PBF - Ścigając samego siebie

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 10 października 2014, 22:09

- Czy Enrique żyje, czy był w mieście i został zabity? Kto to jest Eddie?? Bo wynika z zeznań, że on rozkazuje Enrique. Prosimy grzecznie o dokładny rysopisy... Kolejna rzecz, mieli czekać na rozkazy... może poczekamy na tego kto przyniesie owe rozkazy, albo dowiemy się skąd mają przyjść.

Warto by przeszukać dokładniej dom i "biuro" burmistrza, nie w celu fantów a'la naboje ale przejrzeć papiery, jeśli istnieją może coś się z nich dowiemy.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 października 2014, 17:04

Nipton, miejski ratusz

Boxcar przełknął ślinę w wyrazie skrajnego zdenerwowania, ale w jego oczach pojawił się też błysk pełnej zdecydowania determinacji.

- Widzę, kurwa, że nie jesteście wojskowi - oznajmił Kajdaniarz - Dogadajmy się, jak najemnicy czy jak tam chcecie. Powiem wam, co wiem, a wy zostawicie mnie w spokoju. Dacie trochę wody, jakiegoś gnata i stimpa albo mediksa. Potem będziecie udawali, że mnie nie znacie, a ja sobie jakoś poradzę.

- Jak powiesz, kim są Eddie i Enrique, to może się dogadamy - rzucił od strony okna Jackson.

- Eddie Carter to szef Kajdaniarzy - odparł Boxcar, odwracając głowę w stronę siedzącego na parapecie mężczyzny - Rządzi wszystkimi w Jean, jest teraz szefem więzienia. To on zakatrupił komendanta i jego zastępcę, zarżnął ich nożem na placu apelowym, żeby pokazać, że teraz on rządzi. Wszyscy robią, co każe on albo jego przydupasy.

- A Enrique?

- Jeden z przydupasów, ale już po nim, legioniści upierdolili mu łeb, maczetą, na własne oczy widziałem. Ale teraz gadajcie, dogadamy się czy nie?
Idziecie na układ ze skazańcem? I od razu drugie istotne pytanie - czy zamierzacie go dotrzymać?

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 13 października 2014, 17:41

Dotrzymać ? Nie widzę problemu z "dotrzymaniem" układu...nigdzie nie pójdzie z połamanymi kolanami. Oczywiście o ile są faktycznie połamane (ale to łatwo sprawdzić). Jeśli o mnie chodzi to możemy go "zostawić w spokoju" o ile powie nam wszystko co wie...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 października 2014, 18:09

Powiedz nam coś cennego, na razie poznaliśmy tylko nazwisko szefa Kajdaniarzy, o ile nie zełgałeś.
To gówno warte. Masz rację jesteśmy najemnikami, i rzeczywiście możemy cię puścić z jakimś ekwipunkiem, to może przeżyjesz, ale powiedz coś wartego uwagi.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 października 2014, 20:42

Nipton, miejski ratusz

Skazaniec drgnął zauważalnie, kiedy Sue pochyliła się nad nim w gwałtowny sposób. Mężczyzna przekręcił głowę w stronę dziewczyny obawiając się jakiegoś aktu przemocy z jej strony.

- Przestań się trząść! - sarknęła Anderson - Zostawimy cię w spokoju, jeśli opowiesz nam wszystko, co wiesz.

- Dobra - odpowiedział wciąż spięty Boxcar, nadal okazujący zrozumiałą podejrzliwość wobec swych rozmówców - Eddie wysłał nas tutaj, żeby Enrique dogadał się z burmistrzem Sternem. Cwany skurczybyk ten burmistrz był, chciał handlować z Legionem żywym towarem. Mieliśmy mu pomóc łapać żołnierzy RNK na przepustce, ale nie myślcie sobie, że to był mój pomysł, Eddie to sobie wymyślił razem z Enrique i burmistrzem.

- Oczywiście ty nie chciałeś, tylko musiałeś, bo by ci Enrique łeb urwał, prawda? - burknął Jackson.

- Święte słowa - przytaknął mu natychmiast Boxcar - Ale ci popaprańcy z Legionu mieli inne plany, skurwysyny. Wpadli dzień wcześniej i zgarnęli nas wszystkich!
Dalsze pytania?

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 13 października 2014, 22:42

Gdzie dokłądnie jest Eddie? Jak liczną ma obstawę? Jak uzbrojoną?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 października 2014, 15:07

Nipton, miejski ratusz

Boxcar zaczął rozmawiać w nieco luźniejszy sposób, ale wciąż widać było, że nie do końca wierzy swym nowym znajomym.

