PBF - Czarne Królestwa
Druss poprawił chwyt na lejcach, wolałby mimo wszystko walczyć pieszo ale na to się nie zapowiadało. Przynajmniej nie będą musieli bić słabszych, bo skoro otoczona grupka była z Gazal to sprawa się dla niego wyklarowała, trzeba zgnieść Ghanatan albo przynajmniej przegnać ich i wkupić się w łaski Gazalczyków.
Dla Drussa sprawa jest dość jasna albo atakujmy od razu albo każdy tym pustynnym ścierwom zmiatać gdzie ich miejsce bo Gazalczycy są pod naszą ochroną.
Dla Drussa sprawa jest dość jasna albo atakujmy od razu albo każdy tym pustynnym ścierwom zmiatać gdzie ich miejsce bo Gazalczycy są pod naszą ochroną.
- Macie nasze miecze - Zorian spokojnie podjechał bliżej do wysłannika tak, by stać do niego w zasięgu ręki, jednocześnie wyciągając swój miecz karoliński. - ...na własnym karku! - krzyknął, biorąc zamach, by ściąć głowę wysłannika.
Używam umiejętności Walka Bronią Białą i próbuje ściąć głowę przeciwnikowi. Jak się nie uda, to gonie go i zabijam już normalnie, tnąc i siekąc.
- Żołnierze! Przygotować się do walki! Łucznicy idą za Tranicosem, Lekka jazda i Vanko za mną, Ciężka jazda i Chen-Shu - za Drussem! Szybko! Przebijamy się do tych z Ghazal!Gdy będziemy już w biegu, chowam miecz i ładuję arlabest.
Ostatnio zmieniony 02 grudnia 2013, 23:07 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Ghanatański wysłannik zginął od ciosu miecza Zoriana.
Widząc, że atakujecie Ghanatanie szybko odjeżdżają, bez walki.
Mają konie lżejsze od was.
Tylko Tibu mają szansę ich ścigać, ciężka jazda, shemici i wy nie bardzo, macie cięższe konie. Ale próbować można.
Ghanatan jes 70 około.
Ze wzgórza zjeżdżają czerwone turbany.
Jeden się odezwał po shemicku, kto tu dowodzi?
Widząc, że atakujecie Ghanatanie szybko odjeżdżają, bez walki.
Mają konie lżejsze od was.
Tylko Tibu mają szansę ich ścigać, ciężka jazda, shemici i wy nie bardzo, macie cięższe konie. Ale próbować można.
Ghanatan jes 70 około.
Ze wzgórza zjeżdżają czerwone turbany.
Jeden się odezwał po shemicku, kto tu dowodzi?
Ostatnio zmieniony 03 grudnia 2013, 15:08 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
- Ja tu dowodzę. Jesteście z Ghazal, zgadza się? - Zorian wyjechał do przodu, wycierając miecz szmatką.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
- Zmierzamy ku Gazal i wy - w dowód wdzięczności za ocalenie skóry - nas tam poprowadzicie. Ruszajmy, póki te pustynne ścierwa nie wznowią pościgu.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Zatem jakim cudem wy poruszcie się swobodnie po pustyni?
-rzucił pogardliwie zamorianin ostro spinając nieco spłoszonego konia.
Epidemia tam jakaś panuje, czy to starsze prawo?
ton kapitana Gwardii był oschły i władczy, szybka decyzja jego przyjaciela była dobra, lecz gdzieś w umyśle rozgrzanego słońcem i winem wędrowca przechadzała się swobodna myśl o połączonym oddziale Stygijczyków i Ghanatan radośnie wyrzynającym ich szeregi.
-rzucił pogardliwie zamorianin ostro spinając nieco spłoszonego konia.
Epidemia tam jakaś panuje, czy to starsze prawo?
ton kapitana Gwardii był oschły i władczy, szybka decyzja jego przyjaciela była dobra, lecz gdzieś w umyśle rozgrzanego słońcem i winem wędrowca przechadzała się swobodna myśl o połączonym oddziale Stygijczyków i Ghanatan radośnie wyrzynającym ich szeregi.
MG- wśród naszego oddziału są jeszcze dwie osoby, o których proszę pamiętać- Vasquez i Rici, podlegający tylko Vanko.
Jeśli zwiadowcy doniosą, że stygijczycy po opuszczeniu osady idą naszym tropem, to wrzucę pewien koncept.
Jeśli zwiadowcy doniosą, że stygijczycy po opuszczeniu osady idą naszym tropem, to wrzucę pewien koncept.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Przeważnie poruszamy się w liczniejszych oddziałach niż 20 ludzi i nikt nas nie zaczepia. My też nikogo nie napadamy.
Gazal jest przeklęte, grasuje tam zło, pilnujemy by nie opuściło miasta.
Możecie jechać z nami o ile wytrzymacie tempo.
Tibu powinni wytrzymać, nie wiem jak reszta.
A w ogóle jestem Serwiusz, rzekł dowódca czerwonych turbanów.
Wieczorem okazało się że Stygijczycy są na waszym tropie. Jesteście przy wolno stojącej studni.
Gazal jest przeklęte, grasuje tam zło, pilnujemy by nie opuściło miasta.
Możecie jechać z nami o ile wytrzymacie tempo.
Tibu powinni wytrzymać, nie wiem jak reszta.
A w ogóle jestem Serwiusz, rzekł dowódca czerwonych turbanów.
