy. Równie dobrze gildie kupieckie mogłyby umagiczniać statki przeznaczone do walki (większa wytrzymałość - dąb stałby się twardszy niż metal a jednocześnie lżejszy) i dodatkowo wzywać do ochrony jakiegoś żywiołaka do popychania statku po wodzie - czemu nie! A na pokładach budować pseudo wyrzutnie (jak te nieszczęsne fugasy) magii. Jest to możliwe i osoby oburzone takim rozwiązaniem niech zapoznają się z listą dostępnych czarów - kolejno możliwościami umagicznienia zwykłych przedmiotów i... chyba nie muszę więcej dodawać. Będą to wtedy KC rozpracowane do bólu, ale także bezsensowne, ponieważ magia całkowicie zdominuje życie

świata. Zostańmy przy propozycjach typu jakie rodzaje statków ew. mogą być używane i lepiej jest unikać tematów grzązkich jak ten z budowaniem dmuchaw magicznych - bo psuje to fantastyczność świata, a przechodzimy w jakieś dywagacje technologiczne, które mogą zapędzić nas w kozi róg - bo się okaże że magia użytkowa wpływa za mocno na świat.

Już nawet ten napęd martwiaczy. Zapominacie, że martwiakami mogą być zwierzęta (chyba że nie dopuszczacie do siebie takiej wizji), więc może napędzaja śrubę, podnosisz z 10 rumaków bojowych jako kościotrupy, kierat i dawaj niech biegają z nim na szyjach w kopalni - hiper wydajna winda, czy statek napędzany śrubą napędzaną przez martwe konie :).

: 23 listopada 2009, 17:33
autor: Keth
garfields napisał/a:
W tak magicznym środowisku i świecie powstałoby pewnie 3x tyle czarów użytkowych, od tych wyciągających wodę ze studni głębinowych do napędzających młyny.
A po co posiadaczom młynów czar użytkowy, skoro mają gobliny i jeżłacze? Fakt, od czasu do czasu trzeba zapolować na świeże gobliny, ale zawsze to tańsze rozwiązanie od kosztownej inwestycji w maga :)

Tak, tak, to był taki mały żarcik - nie rozwijajcie przypadkiem dyskusji w tym kierunku!

: 23 listopada 2009, 20:23
autor: avnar
Wydaje mi się że "nieruchomy" dotyczy tylko i wyłącznie czasu rzucania tego czaru. Jeśli przyjęlibyśmy że przedmiot cały czas ma być nieruchomy aby móc użyć czar w nim zawarty to rzeczywiście mocno go ogranicza. W wyniku tego nie powstałaby żadne przedmioty magiczne oparte na nim które można by przenieść (takie jak miecze, zbroje, pierścienie). Czy byłoby by to logiczne?? Przesuniecie przedmiotu by go jakby rozmagiczniało?? Nie jestem zwolennikiem tego czaru, uważam że powoduje drogę na skróty przy tworzeniu przedmiotów magicznych. Cecha umagicznienie i nadanie cechy staje się zbędna. Jednak z drugiej strony, jego istnienie wyjaśnia czemu na Orchii jest tyle przedmiotów magicznych, wiec może jednak?? Sam nie wiem.

: 23 listopada 2009, 20:46
autor: venar
Ale przedmiotów magicznych na Orchii jest przecież dużo nie dlatego, że zostały poddane działaniu tego czaru. Przecież nawet jeśli go użyjemy to w konsekwencji daje nam to tylko przedmiot z jedną cechą a właściwie czarem w nim zawartym.

: 23 listopada 2009, 21:02
autor: avnar
Tak, ale łatwość i szybkość operowania tym czarem, plus jego dodatkowe możliwości tworzące specyficzne magiczne perpetum mobile, przemawiają za tym że ma on wysoki procent wśród czynników przedmiototwórczych:) Jedna cecha, jedną cechą, ale jeśli mogę ją wykorzystać bez limitów, to już bardzo dużo.

: 23 listopada 2009, 21:38
autor: Hauerine
garfields:
Czary jako takie niech chociaż trochę mają logiki - bo samodzielna dmuchawa przymocowana do statku napędzająca żagle i jeszcze nadająca prędkość jest z punktu fizyki i logiki jest niemożliwa.
A stworzenie powietrza? Funkcjonowanie martwiaka? Latanie pegaza (propocja skrzydeł do masy)? Ochrona przed złą pogodą? Niewidzialność ? ...itd... ?
Równie dobrze można by na statkach montować wielkie wentylatory dmuchające w żagle. Odrzutowo - czyli w przeciwnym kierunku niż poruszanie - jak najbardziej.
Nie równie dobrze bo tu nie ma "odrzutu". Magia łamie prawa fizyki i chemii...z natury.
Magia niech wpływa w miarę delikatny sposób na codzienne życie inaczej system stanie się głupawy. Równie dobrze gildie kupieckie mogłyby umagiczniać statki przeznaczone do walki (większa wytrzymałość - dąb stałby się twardszy niż metal a jednocześnie lżejszy)
czemu nie? Ile kg. wazy statek? Ile to PM ? Opłaca się? Jak ktoś uważa, ze tak, to śmiało :)
Będą to wtedy KC rozpracowane do bólu, ale także bezsensowne, ponieważ magia całkowicie zdominuje życie
świata.
OK, to udawajmy, ze z pewnych możliwości czarów nikt nie korzysta...bo nie :)
Zostańmy przy propozycjach typu jakie rodzaje statków ew. mogą być używane i lepiej jest unikać tematów grzązkich jak ten z budowaniem dmuchaw magicznych - bo psuje to fantastyczność świata
To zostają nam martwiacze galery jako najdoskonalsze jednostki. Chyba, ze rżniemy głupa, że nikt nie wpadł na pomysł by posadzic kościotrupa do wiosła.
bo się okaże że magia użytkowa wpływa za mocno na świat.
Co to znaczy "za mocno wpływa" w świecie high fantasy ?
Już nawet ten napęd martwiaczy. Zapominacie, że martwiakami mogą być zwierzęta (chyba że nie dopuszczacie do siebie takiej wizji)
Stworzenie martwiaka zgodnie zopisem tworzy martwiaka z istoty humanoidalnej. Mozna też wejśc w dywagacje czy zwierzęta maja duszę i czy da sie je wskrzeszać. Kwestia interpretacji, ale możliwe że nie mają duszy, wiec nie moga mieć WI (zgodnie z opisem w bestiariuszu), nie mogą być wskrzeszone (nie ma wzmianki w opisie) i nie moga byc martwiakami (zgodnie z opisem stworzenia martwiaka).

: 24 listopada 2009, 10:51
autor: garfields
Hauerine napisał/a:
A stworzenie powietrza? Funkcjonowanie martwiaka? Latanie pegaza (propocja skrzydeł do masy)? Ochrona przed złą pogodą? Niewidzialność ? ...itd... ?
Tak, czary oczywiście łamią fizykę i jakąkolwiek logikę, ale brnięcie w temat budowania hipermaszyn z uzyciem magii, co jest możliwe w takim świecie jak KC powoduje, że ten świat staje się bezsensowny. Koszta takich wybryków swoją drogą, ale da się je obejść jeśli posiada się odpowiednie zasoby. Perpetum mobile w świecie napędzanym magią jest możliwe, ale nie znaczy to że należy do powstania takiej maszyny dopuścić.

