Strona 7 z 19

: 23 marca 2015, 20:52
autor: Dobro
- Brzytwa, waruj! - syknął Kharag i wysunął pazury zamontowane na nadgarstkach. Skulił się nieco gotowy do skoku i powoli zaczął podchodzić do okna.
Szykuje się do walki, staje jakby w pierwszym szeregu.

: 23 marca 2015, 20:59
autor: Rikandur
"Zdrada, panowie!"
Bgur zacytował słynną sztukę teatralną, na której nie zasnął ze względu na bardzo śmieszne sceny pojedynków, po czym stanął nad ichnim pryncypałem pilnując by jego i Kharaga plecy były na przeciw siebie. Nie wiadomo w końcu skąd mogą łajdacy zaatakować!
Stoję nad Yacusem, bronię go własną masą jakby co. W jednej ręce toporek do rzucania, w drugiej bojowy. Ustawiam się tak by Dobro groził jednej stronie a ja drugiej, cobyśmy swoje ślepe strony kompensowali.

: 23 marca 2015, 21:19
autor: Araven
Chwilę to trwało nim Mistrz Żywiołów rzucił oba czary, Władca Zwierząt widzi, że osobnik z dachu ucieka, na razie innych intruzów nie widać. Po chwili jak czar zaczął działać i wietrzniak nikogo nie widzi na dachu, a osobnk oddala się coraz dalej. Do ziemi jest stąd jakieś 6 metrów albo schodami, troll skakał z o wiele wyższych wysokości dzięki swoim zdolnościom.

Pytanie czy zostawiacie Yacusa lub się rozdzielacie...

: 24 marca 2015, 14:25
autor: Sigil
- Widzę go, ucieka! Kharag, szybko, wyślij za nim Brzytwę! - zawołał podekscytowany Wietrzniak wskazując ręką stronę, w którą oddalał się tajemniczy osobnik. - Wskażę kierunek!
Staram się wydostać na zewnątrz, schodami, lub przez jakąś dziurę w dachu - tak, by nie stracić z oczu uciekającej postaci.

: 24 marca 2015, 15:54
autor: Araven
Wietrzniak jako istota latająca spokojnie może go śledzić z powietrza. Co czynisz tak?
Czekam na deklaracje innych BG.

: 24 marca 2015, 17:29
autor: deliad
Darion ewakuuję kupców i ich towar. To zbyt podejrzane żeby jeden oszołom rozwalił dach i chciał napaść na kupców chronionych przez dwie obstawy. To jakiś podstęp. Widzą tu dwie opcje. Pierwsza jest taka, że przez tą dziurę w dachu zaraz wpadnie tu jakaś przykra niespodzianka. Druga, że chcieli nas wypłoszyć ze stryszku i zapędzić w pułapkę. Moim zdaniem niech za tym komandosem za dychę poleci tylko wietrzniak i tygrys. Reszta adeptów przetransportuje obu kupców do ambasady, niech tam ubijają interesy.

: 24 marca 2015, 17:31
autor: Sigil
Zgadzam się z Darionem. Tak, chcę śledzić uciekiniera.

: 24 marca 2015, 18:27
autor: Rikandur
Zgadzam się z Deliadem. Po tym jak Darion powie co i jak to Bgur przetransportuje kupców do ambasady, ale będzie uważał na okolicę. Tutaj może się czaić banda ktosi. Aravenie, jak się wrogowie pokażą to robię za tarczę. Palę testy zdrowienia a odgryzam się strzelającym używając toporków do rzucania. Ale piorytet to ochrona Yacusa, potem drużyny a na końcu kontrahenta.

: 24 marca 2015, 22:39
autor: Dobro
Kharag bardzo niechętnie przyznał rację Darionowi. Puścił Brzytwę w ślad za uciekinierem, jednocześnie przestrzegając, że w razie niebezpieczeństwa ma bronić za wszelką cenę Voor'texa.

Ork nie opuścił gardy, którą zawsze przyjmował w defensywie i postanowił nie opuszczać Yacusa ani na krok.

- Przenieśmy się w bezpieczniejsze miejsce - potwierdził słowa towarzyszy i jął wycofywać się na schody, nie spuszczając z oka dziury w dachu.

: 24 marca 2015, 22:52
autor: lightstorm
[Arinya]

Coś tutaj jest nie tak - pomyślała patrząc na całą sytuację. Arinya zaczęła się rozglądać dokładnie po okolicznych budynkach, po czym odezwała się do towarzyszy:

- Mam wrażenie, że jest ich tutaj więcej i są chronieni jakąś niewidocznością. Wejdę na dach, może coś zobaczę.
Wspinam się na dach. Uważam też, by nie oberwać czymś w głowę. Arinya uznaje, że przeciwnik może być niewidzialny, dlatego jest podwójnie ostrożna.

: 25 marca 2015, 09:14
autor: Araven
Adepci mimo adrenaliny buzującej w ich krwi powstrzymali się przed masowym pościgiem za intruzem, chronili Yacusa, tropem zamaskowanego obcego jaki zeskoczył z dachu ruszył tygrys i Voor`tex. W tym czasie Arinya zaczeła wchodzić na dach. Pozostali Adepci skupili się na zapewnieniu bezpieczeństwa obecnym tu kontrahentom.

Zamorski kupiec

To wasza sprawka, co tu się dzieje, macie jakiś wrogów? Chyba ktoś z Was ujawnił miejsce naszego spotkania tutaj.

Yacus

Spokojnie Adepci nas ochronią, prawie dobiliśmy targu, prosze oto uzgodniona zapłata, beirz pieniądze i odejdźcie jak się obawiacie być z nami z racji na moich wrogów, jakich mam niemało zwłaszcza ostatnio.
Techniczny
Czy wietrzniak leci za uciekającym, czy wobec słów reszty jednak zostaje i goni go tylko tygrys, Brzytwa ma go zabić?

: 25 marca 2015, 09:38
autor: Dobro
Brzytwa niech powali uciekiniera i da mi telepatycznie znać. Zabicie tylko w ostateczności.

: 25 marca 2015, 11:27
autor: Sigil
No jasne, że lecę za nim.

: 25 marca 2015, 15:07
autor: Araven
Poddasze
Atak na razie żaden nie nastąpił. Na dachu nie ma innych osobników, tamten poluzował fragment gontu i ten narobił hałasu spadając.
Pościg
Tygrys dopadł uciekającego, ten zdążył coś połknąć, bo wietrzniak tylko usłyszał jak powiedział Iopos zwycięży i umwł z pianą na ustach, ma tylko sztylet, żadnych pism.
Techniczny
Iopos to jedno z państw-miast jakie powstały po Pogromie i utracie władzy nad tymi ziemiami i przez Therę. Rządy absolutne i bezwzględna walka z opozycją. Denairaści to ród panujący w Iopos.

: 25 marca 2015, 16:25
autor: Dobro
Rozkazuję telepatycznie, by Brzytwa wrócił do nogi. Jednocześnie dalej skupiam się na obronie krasnoluda.