Strona 7 z 18

: 19 października 2009, 07:21
autor: Hauerine
Treant:
Dopiero wysokopoziomowy chronomanta otrzymuje kilka czarów bojowych, wcześniej posiada jeden z najskromniejszych arsenałów wśród czarodziejów.
Porównaj sobie co ma chocby na I kręgu. Niemal same czary bezpośrednio bojowe.
Zarzut o łatwej dostępności profesji jest dla mnie śmieszny, gdyż nie istnieje w KC coś takiego, jak profesje do wykorzystania tylko przez MG.
No nie wiem jak liczyć Wielkiego Smoka, to rasa i profesja w jednym, dopuszczana do gry za zgodą MG :)
A zarzut łatwej dostepności wynika z faktu, ze chronomanta łączy wiele potęznych cech maga i astrologa i do tego moze być łączony z innymi profesjami.
W sumie każda z nowych profesji mogłaby mieć swą reprezentację w radzie ważniejszych miast, czy gildiach. I jeśli MG zechce, to tak właśnie zrobi - jako gracza niewiele obchodziłoby mnie to, kto w tych gremiach zasiada.
To nie tylko o rady chodzi. Oni pojawia się w gildiach, na ulicach, wszędzie. Nowy, bardzo potęzny i powszechny element świata.

venar:
ja mówię o runach o których jest wzmianka w historii Orchii o czym pisałem w komentarzach do profesji Kowala Run.
Przepraszam, nie przebrnałem przez wszystkie komenty. Osobiscie wydaje mi się,z e tak istotna informacja, wraz z odniesieniem o która hstorie Orchii chodzi powinna byc w opisie profesji. Jeśli byłoby tam na samym poczatku napisane, ze odwołujesz się do tzw. "podręcznika" to juz bym reszty nie czytał, nie komentował i w ogóle.
Nie rozumiesz mojego toku myślenia czy udajesz że nie rozumiesz?
No własnie chyba nie rozumiem ? Masz na mysli najbardziej upierdliwy rodzaj gracza, który jak tylko oglądnie jakis film, albo przeczyta książke to leci do MG z pytaniem: "a czy ja moge zagrać ninja/wiedzminem/jedi/predatorem/batmanem (oczywiście układając nowe profesje do tego) ?
Więc napisz to w odpowiednim miejscu i przy tej profesji oraz uargumentuj dlaczego...
Jakie miejsce jest "odpowiednie" ? Temat "nowe profesje" chyba jest w sam raz ? Juz pisałem. Powtórzę w uproszczonym skrócie:
jest to jedyna profesja, której opis autorytarnie stwierdza, że jest "najlepsza", a do tego zawiera pogardliwe stwierdzenia nt. innych profesji żołnierskich: wojowników i gwardzistów. Biorąc pod uwagę jego przyrosty współczynników i nafaszerowanie umiejetnościami to inne profesje żołnierskie jako pozbawione racji bytu powinny przestać istnieć.
Uzyskanie 10POZ to 5000PD, za tą samą ilość PD mamy przy dwuprofesyjnej postaci 9/9.
Naciągany przykład ze skrajnymi wartościami. "Oddawanie" PD dla drugiej profesji jest często kula u nogi utrudniajaca dostęp do nowych czarów czy zdolności.
Ma tez swoje zalety (wiecej zdolności itp).
A to czy przy awansie nie korzysta się z przyrostów obu profesji nie jest jednoznacznie określone. Dyskusja na ten temat odbywała się zarówno na tym portalu jak i na innych forach.
Dla mnie sprawa jest jasna. Dlatego problemu nie widzę.
Astralny wojownik ?
Co z nim ?

