: 21 grudnia 2015, 14:40
Platforma R-313, 216.815.M41
Stojący z podniesionymi rękami Hoster skakał wzrokiem pomiędzy trzymającą Kazadiego na muszce kobietą, a parą przyczajonych przy windzie towarzyszy. Ciałem młodzieńca wstrząsały dreszcze upojnej ekscytacji na samo wspomnienie mocy, która właśnie przepłynęła przez jego umysł.
Kobieta w czerni nie wypuszczała z dłoni pistoletu, ale w drugiej ręce ściskała niewielki moduł piszczącego przeraźliwie mikrokomunikatora. Urządzenie wydawało z siebie potępieńczy elektroniczny skowyt, uniemożliwiając uruchomienie połączenia. Hoster nie miał pojęcia jak długo taki stan rzeczy mógł się utrzymać, chociaż podejrzewał, że nagły defekt modułu łączności mógł być w jakiś sposób powiązany z psioniczną blokadą broni porywaczki.
- Zabijcie ją! - huknął gromkim głosem wyprostowany jak struna konfesor - Na chwałę Złotego Tronu, nie wahajcie się!
Hoster wzdrygnął się mimowolnie widząc jak pomocnica Gensha wyciąga trzymającą komunikator dłoń w bok, w kierunku panelu kontrolnego windy.
Stojący z podniesionymi rękami Hoster skakał wzrokiem pomiędzy trzymającą Kazadiego na muszce kobietą, a parą przyczajonych przy windzie towarzyszy. Ciałem młodzieńca wstrząsały dreszcze upojnej ekscytacji na samo wspomnienie mocy, która właśnie przepłynęła przez jego umysł.
Kobieta w czerni nie wypuszczała z dłoni pistoletu, ale w drugiej ręce ściskała niewielki moduł piszczącego przeraźliwie mikrokomunikatora. Urządzenie wydawało z siebie potępieńczy elektroniczny skowyt, uniemożliwiając uruchomienie połączenia. Hoster nie miał pojęcia jak długo taki stan rzeczy mógł się utrzymać, chociaż podejrzewał, że nagły defekt modułu łączności mógł być w jakiś sposób powiązany z psioniczną blokadą broni porywaczki.
- Zabijcie ją! - huknął gromkim głosem wyprostowany jak struna konfesor - Na chwałę Złotego Tronu, nie wahajcie się!
Hoster wzdrygnął się mimowolnie widząc jak pomocnica Gensha wyciąga trzymającą komunikator dłoń w bok, w kierunku panelu kontrolnego windy.
...