- Carter siedzi cały czas w Jean, nosa stamtąd nie wychyla. Całe więzienie to teraz twierdza Kajdaniarzy, nikt się tam nie wedrze. Mają kupę gnatów i dynamitu, zaminowali nawet niektóre drogi dojazdowe. Mówię wam, Eddie ma łeb na karku! Teraz zabrał się za sąsiednie miasteczka. niedługo i tam będą rządzili Kajdaniarze. Jak my wychodziliśmy z Jean do Nipton, inny z jego przydupasów, Joe Cobb, polazł do Goodsprings, żeby zrobić tam porządek z miejscowymi, bo za bardzo podskakiwali.

- Opowiedz coś o tej jego ochronie - wtrącił Jim - Ilu ich jest, jak uzbrojeni?

- Wołają na nich Dziary - wyjaśnił Boxcar - Prawie trzydziestu, wszyscy mają kuloodporne kamizelki po strażnikach i strzelby i sztucery. Istne zakapiory, mówię wam, reszta więźniów sra po nogach jak tamci się o coś wkurwią.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 14 października 2014, 16:31

- Joe Cobb i jego przydupasy liżą sobie wory nawzajem... W piekle. Z frajerów w Primm osobiście zrobiłem steki... Kurwa... Żebyście to widzieli! jaka epicka akcja! Wpadłem do hotelu, gdzie siedzieli i wyjebałem ich granatem na sam księżyc. Mówie wam jestem człowiek legenda, nie Flanagan? - chudzielec zaczął się unosić z dumy opowiadjąc o swoich bohaterskich wyczynach, ale John uspokoił go ręką. Simpson już spokojniej kontynuował: - A jeszcze takich trzech fagasów między Goodsprings a Primm. Flanagan im odstrzelił jajka z pięciuset... Co ja pierdole, z jakich ośmiuset jardów. Słowem twoje towarzystwo wzajemnego macania się po pędzlach gwałtownie się kurczy. Jak jajka w zimnej w wodzie. Więc koleżko nie luzuj tu pośladów za bardzo, bo Ci dupa wypadnie i będzie heca.

Mów koleżko lepiej więcej o zabezpieczeniach pudła itp, to może okażesz się bardzoej przydatny żywy niż zimniutki.
Ostatnio zmieniony 14 października 2014, 16:37 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 października 2014, 16:35

Jakie miasteczka jeszcze zaatakowaliście, albo zaatakujecie wkrótce? Facet nudzi nam się na wojskowym żołdzie, ale widzę, że wy się rozwijacie. Ale pewnie nie przyjmujecie nikogo z zewnątrz?
Tym z Goodsprings przyda się nauczka, byłem tam kiedyś, straszne cwaniaczki z tych miejscowych.

Ups to Chudy mi popsuł blef. :P
Ostatnio zmieniony 15 października 2014, 10:10 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 października 2014, 14:37

Nipton, miejski ratusz

Kontuzjowany skazaniec otworzył szeroko oczy słysząc przechwałki chudzielca, najwyraźniej nie wiedząc, czy winien je włożyć między bajki czy też szczerze przerazić się możliwości podekscytowanego Simpsona.

- Kurwa, chyba mnie wkręcacie... - wybąkał po dłuższej chwili - Rąbnęliście Cobba? Niemożliwe...

- Cobba i tych sześciu czy siedmiu gości, którzy z nim poszli do Goodsprings - pokiwał dumnie głową Bart - Wypierdoliliśmy ich na orbitę dynamitem, mało co ze skurczybyków zostało. A w Primm już siedzi garnizon RNK, oczyściliśmy im drogę, sam jeden załatwiłem prawie wszystkich. Zabili szeryfa, ale już się tym nikomu nie pochwalą.

- Gadaj, jakie Eddie ma plany - John złapał Boxcara za kolano i ścisnął je palcami wydzierając z ust więźnia przeraźliwy wrzask bólu - Możemy się rozstać po dobroci albo wywiesić cię na krzyżu jak ci z Legionu. Nie myśl, że będziemy się z tobą patyczkowali, śmieciu. Co Eddie kombinuje?

