Strona 6 z 31
: 12 sierpnia 2014, 23:20
autor: Keth
Jaka konkurencja?
Potomkowie reptillionów wygnanych z Ostrogaru

: 12 sierpnia 2014, 23:24
autor: koszal
No dobra, przyznaję się, to ja jestem agentem konkurencji. Dostałem od nich 54 tysiące na antyreklamę.
Tak z ciekawości, pytanie do tych, co to się znają- ile kosztowałoby stworzenie i wbicie się na rynek z grą na przeglądarkę, jakich ostatnio pełno w realiach KC?
Zakładając, że nie trzeba wykupić praw autorskich?
Tak sobie myślę, że jeśli koszta nie byłyby zbyt wielkie, to i to jest metoda na start, a z ewentualnego zysku potem wydać powieść. A grono jakie szerokie by było

: 12 sierpnia 2014, 23:50
autor: Dobro
[offtopic]Nie macie uczuć, że się tak nabijacie!
Btw ja tam się nie boję o konwersję Conana na Fate, mam gdzieś 80 letnich wyjadaczy wychowanych na Conanie, a już na pewno nie przyjdą mi do domu i f ijsd jisdJOgDJghisofyhew8upy f efeiohsdu[e89w3tu3GSWE
(w tle odgłosy uderzania głową o klawiaturę) [/offtopic]
: 13 sierpnia 2014, 00:35
autor: Keth
Sądzę, że dzierżone przez Szyndlera książeczki okazały się decydującym impulsem, by po dwóch dekadach opublikować coś własnego. Teraz rozumiem też, dlaczego akurat 13/26 tomów (grubych) - honor nakazywał wydanie czegoś obszerniejszego niż wzmiankowane książeczki
[center]

[/center]
Dobra, a teraz serio - za nasz wkład w promocję KC poprosimy na rzecz portalu o 10% z 55k oraz 10% zysków ze sprzedaży powieści w ciągu pierwszych dziesięciu lat jej dystrybucji
Wybaczcie tę chwilę złośliwej uszczypliwości, to efekt lektury wątku na Poltergeiście, gdzie klika podkupionych przez konkurencję hejterów zjeżyła mi swymi wywodami włos na głowie