Przykład z samego systemu - budowanie domów itp. a w opisie - przy budowie możliwe jest użycie martwiaków jako siły roboczej. Czyli jest to metoda rzadko spotykana, ale możliwa do wykorzystania. Już wyobrażam sobie gildie murarzy którzy mają w swoich zasobach silnego czarnoksiężnika, który na zawołanie, gdy mają zamówienie które trzeba szybko zrealizować, idzie podnieść gdzieś z ziemi martwiaki żeby te nosiły cegły. :]
Równie dobrze gildie kupieckie mogłyby umagiczniać statki przeznaczone do walki (większa wytrzymałość - dąb stałby się twardszy niż metal a jednocześnie lżejszy)
czemu nie? Ile kg. wazy statek? Ile to PM ? Opłaca się? Jak ktoś uważa, ze tak, to śmiało :)
I pewnie robią tak - ponieważ są dziwaczne PM i kilka profesji może ciągnąc je z niczego, a za odpowiednią opłatą - czemu mają nie sprzedać ich gildii czy komukolwiek w dużej ilości. Jest to jak najbardziej logiczne i możliwe. Flota hiper wytrzymałych okrętów byłaby pożądana przez każdego władce w takim świecie. Nie mówiąc już o Katanie czy władcach na pozostałych archipelagach.
OK, to udawajmy, ze z pewnych możliwości czarów nikt nie korzysta...bo nie :)
Zauważ, że nawet twórcy systemów, gdzie magia jest popularna, nie zagłębiają się w takie dywagacje jak ta teraz na forum. Z pomocą magii i to tak zaawansowanej jak w KC (i jednocześnie ograniczonej w liście czarów, głównie do mordowania na różne sposoby bez opisu czarów stricte użytkowych jak 'Stworzenie tratwy' czy 'Odwiązanie liny') można osiągnąć wszystko - w skrócie. Co burzy jakakolwiek logikę i spójność takiej rzeczywistości. Jeśli jest profesja maga, która ma umiejętność 'tworzenia magicznych przedmiotów' już na 1 poz (mniejsza o szanse na wykonanie takiego przez słabego maga) to błyskotek różnego rodzaju od magicznych przycisków do papieru czy samonapełniających się piór będzie w takim świecie bez mała.
Szczególnie, że takich umiejętności można się raczej tylko nauczyć tworząc coś na próbę. Więc gildie magów (i podobne) będą produkowały drobne, użytkowe przedmioty magiczne w ilościach hurtowych jako produkty swoich podopiecznych. I będą busole wskazujące magicznie zawsze ten sam kierunek (żeby zostać przy marynistyce), wzmacniane magią żagle, samowiążące i odwiązujące liny, niełamliwe wiosła i dziesiątki rzeczy o których nie mam pojęcia, a na statku się przydadzą (np. niespadające ze stołów naczynia !).
Zostańmy przy propozycjach typu jakie rodzaje statków ew. mogą być używane i lepiej jest unikać tematów grzązkich jak ten z budowaniem dmuchaw magicznych - bo psuje to fantastyczność świata
To zostają nam martwiacze galery jako najdoskonalsze jednostki. Chyba, ze rżniemy głupa, że nikt nie wpadł na pomysł by posadzic kościotrupa do wiosła.
Właśnie nie należy rżnąć głupa. Jest to bez sensu - już pisałem, ci czarodzieje (wszystkich typów) mieli setki lat na dopracowanie metod pracy z magią. I jeśli będziemy chcieli odtworzyć te 'wynalazki', które w świecie KC powstały spowoduje to zepsucie systemu. Niech gdzieś tam sobie będą, ale nie musimy o nich wiedzieć.
bo się okaże że magia użytkowa wpływa za mocno na świat.
Co to znaczy "za mocno wpływa" w świecie high fantasy ?
Dominuje w każdej dziedzinie życia. W każdej. Od pójścia do kuchni po sztućce, takie które same się czyszczą po jedzeniu, do wyjścia na ulicę i spytania kamienia w murze jak trafić na rynek. Tego bym nie chciał.
Stworzenie martwiaka zgodnie zopisem tworzy martwiaka z istoty humanoidalnej. Mozna też wejśc w dywagacje czy zwierzęta maja duszę i czy da sie je wskrzeszać. Kwestia interpretacji, ale możliwe że nie mają duszy, wiec nie moga mieć WI (zgodnie z opisem w bestiariuszu), nie mogą być wskrzeszone (nie ma wzmianki w opisie) i nie moga byc martwiakami (zgodnie z opisem stworzenia martwiaka).

Mi to nie przeszkadzało - do tej pory ze znajomymi wspominamy heroiczną walkę graczy z martwiaczym rycerzem - a właściwie z jego rumakiem, który po bonusie x3 do ZYW i x2 do SF był niesamowicie trudny do zabicia. I jest to jedno z niewielu spotkań z martwiakami, o którym pamiętają wszyscy łacznie z tymi, którzy w tym starciu nie brali udziału.

Zacytuje więc inny kawałek systemu
(..)Często też jest tak, że zabita przez martwiaka istota w szybkim czasie po śmierci przeradza się w nowego martwiaka(..)

Poza tym co ma WI do podnoszenia martwiaka z ziemi? Dla mnie nic. Jest trup - rzucam czar to wstaje. Co tej magii do tego czy to był pies, czy gnom. Sprawdzi to ktoś? Magia sprawdzi? Mięso to mięso. Jednak to temat na nowy wątek, a nie o statkach na Orchii . I jeśli coś nie jest napisane to od razu nie musi nie istnieć. Równie dobrze rozważanie powstania dmuchaw magicznej jest bezsensowne zgodnie z takim tokiem myślenia bo nie ma o tym wspomniane w opisach KC w MiM czy w dyskietkowej wersji systemu.

