Strona 52 z 70

: 12 grudnia 2015, 14:27
autor: 8art
Śmierć hostera zszokowała Nathana. Czy Septimus spodziewał się, że ktoś znich zostanie zabity? Nieważne... Dla Imperatora można było ponieść każdą ofiarę. To równie dobrze mógł być on lub Trix, lub Septimus. Ślepy los w ręku stewarda zabrał Merisiera.

Silvanus przełknął ślinę i wtedy zaczęło się. Gensh odfrunął rażony mocą. Jedna z zabójczyń odeszła w zaświaty gdy jej głowa została zaainihilowana. Czas zwolnił i zaczął biec w tempie puszczonego w stopklatce filmu. Regulator dostrzegł cień grymasu na twarz kobiety, która do niego mierzyła, palec wskazujący zaczął wciskać spust... Teraz nie miał już nic do stracenia. To byłą chwila, gdy myslenie wyłączało się i zostawała tylko walka...

Nawet nie wiedział czy broń wystrzeliła, czy spudłowała, czy suchy trzask swiadczył o zacięciu się broni. Ciało Nathana rzuciło się w przód z szybkością o jaką nikt nie podejrzewałby napakowanego mięsniami olbrzyma. Dłonie zacisnęły się w pięści.
Bez zastanowienia atakuję kobietę z zamiarem zadania trwałego uszczerbku a zdrowiu. Mam nadzieję, że uda się zaszarzować, potem okładam aż do straty przytomności.

BTW: Keth, jesteś niepoprwanym homofobem... Musiałeś homoseksualistę odstrzelić... Niech tylko się dowiedzą o tym odpowiednie środowiska. Zamkną stronę :o

Szkoda Hostera. Super postać była. Nie można było poczekać z eliminacją Haxtana do tego momentu?

: 12 grudnia 2015, 16:13
autor: Kargan
Medea zamarła na ułamek sekundy czując jak napinają się wszystkie jej mięśnie w odruchowej chęci powstrzymania pocisku. Strzał nie nastąpił. Gwałtowny spadek temperatury w pomieszczeniu przypomniał Medei zdarzenie z przeszłości. Czerpanie mocy z Osnowy. Może Hoster. Może jakiś inny psionik. Nie miało to w tej chwili żadnego znaczenia bo w następnej sekundzie Medea rzuciła się do gwałtownego ataku. Wściekłość jaką odczuła dziewczyna w momencie postrzelenia Hostera musiała zostać jakoś wyładowana. To prawda, że agentka nie przepadała za lekko nienormalnym psionikiem, zwłaszcza od momentu kiedy ośmielił się leczyć ją dotykiem Osnowy, ale on był człowiekiem Imperatora. Wiernym sługą Ordo. Zamach na niego to zamach na najbardziej szanowaną instytucję Imperium. Odpowiedzią miała być jedynie śmierć...
Medea rzuca się na najbliższą babkę. Jeśli mogę w trakcie jednej pół-akcji dobyć noża to to robię. Jeśli nie, to proszę rozważyć próbę podniesienia pistoletu tego pajaca Gensha albo tej bezgłowej lafiryndy. Jeśli to też będzie wymagać więcej niż pół akcji to atakuję wręcz.

p.s. miało być w sobotę wieczorem ;) chciałem opisać malowniczo co tam się kłębi w myślach Medei, ale teraz już tylko czas na walkę :)

: 12 grudnia 2015, 22:38
autor: Keth
Od tej walki wiele będzie zależało, możecie mi wierzyć. Aby zbytecznie nie ryzykować, proponuję Medei i Nathanowi wykorzystanie Punktu Przeznaczenia na zapewnienie sobie Inicjatywy 10 w tym starciu. Pamiętajcie, że obie zabójczynie nie są zaskoczone szarżą więźniów, na pewno zaczną działać bez sekundy wahania!

Medea może zużyć dwie akcje krótkie na dopadnięcie ofiary i jednoczesne wyciągnięcie noża ALBO jedną akcję pełną na pochwycenie pistoletu Gensha.

Nathan może zużyć pełną akcję na szarżę wprost na drugą zabójczynię.

Co z tym Init 10 i czy testować zasady według powyższych propozycji?

