Strona 6 z 14

: 28 lutego 2014, 07:20
autor: Denver
Den'ver chwyta mocniej swój topór, tym razem chętnie sprawdzi swoje zdolności walki wręcz

: 28 lutego 2014, 10:44
autor: Dobro
Cisza zaległa w Mrocznej Puszczy. Promienie południowego słońca leniwie docierały do starego traktu kupieckiego, jedynej pozostałości po latach świetności tego lasu. Galdor cicho niczym mysz wśród kotów przyskoczył do dużego, pobliskiego drzewa i ukryty za nim przygotował się do strzału. Po drugiej stronie traktu ukrył się Nagro, ledwie wystający z gęstwiny krzaków.

Reszta zaś skupiła się wokół jednego wozu, ustawiając go w poprzek drogi i stając plecami do niego. Przez chwilę nic się nie działo... aż strzała z głośnym stuknięciem uderzyła w wóz, o szerokość ludzkiej dłoni omijając głowę Braki.

Zaraz za strzałą, spomiędzy przydrożnych krzaków, skał i drzew wypadła banda orków, krzycząc, rycząc i wywijając bronią. Różnili się jednak od typowych orków; ci mieli na twarzach i tarczach ślad białej dłoni, byli więksi, jakby masywniejsi od innych, znanych plemion orków. Ich szable na końcu były wykrzywione pod kątem 90 stopni.
Nadciąga fala orków; na oko jest ich 15, biegną od frontu - a raczej szarżują w formacji klinu, jakieś 30 m od was. Wyglądali, jakby się od dawna czaili na karawanę. Kostkologia wieczorem, jak chcecie podjąć inne akcje to jest jeszcze na to czas.

: 28 lutego 2014, 11:40
autor: Araven
Dwalinie, Den`verze musimy ochraniać Nargo i Wilbura, będą strzelać zza naszych pleców.
Albo stańmy przy wielkim drzewie albo jakimś wozie by móc chronić naszych snajperów.
Stańmy w półokręgu by maksymalnie 2 lub 3 orków mogło jednego z nas atakować.

Proponuję:
Trzech rębaczy, 2 strzelców. Tak się proponuję ustawić malcy będą chronieni przez nas.
Ja strzelę ile razy mogę, potem zmieniam broń na tarczę i miecz.
Akceptujecie plan?

: 28 lutego 2014, 11:46
autor: Denver
Techniczny: czy jak zmienię się w niedźwiedzia, to jest szansa na wzbudzenie co najmniej konsternacji w przeciwniku? Można by to było wykorzystać, tylko trzeba zgrać sporo rzeczy i chciałbym to wiedzieć przed dalszą rozgrywką.

: 28 lutego 2014, 12:10
autor: deliad
Nargo preferuje ostrzał z ukrycia, ale może równe dobrze strzelać z drzewa otoczonego kordonem obrońców.

: 28 lutego 2014, 15:54
autor: Dobro
Możliwe, że orki przystopują, gdy zobaczą wielkiego wściekłego niedźwiedzia... lub, że w ogóle ich to nie ruszy. Zależy od rzutów

: 28 lutego 2014, 16:39
autor: Denver
Zarzyzykuję świadomą przemianę i zobaczymy co z tego wyjdzie.

: 28 lutego 2014, 22:26
autor: Dobro
Rozszalały niedźwiedź uderzał potężną łapą w atakujących go orków, które starały się okrążyć walczącego niedźwiedzia. Pozostałe zaś orki skupiły się na kulących się przy wozach krasnoludach, gdyż te blokowały dostęp do czających się z tyłu łuczników. Wtem ze trzech orków zniknęło w krzakach, reszta zaś przegrupowała się i walczyła zaciekle; na każdego przypadał bowiem jeden ork, oprócz Den'vera, który zmagał się aż z trzema na raz.
Orki pomimo ran szykują się do kolejnego starcia. Co czynicie? btw chcecie sami opisywać efekty walki?
Spoiler!
Przed walką: ustawianie pozycji; przygotowania do ostrzeliwania najeźdźców; przemiana w niedźwiedzia.

Runda 1.
Den'ver: przemiana w niedźwiedzia skutkuje chwilowym zwolnieniem szarży; orki tracą impet i skupiają się na zmiennokształtnym. Jest trzech okrów na jednego beorninga.
Den'ver: walka 3 + 2 za przemianę, + 1 za kości Fate, razem 6. Ork obrona 3 + 1 za poziom trudności = 4. Czyli 6 - 4 = 2, sukces. Przyjmuję, że podczas walki Niedźwiedź dostał 6 presji i 1 obrażeń (stłuczenia, obicia, siniaki, płytkie cięcie), zaś orki 3 presji + 4 obrażenia, czyli mają ciężkie rany. Przegrupowują się i starają się wycofać.

Galdor: strzał z łuku. Strzelanie 2 + 1 ze sztuczki +0 za kości Fate przeciwko orkowi: poziom +1, obrona 1. Czyli 3 - 2 = 1, sukces. Ork dostaje w rękę, ale jest nadal zdolny do walki i walczy z krasnoludami. Kontra: ork łucznik strzela w pozycję Galdora, 2 z um + 2 na kościach Fate przeciwko 2 za poziom trudności i +3 obrona daleka, porażka. Strzała wbija się obok strażnika.
Nagro: strzał z łuku. 4 + 1 + 2 z kości Fate = 7, przeciwko 1 za poziom trudności + 1 za obronę orka z daleka. 7 - 2 = 5, ogromny sukces. Strzała zabija orka. Brak kontry, tylko jeden łucznik u przeciwników.
Wilbur: strzał z kuszy 3 + 2 za sztuczkę + 1 za kości Fate = 6, przeciwko 1 za poziom trudności + 2 za obronę: 6 - 3 = 3, duży sukces, strzała zadaje ciężkie obrażenia orkowi. Brak kontry, tylko jeden łucznik u przeciwników.
Dwalin: atak specjalny, tj podskok i uderzenie z bańki: 4 + 1 za kości fate = 5 przeciwko 2 za poziom trudności + 2 za obronę = 5 - 4 = 1, sukces. Ork się przewraca, ale nie jest ogłuszony. Kontra: drugi ork atakuje Dwalina: 3 + 1 przeciwko 1 poziom trudności i 4 obrona Dwalina, czyli 0, brak rozstrzygnięcia.