: 24 listopada 2009, 11:27
autor: Hauerine
Perpetum mobile w świecie napędzanym magią jest możliwe, ale nie znaczy to że należy do powstania takiej maszyny dopuścić.
ponieważ ?
Czyli jest to metoda rzadko spotykana, ale możliwa do wykorzystania.
Chocby dlatego, że nie kazdy będzie chciał mieszkac w domu budowanym przez umarlaki. Nie każdy tez będzie chciał by tacy "robotnicy" pracowali w okolicy.
Już wyobrażam sobie gildie murarzy którzy mają w swoich zasobach silnego czarnoksiężnika, który na zawołanie, gdy mają zamówienie które trzeba szybko zrealizować, idzie podnieść gdzieś z ziemi martwiaki żeby te nosiły cegły
Bo akurat ikt nie bedize miał nic przeciw zbeszczeszczeniu cmentarza? Chyba wymyslasz na siłe problemy, żeby pokazać, że KC są bez sensu.
I pewnie robią tak - ponieważ są dziwaczne PM
Cokolwiek ci się podoba w KC?
I pewnie robią tak - ponieważ są dziwaczne PM i kilka profesji może ciągnąc je z niczego, a za odpowiednią opłatą - czemu mają nie sprzedać ich gildii czy komukolwiek w dużej ilości.
doczytaj wspomniane umiejętności i ilości :)
Jest to jak najbardziej logiczne i możliwe. Flota hiper wytrzymałych okrętów byłaby pożądana przez każdego władce w takim świecie. Nie mówiąc już o Katanie czy władcach na pozostałych archipelagach.
I OK. To mozę znaczyc, ze własnie tkaie okrety pływają po morzach Orchii. Tylko zwróć uwage na cene..
Zauważ, że nawet twórcy systemów, gdzie magia jest popularna, nie zagłębiają się w takie dywagacje jak ta teraz na forum.
Rozmawiamy o KC, a nie innych systemach i ich twórcach.
Z pomocą magii i to tak zaawansowanej jak w KC (i jednocześnie ograniczonej w liście czarów, głównie do mordowania na różne sposoby bez opisu czarów stricte użytkowych jak 'Stworzenie tratwy' czy 'Odwiązanie liny' można osiągnąć wszystko
Co z tego, ze w wiekszosci bojowych ? to by wskazywało, ze magia jest darem bogów do obrony i walki z potworami. I spójnośc świata gotowa, wystarczy przychylna interpretacja.
Co burzy jakakolwiek logikę i spójność takiej rzeczywistości.
ale jakiej rzeczywistości? Czy oa jest az taks zczegółowo opisana, ze puszczajacy wiatry statek ją burzy?
Jeśli jest profesja maga, która ma umiejętność 'tworzenia magicznych przedmiotów' już na 1 poz (...) to błyskotek różnego rodzaju od magicznych przycisków do papieru czy samonapełniających się piór będzie w takim świecie bez mała.
A skad to wziąłeś ? Obawiam sie ze rozmawiasz o jakims innym systemie.
Właśnie nie należy rżnąć głupa. Jest to bez sensu - już pisałem, ci czarodzieje (wszystkich typów) mieli setki lat na dopracowanie metod pracy z magią.
błędne podejście zakładajace istnienie "postepu". opisy czarów antycznych wyraźnie wskazują na regres. Czyli spsób myslenia jest bardziej w stylu starozytnych graków tz: "złoty wiek juz był", a nie człowieka XXI wieku i kultu postępu.
I jeśli będziemy chcieli odtworzyć te 'wynalazki', które w świecie KC powstały spowoduje to zepsucie systemu.
O jakim psuciu mówisz? Przecież ten system jest tak głupi, idiotyczny, bezsensowny...cos jeszcze da się zepsuc ?
Dominuje w każdej dziedzinie życia. W każdej. Od pójścia do kuchni po sztućce, takie które same się czyszczą po jedzeniu, do wyjścia na ulicę i spytania kamienia w murze jak trafić na rynek.
Te wizje wynikaja wyłacznie z Twojego błędnego postrzegania tworzenia magicznych przedmiotów.
Mi to nie przeszkadzało - do tej pory ze znajomymi wspominamy heroiczną walkę graczy z martwiaczym rycerzem - a właściwie z jego rumakiem, który po bonusie x3 do ZYW i x2 do SF był niesamowicie trudny do zabicia.
Czyli modyfikujesz na własny uzytek opis czaru, a póxniej wszystkim wmawiasz, ze tak jest w KC i z tego moze wynikac bezsens? Gratuluję.
Poza tym co ma WI do podnoszenia martwiaka z ziemi?
Nic. Ale WI moga miec tylko istoty z duszą.
Jest trup - rzucam czar to wstaje. Co tej magii do tego czy to był pies, czy gnom. Sprawdzi to ktoś? Magia sprawdzi? Mięso to mięso.
Martwiak nie powstaje z mięsa chyba, ze znowu rozmawiay o innym systemie. W KC martwiaki powstaja poprzez związanie duszy istoty z Martwiaczym Planem Egzystencji.
Równie dobrze rozważanie powstania dmuchaw magicznej jest bezsensowne zgodnie z takim tokiem myślenia bo nie ma o tym wspomniane w opisach KC w MiM czy w dyskietkowej wersji systemu.
Ale nie ma tam tez opisów statków, czy marynistyki ogólnie mówiąc. Za to sa opisy czarów, które moze mogłyby byc użyte we wspomniany sposób.

: 24 listopada 2009, 11:29
autor: Hauerine
(..)Często też jest tak, że zabita przez martwiaka istota w szybkim czasie po śmierci przeradza się w nowego martwiaka(..)
Często, ale nie zawsze i nie każda. Opisane są konkretne zdolności, które to powodują.

: 24 listopada 2009, 12:41
autor: garfields
Ponownie bawisz się w łapanie za słówka więc bawmy sie. :)
Hauerine napisał/a:
Perpetum mobile w świecie napędzanym magią jest możliwe, ale nie znaczy to że należy do powstania takiej maszyny dopuścić.
ponieważ ?
:) Czy to trzeba tłumaczyć? Widać niestety tak. Powstanie 1 perpetum mobile powoduje że po jakimś czasie taka hipermaszyna zostaje skopiowana (dlaczego nie) użyta WSZĘDZIE gdzie tylko można i o ile jest to opłacalne .
Od kopalni, przez statki do pompowania wody do miast czy cokolwiek do czego potrzebna jest maszyna która nie zużywa energii, a jeszcze jakiejś dostarcza (do tego by się dażłoy żeby nie tylko siebie napędzała ale żeby także jakąś cząstkę energii oddawała)- czy to nie zmienia świata ? :>
Łążące w kieracie szkielety tez były by świetnym rozwiązaniem.
Chocby dlatego, że nie kazdy będzie chciał mieszkac w domu budowanym przez umarlaki. Nie każdy tez będzie chciał by tacy "robotnicy" pracowali w okolicy.
Bo akurat ikt nie bedize miał nic przeciw zbeszczeszczeniu cmentarza? Chyba wymyslasz na siłe problemy, żeby pokazać, że KC są bez sensu.
Nigdzie nie napisałem, że robią to cały czas i każdy chce w tym mieszkać. A ty wiesz czy twój blok/dom budowali Polacy, Chińczycy czy Rzymianie?
Poza tym nie musi rzucać czarów na miejscowym cmentarzu - może rzucić czar w jakimś lesie, na starym polu bitwy, gdziekolwiek.
W samym opisie martwiaków w występowaniu jest wspomniane że występują w światach czarnoksiężników więc taki ktoś może przyprowadzić je z drugiego końca wyspy i wtedy nic ci do tego skąd je wziął.
I pewnie robią tak - ponieważ są dziwaczne PM
Cokolwiek ci się podoba w KC?
A Tobie coś się w nim podoba? Marudzisz i czepiasz się innych, że wprowadzają zmiany lub widza nieścisłości. Ale jak Ty coś takiego zobaczysz i jeszcze zaproponujesz wytłumaczenie, często także nielogiczne, to wszyscy mają klaskać i klękać. :) Uwielbiałem prowadzić ten system, tyle w temacie.
I pewnie robią tak - ponieważ są dziwaczne PM i kilka profesji może ciągnąc je z niczego, a za odpowiednią opłatą - czemu mają nie sprzedać ich gildii czy komukolwiek w dużej ilości.
doczytaj wspomniane umiejętności i ilości :)
Gildia która potrzebuje PM wynajmuje 100 takich kolesi. I co ty na to powiesz ? że zacytuje 'klasyka'.
Zauważ, że nawet twórcy systemów, gdzie magia jest popularna, nie zagłębiają się w takie dywagacje jak ta teraz na forum.
Rozmawiamy o KC, a nie innych systemach i ich twórcach.
Nie widzę żebym zszedł z tematu. Czy w KC nie ma magii, która jest na każdym kroku czy też Ty mówisz o innym systemie?
Z pomocą magii i to tak zaawansowanej jak w KC (i jednocześnie ograniczonej w liście czarów, głównie do mordowania na różne sposoby bez opisu czarów stricte użytkowych jak 'Stworzenie tratwy' czy 'Odwiązanie liny' można osiągnąć wszystko
Co z tego, ze w wiekszosci bojowych ? to by wskazywało, ze magia jest darem bogów do obrony i walki z potworami. I spójnośc świata gotowa, wystarczy przychylna interpretacja.
Gdzie to jest w materiałach do KC napisane. Wybacz ale to Twoja interpertacja, do tego banalna. Łatwiej autorowi wymyślić legion czarów, które w jakiś sposób mordują/uszkadzają świat niż stworzyć czary dające pomoc istotom zamieszkującym dany swiat.


