Strona 53 z 70

: 11 stycznia 2013, 22:28
autor: Waylander
- Ja pójdę o ile Daulos nie jest Ci potrzebny do uspokojenia ducha - mówiąc cicho te słowa spojrzał na Vanka i z kamienną twarzą odparował na jego ostatnią sugestie:

- Jak znajdę w drodze powrotnej choćby nową gałązkę na naszej drodze pijaczyno to wyśle Cię kopem w dupę na spotkanie z tymi głodomorami -ostatnie słowa wzbogacił gestem pokazującym najbliższą grupę ghuli i złagodził delikatnym uśmiechem, choć równie dobrze uśmiech ten mógł być efektem rozmarzenia spowodowanego wyimaginowanym obrazem lecącego na spotkanie ghuli zamorianina trzymającego się za bolący zadek.

: 11 stycznia 2013, 22:50
autor: Procjon
- Ja zostanę. Mam przeczucie że tutaj bardziej się przydam. Za to Daulos powinien przynajmniej spróbować piwa którego nawarzył całej Delamirze - rzekł ranger, pokazując Daulosowi zejście do kurhanu.
Cholera, wykrakałem te ghoule!! Szykuje się niespokojna noc... Niech nikt nie wychodzi poza czworokąt obelisków dopóki nie wróci Cadmon.

: 11 stycznia 2013, 23:09
autor: koszal
To możliwe Drussie, bo pewnie jak zwykle będziesz pilnować tyłów i czaił się za plecami. Aż dziw bierze, żeś na tyle dzielny i nie dałeś jeszcze nogi.
- odparował na zaczepkę cymeryjczyka poirytowany Vanko.

: 12 stycznia 2013, 09:30
autor: Araven
Cadmon rzekł, racja Cymeryjczyku wezmę Daulosa, musi błagac ducha szamana o wybaczenie, będę pośredniczył w ich rozmowie, jak nie wrócimy do rana uciekajcie stąd. I jak mówi Tranicos nie wyłaźcie poza menhiry.
Jak sie zachowujecie, ktoś śpiewa? krzyczy, strzela do ghuli, rzuca czymś w nie? Cadmon, Daulos i jeden Liguryjczyk wczołgali sie do kurhanu. A wy co dalej robicie?

: 12 stycznia 2013, 09:43
autor: koszal
Jeśli w pobliżu są jakieś kamienie/głazy to jak da radę warto by przywalić wejście tym czymś, tak na wszelki wypadek.

: 12 stycznia 2013, 10:46
autor: Procjon
Radzę nie atakować ghouli dopóki one nie zaczną nas atakować. Może nie są głodne...

: 12 stycznia 2013, 12:05
autor: Araven
Tecumseh popatrzył na Vanka jak na wariata, wino całkiem wypaliło ci mózg, pojebało cię, może od razu zabij tych co wchodzą do kurhanu, zamiast odcinać im jedyną droge ucieczki.
Ale kamieni wokól jest dużo można po nie pójść ale trzeba wyjśc zza kręgu menhirów.
Co robicie?

: 12 stycznia 2013, 12:08
autor: Procjon
Trzymajmy warty na przemian, jest nas dziewięciu, więc pilnuje trzech, reszta śpi, zmiana co cztery godziny.

: 12 stycznia 2013, 14:11
autor: koszal
Pojebało to Twój cały ród wart tyle, co te ghoule. Nie odcinam im drogi ucieczki, a jedynie chcę, by ich rytuał nie został przerwany, jeśli nas dopadnie to wygłodniałe stado, bo skądże mamy wiedzieć, czy sie na nas wnet nie rzucą? Druss z łatwością odsunąłby taki głaz wychodząc.
- warknął Vanko wskazując ruchem dłoni najbliższy, dość wielki by zatkać otwór kamień.

A gdyby i ze środka coś miało wyleźć, to też lepiej to powstrzymać choć na tyle, byśmy mogli uciec. Zeszli tam najlepsi z nas, chyba, że więcej wiesz o rytuałach od Cadmona, lub sroższy masz cios, niż cymeryjczyk?

Tedy, jeśli on sobie z tym kurestwem nie poradzą, nikt z nas nie da rady.

- Vanko odwrócił się na pięcie i podbiegł do uchylnego wejścia, nachyliwszy się do srodka krzyknął w ciemność:

Cadmonie! Wejście przywalimy głazem, gdy będziecie wychodzić 3 razy zastukaj toporzyskiem o głaz na znak, że to Wy, a odwalimy wejście!! Czy słyszysz?
Po otrzymaniu odpowiedzi Vanko poprosi Zoriana i Tranicosa o pomoc w przytoczeniu głazu.

: 12 stycznia 2013, 14:58
autor: Araven
Schodzi Daulos, Cadmon i jeden Liguryjczyk, Druss zostaje. By iśc po kamień trzeba wyjść zza menhirów jak pisałem. Co zatem robicie?

: 12 stycznia 2013, 15:09
autor: Dobro
Zorian parsknął śmiechem z kłótni pikta z zammorianiem.

- Chciałbym tylko przypomnieć, że wokoło są ścierwojady - powiedział już całkiem poważnie, gdy wydawać by się mogło, że Tecumesh i Vanko skoczą sobie do gardeł. - Pomysł z zablokowaniem wejścia również uważam za dobry. Będziemy w pobliżu, więc w razie czego odblokujemy wejście.

: 12 stycznia 2013, 15:17
autor: koszal
To jak w końcu z Drussem? Bo napisałem tak, ponieważ zadeklarował zejście. Faktycznie uznałem, że odblokowałby głaz, ewentualnie byśmy mu pomogli, ale jak on nie schodził, to przecież bym się za nim w tę dziurę nie darł.

: 12 stycznia 2013, 15:18
autor: Araven
Znaczy, kto idzie poza menhiry, gdzie mogą go zejrzeć ghule? Prosze opisac zachowanie, sposób poruszania się itp. w razie wyprawy po kamienie, bo trzeba ich kilka, ciemno już się zaczyna robić a po niewielkim wzgórzu pałetają sie ghule, tu sa także w miarę świeże zwłoki, z ostatnich walk plemiennych Piktów, nie tylko te wiekowe z dawnej bitwy.
Druss owszem zadeklarował, że wejdzie do kurhanu, ale zasugerował też zejście Daulosa co druid uznał za lepsze rozwiązanie. Co też pisałem w którymś poście niedawno. Więc Druss zostaje na górze.

: 12 stycznia 2013, 15:33
autor: koszal
Jeśli jest możliwość by podejść niezauważonym po głazy, tj odległosć do głazów jest 10 x mniejsza niż do ghouli, co da czas na spokojne przytoczenie "kamyczka" to Vanko po niego pójdzie.
***
Belvas jest chyba jeszcze w Delamirze, nie wiem jak zareaguje Druss. Proponowałbym pauzę, by poczekać na nich.

: 12 stycznia 2013, 16:10
autor: Procjon
- Jeśli ghoule dorwą nas w nocy pomimo obelisków, to co stanie się z tymi którzy są wewnątrz?
Generalnie Tranicos powstrzyma się od głosu w dyskusji, a jeżeli stanie na przyniesieniu kamienia, będzie osłaniał sojuszników z łuku.
Co z El, czy dalej z nami gra?