Strona 52 z 83

: 18 kwietnia 2013, 12:33
autor: Araven
Araven rozgląda się za ewentualnymi kolejnymi zagrożeniami, i ma nadzieję unieść stąd całą głowę.

: 18 kwietnia 2013, 12:49
autor: deliad
Rad nierad barbarzyńca pomoże nieść trupy. Przynajmniej do bimbrowni, bo tam ma zamiar zabawić dłużej. Kilka dni może tygodni, zależy od zasobności beczułek i spiżarni goblinów. Jedzenie będzie donosić goblinaka, bo Grag źle wspomina łażenie po pnączach.

: 18 kwietnia 2013, 13:19
autor: leobardis
Na pewno będę chciał dokończyć misję powierzoną przez druidów - zebrać owoce i wszelkie dowody związane z zaistniałą sytuacją.

: 18 kwietnia 2013, 13:53
autor: maciej
Miasteczko Oakhurs , dwa dni później.

Kończyła się właśnie msza żałobna za dusze młodych Hucrele. Rodzina pogrążona w rozpaczy po stracie dwóch najmłodszych członków rodu stała z posępnymi minami przed kapłanem. Zjawiło sie również całe miasteczko oraz przedstawiciele miejscowego garnizonu na czele z komendantem. Po uroczystościach świątynnych lady Hucrele zebrała Was w prywatnej sali,by pomówić z wszystkimi o szczegółach raz jeszcze. Zgodnie z umową otrzymaliście złoto,znalazła się także sakiewka dla druida,który początkowo w ogóle nie brał udziału w poszukiwaniach,jednak powrócił z wami niosąc ponure wieści. Mieliście też inny powód do dumy,udało się ocalić jeden z owoców ''wydalanych ''przez drzewo. Ponadto ktokolwiek posiadał jakieś informacje na temat rzekomych sadzonek rozesłał stosowne wieści by czym prędzej spalić sadzonki.
Wykurowawszy się z ran opuszczacie Oakhurst przy Czerwonych Pustkowiach bogatsi o złoto i resztki alkholu z podziemnej bimbrowni. Skarbów ani księżniczek nie uświadczyliście aczkolwiek Grag wzbogacił się o niepiekną szramę na twarzy i towarzystwo Gruumshy,która uparła się by podążać wraz z nim.


I to by było na tyle.Teraz wysłucham wszelkiej krytyki,porad,sugestii a jak skończycie mi ubliżać to rozpocznę kontynuacje,w tym samym wątku,żeby nowego topicu nie zakładać.
Jako że to moja pierwsza sesja każdy może podnieść rangę do 3 poziomu. Poprawione staty wyślijcie na pw,pytania o interesujące was przedmioty i inne sprawy również.

: 18 kwietnia 2013, 15:12
autor: Denver
Odnoszę wrażenie, że końcówka Cię już trochę zmęczyła i niczym Sapkowski, postanowiłeś zakończyć szybciej niż było to planowane.

Generalnie było ok, może poza momentami kiedy czekaliśmy na deklaracje graczy. Ale wszystkiego nie da się przeskoczyć.



aha - Ty świnio!

: 18 kwietnia 2013, 15:16
autor: maciej
Racja,mogłem opisać jak wychodzicie z podziemi.
Ale czy to by coś zmieniło?
Od następnego razu czekać będziemy na deklaracje tylko wtedy jeśli mi wypadnie pauza,w przeciwnym wypadku lecimy z koksem,dłuzsza nieaktywność = trup albo cś podobnego,jak u Ketha
A z tą świnią to nie rozumiem?

: 18 kwietnia 2013, 16:24
autor: Denver
...a jak skończycie mi ubliżać....

nie chciałem, żeby Ci przykro było :P

: 18 kwietnia 2013, 17:31
autor: deliad
Męczące były przestoje, raz to chyb nawet kilka miesięcy. Drobne niedopatrzenie w planowanych przez bohaterów działaniach. Pobieżne opisy lokalizacji.Kończąc ubliżanie powiem jedno. Ty świnio! :);).

Grało mi się fajni. Choć nadal nie mogę się ustosunkować co do poziomu inteligencji i sposobu wysławiania przez Graga.
Scenariusz nie był zbyt ambitny. Zwiedzanie coraz głębszych podziemi i prani coraz silniejszych wrogów. Typowe D&D. Jako wstęp do dalszych wojaży, jest ok.

: 18 kwietnia 2013, 18:45
autor: maciej
Przestój był spowodowany brakiem czasu.Drobne niedopatrzenia prosze zatem poprawiać natychmiast,najwyżej przeedytuje post.Niestety nie jestem tak dobry jak Keth ale postaram sie opisywać szerzej.
W snuciu intryg też mi średnio idzie więc nie wiem jak to będzie dalej z przygodami,najwyżej wam sie odechce.
Wszystko oparte na ''postaram się''
Prawdę mówiąc jadę oryginały,ciężko mi ostatnio cokolwiek wymyśleć do fantasy.
Ubliżać tzn miała być krytyka szczera do bólu a nie obrzucanie się epitetami...panowie,to forum rpg a nie nasz sejm

: 18 kwietnia 2013, 19:10
autor: Araven
Mnie się fajnie grało, współgracze kreowali ciekawe postacie, stare KC mi się przypomniało.

: 18 kwietnia 2013, 19:17
autor: deliad
Te epitety to tylko drobny żarcik zapoczątkowany przez Denvera, nic osobistego. Grag pasuje do tego typu przygód. Przydało by się dowiedzieć co za eliksiry znalazł.

: 18 kwietnia 2013, 19:26
autor: maciej
Wiem że to żarcik,ale na początku nie zajarzyłem seryjnie

: 19 kwietnia 2013, 08:42
autor: leobardis
Więc tak:
Połączenie mnie do drużyny - bardzo płynnie , fajnie.
Opisy miejsc/lokacji ubogie ale za to nadrabiałeś opisami sytuacyjnymi, zdarzyło mi się nie raz pośmiać.
Pauzy nie przeszkadzały mi za bardzo wszak każdy ma swoje obowiązki/sprawy , które są w realu - tu jest tylko odskocznia , która daje nam troszkę odetchnąć. Niestety nie obroni nas to od rzeczywistości B) .
Niemniej jednak - zabawa fajna , drużyna fajna , MG spoko... gramy dalej :) .

p.s.
powiedz tylko Macieju ile tego złota wypada na osobę ? ;)

: 19 kwietnia 2013, 13:47
autor: maciej
Czego zabrakło w opisach miejsc?
Nagroda wyniosła 125 monet

: 19 kwietnia 2013, 14:28
autor: Denver
ja uważam, że w związku z tym iż miejsca się powtarzały, były przez to maksymalnie zwięzłe.

Ale może Leo ma inne uwagi