Jeśli jest profesja maga, która ma umiejętność 'tworzenia magicznych przedmiotów' już na 1 poz (...) to błyskotek różnego rodzaju od magicznych przycisków do papieru czy samonapełniających się piór będzie w takim świecie bez mała.
A skad to wziąłeś ? Obawiam sie ze rozmawiasz o jakims innym systemie.
Myślisz w strasznie uproszczony sposób. Humanoid ma możliwość stworzyć przedmiot dzięki któremu zarobi na miskę zupy - to robi to. Taka będzie natura człowieka czy tam nieczłowieka, że będzie się starał zarobić na swoje przetrwanie w ten czy w inny sposób. To że nie ma takich rzeczy opisanych w ograniczonym opisie świata KC nie znaczy że nie istnieją. Nie ma też opisów kołodzieja w Orchii to znaczy że tacy ludzie tam nie istnieją. Jest piwo ale nie widziałem profesji piwowara - to znaczy że piwo powstaje z powietrza? Popadasz w skrajność nie widząc dalej niż opis świata dostarczony przez autora KC.
Właśnie nie należy rżnąć głupa. Jest to bez sensu - już pisałem, ci czarodzieje (wszystkich typów) mieli setki lat na dopracowanie metod pracy z magią.
błędne podejście zakładajace istnienie "postepu". opisy czarów antycznych wyraźnie wskazują na regres. Czyli spsób myslenia jest bardziej w stylu starozytnych graków tz: "złoty wiek juz był", a nie człowieka XXI wieku i kultu postępu.
Czy my tu o Grekach czy o KC rozmawiamy - schodzisz z tematu albo o jakimś innym systemie piszesz.

Dominuje w każdej dziedzinie życia. W każdej. Od pójścia do kuchni po sztućce, takie które same się czyszczą po jedzeniu, do wyjścia na ulicę i spytania kamienia w murze jak trafić na rynek.
Te wizje wynikaja wyłacznie z Twojego błędnego postrzegania tworzenia magicznych przedmiotów.
Nie błędnego - Twoja wizja zakłada że magowie w zaciszu swoich wierz tworzą ARTEFAKTY i przedmioty o OGROMNEJ MOCY (które głównie służą do mordowania sądząc z opisów dostepnych artefaktów), a zanim dojdą do MOCY odbywają PRZYGODY i nie robią nic innego poza zdobywaniem POZIOMÓW. W międzyczasie jedza, pijąllulki pala. W mojej wizji są osobami, które martwią się o przetrwanie, a jak są słabymi czarodziejami starają się w każdy dostępny sposób zapracować na wspomniany talerz zupy. Między innymi przez tworzenie drobnych - ale przydatnych na codzień - przedmiotów magicznych, ponieważ mają odpowiednie umiejętności. Jednak to się nie zgadza z Twoją wizją świata więc jest złe. :D
Mi to nie przeszkadzało - do tej pory ze znajomymi wspominamy heroiczną walkę graczy z martwiaczym rycerzem - a właściwie z jego rumakiem, który po bonusie x3 do ZYW i x2 do SF był niesamowicie trudny do zabicia.
Czyli modyfikujesz na własny uzytek opis czaru, a póxniej wszystkim wmawiasz, ze tak jest w KC i z tego moze wynikac bezsens? Gratuluję.


Ta modyfikacja zapewniła kilku osobom niezapomniane przeżycie i o to właśnie mi jako MG chodziło. Efekt został osiągnięty.

Piętro wyżej sam zaproponowałeś że agia jest darem bogów do obrony i walki z potworami (..) I to też modyfikacja i wynika z niej bezsens. Gratuluję . :)

Poza tym co ma WI do podnoszenia martwiaka z ziemi?
Nic. Ale WI moga miec tylko istoty z duszą.
OJ gdzie to napisane ! WI to raczej siłą wiary w jakieś bóstwo i znajomość obrządku. Ja nie znam np. o co chodzi w judaizmie (poza tym że istnieje) czy znaczy to że mam 0 WI w judaizmie ?
Niesamowita interpretacja.
Jest trup - rzucam czar to wstaje. Co tej magii do tego czy to był pies, czy gnom. Sprawdzi to ktoś? Magia sprawdzi? Mięso to mięso.
Martwiak nie powstaje z mięsa chyba, ze znowu rozmawiay o innym systemie. W KC martwiaki powstaja poprzez związanie duszy istoty z Martwiaczym Planem Egzystencji.
Co zabrania mi powiązanie psa trupa z Marwiaczym Planem Egzystencji.
Często, ale nie zawsze i nie każda. Opisane są konkretne zdolności, które to powodują.
Martwiak zabija psa i co się dzieje. Przecież nie ma w opisie umiejętności - 'nie działa na psy koty i świnie'.
Równie dobrze rozważanie powstania dmuchaw magicznej jest bezsensowne zgodnie z takim tokiem myślenia bo nie ma o tym wspomniane w opisach KC w MiM czy w dyskietkowej wersji systemu.
Ale nie ma tam tez opisów statków, czy marynistyki ogólnie mówiąc. Za to sa opisy czarów, które moze mogłyby byc użyte we wspomniany sposób.
[/quote]

I wracamy do początku rozmowy. I moich sugestii - że tworzenie hipermaszyn magicznych psuje świat. Stworzenie jednej 'dmuchawy' czy podobnej maszyny spowoduje, że inni też będą chcieli coś takiego mieć bez względu na koszta, ale ze zwykłego szpanu, czy próżności, a to zmienia świat w sposób w jaki nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Nie neguję występowania statków, kóz i chmur w świecie. Neguję występowanie rzeczy na które wszyscy patrzą jednostronnie. Że statek będzie szybciej pływał - fajnie, albo że w ogóle będzie wytrzymalszy - też fajniejszy. Jeden przykład padł po drodze, że przeliczenie kosztów zbudowania takiej jednostki powoduje, że staje się opłacalna mimo początkowej kasy jaką trzeba na nią wyłożyć. Powoduje to przyspieszenie handlu, szybszą wymianę informacji (o ile nie używa się telepatii i przedmiotów magicznych czego chyba nic nie przebije poza łącznością satelitarną) ale zapomniał o jednym co jest dla zdobywców i ras walczących najważniejsze - umożliwi szybsze przenoszenie wojsk z jednego końca archipelagu na drugi co pozwala na szybsze podboje nowych ziem i łatwiejszą obronę istniejących. Dmuchawa może być użyta na lądzie do np. napowietrzania kopalni i krasnoludzkich czy reptiolonich miast - dzięki czemu będzie można kopać głębiej i rozwijać miasta. Co szkodzi na stworzeniu takiej maszyny, która umożliwia unoszenie się w powietrzu na skrzydle - czyli zwyczajny samolot lub może wodolot napędzany dmuchawą, albo ich odpowiednią ilością. Przecież kołnierz ze skóry wyprodukować można i wtłoczyć pod niego powietrze. Klimatyzacja - czemu nie. Przyda się żywioł ognia lub coś i mamy super fajną klimatyzację napędzaną magią. Nadmuch do pieców kowalskich. Dziesiątki innych użyć, o których nie pomyśleliście.