: 13 grudnia 2015, 11:30
autor: Keth
Platforma R-313, 216.815.M41

Medea pozwoliła, by jej ciało działało w rytmie wyuczonych odruchów, gnane potężną dawką adrenaliny i czystą wściekłością. Dwa ruchy wystarczyły, by zabójczyni pochwyciła upuszczony przez Gensha pistolet. Pozostając w przyklęku, oplotła długimi palcami rękojeść broni i poderwała dłoń w górę mierząc prosto w pierś odzianej na czarno heretyczki. Szczupła młoda kobieta odciągnęła w tym samym momencie rygiel zamka swego automatu, ale zablokowany w środku mechanizmu pocisk nie wypadł na zewnątrz.
Aby nie opóźniać gry, przyjąłem moje propozycje za słuszne. Medea Inicjatywa 15, przeciwniczka 11. Medea zużyła dwie akcje krótkie na ruch i przejęcie pistoletu, który trzyma właśnie w dłoni. Autopistol z tłumikiem, ustawiony w trybie ognia pojedynczego (oczywiście można pstryknąć palcem w przełącznik seryjnego). Przeciwniczka próbuje odblokować zaciętą broń. BS 35, testuję odblokowanie, wynik rzutu 94.

: 13 grudnia 2015, 15:03
autor: Keth
Platforma R-313, 216.815.M41

Zaciskając dłonie w pięści Nathan Silvanus spadł na noszącą czerń kobietę niczym ucieleśnienie gniewu samego Boga-Imperatora. Trafiona celnym ciosem w brzuch zabójczyni stęknęła głucho, poleciała w tył zderzając się plecami ze stropowym wspornikiem.

Lecz mimo oczywistego grymasu cierpienia na twarzy pociągnęła za rygiel broni ruchem tak zdecydowanym, że uwolniona z komory mosiężna łuska poleciała w powietrze stromym łukiem spadając gdzieś między stoliki z zastawą.
WS Nathana 37, atak pięściami, Inicjatywa 13. Wyrzuciłem na 1k100 wynik 35, uderzenie doszło. Cios zadany gołymi rękami jest warty 1k5-3 + SB obrażeń. Wypadło 1, czyli w sumie Nathan zadał przeciwniczce dwie rany oraz jeden punkt wyczerpania (każdy celny cios w walce wręcz zadaje ofierze jeden punkt wyczerpania).

Zabójczyni w czerni próbuje odblokować broń, test BS z wynikiem 22. Odblokowała! W następnej rundzie strzeli, już po Nathanie!

: 13 grudnia 2015, 17:24
autor: 8art
spróbuje złapać za broń, którą trzyma babka. Wykręcić rękę i i spowodować żeby sama wystrzeliła w siebie. Ewentualnie użyć czegoś co jest pod ręką żeby oślepić zabójczynie, np sypnąć piaskiem w oczy czy coś w ten deseń.

Jak się nie uda, to modle się żebym po śmierci nie trafił do piekła i nie został toyboyem Hostera:o

: 13 grudnia 2015, 19:22
autor: Keth
Platforma R-313, 216.815.M41

Spojrzenia Medei i kobiety w czerni skrzyżowały się na ułamek sekundy. Nie wahając się ani chwili, Medea uderzyła czubkiem palca w przełącznik trybu ognia i nacisnęła na spust. Jej wciąż nieuzbrojona przeciwniczka spróbowała zamachnąć się zaciętą bronią w zamiarze uderzenia Malfianki kolbą, ale nie zdążyła.

Wytłumiona seria oddana z odległości pół metra w pierś zabójczyni LaGrando zmiotła kobietę z drogi akolitki, cisnęła jej zakrwawionym ciałem na jeden z metalowych stolików z przekąskami. Strącone impetem padającego ciała naczynia posypały się hałaśliwie na podłogę, jedzenie wylądowało wśród drobin szkła.

Trix rzuciła swe ciało w desperacki obrót chcąc pochwycić na celownik ostatnią służącą, próbującą strzelić do napierającego na nią Nathana.
Nie chcąc przeciągać ekscytującej chwili pomyślałem, że Kargan się nie obrazi za wciśnięcie Medei najlepszego w tej sytuacji rozwiązania. Ogień seryjny, premia +20 za serię, +30 za dystans, BS bazowe Malfianki 44, realne 94. Rzut 1k100 i wynik 18, który przesądza o wszystkim: sześć kul w celu. Rozliczanie poszczególnych obrażeń nie miało oczywiście sensu!

