PBF - Czarne Królestwa

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 04 grudnia 2013, 18:25

Podjeżdża jeden ze Stygijczyków z białą flagą.

Żądamy wydania najemników jacy walczyli przeciwko Stygii.
Jak ich wydacie możecie odjechać, jak widzę ktoś zatruł wodę w tej studni pewnie jesteście osłabieni walka to dla was śmierć.
Mamy dwukrotną przewagę liczebną.
Ghanatanie będa dla nas walczyć dostaną łupy.
Konie, broń i jeńców poz wrogami Stygii, ci należą do mego ludu.
To jaka jest wasza odpowiedź?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 04 grudnia 2013, 20:05

Zorian z twarzą pełną piasku stał podparty o dwóch łuczników shemickich, najętych parę dni wcześniej. Podkuśtykali razem bliżej do stygijczyka.

- To Ghanatanie... to ghanatanie zatruli studnie... ach... arr... - zajęczał, próbując się wyprostować. - Wbiją wam noże w plecy, jak będziecie spali, więc uważaj stygijczyku... - Zorian poskamlał jeszcze, ale opanował się na tyle, by znów spojrzeć w oczy stygijczykowi. - A którzy to najemnicy i czym wam zawinęli? Jeno to chciałbym wiedzieć... ał... ekh! Odpowiedz, to się dogadamy...
Ile godzin zostało do nocy i ciemności? Wpadłem na pewien pomysł...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 04 grudnia 2013, 21:21

Wasza ciężka jazda to ci jakich szukamy.
Ghanatanom nie ufamy, ale uderzą na was z nami to nam wystarczy, potem nasze drogi się rozejdą.
Alby wdajecie nam najemników, albo uderzymy na was.

Jakieś 2 godziny do nocy.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 05 grudnia 2013, 21:24

Zorian miał nie lada orzech do zgryzienia. Z jednej strony mógł pozbyć się najemników i kupić reszcie grupy czasu na ucieczkę do Gazal. Z drugiej strony opuszczanie towarzyszy to skaza na honorze i reputacji najemnika. Gdyby się rozniosła plotka, że dowódca Zorian i jego świta opuszcza towarzyszy, to nie miałby czego szukać w tej części świata. Poza śmiercią... Akwilończyk spojrzał w niebo, oceniając, kiedy będzie ciemno.

Dwie godziny. W dwie godziny mogą nas rozgromić. Ciężkozbrojni nie ujadą daleko, ale... Jest jeden sposób. Blef.

- Stygijczyku, ty... ty nie wiesz, z kim rozmawiasz... Chen... pozwól.. ekhu ekhu! - Zorian przywołał gestem obcokrajowca, a ten wystąpił przed szereg. - Pamiętasz, co stało się z ostatnim stygijczykiem, który nam groził?

- Chodzi o tego w Merore? Co go końmi kazałeś włóczyć po całym mieście, a na końcu posypałeś go solą i dałeś psom na pożarcie? - zagrał Chen, zgodnie z planem.

- Nie, chodziło mi o tego, co przyłożyliśmy mu wiadro ze szczurami do brzucha, po czym je ogrzewaliśmy ogniem. Cudownie krzyczał... A teraz weź tą flagę i wypierdalaj w podskokach, żadnych układów nie będzie, a bez zapasów wody zdechniecie niczym robactwo, którym jesteście. A dowódcy powiedz, że nie jest godzien zlizywać gówna z moich butów. Audiencja skończona.

* gdy poseł odjedzie *

- Żołnierze! Na koń i do Gazal! Chen, będziemy potrzebować trochę twojej magii... możesz znowu puszczać dym z nogi? - wykrzyczał Zorian wkakujący już na wierzchowca. - Zdenerwowałem ich, niech gna ich teraz ślepa wściekłość, w której nie zauważą naszego podstępu...
Mistrzu, zdołamy im uciec? Kiedy nastąpi przypuszczalny atak, jeżeli będą pędzić na nas zaraz po tym, jak poseł wróci do swoich? Są w okolicy pagórki, wydmy, skały, drzewa? Cokolwiek, poza piaskiem i ścigającymi nas?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 grudnia 2013, 21:35

Poseł odjeżdża.
Ciężka jazda im nie ucieknie raczej.

Zwiadowcy 5 i shemiccy łucznicy słabo jeżdżą, też raczej nie uciekną.
Teren jest równy, kilkanaście głazów, ale tylko takich by schylony człowiek się ukrył.
Głazy są po kilka metrów od siebie, nie tworzą muru.