To właśnie jest zmienianie świata bez żadnego zastanowienia jak taki 'prosty' produkt magiczny wpływa na świat.

: 24 listopada 2009, 14:20
autor: Hauerine
Powstanie 1 perpetum mobile powoduje że po jakimś czasie taka hipermaszyna zostaje skopiowana (dlaczego nie) użyta WSZĘDZIE gdzie tylko można i o ile jest to opłacalne .
No tak. Jesli jest opłacalne to będzie stosowalne. Co w tym nielogicznego ?
Od kopalni, przez statki do pompowania wody do miast czy cokolwiek do czego potrzebna jest maszyna która nie zużywa energii, a jeszcze jakiejś dostarcza (do tego by się dażłoy żeby nie tylko siebie napędzała ale żeby także jakąś cząstkę energii oddawała)- czy to nie zmienia świata ?
Który konkretnie czar w KC daje którą z tych mozliwości? Jakiś
konkret, czy gadamy o jakims innym systemie ?
Nigdzie nie napisałem, że robią to cały czas i każdy chce w tym mieszkać. A ty wiesz czy twój blok/dom budowali Polacy, Chińczycy czy Rzymianie?
Ja podałem przykład dlaczego to może być ograniczone. Natomiast porównanie martwiaka do przedstawiciela jakiejś nacji jest nieporozumiemniem.
rzucić czar w jakimś lesie
Który czar i po co ?
na starym polu bitwy
O ile nikt nie zadbał o własciwe zabezpieczenie zwłok.
więc taki ktoś może przyprowadzić je z drugiego końca wyspy i wtedy nic ci do tego skąd je wziął.
Wiele osób moze miec "ale" co do trasy przemarszu.
A Tobie coś się w nim podoba?
Bardzo wiele.
Marudzisz i czepiasz się innych, że wprowadzają zmiany lub widza nieścisłości.
Po pierwsze to nie odpowiedziałeś na pytanie.
Ty widzisz nieslisłości tam gdzie ich nie ma. a co do wprowadzanych zmian, to niech sie kazdy bawi jak lubi. Ja po prostu wyrazam moje zdanie nt. sensu proponowanych rozwiązań albo nt. zgodności jakis pomysłów z dostepnymi materiałami o KC.
Ale jak Ty coś takiego zobaczysz i jeszcze zaproponujesz wytłumaczenie, często także nielogiczne, to wszyscy mają klaskać i klękać.
Skąd taki pomysł? Jestem otwarty na wszlekie sugestie w tym krytykę. Tyle że na razie prezentujesz ją na poziomie "nie bo nie".
Uwielbiałem prowadzić ten system, tyle w temacie.
Na podstawie Twoich wypowiedzi odnośnie działania niektórych zdolności i czarów mam wątpliwości czy o TEN system chodzi.
Gildia która potrzebuje PM wynajmuje 100 takich kolesi. I co ty na to powiesz ?
Że zachowujesz się w sposób prowokacyjny i ze wypisujesz smieszne rzeczy. Dawałoby to smieszna ilośc około 500 PM dziennie przy gigantycznym koszcie zgromadzenia i opłacenia 100 osób powyzej 10 POZ.
Nie widzę żebym zszedł z tematu. Czy w KC nie ma magii, która jest na każdym kroku czy też Ty mówisz o innym systemie?
To Ty chciałeś, zebym coś zauważał odnośnie "twórców systemów". Proponuje zostawic inne systemy i ich twórców, a rozmawiac na temat.
Gdzie to jest w materiałach do KC napisane.
Magia, zwalszcza kapłanska ma pochodzenie od bogów. Czarodziejska też ma swoich bogów (szczególnie Dagonina Białego). Reszta to jedna z mozliwych interpretacji, myslę, że uprawniona.
Łatwiej autorowi wymyślić legion czarów, które w jakiś sposób mordują/uszkadzają świat niż stworzyć czary dające pomoc istotom zamieszkującym dany swiat.
Czary pozwalajace zwykłym ludziom bronić się przed tkaimi elementami świata (czy innych światów) jak demony, martwiaki czy inne potwory to nie jest pomoc?
Myślisz w strasznie uproszczony sposób. Humanoid ma możliwość stworzyć przedmiot dzięki któremu zarobi na miskę zupy - to robi to.
Oczywiście, ze zrobi. Jesli potrafi. Proponuje, zebys doczytał kto potrafi robic tkaie przedmioty i ile to kosztuje, zanim zaczniesz zalewac Orchie samonapełnijącymi sie piórami (itp).
Popadasz w skrajność nie widząc dalej niż opis świata dostarczony przez autora KC.
Jak wspomniałem nie zrozumiałeś. Akurat tworzenie przedmiotów magicznych jest dokładnie opisane. Jezeli to zmieniasz, wprowadzasz modyfikacje i umozliwiasz masowa produkcje przedmiotów magicznych to się nie czeppiaj, ze KC sa idityczne. Skoro na własne życzenie przerabiasz system.
Twoja wizja zakłada że (...)
to raczej Twoje błedne wyobrażenia nt. mojego podejscia do Orchii. Jesli chcesz rozmawiac ze mna, to rozmawiaj ze mną, a nie ze swoimi urojeniami.
W mojej wizji są osobami, które martwią się o przetrwanie, a jak są słabymi czarodziejami starają się w każdy dostępny sposób zapracować na wspomniany talerz zupy. Między innymi przez tworzenie drobnych - ale przydatnych na codzień - przedmiotów magicznych, ponieważ mają odpowiednie umiejętności.
Tak konkretnie, które umiejetności ?
Jednak to się nie zgadza z Twoją wizją świata więc jest złe.
to się nie zgadza z mechaniką KC. Jeżeli dokonales modyfikacji tej mechaniki i z tego wynika zalew przedmiotów magicznych, którego nie chcesz to powinieneś przedyskutować to sam ze sobą :)
Ta modyfikacja zapewniła kilku osobom niezapomniane przeżycie i o to właśnie mi jako MG chodziło. Efekt został osiągnięty.
Cudwnie. nie zmienia to faktu, że jest to TWOJA modyfikacja, a nie element świata KC. Wiec nie pisz, ze mamy pamiętać że w KC występuja TWOJE modyfikacje systemu, bo wiekszośc z nas zwyczajnie o nich nie wie, bo nawet nie grali z Tobą.
Piętro wyżej sam zaproponowałeś że agia jest darem bogów do obrony i walki z potworami (..) I to też modyfikacja i wynika z niej bezsens.
Moja wypowiedź to interpretacja istniejących opisów. W zadnej mierze nie zmienia mechaniki, ani świata gry. Zatem porównanie chybione.
WI to raczej siłą wiary w jakieś bóstwo i znajomość obrządku. Ja nie znam np. o co chodzi w judaizmie (poza tym że istnieje) czy znaczy to że mam 0 WI w judaizmie ?
Niesamowita interpretacja.
Tak. w Judaiźmie masz 0 WI. Tak jak wyznawca asteriusza na Orchii ma 0 WI w Seta. Porównaie z judaizmem co prawda z innego świata i nie oddaje idealnie sytuacji na Orchii ale powiedzmy, ze na potrzebe przykładu mozna to tak naciągnąć skoro juz rzuciłes takim przykładem.
Co zabrania mi powiązanie psa trupa z Marwiaczym Planem Egzystencji
Przeczytaj opis martwiaków. Nie łaczysz trupa, tylko dusze istoty. Z jakiegos powodu na psa nie mozna rzucic stworzenia martwiaka. Może dlatego, ze nie ma duszy w takim rozumieniu jak maja ja ludzie, elfy czy orki ?
Martwiak zabija psa i co się dzieje. Przecież nie ma w opisie umiejętności - 'nie działa na psy koty i świnie'.
Prawa, nie ma. Trzeba jednak zwrócic uwagę w jak skondensowanej formie, z maksymalnie skróconymi opisami zrobiono martwiaki, zeby zmieściły się w MiM. Z tego wzgledu przez analogię zastosowalbym tu ograniczenia podobne jak przy czarze "tworzenie martwiaka". W innym razie...wyobraźmy sobie kościeja z antara. Chyba to Ty nie chciałeś przegięć ?
I wracamy do początku rozmowy. I moich sugestii - że tworzenie hipermaszyn magicznych psuje świat.
"bo tak"
Stworzenie jednej 'dmuchawy' czy podobnej maszyny spowoduje, że inni też będą chcieli coś takiego mieć
To niech mają, kto im broni ?
a to zmienia świat w sposób w jaki nie jesteśmy w stanie przewidzieć.
Dlaczego nie? Podróże morskie wspartymi magicznie statkami bdą szybsze i bezpieczniejsze. Trudne do wyobrażenia ? Przecież dotychczasowy opis świata nie zawierał rozkładu rejsów i czasów podróży, które w ten sposób wywracamy do góry nogami. To jest luka do zapełnienia.
Że statek będzie szybciej pływał - fajnie, albo że w ogóle będzie wytrzymalszy - też fajniejszy. Jeden przykład padł po drodze, że przeliczenie kosztów zbudowania takiej jednostki powoduje, że staje się opłacalna mimo początkowej kasy jaką trzeba na nią wyłożyć.
Jak zaczniesz umagiczniac cały kadłub to cena wzrosnie niebotycznie.
Powoduje to przyspieszenie handlu
No tak. Dzieki temu wieksza szansa, ze dostaniesz na targu egzotyczne owoce. Fajny smaczek w świecie fantasy, nie ?
szybszą wymianę informacji (o ile nie używa się telepatii i przedmiotów magicznych czego chyba nic nie przebije poza łącznością satelitarną)
Czyli na max szybkośc przepływu informacji to nie wpływa.
ale zapomniał o jednym co jest dla zdobywców i ras walczących najważniejsze - umożliwi szybsze przenoszenie wojsk z jednego końca archipelagu na drugi co pozwala na szybsze podboje nowych ziem i łatwiejszą obronę istniejących
Jeżeli inni maja tez dmuchawki, albo martwiacze galery to wszystkim wzrasta maksymalna szybkość.
Dmuchawa może być użyta na lądzie do np. napowietrzania kopalni i krasnoludzkich czy reptiolonich miast - dzięki czemu będzie można kopać głębiej i rozwijać miasta
To by w ogóle tłumaczyło jak możliwe jest dzialanie na wpół podziemnego miasta krasnoludów :)
Co szkodzi na stworzeniu takiej maszyny, która umożliwia unoszenie się w powietrzu na skrzydle
Może coś szkodzi. Moze wiatr jest za słaby albo za silny, zeby czyms takim latać ? A moze dmuchawa za cięzka ?
Przecież kołnierz ze skóry wyprodukować można i wtłoczyć pod niego powietrze.
...to wywołuje wiatr na danym obszarze, a nie kierunkowy strumień powietrza. Pomysł chyba odpada.
Nadmuch do pieców kowalskich
1) koszt. Do napedu statku jest racjonalny, ale tak samo kosztowny przedmiot zamiast miecha? I to jeszcze zeby po całej kuźni wiało przeszkadzajac w pracy ?
To właśnie jest zmienianie świata bez żadnego zastanowienia jak taki 'prosty' produkt magiczny wpływa na świat.
Nie tkai straszny ten wpływ. Chyba, że coś tam jeszcze ukrywasz?

