Centrala PBF
Od dłuższego czasu mam ochotę pograć w Legendę Pięciu Kręgów. Jeżeli znalazłaby się czwórka-piątka chętnych graczy, to zaraz po "Korsarzach" mogłaby ruszyć przygoda.
Mechanika z 3 edycji. Dowolne klany. Duży nacisk na fabułę i grę etykietą oraz wczuciu się w samuraja danego klanu. Sesja raczej dłuższa.
Mechanika z 3 edycji. Dowolne klany. Duży nacisk na fabułę i grę etykietą oraz wczuciu się w samuraja danego klanu. Sesja raczej dłuższa.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Jednak 2ed, spóźniłem się z zakupem i mam tylko 2 :'(.
Suriel: może do miesiąca znajdziesz trochę czasu
Suriel: może do miesiąca znajdziesz trochę czasu
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Zobaczymy może mi się gracze nie zbiorą do sesji w Maga i może zabiją mi jakąś postać w Pbf. Jak na razie strasznie żałuję, bo w L5K grałem ze trzy razy na krzyż w życiu i strasznie polubiłem głębię niuansów: etykiety, obowiązku i moralności kontra pragnienia.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
No więc w niedzielę zmarła mi babcia i jadę na pogrzeb jutro. Tak więc pewnie mogę być w kratkę, chociaż będę się starał być normalnie aktywny. Ale wiecie jak to jest - spędy i długie rozmowy rodzinne... Blah...!
A każdemu, kto chciałby mi współczuć czy składać kondolencje, powiem, iż babcia miała sporo lat i była bardzo schorowana. Na pewno teraz jej lepiej, gdziekolwiek jest. Anyway, people die. Happens.
A każdemu, kto chciałby mi współczuć czy składać kondolencje, powiem, iż babcia miała sporo lat i była bardzo schorowana. Na pewno teraz jej lepiej, gdziekolwiek jest. Anyway, people die. Happens.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]
Hej,
myślę nad sesją w klimatach starożytnej Grecji. W zamierzchłych czasach uwielbiałem ten klimat i nawet kilka lat temu próbowałem popełnić PBF w tych klimatach, ale nie wyszło.
Niedawno w ręce wpadły mi materiały z tego PBF-a, więc zatęskniłem
Bohaterowie wcielaliby się w herosów, którym patronuje 1 z 6 bogów. Każde z bóstw doświadcza (czyli obdarowuje swoją mocą) herosa w zupełnie inny sposób (coś na kształt klasy postaci), toteż rozgrywka dla każdego z nich będzie zgoła odmienna.
Posiadam przygotowanych 6 bóstw (czyli klas postaci do wyboru, w uproszczeniu) i kilka pomysłów na sesje...bez problemu można rozegrać jednostrzał, jak również, gdy się nam spodoba, traktować go jako preludium do czegoś dłuższego.
PBF czysto storytellingowy - bez cyferek, które na wszystko wpływają, be rzutów kośćmi. I, jako wychowany na szkole storytellingu, chciałbym posty w stylu Keth-a, czy deliada z "Sieci Pająka" (przytoczyłem ich przykłady, gdyż tę sesję znam) - czyli opisówka, nie deklaracje dwu zdaniowe
PLANOWANY START: koniec sierpnia/wrzesień.
CZĘSTOTLIWOŚĆ POSTÓW: 1 dziennie, czasem częściej.
ILOŚĆ GRACZY - minimum 2, maksimum 4.
Jeśli macie pytania, śmiało.
myślę nad sesją w klimatach starożytnej Grecji. W zamierzchłych czasach uwielbiałem ten klimat i nawet kilka lat temu próbowałem popełnić PBF w tych klimatach, ale nie wyszło.
Niedawno w ręce wpadły mi materiały z tego PBF-a, więc zatęskniłem
Bohaterowie wcielaliby się w herosów, którym patronuje 1 z 6 bogów. Każde z bóstw doświadcza (czyli obdarowuje swoją mocą) herosa w zupełnie inny sposób (coś na kształt klasy postaci), toteż rozgrywka dla każdego z nich będzie zgoła odmienna.
Posiadam przygotowanych 6 bóstw (czyli klas postaci do wyboru, w uproszczeniu) i kilka pomysłów na sesje...bez problemu można rozegrać jednostrzał, jak również, gdy się nam spodoba, traktować go jako preludium do czegoś dłuższego.
PBF czysto storytellingowy - bez cyferek, które na wszystko wpływają, be rzutów kośćmi. I, jako wychowany na szkole storytellingu, chciałbym posty w stylu Keth-a, czy deliada z "Sieci Pająka" (przytoczyłem ich przykłady, gdyż tę sesję znam) - czyli opisówka, nie deklaracje dwu zdaniowe
PLANOWANY START: koniec sierpnia/wrzesień.
CZĘSTOTLIWOŚĆ POSTÓW: 1 dziennie, czasem częściej.
ILOŚĆ GRACZY - minimum 2, maksimum 4.
Jeśli macie pytania, śmiało.
A jakie bóstwa miałbyś przygotowane? I czy widzisz je bardziej w bardziej pierwotnej wersji jak np przedstawia to Homer, czy w tej oswojonej i poprawnej politycznie, którą postulowali filozofowie? Ciekaw jestem tego...
Generalnie idea jest interesująca i sam prowadziłem kilka podobnych przygód - choć opierałem się na innych, bliższych moim zainteresowaniom, mitologiach (głownie Nordyckiej i Egipskiej). Dlatego właśnie ciekawi mnie ujęcie, w jakiej chcesz potraktować ten szczególny panteon.