: 13 grudnia 2015, 20:24
autor: Keth
Platforma R-313, 216.815.M41

Kreśląca w powietrzu stromy łuk mosiężna łuska wydała się Nathanowi złowieszczym dowodem kończącego się życia regulatora. W starciu z szybkostrzelnym automatem żadne pięści nie miały szans i były funkcjonariusz Magistratum doskonale o tym wiedział. Gnany przeświadczeniem o swej rychłej śmierci Silvanus machnął pięścią mierząc w głowę zabójczyni, ta jednak uchyliła się przed uderzeniem z zadziwiającą zwinnością uskakując w bok i przystawiając jednocześnie lufę swej broni do boku przeciwnika.

Pięść mężczyzny trafiła z hukiem w płytki pokrywające sufitowy wspornik. Kark kobiety trzasnął sucho pod wpływem nienaturalnego nacisku.

Septimus puścił głowę Spectorianki i uśmiercona skręceniem karku zabójczyni runęła bezwładnie na posadzkę.

- Bierz jej broń! - syknął przywódca komórki schylając się ku podłodze i podnosząc pistolet należący do kobiety zabitej wiązką energii wyemitowanej przez jego śmiercionośny pierścień - Inni w każdej chwili mogą tutaj wrócić, z albo bez Kazadiego!
Test WS Nathana wyniósł 65 i okazał się nieudany, ale na szczęście w pobliżu był Septimus! Czwórka złych wyeliminowana, macie do dyspozycji ich broń i chwilę wytchnienia. Szybkie deklaracje?

: 13 grudnia 2015, 22:45
autor: Kargan
Poszukiwanie pełnych magazynków, przeładowanie broni. Nóż wyciągam i przekładam w lepsze (bardziej dostępne miejsce) lub trzymam po prostu w lewej ręce.

: 14 grudnia 2015, 12:58
autor: Keth
Platforma R-313, 216.815.M41

W powietrzu unosił się zapach prochu, krwi i rozlanej gorącej zupy. Wodząc czujnymi spojrzeniami po sali agenci Świętego Oficjum sprawdzili naprędce pochwyconą zdobyczną broń, przeładowali na wszelki wypadek magazynki pamiętni defektu dwóch pistoletów, który w rzeczy samej musiał być aktem łaski Boga-Imperatora.

- Nie spodziewałem się, że odsłonią karty tak szybko - oznajmił Septimus - Zamierzałem ich sprowokować do jakiegoś posunięcia, ale poszli od razu po całej linii.

Przywódca komórki skierował ku podłodze lufę swego pistoletu, strzelił raz w czaszkę Gensha upewniając się, że steward już więcej nie wstanie. Tłumik ponownie wyciszył odgłos strzału.

- Doskonale się spisaliście - wysłannik śledczego Ludda przeniósł spojrzenie na zabójczynię, której moc jego pierścienia rozerwała głowę - Ta misja jest dla nas wszystkich dużym wyzwaniem, ale jak dotąd nie zawiedliście moich oczekiwań, Trix, Silvanus.

- Mnie... nikt nigdy... nie chwali... - wystękał z ogromnym wysiłkiem leżący nieruchomo Hoster, wpatrujący się przymkniętymi oczami w łydki i uda Medei.
...

: 14 grudnia 2015, 13:15
autor: 8art
Szef powiedział do niego bravissimo i Silvanus cieszył się całym sercem w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. I choć sytuacja nie wyglądała wciąż kolorowo, to przynajmniej mieli już teraz stuprocentową pewność kto za wszystkim stoi.

Nathan zadowolony był pochłonięty orzeszukiwaniem ciał i nawet nie dosłyszał w pierwszym momencie cichego szeptu Hostera. Dziwne dźwoęki najpierw złożył na karb szoku, ale gdy dosłyszał cichy wizg Medei, odwrócił się natuchmiast. Mimowolnie westchnął głośno. Psionik żył. Jaka demoniczna siła wróciła Hostera do życia? Wydusił z siebie tylko:

- Ale jak?...
Zmartwychwstał pomiot chaosu:o!!! Dobić go ale szybko. Ale przebudzenie miał epickie! Z widokiem na krocze Medei, farciarz! Witaj zpowrotem Suriel!