: 24 listopada 2009, 15:48
autor: garfields
Kopiowanie cytatów jest męczące więc odpowiem na Twoje zarzuty po prostu nowym postem.

Maszyna, która dostarcza energię raz wpuszczona w ruch zmieni całkiem świat niezależnie co o tym napiszemy i co o tym myślmy. Bezpieczne źródło energii i nieograniczone w żadne sposób - czy potrafisz wyobrazić sobie jak wpływa na wszystkie dziedziny życia? Z twoich wypowiedzi wynika, że niestety nie. Dmuchawa jest takim takim urządzeniem. Wplynęłaby nie tyko na żeglugę.

Jak to masz w zwyczaju ponownie wdajesz się w roztrząsanie niepotrzebnych elementów (tu te budowle produkowane przez martwiaki) podobnie jak ten bezsensowny spór o to kto na kogo może pisać donos w wątku o Ag-coto-gar. System dopuszcza rozwiązanie budowania przez martwiaki- więc po co się tu czepiasz i na siłe i utrudniasz? Jest w systemie - znaczy jest spotykane. Jakoś sobie 'miejscowi' z problemami, które rzuciłeś, radzą.

Co do szukania nieścisłości , pewnie to co napisałem uważasz za bezsens, ale jest to właśnie polemika z wprowadzaniem magicznych maszyn do świata, ale zdajesz się tego nie pojmować i zarzucasz wszystko od nieznania systemu po nie znanie mechaniki itp. co jest zwykle Twoim głównym zarzutem od momentu pojawienia się na forum i postu w dziale gdzie się wszyscy przedstawiają. Przecież nie zawsze mamy kłaniać się przed tą mechaniką. Każdy MG wprowadza zmiany tam gdzie mu łatwiej. Ty także jesli MG bywasz / bywałeś.
NA jakiej zasadzie sądzisz że uważam nie bo nie . Z definicji podaje kontrargumenty jeśli mi coś nie pasuje. Twoje argumenty w 9 przypadkach na 10 to: nie zgadzam się z Twoją wizją świata, nie znasz zasad, nie znasz KC, nie zmieniaj nic jeśli ja tego nie zmieniałem.

Koszta produkcji dla niektórych nie mają znaczenia. Zawsze znajdzie się ktoś kto będzie w stanie opłacić taki legion ludzi. Jedynym ograniczeniem mogłoby być upomnienie od jakiegoś boga że miejscowi w danym świecie lekko przeginają z pobieraniem PM.
Jeśli mag ma umiejętności umagiczniania i nadania cechy magicznej to dlaczego miałby nie tworzyć użytkowych przedmiotów magicznych - ktoś/coś go ogranicza? A że to drogie, a co to ma za znaczenie. Zbyt na takie przedmioty by powstał w momencie gdy magowie by coś takiego zaczęli produkować. Miesiąc świąteczny w Ostrogarze i gigantyczny targ gdzie jest napisane że można i tam także kupić przedmioty magiczne. Właściciel statku i jednocześnie magicznej busoli też by się cieszył wiedząc zawsze gdzie jest północ. I dalby za to każde pieniądze. Każdy BG cieszy się jak dziecko jak dostanie jakiś przedmiot magiczny. W takim razie powiedz mi skąd się ten przedmiot się wziął? Bo nie z powietrza. Jakiś mag/bóg/istota z odpowiednimi umiejętnościami wyprodukował go. Więc koszt produkcji to drugorzędna sprawa. Pierwszorzędna to ryzyko wybuchu PM i zebrania ich wcześniej.Poza sam zdajesz sobie sprawę, że gildie musza się z czegoś utrzymać nie tyko ze składek członkowskich, ale i z usług, min. z produkcji przedmiotów magicznych. A że to nie istnieje w opisie profesji maga to można sobie wyobrazić na podstawie dostępnych informacji i odrobiny dobrej woli.