Przyznam, że sam mam swoje preferencje - ale podzielę się nimi później.
Generalnie idea jest interesująca i sam prowadziłem kilka podobnych przygód - choć opierałem się na innych, bliższych moim zainteresowaniom, mitologiach (głownie Nordyckiej i Egipskiej). Dlatego właśnie ciekawi mnie ujęcie, w jakiej chcesz potraktować ten szczególny panteon.
Przyznam, że sam mam swoje preferencje - ale podzielę się nimi później.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]
Atena, Artemida, Hermes, Ares, Apollo, Hekate.A jakie bóstwa miałbyś przygotowane?
Dla przykładu: grając pod patronatem Apolla, posiadamy boski instrument (do wyboru: lira, kitara, flet), którym możemy zahipnotyzować osobę i nią kierować, samemu będąc 'w transie', nie mogąc wykonywać akcji (czyli gramy na PBF-ie daną postacią) + mamy możliwość otaczać aurami sojuszników w czasie walki (tak, coś jak Bard).
Jako heros Ateny posiadamy magiczną włócznię, dzięki której jesteśmy w stanie komunikować się z żołnierzami (z racji charakteru PBF-a i drużyny, będzie to ok. 3 osób) i wydawać im rozkazy. Zarządzamy nimi w czasie walki - mogą być sporo metrów od herosa. Musimy wykazać się zmysłem stratega i taktyka na polu bitwy, jak również stajemy się sprawiedliwym rozjemcą poza nią, starając się odpowiednio reagować na wydarzenia związane ze swoimi ludźmi.
Bazą jest pozycja J. Parandowskiego (+mam skrypt w postaci zeszytu kolekcji Rzeczypospolitej). Mogą wystąpić twisty wobec znanych mitów, jednak chciałbym sie trzymać 'kanonu'.I czy widzisz je bardziej w bardziej pierwotnej wersji jak np przedstawia to Homer, czy w tej oswojonej i poprawnej politycznie, którą postulowali filozofowie?
Ech, Parandowski, nieciekawie. Myślałem, że korzystasz w większej mierze z tekstów źródłowych. Chociażby z Iliady, by nie szukać daleko...
Aspekt Hekate jak zgaduję raczej będzie dotyczył kobiet? Cały ten klimat tesalijskich czarownic jest całkiem miły, ale raczej ciężko go przełożyć na męskiego awatara. Dużo by się straciło - właściwie cała istotę rzeczy.
Ares jest ciekawy, ale jak dla mnie tylko w pierwotnej wersji. Później staje się nieco żenujący, mówiąc prawdę (cóż, nawet Homer nie przepadał za nim). Apollo wydaje mi się interesujący jedynie w aspekcie siewcy zarazy.
Trochę żałuję więc, mówiąc szczerze, że kierujesz się tą "kanoniczną literacko" wersją mitów. Zwłaszcza, że tak naprawdę w mym odczuciu, nie oddaje ona zbyt dobrze faktycznego charakteru religijności greckiej... Liczyłem mówiąc szczerze na coś mroczniejszego.
Zwłaszcza na to, iż może jednak zainspiruje Cię Hezjod. Sam tutaj skłaniam się głównie ku najstarszym podaniom, o Nyx i jej potomstwie... Ale w tej sytuacji, trudno byłoby to połączyć. Tak więc jeśli o mój udział chodzi, to może innym razem. 
A tak na marginesie: wybacz, jeśli jestem zbyt krytyczny, nie mam na celu zniechęcać Cię do tego pomysłu. Myślę, że wiele osób może go uznać za bardzo ciekawy i dobrze się bawić. Po prostu sam mocno siedzę w temacie mitologii i dlatego mam wysokie wymagania. Takie skrzywienie, nie przejmuj się moim narzekaniem.
Aspekt Hekate jak zgaduję raczej będzie dotyczył kobiet? Cały ten klimat tesalijskich czarownic jest całkiem miły, ale raczej ciężko go przełożyć na męskiego awatara. Dużo by się straciło - właściwie cała istotę rzeczy.
Ares jest ciekawy, ale jak dla mnie tylko w pierwotnej wersji. Później staje się nieco żenujący, mówiąc prawdę (cóż, nawet Homer nie przepadał za nim). Apollo wydaje mi się interesujący jedynie w aspekcie siewcy zarazy.
A tak na marginesie: wybacz, jeśli jestem zbyt krytyczny, nie mam na celu zniechęcać Cię do tego pomysłu. Myślę, że wiele osób może go uznać za bardzo ciekawy i dobrze się bawić. Po prostu sam mocno siedzę w temacie mitologii i dlatego mam wysokie wymagania. Takie skrzywienie, nie przejmuj się moim narzekaniem.
Ostatnio zmieniony 04 sierpnia 2015, 09:31 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]
Ok, rozumiem. Cóż, może to i dobry pomysł. Z pewnością może być atrakcyjny dla młodszych osób. Mitologie są ostatnio generalnie dość nośne. Urok czasów, w których żyjemy. 
Sam kiedyś zresztą też zrobiłem system będący w sumie przedstawieniem mitów Nordyckich i wyszedł bardzo ciekawie. Do dziś zresztą ma zwolenników.
Sam kiedyś zresztą też zrobiłem system będący w sumie przedstawieniem mitów Nordyckich i wyszedł bardzo ciekawie. Do dziś zresztą ma zwolenników.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]