: 19 października 2009, 13:35
autor: venar
Przepraszam, nie przebrnałem przez wszystkie komenty. Osobiscie wydaje mi się,z e tak istotna informacja, wraz z odniesieniem o która hstorie Orchii chodzi powinna byc w opisie profesji. Jeśli byłoby tam na samym poczatku napisane, ze odwołujesz się do tzw. "podręcznika" to juz bym reszty nie czytał, nie komentował i w ogóle.
Spoko, informację o tym faktycznie zaznaczyłem dopiero w komentarzu po pytaniach innych użytkowników a nie w opisie profesji więc częściowo to i moja wina.
Masz na mysli najbardziej upierdliwy rodzaj gracza, który jak tylko oglądnie jakis film, albo przeczyta książke to leci do MG z pytaniem: "a czy ja moge zagrać ninja/wiedzminem/jedi/predatorem/batmanem (oczywiście układając nowe profesje do tego) ?
Poniekąd, tak. Przychodzi gracz i mówi że ma dosyć grania takim standardowym wojownikiem i ma pomysł/chęć zagrania czymś innym z innymi umiejkami itd. No i konsultujemy to żeby nie wykraczało poza jakieś ramy których innni gracze w drużynie mogliby nie akceptować i walczymy z tym.
Jakie miejsce jest "odpowiednie" ?
A myślałem raczej przy opisie tej profesji ale właściwie to i tu można, masz rację
Naciągany przykład ze skrajnymi wartościami. "Oddawanie" PD dla drugiej profesji jest często kula u nogi utrudniajaca dostęp do nowych czarów czy zdolności.
Ma tez swoje zalety (wiecej zdolności itp).
Przykłąd nie jest naciągany, taki jest fakt. A to że się utrudnia dostęp do umiejek czy czarów na wyższych POZ to też fakt, aczkolwiek na niższych awans jest szybszy jak sam widzisz.
Dla mnie sprawa jest jasna. Dlatego problemu nie widzę.
Wiesz jak to jest, interpretacje mogą być różne zwłaszcza jeśli budzą kontrowersje. Tak w życiu jak i grze.
Astralny wojownik ?

Co z nim ?
No właśnie to :)
Ale co to za rozwiązanie? Zamiast dwuprofesyjnego "przepakowania" robimy jednoprofesyjne
No nie wiem jak liczyć Wielkiego Smoka, to rasa i profesja w jednym, dopuszczana do gry za zgodą MG
Zgadzam się, ale sam kiedyś pozwoliłem graczom na wybór malauka czy nawet Kościeja...

: 19 października 2009, 14:37
autor: Hauerine
Przychodzi gracz i mówi że ma dosyć grania takim standardowym wojownikiem i ma pomysł/chęć zagrania czymś innym z innymi umiejkami itd. No i konsultujemy to żeby nie wykraczało poza jakieś ramy których innni gracze w drużynie mogliby nie akceptować
Dobrym rozwiązaniem dla takich jest pewien kompromis, np. w postaci bardziej dowolnego wyboru zawodów, albo jakis lekko zmodyfikowanych lub nowych zawodów.
Ciekawe rzeczy wtedy wychodza np.: łowca - zielarz specjalista albo wojownik - rybak, nurek albo barbarzyńca - jeździec, mysliwy. Nieraz naprawdę fajne rzeczy mozna zrobic z dostępnych klocków :)

Co do przepakowania Astralnego to pelna zgoda. Dlatego zdecydowanie to nie ejst profesja do gry w druzynie powiedzmy 5-6 osobowej. Chyba, ze na takiej zasadzie jak napisałem, jest doswiadczona grupa, gracz stracił postać i to nie przez jakas głupote, tylko tego wymagała sytuacja i teraz by mu to jakos wynagrodzic. W tkaich sytuacjach dopuściłbym np. grania Smokiem (0 POZ :P )czy czyms takim.

: 19 października 2009, 14:58
autor: venar
A mnie coś właśnie przyszło do głowy a propos runów. Nie wiem czy kojarzycie ale kiedyś ukazał się dosyć obszerny artykuł Artura Szrejtera składający się z dwóch części o runach. Jest w nich mowa o runach szamańskich. Wprawdzie jest tam mowa o próbach które musi przejść kandydat aby się nimi posługiwać ale czy nie moze być tej podstawie nowej profesji? Czy lepiej zostawić to dla dowolnej profesji kapłańskiej lub czarodziejskiej a to potraktować jako dodatkową umiejętność? A może tylko dla druida?

