Strona 58 z 83
: 21 lipca 2013, 22:47
autor: maciej
Niestety,bez interwencji kapłana nie można pomóc druidowi. Rana jest śmiertelna. Elf właśnie dogorywa.
Kopnięcie powalonego nie wywołało żadnej reakcji. Drugi nie żyje.
: 22 lipca 2013, 08:13
autor: Denver
zbieram młotek, biorę ogłuszonego na nogę i wlekę go głębiej w lasek. Potem wracam po truposza i robię to samo.
: 22 lipca 2013, 09:20
autor: deliad
Grag doczłapał się do umierającego druida.
-Elfie... Umierasz... W naszym szczepie jak ktoś umiera i przechodzi do drugiego świata woli żeby wrota mu otworzył przyjaciela, a nie wróg. Rozumiesz?
: 22 lipca 2013, 09:50
autor: maciej
Gwoli ścisłości,zawleczenie ciał do lasku to tylko kwestia zrzucenia ich w dół. Zakładam że nie planujecie schodzić z całego szczytu?
Ogłuszony zdaje się być nie ogłuszony ale martwy,Grag mimo wszystko solidnie go zdzielił
: 22 lipca 2013, 10:08
autor: Denver
Dobrze zakładasz - chodzi o zamaskowanie w przypadku dodatkowego patrolu, kogoś idącego się odlać, itp
Ah, to też trochę zmienia postać rzeczy
: 22 lipca 2013, 18:38
autor: maciej
W kilka chwil oczy druida Leobardisa zeszkliły się i zmatowiały. Z ust wydobyły się ostatnie pęcherzyki powietrza otoczone czerwonym strumyczkiem . Elf odszedł ze świata śmiertelnych.
: 23 lipca 2013, 07:58
autor: Araven
Cóż kompanii, trza nam druida godnie pochować.
: 23 lipca 2013, 08:17
autor: Denver
prawda
: 23 lipca 2013, 09:35
autor: maciej
Jeśli nikt na to nie wpadnie,w co wątpię to można ten temat załatwić później. Wam jako zaprawionym w boju wojom cos mówi że nienajlepszym pomysłem bedzie chowanie zmarłego kiedy zza rogu może przyjsc w każdej chwili zmiana warty albo jakiś patrol
: 23 lipca 2013, 09:51
autor: Denver
Ale na widoku leżeć nie musi.
Sprawdzam ekwipunek Leo, sprawdzając co nam się może przydać.
: 23 lipca 2013, 09:55
autor: maciej
11SZT ZŁ
BUKŁAK Z WODĄ 2LITRY(PRAWIE PUSTY)
SAKWA Z KSIĘGĄ MAGII , ODROBINĄ INKAUSTU I ZŁAMANYM PIÓREM
AMULET PM 4/100
5 SAKIEWEK (2 PUSTE) Z WYSUSZONYMI ZIOŁAMI : MELISA , MIETA , RUMIANEK
SIERP TYPOWY,Nożyk,miecz krótki
: 23 lipca 2013, 10:15
autor: Denver
: 23 lipca 2013, 10:18
autor: deliad
Grag się długo nie zastanawiając przysypał ciało druida cienką warstwą śniegu, sprawiając, że ten zaczął przypominać przydrożna zaspę.
Następnie ruszył w stronę wejścia do jaskini. Starał się iść cicho i nasłuchiwać czy nikt się nie zbliża.
: 23 lipca 2013, 10:28
autor: maciej
Idąc w stronę wejścia barbarzyńca stąpął po przysypanych delikatną warstwą śniegu schodach. Na końcu drogi znajdowało się szerokie kamienne wejście. Niepokój w Gragu wzbudzały wykute w skalnej ściane otwory strzeleckie,umiejscowione tak by razic każdego zmierzającego do bram i stojącego u progu. Jednak poza świstem wiatru nie było słychać innych odgłosów świadczących o czyjejś tu bytności. Jednak wcześniej widziany dym i wartownicy mówili co innego. Zimny dreszcz przebiegł po plecach barbarzyńcy. Był on wstrząśnięty nagłą śmiercią towarzysza.
Reszta kompanów podążała nieco z tyłu,nie widzieli że Grag zaczął dostrzegać kształt i zarys ciężkich,nieco uchylonych wrót.
: 23 lipca 2013, 15:52
autor: deliad
Przemykający cichaczem, przygarbiony Grag, dał znać pięścią, że droga wolna i przekradł się do wrót.