Strona 59 z 83
: 23 lipca 2013, 17:17
autor: maciej
Nagle jak na komendę,gdy cała trójka awanturników znalazła się u wielkich wrót,otwory strzelnicze wypluły z siebie pierwsze pociski. Kilka strzał pomknęło wprost na zaskoczonych całkowicie wojowników.
: 23 lipca 2013, 19:18
autor: Araven
Rozproszyć się, szukać jakiejś osłony i na glebę wykrzyknął Araven, realizując swoje rady w praktyce.
: 23 lipca 2013, 19:25
autor: maciej
W praktyce osłony nie ma żadnej,pozostaje więc odwrót albo szturm na otwarte wrota. Jesteście między ścianą góry a pozycjami łuczników. Idealnie na widelcu.
: 23 lipca 2013, 23:23
autor: Denver
Widząc dość fatalne położenie, Dino zręcznie przeskoczył nad leżącym elfem i zasłaniając się tarczą z jednej strony liczył na szczęście nie bycia trafionym z drugiej. Wielkimi susami pokonywał schody prowadzące do, jak mu się zdawało, zbawiennych wrót.
: 24 lipca 2013, 06:51
autor: deliad
Wysunięty do przodu Grag nie miał zamiaru wracać, zasłaniając się tarczą,rzucił się w stronę wrót.
: 24 lipca 2013, 08:27
autor: Araven
Sięgam po łuk i będę osłaniał towarzyszy atakujących wrota, jak użycie łuku jest niemożliwe wyciągam miecz i atakuję.
: 25 lipca 2013, 13:49
autor: maciej
Orkowie kiepsko strzelali.
Tan Dino -58 kł ran
Tan Araven i Tan Grag -skończyło się na kilku dziurach w płaszczu (elf uskakiwał przez strzałami z gracją ) i kilku ''wykałaczkach giganta'' wbitych w tarczę (barbarzyńca)
Araven mimo szczerych chęci posłał jedną strzałę w okienko,jednak bez efektu.
Trójka smiałków sprawnie kryjąc się za tarczami lub zwinnie uskakując morderczym pociskom zmierzała pędem do głównego wejścia krasnoludzkiej fortecy. Poganiani ostrzałem bohaterowie niemal zderzyli sie w biegu ciężkimi,uchylonymi wrotami.
Za bramą panowały niepodzielnie chłód i ciemności,rozświetlanej jedynie przez miedziane koksowniki umiejscowione na obu brzegach wiszącego mostu przerzuconego nad przepaścią. Z dołu dobiegał huk grzmiącej wody.
: 25 lipca 2013, 14:16
autor: Denver
Opatruję ranę - potem może mi przeszkadzać

: 26 lipca 2013, 08:22
autor: deliad
Grag jednym machnięciem korbacza, złamał powbijane w tarczę strzały.
- Szybko przez most, bo jak nie zdążymy to nas tu zablokują i ustrzelą - warknął i ruszył pędem na drugą stronę przepaści.
: 26 lipca 2013, 08:50
autor: Denver
Jak długi jest ten most i jak solidnie wygląda?
: 26 lipca 2013, 08:53
autor: maciej
Nim rycerz siegnał do sakwy od strony mostu świsneły dwie strzały. Jednocześnie gdzieś nad bramą zazgrzytały zawiasy i dał sie slyszeć tupot licznych kroków.
Pociski chybiły...tym razem
: 26 lipca 2013, 09:10
autor: Araven
Biegniemy na most, strzelam w biegu, potem jak nie da rady strzelać sięgam po miecz.
: 26 lipca 2013, 09:23
autor: maciej
Elf wpadł na wiszący nad przepaścią most jako pierwszy. Konstrukcja zachybotała i zwinny wojownik balansował chwilę by nie stracić równowagi. dzieki temu unikneła go kolejna strzała. W biegu nałożył na cięciwę strzałę i widząc w ciemnościach sylwetke łucznika strzelił. Strzała tylko drasnęła jednego z łuczników czających się w przejsciu nad kolumnami.
Tymczasem stojace nieopodal bramy dwa półolbrzymy ujrzały jak z obu stron bramy otwieraja się drzwi i wypadają z nich orkowie. Byli to wartownicy którzy jeszcze przed chwila strózowali na galeryjkach strzelniczych.
Strażników jest pół tuzina.
: 26 lipca 2013, 10:36
autor: deliad
Sytuacja się komplikuje. Brońmy się we wrotach. W ten sposób będziemy mięli drogę odwrotu. Używam powstrzymanie i walkę w tłoku.
: 26 lipca 2013, 10:49
autor: Denver
zatem nadal - jak długi jest most i jak solidnie wygląda
a dodatkowo - jak ma się do tego odległość wybiegających wartowników do nas - czyli czy zdążymy przebiec większość/cały most zanim oni dobiegną do jego początku.