Ledwie niknąca w mroku łuska odbiła się z głośnym szczękiem od jakiegoś kamienia, a już do uszu Osy dobiegł ogłuszający huk wypełniający znienacka wnętrze silosu. Dziewczyna odniosła w pierwszej chwili wrażenie, że to cała budowla zaczęła się z jakiegoś powodu walić, ale sekundę później w cichnący łoskot wdarł się wysoką nutą dźwięk wystrzału z wielkokalibrowej broni i gromadny wrzask przerażonych mężczyzn.
Wrzask podobny do tego, który Osa zwykła słyszeć z ust podpitych i nieuprzejmych klientów Slammera, kiedy budzony odgłosami bitki Gura wygrzebywał się spod pryzmy przykrywających go koców.
Zmieniając układ stóp w zamiarze wychynięcia zza futryny, dziewczyna zdecydowała się strzelić ponownie do wnętrza silosu, wówczas jednak dwie rozpędzone ludzkie sylwetki wypadły na zewnątrz budowli gnając na złamanie karku przed siebie.
Wiedziona bardziej odruchem niż premedytacją, tropicielka podrzuciła karabin do ramienia, złożyła się w ułamku sekundy do strzału. Springfield huknął głośno, lecz choć Osa gotowa była przysiąc, że jej kula dosięgnęła jednego ze zbiegów, obaj mężczyźni w ułamku chwili zniknęli w ciemnościach nocy.
Przeładowująca broń dziewczyna słyszała jeszcze przez moment odgłosy ich oddalających się w szaleńczym tempie kroków, szybko zdominowanych przez pełne przerażenia wrzaski człowieka, którego postrzeliła chwilę wcześniej wewnątrz silosu.
Mechanika ataku