W takim razie może przybliżysz mi w jaki sposób magowie / gildie zarabiają pieniądze wg. Twoich pomysłów czy wiedzy o systemie. To byłoby ciekawe. Przecież nie każdy mag jest automatycznie jakimś awanturnikiem, który zbiera pieniądze na 'przygodach'. Jeśli są profesje które mają dostęp do czarów i do umiejętności jak te obie maga spowoduje to w dłuższym okresie czasu powstanie dużej ilości drobnych przedmiotów magicznych. Popyt i podaż. I mówienie, że to niemożliwe jest mijaniem się z prawdą. Równie dobrze dobry stolarz produkowałby 1 stół rocznie, a malarz 1 obraz.

I wpływ maszyn magicznych na świat - to co rzuciłem to pomysły utworzone na szybko. Można by znaleźć pewnie wiele innych zastosowań takiego urządzenia. Szukasz też dziur w całym - jeśli coś jest ciężkie to nie powinno latać, więc dlaczego samoloty się unoszą? Dmuchawa powinna mieć na celu raczej kierunkowe działanie tak żeby ten statek płynął, a nie jeszcze bardziej miał utrudnione poruszanie. Nadmuch dla kuźni - jak najbardziej, duże kuźnie potrzebują dużo powietrza. Można się pokusić o użycie 'bojowe' takiego przedmiotu i celowe rozniecanie ognia. Zresztą sam może zaproponujesz inne , bardziej racjonalne użycia takiej maszyny jeśli moje ci nie pasują, ponieważ to zaproponowane w temacie bardzo spłyca jej działanie. Do jednego rozwiązania.

Nie zastanowisz się przez chwile co spowoduje wprowadzenie takiego rozwiązania do świata. Poza napędzaniem statków, ponieważ jest w tym temacie. Nie dopuszczasz innych efektów wprowadzenia magicznych maszyn których energia jest z definicji niewyczerpana (nie dorzucasz do dmuchającego cherubina węgla)

: 24 listopada 2009, 16:58
autor: Hauerine
Bezpieczne źródło energii i nieograniczone w żadne sposób - czy potrafisz wyobrazić sobie jak wpływa na wszystkie dziedziny życia? Z twoich wypowiedzi wynika, że niestety nie.
Staram się w tym watku ograniczyc do statków i okrętów, bo to watek o statkach i okretach. Przykro mi, że probujesz z tego wyciagać tak daleko idące wnioski.
Jak to masz w zwyczaju ponownie wdajesz się w roztrząsanie niepotrzebnych elementów (tu te budowle produkowane przez martwiaki)
...sam zacząłeś...
podobnie jak ten bezsensowny spór o to kto na kogo może pisać donos w wątku o Ag-coto-gar
Nie donos, tylko OFICJALNE pismo. wyglądąło to komicznie i jak z innego świata (Kryształy Czasu wg. Monty Pythona ?)
System dopuszcza rozwiązanie budowania przez martwiaki- więc po co się tu czepiasz i na siłe i utrudniasz? Jest w systemie - znaczy jest spotykane. Jakoś sobie 'miejscowi' z problemami, które rzuciłeś, radzą.
Doczytaj chocby tekst na który się powołujesz. "System" nie wspomina, ze to rozwiazanie działa bez żadnych ograniczeń, a wręcz odwrotnie i o tym tylko przypomniałem. Że to przypomnienie niezgodne z Twoją linia argumentacji to znaczy, że oczywiście "czepiam sie".
Co do szukania nieścisłości , pewnie to co napisałem uważasz za bezsens, ale jest to właśnie polemika z wprowadzaniem magicznych maszyn do świata, ale zdajesz się tego nie pojmować i zarzucasz wszystko od nieznania systemu po nie znanie mechaniki itp.
Zadałem konkretne pytania.
Przecież nie zawsze mamy kłaniać się przed tą mechaniką.
Skoro zarzucasz, ze mechanika KC cos umozliwia, to oczekuje, ze to uzasadnisz na podstawie mechaniki KC. Inaczej Twój zarzut jest bezzasadny.
MG wprowadza zmiany tam gdzie mu łatwiej.
Jezeli problem pojawił się na skutek Twojej modyfikacji, to jest problem Twojej modyfikacji, a nie KC. Dlatego powinieneś polemizować ze swoimi modyfikacjami.
Twoje argumenty w 9 przypadkach na 10 to: nie zgadzam się z Twoją wizją świata, nie znasz zasad, nie znasz KC, nie zmieniaj nic jeśli ja tego nie zmieniałem.
Nie prawda. Zmieniaj sobie, co mnie to obchodzi? Tylko nie pisz, że nie powinienem wprowadzić czegos opartego na opisie dostępnych czarów, bo to by burzyło świat zbudowany w oparciu o Twoje zmiany. Bo w ten sposób Twój argument wygląda tak: "nie zgadzam się z twoja wizja świata, bo chociaz jest zgodna z zasadami i mechanika KC, to nie pasuje do zmian, które ja wprowadziłem do KC i dlatego twoja propozycja psuje świat KC".
Koszta produkcji dla niektórych nie mają znaczenia. Zawsze znajdzie się ktoś kto będzie w stanie opłacić taki legion ludzi.
Zawsze mi się zdawało, ze w rachunku ekonomicznym koszt produkcji ma niebagatelne znaczenie. Widocznie wprowadziłes zmiany, nie tylko w KC, ale i w ekonomii i dlatego moja wizja świata nie pasuje do zmian, kóre wprowadziłeś.
Jeśli mag ma umiejętności umagiczniania i nadania cechy magicznej to dlaczego miałby nie tworzyć użytkowych przedmiotów magicznych - ktoś/coś go ogranicza?
Nadanie cechy ma od 10 POZ. Zgodnie z Twoją wizją nadaje cechy magiczne jak jeszcze nie ma tej zdolności ?
Poza sam zdajesz sobie sprawę, że gildie musza się z czegoś utrzymać nie tyko ze składek członkowskich, ale i z usług, min. z produkcji przedmiotów magicznych.
...ze szkoleń na POZ, z handlu formułami czarów, z kontroli handlu PM. Mają pare opcji. Handel przedmiotami magicznymi to tylko jedna z gałęzi ich działaności. Ryzyko, potrzebny poziom umiejetności do stworzenia nowego przedmiotu sa na tyle wysokie, że nie produkuje sie ich masowo i mało który mag potrafi je zrobic (nawet z tych powyżej 10 POZ).
W takim razie powiedz mi skąd się ten przedmiot się wziął? Bo nie z powietrza.
Przedmioty magiczne są dość trwałe. Gromadza sie w społeczeństwie przez pokolenia. to nie czajniki, kóre się co chwila wymienia.
Jeśli są profesje które mają dostęp do czarów i do umiejętności jak te obie maga spowoduje to w dłuższym okresie czasu powstanie dużej ilości drobnych przedmiotów magicznych.
Mogą rzucac czary na czyjeś zamówienie, mogą robić magiczne miksturki. Jest pare opcji.
Dmuchawa powinna mieć na celu raczej kierunkowe działanie tak żeby ten statek płynął, a nie jeszcze bardziej miał utrudnione poruszanie.
wiatr na danym obszarze, w okreslonym kierunku.
Zresztą sam może zaproponujesz inne , bardziej racjonalne użycia takiej maszyny jeśli moje ci nie pasują, ponieważ to zaproponowane w temacie bardzo spłyca jej działanie.
wolałbym, zeby ten temat był naprawde o statkach.
Nie zastanowisz się przez chwile co spowoduje wprowadzenie takiego rozwiązania do świata.
Skad wiesz ?
Nie dopuszczasz innych efektów wprowadzenia magicznych maszyn których energia jest z definicji niewyczerpana (nie dorzucasz do dmuchającego cherubina węgla)
A na Orchii w ogóle jest węgiel ?