: 19 października 2009, 20:45
autor: Hauerine
Nie wiem czy kojarzycie ale kiedyś ukazał się dosyć obszerny artykuł Artura Szrejtera
Nie uznaje istnienia atr. autostwa Szrejtera czy Nowocienia.

: 20 października 2009, 08:41
autor: Treant
Hauerine napisał/a:
Porównaj sobie co ma chocby na I kręgu. Niemal same czary bezpośrednio bojowe.
Cóż - ja widzę co najmniej 4, które można zastosować zupełnie poza walką. Zresztą jeśli w poczet czarów bojowych zaliczamy również takie, które powodują u wrogów inne dolegliwości niż rany, to zauważ, że astrolog posiada nawet takie, którymi potrafi szkodzić na dowolną odległość. Także nie robiłbym z niego skromnego uczonego, który nie posiada magii bojowej.

: 20 października 2009, 13:16
autor: Hauerine
Cóż - ja widzę co najmniej 4, które można zastosować zupełnie poza walką.
Co świadczy Twoim zdaniem, że na niskich kregach ma mało czarów bojowych :D?
Na dodatek te czary bojowe ma bardzo szybkie.

Do tego ma duzo opcji w łaczeniu profesji co daje piorunujace miaszanki jak np. chronomanta - zabójca.

Problemem dla mnie jest tez to przeskoczenie doby. Jest to przypadek podrózy w czasie, czyli to znaczy, że jest to ingerencja w normalny bieg wydarzeń i upływ czasu. Czyli po "przeskoku" postać moze spotkac samego siebie, który nie dokonał tej ingerencji w czas.
O ile ten czar jako ucieczka przed trolem jeszcze nie powoduje jakis strasznych niejasności, to w przypadkach szczególnych , w połaczeniu z innymi czarami "czasowymi" po prostu wprowadza niesamowity chaos.

O zatrzymaniu czasu juz pisałem, a jest to czar iście piekielny.

: 20 października 2009, 21:22
autor: Treant
Hauerine napisał/a:
Na dodatek te czary bojowe ma bardzo szybkie.
Czary te mają zupełnie standardowe opóźnienia jak na kręgi, z których pochodzą. To samo stwierdzisz po przejrzeniu listy innych czarodziejów. Zresztą każdy kleryk statystycznie rzuca czary wolniej niż czarodziej, co rekompensuje brakiem wymogu gestykulacji oraz możliwością noszenia ograniczającej ZR i SZ zbroi.
np. chronomanta - zabójca.
Niezła kombinacja dla polujących na "rozbójników" czasowych. Skoro piszesz o łączeniu, to możesz także swego uczonego astrologa połączyć z rycerzami lub czarodziejami i też będziesz miał mocną postać.
Problemem dla mnie jest tez to przeskoczenie doby. [...] Czyli po "przeskoku" postać moze spotkac samego siebie, który nie dokonał tej ingerencji w czas.
Wydaje mi się, że problemy sprawiają jedynie podróże w przeszłość.
[...] w połaczeniu z innymi czarami "czasowymi" po prostu wprowadza niesamowity chaos.

Wówczas tak, ale mam już pewien pomysł na ograniczenie tego ryzyka.
O zatrzymaniu czasu juz pisałem, a jest to czar iście piekielny.
I zostanie zmieniony, bo nie było moją intencją robienie z niego mordercy, lecz paralizatora.