Tamci ruszyli na razie wolno, zaszarżują bliżej jak podjadą.
Nie czekali na powrót posła, ten jadąc dał im znak, ze się nie dogadaliście.

Albo stawicie im czoło, albo uciekacie.
Decyzja?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 05 grudnia 2013, 21:38

Ucieczka na pałę nie ma sensu, konie nie wytrzymią. Musimy jak już ustawić się tak, by kamienie osłaniały nas przed szarżą. Chen, liczę na kawałek magii! Jakie są możliwości?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 grudnia 2013, 21:43

Jest was za dużo kamienie nic wam nie pomogą.
Mogą się za nimi schować łucznicy i shemiccy zwiadowcy, co najwyżej.
Chen Shu nie panuje nad magicznym dymem.

Ew. za kamieniami mogą się ukryć ci z was co wolą walczyć wręcz.
Jaki plan kontrszarża?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 05 grudnia 2013, 21:56

Póki co - na to wygląda. Ale wstrzymaj się mistrzu, fajnie by było poczekać na resztę załogi ;)
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 05 grudnia 2013, 22:07

Jakie mniej więcej mamy wg reguł Małej Wojny szanse na pokonanie ich, a jakie na ucieczkę?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 grudnia 2013, 22:23

Jakie macie szanse?
Nie wiem nie przedstawiliście żadnego planu.

Nie wiem nawet, czy uciekacie czy walczycie.
Na razie macie przewalone bo stoicie a oni podjeżdżają.
Na ucieczkę pisałem, marne. Ciężka jazda nie zwieje, shemitów i zwiadowców też dopadną reszta może by zwiała może nie.
Na razie to macie 40% maksymalnie, że wygracie. A 60%, że przegracie, tak na oko.
Dowodzenie 17 bazowe.
30 Tibu Lekka jazda Doświadczeni ekwipunek dobry (6 WB x 1.5) x 30 ludzi 270WB
10 łuczników, 5 shemickich najemników Zoriana i 5 zwiadowców Tranicosa weterani, dobry ekwipunek, średnia piechota. Konno tylko podróżują. (9WB z łukami x 1.7) x 10 ludzi 153WB
10 najemników Amalryka elita świetny ekwipunek. Ciężka kawaleria. (12 WB x 2.5) x 10 ludzi. 375WB

Wasza drużyna morderców Elita + świetny ekwipunek + specjalne WB. Każdy z Was 30 WB powiedzmy. 5x30 =150 WB

30 Tibu Lekka jazda doświadczeni 270WB
10 łuczników shemickich i zwiadowców weterani 153 WB
10 najemników Amalryka ciężka jazda elita 375 WB
Drużyna 5, elita 150 WB

17 Dowodzenie + 3 Weterani i Elita = 20
Razem 55 ludzi- 948 WB

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 05 grudnia 2013, 22:45

Jeżeli okaże się że nie mamy szans, zawsze Tranicos i zwiadowcy mogą zdecydować się na epicką obronę w stylu Robin Hooda http://www.youtube.com/watch?v=JjbDpzqVy5E ,ale to już ostateczna ostateczność. Jednak wolę wynieść stąd swoją postać w jednym kawałku.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 grudnia 2013, 23:01

Decyzja.
Jak walka to jakaś przemowa? Plan walki?

Jak ucieczka to wszyscy w jedną stronę czy jak?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 06 grudnia 2013, 00:29

Zaczekajmy jeszcze na 1-2 głosy i damy ci konkrety, Mistrzu.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 06 grudnia 2013, 23:46

Spróbujmy wykończyć ich dowódców to może dać nam szanse na wygraną. Skoro nie śpieszy im się z szarżą... czy mamy szanse podkraść się w ich kierunku pieszo w kilku strzelców niezauważeni? Chodzi mi o to żeby mieć szanse oddać salwę w ich dowódców kiedy będą jeszcze powoli się zbliżać. To ryzykowana akcja ale jeśli załatwimy ich wodzów a po tym od razu uderzymy, to mamy jakieś szanse to wygrać, przynajmniej tak sądzę... .

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 grudnia 2013, 00:07

Nie spieszy im się w sensie, że są jakieś 800 metrów od was.
Jadą sobie na razie wolno, by nie męczyć koni.
Zaszarżują z około 200 metrów.
Aby się dostać do wodzów trzeba zabić jakichś 170 wojowników.
Zawsze można próbować załatwić wodzów w wirze walki.
Ale łatwo nie będzie.

ODPOWIEDZ