Krasnoludy: dwóch lekko rannych, jeden ciężko, pięcioro bez obrażeń (poszło na presje).
Orki: 4 lekko ranne, 3 ciężko ranne, 3 zabite, 5 zdolnych do walki

: 28 lutego 2014, 22:46
autor: Araven
Nargo miej oko na tych co zwiali do lasu, mogą wrócić.
Galdor przechodzi do walki mieczem i tarczą, atakuję najbliższego orka.

: 01 marca 2014, 08:17
autor: deliad
Schylony Nargo pomknął za orkami, którzy skoczyli w las. Być może chcieli go okrążyć, on jednak wolał polować niż być zwierzyną łowną.

: 01 marca 2014, 13:28
autor: Denver
Den'ver sukcesywnie dobija walczących z nim orków, potem, jesli nie będzie cięzko ranny, pomoże innym.

: 03 marca 2014, 21:26
autor: Dobro
Gdy rozszalały niedźwiedź walił pazurami na prawo i lewo, co rusz odganiając się od walczących równie zaciekle orków, Galdor ruszył z pomocą do rannego orka, który niemal powalił Brakę. Wkrótce krzywa szabla zadzwoniła o miecz strażnika.

Nagro wbiegł w ciemny las; mijając z lewej strony miejsce ataku. Bardziej wyczuł niż zauważył ruch po swojej lewej stronie. Błyskawicznie, instynktownie padł na ziemię. W miejscu, gdzie przed chwilą była jego głowa, świsnęła szabla, wbijając się w pień i pokrywając potylicę człowieka drobinkami odłupanego drewna.

Podeszli tak szybko i cicho, niemożliwe! - przemknęła myśl przez głowę Wosa, który już przeturlał się i odbijając się mocno rękami od ziemi odbił się i wstał, dobywając krzemienny toporek. Naprzeciw niego stało dwóch orków, trzeci zaś coś gadał za nimi, z rękami uniesionymi ku górze.

Wilbur kątem oka dostrzegł co się dzieję z Nagro, więc przeładował broń i przykładając kuszę do policzka, wszedł przez krzaki, mierząc do zielonoskórych. Nagle poczuł ostre zawroty głowy, które powaliły go na ziemię. Hobbit skulił się i trzymając się za głowę krzyczał z bólu.

Dwalin dobył obu mieczy i skoczył na powalonego przed chwilą przeciwnika, odrąbując mu głowę.

Szala zwycięstwa przechyliła się ku broniącym. Tylko trzech orków było w pełni sił, reszta padała pod wściekłymi ciosami obrońców; ci zaś, co odnieśli lekkie rany rzucili się do panicznej ucieczki (2).
Spoiler!
Runda druga.
Den'ver dostał jeszcze 2 obrażenia. Łącznie ma 3 obrażenia, czyli lekkie rany. W kontrataku śmiertelnie ranił 1 orka który się wykrwawia, 1 lekko który się rzuca do ucieczki, 1 zabił.

Galdor: walka broń biała 4, kości fate 0, przeciwko poziom trudności 0, obrona orka 2, razem 4 - 2 = 2, sukces, ork dostaje 2 obrażenia i ma ciężkie rany, krasnolud dobija, ork martwy.

Wilbur: wola 0, żadnych modyfikatorów dodatnich obronnych na magię, przeciwnik 3 + 1 za kości fate - 1 za poziom trudności: razem 3 przeciwko 0, sukces; Willbur jest porażony magią.

Dwalin: walka 4 - 1 kości Fate przeciwko 2 obrony, razem 1, czyli sukces, ork zbiera obrażenia i zostaje dobity.

Nagro: 3 + 1 percepcji i spostrzegawczości, test był na poziomie 3, czyli 4 - 3 = 1, sukces, uniknięcie ataku z zaskoczenia, broń dobyta, trzech przeciwników na 1, inicjatywa po stronie orków.

: 03 marca 2014, 21:37
autor: Denver
co mi podpowiada zwierzęcy instynkt? sa jacys wrogowie w pobliżu czy wszyscy uciekają/ uciekli?

: 03 marca 2014, 21:41
autor: Dobro
Ogłuszający ryk rozdarł się po lesie. Ogromny, prawie półtorej razy większy od przeciętnego niedźwiedź wspiął się na tylne łapy i rozglądał się wokoło. Widział małe istoty, zupełnie dla niego niegroźne. Zaś po lewej stronie, za krzakami, coś strasznie cuchnęło odorem śmierci i zepuscia. Den'ver w postaci niedźwiedzia poczuł, że nie wszyscy przeciwnicy są zabici; tam w krzakach z pewnością jeszcze ktoś został.

: 04 marca 2014, 06:16
autor: deliad
Nargo wycofuje się do wozów i staję razem z krasnoludami. Chyba czas uciekać.