- Skąd ja mam kurwa wiedzieć?! - Boxcar załkał rozpaczliwie, utrwalając Sue w przekonaniu, że jego obrażenia nie były udawane - Ja siedziałem za kradzież, w bloku C, za mały jestem, żeby się wkręcić do Dziar! Ludzie gadali, że chciał wstawić swoich na burmistrzów do Nipton, Goodsprings, Primm i Sloan, żeby ściągali myto i pilnowali okolicy! Podobno chce założyć własne państwo, naprawdę, nie ściemniam!

- Gadaj o zabezpieczeniach pudła! - wrzasnął z drugiej strony chudzielec, grożąc Kajdaniarzowi palcem - Jak się wam dobrać do dupy, co?

- Chyba byście kurwa czołg musieli mieć! - w głosie Boxcara dźwięczała skrajna histeria pomieszana z głębokim bólem - Dziary naprawiły ogrodzenie, w nocy świecą reflektorami. Na wieżyczkach siedzą snajperzy, same kurwa zakapiory! Eddie zakopał miny na dojazdówkach, zajebiście wielkie bomby z górniczego dynamitu, rozpierdoli każdego, kto spróbuje tam podjechać! Cała armia nie da mu rady, Jean jest nie do ruszenia!

Flanagan i Simpson wymienili między sobą spojrzenia, przypominając sobie pluton sierżanta Lee oraz komentarz porucznika Hayesa z Primm na temat rychłego szturmu Kalifornijczyków na więzienie.

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 15 października 2014, 16:23

Chyba dowiedzieliśmy się dość ? Trzeba by ostrzec chłopaków porucznika Hayes'a bo może nie mają wszystkich "wywiadowczych" danych a taki atak może ich sporo kosztować...przeszukajmy biuro burmistrza i ewentualnie co tam jeszcze jest do sprawdzenia, prześpijmy się - biorę pierwszą wartę - i spadajmy stąd...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 15 października 2014, 16:51

Co robimy z Boxarem? Chudy nie jest taki żeby go odstrzelić, nawet na to jak Flanagan mu ściskał kolano nie mógł patrzeć... Może się nawróci jako świadek koronny? Weźmy go do Mojave.

Trzeba jak najszybciej dać znać na przyczółku, żeby się trochę wstrzymali ze szturmem. Myśle że ten Boxar mógłby sporo pomóc, pokazać dokładnie gdzie co i jak, żeby przygotować akcję ataku na więzienie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 października 2014, 18:34

Nipton, miejski ratusz

Kiedy dramatyczna konwersacja z Boxcarem dobiegła końca, Sue poczuła znienacka jak bardzo była głodna. Wdzierający się do wnętrza ratusza potworny fetor spalonego mięsa skręcał dziewczynie wnętrzności, ale kurczący się coraz bardziej żołądek jeszcze bardziej pogarszał sprawę.

- Chłopaki, zróbcie coś do żarcia - snajperka rzuciła wymownym spojrzeniem na kilka aluminiowych puszek wieprzowiny z fasolą, znalezionych w miejscowym sklepie - Obejrzę raz jeszcze biuro burmistrza, może coś znajdę.

Chudzielec dogonił ją w progu pomieszczenia, przechylając w stronę Sue głowę i ustawiając się tak, by Boxcar nie podsłuchał przypadkiem jego słów.

- Te, lala, co zrobimy z tym skurczybykiem? - spytał półgłosem Bart - Ja bym go wziął na Przyczółek, może się przydać jako świadek.

- Chcesz go nieść? - dziewczyna uniosła wymownie brew - Opóźni nas jak cholera, możemy przez niego nie zdążyć przed jutrzejszym wieczorem do bazy.
Święte słowa - zabierając niezdolnego do poruszania się Boxcara zamiast jednego dnia będziecie potrzebowali na powrót do Przyczółka półtora!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 15 października 2014, 20:23

Boxcar znając ciebie pewnie udajesz idziesz z nami, o ile możesz chodzić. Jak nie możesz to cię zabiję chyba.
Próbuję blefu, jak on nie udaje to go zostawiamy tutaj, dostanie coś do zjedzenia i wodę.
Ktoś z nas się zna na leczeniu, i już go opatrywał, chcę wiedzieć czy on ma połamane nogi, czy ściemnia, generalnie czy może sam chodzić.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 października 2014, 20:29

Już pobieżne oględziny wystarczą, by udowodnić, że gość nie kłamie - ma przetrącone kolana, na dodatek tak brutalnie, że pewnie już nigdy w życiu nie stanie o własnych siłach na nogach.

ODPOWIEDZ