: 14 grudnia 2015, 13:51
autor: Kargan
- Następnym razem powinni celować w głowę - parsknęła śmiechem Medea usiłując ukryć lekką ulgę związaną z tym, że ich drużyna wciąż była w komplecie - Nosisz stalowy biustonosz psioniku ?

Medea przeładowała pistolet wkładając do kieszenie zapasowe magazynki po czym ruszyła w stronę drzwi ustawiając się tak by zaskoczyć każdego, kto przez nie wejdzie.
Tak czułem, że Hoster ściemnia :D Wszyscy mamy tłumiki ?
Tak, wszyscy macie tłumiki!

: 14 grudnia 2015, 16:31
autor: Keth
Platforma R-313, 216.815.M41

Septimus okręcił się na pięcie, przypadł do Hostera przyklękając tuż obok uważanego za zmarłego psykera. Palce agenta przesunęły się po mokrej od krwi koszuli Merisiera.

- Strzał z tak bliska powinien być z definicji śmiertelny - powiedział nie potrafiąc ukryć zdumienia - Zresztą mocno krwawisz. Jakim cudem udało ci się przeżyć?

Na wpół przytomny z bólu psionik wymamrotał coś niezrozumiale. Nie próbując rozszyfrować znaczenia tych słów, Septimus ostrożnie rozpiął koszulę Hostera odsłaniając jego nagi, lepiący się od krwi tors.

Pośrodku piersi młodzieńca znajdowała się płytka rana, w środku której można było dostrzec spłaszczony kształt zagłębionego nieznacznie w ciało pocisku. W poszarpane nierówne krawędzi rany wbite były inne nieorganiczne elementy: kawałki czarnej substancji przypominającej kryształ, rozbite na ostre drzazgi. Septimus sięgnął ostrożnie po jeden z odłamków, uniósł go w górę pomiędzy palcami.

- Nosiłeś to pod ubraniem? - spytał z przebłyskiem zrozumienia w oczach - Pryzmatyczny fetysz?

- Czarny kryształ z Meryki... dar mentora Schola Psykana - wystękał Hoster - Pryzmat woli...

- Uratował ci życie - Septimus odłożył czarną drzazgę na podłogę i przekręciwszy się w bok zaczął oddzierać kawał materiału z sukni zastrzelonej przez Medeę kobiety - Nathan, pomóż mi, musimy zatamować krwawienie.
Wystrzelony przez Gensha pocisk dum-dum trafił Hostera w pierś (test BS 44 przy premii +30 za point blank). Broń stewarda zadaje 1k10+2 rany oraz +2 za amunicję typu dum-dum. Na 1k10 wypadło 8, w sumie weszło 14 ran minus 3 za TB, netto 11. Hoster ma 12 ran w profilu, wiec znalazł się na granicy życia i śmierci!

Uratował go noszony pod ubraniem psy-focus (fetysz, który posiada każdy bez mała psyker; przedmiot umożliwiający poprzez kontakt fizyczny spotęgowanie koncentracji). Kula rozbiła pryzmat, ale straciła ze swego impetu 3 obrażenia - w sumie Hoster dostał 8 ran i padł na ziemię, w oczach reszty świadków dramatu martwy.

Wywołany postrzałem szok oraz głęboka trauma spowodowana stratą psy-focusa wywołały coś niezwykłego: aktywację uśpionej mocy! Wpatrzony w gotową do strzału broń zamachowców, pozornie bezbronny i całkowicie bezradny Merisier użył po raz pierwszy Weapon Jinx! Test koncentracji z wynikiem 3, podwojony bonus z WP do spontanicznego rzucenia mocy. Rzut 1k10 z wynikiem 8, do tego premia +8. PT mocy Weapon Jinx wynosi 8, przebitka +5 pozwoliła zablokować dwa egzemplarze broni, nie jeden!

Zaraz potem nasz pupil stracił przytomność, ale już ją ponownie odzyskał!

: 15 grudnia 2015, 22:43
autor: Keth
Platforma R-313, 216.815.M41

Merisier pokręcił przecząco głową, odsunął od siebie dłonie Septimusa. Kiedy przymknął oczy, na jego obliczu pojawił się znienacka wyraz zaskakującego spokoju, zupełnie nie licujący z dramatyzmem niedawnych zajść. Pochylona nad towarzyszem służby Medea westchnęła mimowolnie, cofnęła się na krok porażona widokiem poruszającej się nienaturalnie klatki piersiowej psykera.