: 24 listopada 2009, 17:45
autor: garfields
:)
Hauerine napisał/a:
Bezpieczne źródło energii i nieograniczone w żadne sposób - czy potrafisz wyobrazić sobie jak wpływa na wszystkie dziedziny życia? Z twoich wypowiedzi wynika, że niestety nie.
Staram się w tym watku ograniczyc do statków i okrętów, bo to watek o statkach i okretach. Przykro mi, że probujesz z tego wyciagać tak daleko idące wnioski.
niestety - taka maszyna powoduje daleko idące skutki stąd takie wnioski :)

System dopuszcza rozwiązanie budowania przez martwiaki- więc po co się tu czepiasz i na siłe i utrudniasz? Jest w systemie - znaczy jest spotykane. Jakoś sobie 'miejscowi' z problemami, które rzuciłeś, radzą.
Doczytaj chocby tekst na który się powołujesz. "System" nie wspomina, ze to rozwiazanie działa bez żadnych ograniczeń, a wręcz odwrotnie i o tym tylko przypomniałem. Że to przypomnienie niezgodne z Twoją linia argumentacji to znaczy, że oczywiście "czepiam sie".
Trochę się jednak czepiasz. I nie jest niezgodne z moją argumentacją.
Przecież nie zawsze mamy kłaniać się przed tą mechaniką.
Skoro zarzucasz, ze mechanika KC cos umozliwia, to oczekuje, ze to uzasadnisz na podstawie mechaniki KC. Inaczej Twój zarzut jest bezzasadny.
Więc każdą mała propozycję na np. przedmiot magiczny mam przedstawiać w postaci - mag bierze to i ten czar, rzuca tydzień, używa umiejętności x, żeby osiągnąć efekt Y. Cel takich opisów jest żaden, a fajny przedmiot/rzecz traci swoją aure tajemniczości.
MG wprowadza zmiany tam gdzie mu łatwiej.
Jezeli problem pojawił się na skutek Twojej modyfikacji, to jest problem Twojej modyfikacji, a nie KC. Dlatego powinieneś polemizować ze swoimi modyfikacjami.
Zgodnie z tym nie powinienem polemizować z Twoimi i niczyimi propozycjami ponieważ są zgodne z wizją autora przedmiotu, miejsca, wątku, a nie moją. Nawet jeśli pomysły są nieprzemyślane?
Zmieniaj sobie, co mnie to obchodzi? Tylko nie pisz, że nie powinienem wprowadzić czegos opartego na opisie dostępnych czarów, bo to by burzyło świat zbudowany w oparciu o Twoje zmiany. Bo w ten sposób Twój argument wygląda tak: "nie zgadzam się z twoja wizja świata, bo chociaz jest zgodna z zasadami i mechanika KC, to nie pasuje do zmian, które ja wprowadziłem do KC i dlatego twoja propozycja psuje świat KC".
Nie pisze że masz nie wprowadzać - pisze że wprowadzenie niektórych rozwiązań powoduje trochę większe skutki niż napędzanie okrętu magicznie generowanym wiatrem z przedmiotu.

Zawsze mi się zdawało, ze w rachunku ekonomicznym koszt produkcji ma niebagatelne znaczenie. Widocznie wprowadziłes zmiany, nie tylko w KC, ale i w ekonomii i dlatego moja wizja świata nie pasuje do zmian, kóre wprowadziłeś.
Pojechałeś za daleko z interpretacją moich słów - koszta mają znaczenie tyle, że Twoje zdanie jest takie i wynika z twoich postów, że nie opłaca się nikomu produkować wcale przedmiotów magicznych na sprzedaż bo to nieopłacalne. A to już jest co najmniej nowa ekonomia.
Jeśli mag ma umiejętności umagiczniania i nadania cechy magicznej to dlaczego miałby nie tworzyć użytkowych przedmiotów magicznych - ktoś/coś go ogranicza?
Nadanie cechy ma od 10 POZ. Zgodnie z Twoją wizją nadaje cechy magiczne jak jeszcze nie ma tej zdolności ?
Nie napisałem nic takiego. A szkoląc się w gildii na 10 poz to umiejętność dostajesz 'z powietrza' ? Chyba musisz podjąć kilka prób wcześniej aby zrozumieć zasadę tworzenia przedmiotów magicznych.
(..) szkolenia na POZ, z handlu formułami czarów, z kontroli handlu PM. Mają pare opcji. Handel przedmiotami magicznymi to tylko jedna z gałęzi ich działaności. Ryzyko, potrzebny poziom umiejetności do stworzenia nowego przedmiotu sa na tyle wysokie, że nie produkuje sie ich masowo i mało który mag potrafi je zrobic (nawet z tych powyżej 10 POZ).
Tak. Oczywiście - jednak jak ktoś potrafi - to je produkuje i sprzedaje za ciężkie pieniądze. Więc są w obrocie.
W takim razie powiedz mi skąd się ten przedmiot się wziął? Bo nie z powietrza.
Przedmioty magiczne są dość trwałe. Gromadza sie w społeczeństwie przez pokolenia. to nie czajniki, kóre się co chwila wymienia.
I nie powstają nowe - bomba!
Jeśli są profesje które mają dostęp do czarów i do umiejętności jak te obie maga spowoduje to w dłuższym okresie czasu powstanie dużej ilości drobnych przedmiotów magicznych.
Mogą rzucac czary na czyjeś zamówienie, mogą robić magiczne miksturki. Jest pare opcji.
Także i to jest racja - jednak niech co 10 mag wyprodukuje jakiś magiczny przedmiot, 1 raz na rok, w ciągu kilku lat swojego życia to tych przedmiotów pojawi się trochę.
Nie dopuszczasz innych efektów wprowadzenia magicznych maszyn których energia jest z definicji niewyczerpana (nie dorzucasz do dmuchającego cherubina węgla)
A na Orchii w ogóle jest węgiel ?
[/quote]
Pewnie wszyscy w domach palą łajnem opasów. Nie ma czarno na białym, że jest ani w MiM ani w dyskietkowej wersji. Ciekawe czym palą krasnoludy w swoich piecach! No dramat - więc węgla nie ma bo o tym nie napisał AS !
:)

: 24 listopada 2009, 20:34
autor: avnar
Głowa mnie boli:(
Niezależnie od wybranej wersji seryjna produkcja artefaktów jako remedium na wszystko jest bez sensu.