: 13 sierpnia 2014, 10:14
autor: Treant
Ja zrozumiałem tę konkurencję nieco inaczej - nie jako wydawców innych książek w realiach jakiegoś systemu RPG, ale wydawnictwa MAG, które spieprzyło podręcznik (pisałem o tym tu:
http://krysztalyczasu.pl/forum/viewthre ... post_53818 ) i fakt, że autorowi mogłaby się jednak udać reaktywacja KC jest dla nich niemiłą informacją do przełknięcia.
: 13 sierpnia 2014, 10:30
autor: 8art
A ja mysle ze im to wisi i powiewa, bo nie maja juz zadnych praw autorskich do KC. Zejdzmy na ziemie. Mam nadzieje, ze autor napisal tak w formie zartobliwego komentarza, a nie jest oderwany od rzeczywistosci.
: 13 sierpnia 2014, 10:40
autor: Dobro
Jedno trzeba przyznać: wieść o zbiórce rozniosła się piorunującym tempem we wszystkich ważniejszych mediach z branży gier fabularnych. Fale hejtów, jak i słów popierających przelała się przez Internet Jest w tym jakaś metoda, bo wiele osób będzie chciało kupić, by samemu sprawdzić, czy powieść ze stajni A.S. będzie - jak to przepowiadają guru polskiego świata RPG - totalną klapą, albo naprawdę dobrym dziełem i bazą do gry (lub też coś pomiędzy tym a tym). Wbrew pozorom, większość graczy RPG to ludzie inteligentni, myślący sami za siebie, więc nie do końca dadzą się zwieść przez "czarny pr" Poltera, chcąc mieć samemu podstawę do wylewania wiadra pomyj - lub kłanianiu się w pokorze i wysyłaniu czekoladek w podzięce autorowi za super książki.
Tak sobie myślę, że może jesteśmy zwodzeni za nos, i wszystko to miało takie być, by właśnie wzbudzić takie emocje i zainteresowanie?
Intrygujące.
: 13 sierpnia 2014, 11:35
autor: koszal
Konkretnie to w powieści upatruję nie sukcesu jako dzieła wybitnego.
Uważam, że byłaby ciekawym, fabularyzowanym bestiriuszem i świata opisem. I jako taka będzie przydatna. Jeśli będzie.
Jednakże sam podręcznik winien ukazać się możliwie jak najszybciej.
: 13 sierpnia 2014, 12:14
autor: wasut
Owszem - też uważam że książka będzie raczej bardzo bogatym uzupełnieniem świata. Trochę, jak było wspomniane, od tyłu jest to robione, bo to dla przykładu WFRPG też ma serię książek lepiej czy gorzej pisanych ale fani systemu w większości są zaznajomieni z przygodami chociażby takiego Gotreka, prawda? Ale książki były po sukcesie erpega dopiero. Trzeba też mieć na uwadze jednak bazę graczy jaką ma Warhammer, ale jak na Polski rynek to nie jest strasznie złe podejście. Jest inne, a to ważne. Inność wywołuje ciekawość. Trzymać kciuki teraz, żeby Artur udostępnił swoje rozdziały po poważnej selekcji, aby warsztatowo i językowo były czytelne dla ogółu. Pamiętajmy, że KC mają też swoją nomenklaturę, którą my rozumiemy, takie samozauważanie i zauważanie dla nas jest absolutnie jasne, a dla człowieka "z zewnątrz"? Będzie to jakieś mało maślane bez sensu, w krótkiej formie nie ma co podawać rozdziału z wyjaśnieniem. Bo nie chodzi o to żeby teraz ukazać świat. Nie. Świat czytelnik pozna w książce. Teraz musi poznać warsztat. Ma być czytelnie i chwytliwie. Jak w tym starym kawale, kiedy Pani w klasie kazała dzieciom napisać opowiadanie w którym będą zwarte wątki: władza, religia, miłość i tajemnica. I Jasiu napisał:"Ktoś zgwałcił Królową! O Boże! Kto?".
Moja rada to sama treść, bez wchodzenia w statystykę, zliczania ilości wojsk czy wymieniania nazw ras, krain, whatever. To ma się obronić literacko. Bo fani chcą sprawdzić czy się da czytać, i odnosić to będą do powążnych pozycji skoro się wkleiło nieopatrznie polskiego Tolkiena. A do tego hejterzy wezmą z tego każdy akapit i każde zdanie i zjadą po całości. Nieważne czy będzie złe, czy nie. I na to też Autor musi się przygotować i dać coś co się będzie broniło samo.
Co do śmichów chichów na konkurencję. Może słowo samo w sobie nie jest najszczęśwliwsze w tej sytuacji, ale punkt widzenia rzeczywiście może być dobry. Legenda fandomu wszak niesie, że to co zrobił MAG to najlepsze co się dało, bo ani materiał nie pozwalał na szaleństwa bo był chaotyczny, porwany i nielogiczny, ani autor nie rozumiał prawdziwego RPG i się ciskał. Teraz gdyby AS rzeczywiście ziścił swe marzenia i doprowadził do wydania KC z planowaną otoczką, pokazując, że to ma ręce i nogi, no to kilka postaci uważanych, czy też uważających się za legendy fandomu, troszku by z ołtarzyków pospadały... a tłuste koty mają już swoje przyzwyczajenia.
: 13 sierpnia 2014, 13:16
autor: czegoj
Podobno jest duża szansa, że fragmenty pojawią się dziś w sieci. Ja już jestem po lekturze, jednak muszę poczekać z ocenami. Poczekać oczywiście na Was.
: 13 sierpnia 2014, 14:13
autor: wasut
Tak po głębszym zastanowieniu mogę powiedzieć co by się jeszcze przydało aby się ukazało na polakpotrafi. W sumie pisałem to trochę mniej wyrafinowanie w powyższych postach, ale teraz będzie jasno. Budżet. Jak pisałem, aby nikt się nie czuł robiony w wała. Krótka zwięzła adnotacja albo tabelka, że pieniądze są potrzebne na to, tamto, sramto: grafika, edycja, korekta, druk, łamanie, dystrybucja etc. Tyle na to tyle na tamto, a tyle na czekoladę dla dzieci. Krótko i zwięźle. Bo jak rozumiem kwota 55tysi się skądś wzięła. A to pozwoli potencjalnym donatorom cuć się traktowanym poważnie, a i sam projekt nabierze takiego bardziej konkretnego zacięcia i unaoczni że kwota na wydanie książki nie wzięła się z palca.
: 13 sierpnia 2014, 14:57
autor: koszal
Wasut zaraz po takiej budżeto-rozpisce posypało by się wiadro pouczeń, co gdzie można było u kogo za piecem zrobić taniej, że autor chcwiy i takie tam. Jak dla mnie ma pozostać tajemnica.
: 13 sierpnia 2014, 15:08
autor: czegoj
Ja też średnio lubię zaglądanie do cudzego portfela. Jak komuś rzucasz na tacę, czy do kapelusza to też chcesz wiedzieć ile wydał na koszyk, czy kapelusz. Dla mnie to bez znaczenia, albo coś bierzesz albo nie. Albo za coś płacisz albo nie. Zwłaszcza, że tu jest jeszcze dodatkowa sprawa - zwrot kosztów w przypadku nie zebrania sumy. A po cóż inni mają wiedzieć, co i za ile. Jeśli chcą zrobić coś podobnego to niech pokuszą się o porządny biznesplan.
Już chyba prędzej zrobiłbym coś takiego po zebraniu sumy i rozliczeniu projektu.
: 13 sierpnia 2014, 16:10
autor: 8art
To nie projekt na grant z EU tylko crowfunding. Rltez uwazam, ze bez znaczenia jest upublicznianie budzetu, bo hejterzy i tak zjechaliby to rowno, a bo w drukarni Waldka z Koziej Wolki piec zl taniej by bylo, a bo grafiki drogie itp itd.
: 13 sierpnia 2014, 16:18
autor: kaceto
Bez patrzenia w detale (mnie też nie interesuje na co te 55k będzie wydane) widać, że coś tu nie tak może być, np. progi:
- 10 000zł za wydanie elektroniczne książki? Różne projekty wspierałem i ebooki nigdy tyle nie kosztowały.
- 10 000zł za appendixy? Drobne notatki są najwyraźniej w cenie.
- 15 000zł za 20 dodatkowych grafik? Oby to były dzieła JM i z licencją na dowolne wykorzystanie w jakichkolwiek produktach związanych z KC.
Do tego niejasne określenie odnośnie RPG, autor jest przygotowany do Złotej Edycji jeśli nastąpi "Wyraźny sukces projektu i książki" - wyraźny, czyli jaki? Próg 100 000zł? To nawet legendarna MiM, nie ograniczająca się do jednego systemu - nawet ona nie zebrała 100 000 zł.
Bardzo chciałbym powrotu KC, mam do nich olbrzymi sentyment, ale to wszystko jest takie niepewne, tak dziwnie wygląda, że pozostaje tylko czekać i mieć nadzieję, że nawet jak to nie wypali, to Złota Edycja Kryształów Czasu będzie miała swoją zbiórkę.