Platforma R-313, 216.815.M41
W pomieszczeniu recepcji bloku kancelaryjnego w ułamku chwili powtórzone zostały brutalne sceny, jakie miały miejsce kilka minut wcześniej w centrum monitoringu. Nathan zaczął strzelać niemal równocześnie z Medeą, na czas poprawnie interpretując jej gwałtowny ruch.
Ugodzony długą serią starszy recepcjonista wpadł za swoje biurko przewracając krzesło i roztrzaskując o posadzkę ekran tabletu. Dwaj mężczyźni w strojach kadry inżynierskiej spanikowali w jednej chwili, rzucili się na boki w daremnej próbie ucieczki przed morderczymi obcoświatowcami. Jeden z nich dostał pociskami Nathana w bark i szyję, zwalił się pod drzwi, przez które chwilę wcześniej przeszedł. Drugi, uciekający w przeciwną stronę zginął od kul wystrzelonych przez przeraźliwie bladego Hostera.
Bezwzględna rzeź trwała zaledwie dwie sekundy, niezbędne agentom Inkwizycji na eliminację wszystkich obecnych w pomieszczeniu świadków. Nathan i Medea opuścili dymiące lufy swych automatów lustrując ciała ofiar pozbawionymi emocji spojrzeniami.
- Nadal posiadamy czynnik zaskoczenia - oznajmiła Malfianka - Ale rośnie ryzyko zdemaskowania, zostawiamy za sobą zbyt wiele trupów. Widzisz tabliczkę?
Zapytany przez dziewczynę Silvanus skinął głową na widok przymocowanej na ścianie strzałki wskazującej na wiodące w górę schody, opatrzonej napisem "gabinet zarządcy".
Ponownie wszyscy dostają premię +60 do strzelania - kombinacja czynników zaskoczenia, bliskiego zasięgu i ognia seryjnego.
Medea BS 44, RTR 104, na 1k100 wyrzuciłem 63, cztery trafienia celne, trup. Nathan BS 40, RTR 100, na 1k100 wypadło 63, również cztery trafienia, trup! Hoster BS 30, RTR 90, wyturlałem 48, weszło pięć trafień, trup.
Teraz musicie działać bardzo szybko, bo do tego miejsca w każdej chwili ktoś może wejść. Jeśli popędzicie schodami w górę, powinniście po chwili wbić się do gabinetu zarządcy Bolga!