Pod jego bladą skórą przemieszczały się jakieś ruchliwe guzy, na poły przypominające wijące się w tkance larwy, na poły zaś napierające od środka na skórę palce. Widok ten, na swój sposób chorobliwie fascynujący, wzbudził w duszy Malfianki szczerą grozę. Na jej szeroko otwartych oczach bluźniercza moc Osnowy płynęła przez ciało psykera wypychając z jego rany odkształconą ołowianą grudkę i częściowo zasklepiając poczyniony pociskiem otwór.

- To nienaturalne - wymamrotał równie wstrząśnięty Nathan, który na widok gojącej się rany złożył dłonie niczym do modlitwy - Dotyk boskiej łaski? Septimusie, czy to dotyk boskiej łaski?

- Niewątpliwie - odpowiedział pozbawionym cienia emocji głosem przywódca grupy - Imperator strzeże, a przypadek naszego przyjaciela jest tego najlepszym dowodem.
Rozliczam deklarację wysłaną na PW. Najpierw Inwokacja (WP), już bez bonusu +10 za pryzmat. Rzut 1k100 z wynikiem 25. Udany test zapewnia premię w postaci podwojonego bonusu WP do używanej mocy psionicznej. PT Healera wynosi 7, ale rzucę dla zasady, bo może wypadnie zapewniająca dodatkowe atrakcje dziewiątka - na 1k10 5. W sumie wynik 13 przeciw PT 7 - udane samoleczenie w postaci 4 ran. Tym samym Hoster ma aktualnie na minusie 4 rany i jest uważany za lekko rannego.

Cała ta scenka, wykreowana głównie dla celów przebudzenia uśpionego talentu (Weapon Jinx), a także wzbudzenia w BG pewnych silnych emocji (rzekoma śmierć Hostera) warta jest dla naszego psionika w sumie 30 PD.

: 16 grudnia 2015, 20:58
autor: Keth
Platforma R-313, 216.815.M41

Poddana działaniu psionicznej mocy, rana Hostera nie zasklepiła się całkowicie, ale przestała krwawić. Nie okazujący śladu zalęknienia Septimus przygotował z oddartego rękawa kobiecej szaty polowy opatrunek, założył go na odsłoniętą klatkę piersiową psykera, a potem pomógł Merisierowi ubrać z powrotem koszulę.

- Pilnujcie windy - rzucił w stronę ściskających broń akolitów. Medea i Nathan odpowiedzieli cichymi pomrukami, skoczyli w kierunku zasuniętych drzwi szybu.

- Poradzisz sobie z chodzeniem? - dowódca komórki podparł ramieniem Merisiera, pomógł mu wstać, wcisnął do dłoni odbezpieczony pistolet. Psyker pokiwał w odpowiedzi twierdząco głową, ale nic nie odrzekł.

W jego umyśle wciąż powracało wspomnienie niezwykłego uczucia tuż po postrzale z broni Gensha, zdumiewającego wyostrzenia zmysłów zogniskowanego na pistoletach zamachowców i ich miniaturowych Duchach Maszyny. Hoster pamiętał błysk emocji mogących się skojarzyć z przestrachem esencji Omnimesjasza, wciąż czuł odciśnięty w umyśle wzór zablokowanych mechanizmów strzeleckich.

Wprawiony szokiem w rodzaj mentalnego transu, w dla siebie nie do końca zrozumiały sposób młody psyker uwolnił z głębi podświadomości ukryty tam dotąd mentalny talent, o którego istnieniu nie miał pojęcia.

- Co teraz, Septimusie? - Nathan obejrzał się nad ramieniem w kierunku zausznika śledczego Ludda.

- Zaczekamy na ojca Kazadiego - zdecydował Septimus - Jeśli to możliwe, weźmiemy tę heretyczkę żywcem, ale nie będziemy niepotrzebnie ryzykowali, jasne?
Pora urządzić zasadzkę na zabójczynię wysłaną po ojca spowiednika - tylko spokojnie z tymi palcami na spustach, żebyście - przypadkiem, rzecz jasna - nie zastrzelili duchownego!