Wieczorem okazało się że Stygijczycy są na waszym tropie. Jesteście przy wolno stojącej studni.
Te psie syny idą naszym tropem! -huknął wściekły Vanko przerwacając rozkładany stołek.
Czas się zastanowić co dalej...... zamorianin przetarł mokrą od potu twarz, po czym zaproponował.
Skoro trudno jest opuścić miasto, choć przyznaję to niechętnie, będzie nam trzeba wyruszyć doń samotnie. Jako mała grupa łatwiej je opuścimy. Wojsko nasze odeślijmy daleko, niech w pole wywiedzie pościg, dając nam czas na wypełnienie misji. My w tym czasie w strojach, jakie liczę uzyskać od tych dzbanogłowych czerwieńców potajemnie udamy się do Gazal.
Nadto niech zaufanych kilku ludzi naszych nocą podkradnie się do obozu wroga rozpędzając jego konie. Tę studnię tutaj zaś...
zatrujmy.
Czas się zastanowić co dalej...... zamorianin przetarł mokrą od potu twarz, po czym zaproponował.
Skoro trudno jest opuścić miasto, choć przyznaję to niechętnie, będzie nam trzeba wyruszyć doń samotnie. Jako mała grupa łatwiej je opuścimy. Wojsko nasze odeślijmy daleko, niech w pole wywiedzie pościg, dając nam czas na wypełnienie misji. My w tym czasie w strojach, jakie liczę uzyskać od tych dzbanogłowych czerwieńców potajemnie udamy się do Gazal.
Nadto niech zaufanych kilku ludzi naszych nocą podkradnie się do obozu wroga rozpędzając jego konie. Tę studnię tutaj zaś...
zatrujmy.
MG, jeśli trzeba będzie zatruć studnię, to Vanko znajdzie na to pomysł. Podejrzewam jednak, że taka opcja spotka się z ostrym sprzeciwem tych, którzy podróżują po pustyni, zatem uczynię to w sekrecie.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Za zatrucie studni wszyscy okoliczni nomadzi będą na nas polować, to nie jest dobry pomysł, rzekł przywódca Gazalczyków.
Poza tym możecie tędy wracać, to jedyna studnia w promieniu 3 dni drogi.
Poza tym możecie tędy wracać, to jedyna studnia w promieniu 3 dni drogi.
Decyzja co robicie?
Do Stygijczyków dołączyli Gahanatanie razem jest ich około 170, was z czerwonymi turbanami 77.
Nie bardzo jest tu gdzie się ukryć teren wokół studni jest równy.
Są kamienie za jakimi może klęknąć np. łucznik, ale kilka naście takich głazów tylko jest.
Wieczór mamy, zbroje zakładacie?
Stygijczycy i Ghanatanie są 1,5 km od was na razie gadają.
Do Stygijczyków dołączyli Gahanatanie razem jest ich około 170, was z czerwonymi turbanami 77.
Nie bardzo jest tu gdzie się ukryć teren wokół studni jest równy.
Są kamienie za jakimi może klęknąć np. łucznik, ale kilka naście takich głazów tylko jest.
Wieczór mamy, zbroje zakładacie?
Stygijczycy i Ghanatanie są 1,5 km od was na razie gadają.
Zatem upozorujmy jej zatrucie. Zabijmy najsłabszego konia, a jego wnętrzności rozrzucimy po zewnętrznym obmurowaniu studni, uprzednio zabierając spory zapas wody.
Krwią ubitego zwierza wypiszemy w wielu językach, że oaza jest nawiedzona, kości jego ułożymy w odstraszające znaki.
Potem wycofamy się stąd. Jeśli fortel się uda nieprzyjaciel wróci do wcześniej napotkanej oazy, jeśli nie, przynajmniej zyskamy na czasie, dopóki nie postanowią, co dalej.
Krwią ubitego zwierza wypiszemy w wielu językach, że oaza jest nawiedzona, kości jego ułożymy w odstraszające znaki.
Potem wycofamy się stąd. Jeśli fortel się uda nieprzyjaciel wróci do wcześniej napotkanej oazy, jeśli nie, przynajmniej zyskamy na czasie, dopóki nie postanowią, co dalej.
Wiedziałem, trzeba było się dogadać z tymi drugimi...
- Jeżeli upozorujemy zatrucie studni, nomadzi też w to uwierzą i skończymy bardzo źle... - ocenił Zorian. - Ponadto, możemy nie zdołać uciec przed pustynnymi wilkami. Walka będzie ciężka, o ile nie przegrana z góry. Będziemy walczyć z równym przeciwnikiem... Chociaż... taak... Vanko, ty to masz łeb! Druss, Vanko! jak się położę na pustyni, grajcie za mną! Wciągniecie mnie na konia i uciekamy...Zorian kazał wszystkim przejść na drugą stronę studni, po czym sam wyszedł nieco w kierunku widocznych w oddali najeźdźców. Wyciągnął bukłak i udając że pije, pomachał jednocześnie nieprzyjaciołom. Stał tak jeszcze przez chwilę, po czym nagle chwycił się za gardło, przygarbił, skulił i zaczął kwiczeć, udając zatrucie, aż w końcu upadł na kolana, następnie twarzą w piasek.
Cicho liczył, że jego towarzysze zrozumieją, o co mu chodzi, próbując wypluwać piasek spomiędzy zębów.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)