: 20 października 2009, 22:27
autor: Hauerine
Niezła kombinacja dla polujących na "rozbójników" czasowych.
Kodeks chronomanty tego nie wymaga. Za to kodeks zabójcy jest dośc prosty. Az się prosi by wykorzystać chronomancje do zabijania, co moze spowodowac spore zakłócenia w historii.
Wydaje mi się, że problemy sprawiają jedynie podróże w przeszłość.
Wydaje się. Jak mamy jakiś timeline to przyszłośc w nim tez istnieje.
I zostanie zmieniony, bo nie było moją intencją robienie z niego mordercy, lecz paralizatora.
ale jak tego uniknąć? Powiedzmy czar objał działaniem jedynie głowe jakiegos wielkiego smoka. Toz to udar mózgu gwarantowany po przerwaniu działania :P

: 20 października 2009, 22:38
autor: Treant
Hauerine napisał/a:
Kodeks chronomanty tego nie wymaga.
Zwykłego nie, ale tego niezwykłego już tak.
Wydaje się. Jak mamy jakiś timeline to przyszłośc w nim tez istnieje.
A to mi już pachnie przeznaczeniem. Bo przyszłości może być bardzo wiele.
ale jak tego uniknąć? Powiedzmy czar objał działaniem jedynie głowe jakiegos wielkiego smoka. Toz to udar mózgu gwarantowany po przerwaniu działania :P
Zmiana nie będzie polegać na ograniczeniu obszaru działania, lecz efektu, a może nawet całego czaru.

: 21 października 2009, 09:38
autor: Hauerine
Zwykłego nie, ale tego niezwykłego już tak.
Co z tego? Nie zmienia to faktu, ze całkiem liczni chronomanci moga byc źli, chaotyczni i robic bałagan w czasie z różnych pobudek. Jedni zabijajac na zlecenie, inni dla czystej zabawy.
A to mi już pachnie przeznaczeniem. Bo przyszłości może być bardzo wiele.
Jeżeli masz jedną linie czasu w korej sie poruszasz, to przyszłośc tez istnieje. Np. mozesz spotkac chronomante z przyszłości. Dla niego to co będziesz robił nastepnej doby, to przeszłość. Wszystko alezy od punktu odniesienia, a chronomanci prowadza do częstych zmian tych punktów odniesienia.
Zmiana nie będzie polegać na ograniczeniu obszaru działania, lecz efektu, a może nawet całego czaru.
Pisze na razie o tym efekcie, kóry jest. Odwrocenie biegu czasu też jest bardzo ...dziwne.

: 22 października 2009, 19:45
autor: Treant
Jeżeli masz jedną linie czasu w korej sie poruszasz, to przyszłośc tez istnieje. Np. mozesz spotkac chronomante z przyszłości. Dla niego to co będziesz robił nastepnej doby, to przeszłość. Wszystko alezy od punktu odniesienia, a chronomanci prowadza do częstych zmian tych punktów odniesienia.
Tylko dla kogoś z jeszcze bardziej odległej przyszłości ten chronomanta będzie przeszłością i można tak mnożyć w nieskończoność. I w efekcie cały odcinek czasu jest przeszłością. O przyszłości nie potrafię myśleć inaczej niż jako o jej alternatywnej wersji. Ciekawa by była sytuacja, w której w przeszłości spotkałyby się 2 te same postaci, których losy potoczyły się za każdym razem inaczej.

: 22 października 2009, 21:15
autor: venar
Ciekawa by była sytuacja, w której w przeszłości spotkałyby się 2 te same postaci, których losy potoczyły się za każdym razem inaczej.
Dlatego uważam że podróże w czasie powinny być możliwe tylko jako obserwator bez możliwości wpływu na historię. Przykład? Cofnięcie się w czasie Raistlina Majere aby zmienić przyszłość a w rzeczywistości tylko "powtórzył" to co "wcześniej" zrobił Fistandatilius w "Kronikach Lancy".

: 23 października 2009, 09:18
autor: Hauerine
skoro nic nie mozesz zmienic, to troche szkoda wydawac tysiace PM :) Poza tym, co jest przysżłościa, a co przeszłościa zalezy od punktu odniesienia. Czy zatem przyszlości, kóra ktos zobaczy np. czarem, też nie da się zmienić ?

: 23 października 2009, 10:49
autor: venar
Czy zatem przyszlości, kóra ktos zobaczy np. czarem, też nie da się zmienić ?
Można, przecież przepowiednie czy wizje przyszłości są tylko wskazówkami co się może wydarzyć