Tak się zastanawiam nad jakimś zgrabnym tłumaczeniem dla słowa warlock. W settingu IK termin ten zarezerwowany jest dla rzadkich osobników posiadających pierwotną więź z dzikimi istotami, utrzymującymi kontrolę nad pupilami za pomocą myśli, potrafiących spoglądać oczami swych bestii i sterować nimi na odległość. Jest to odpowiednik (czy raczej przeciwnik) animasterów, magów o unikalnym talencie do sterowania parobotami, sprzężonych mentalnie z czarodziejskimi korteksami stanowiącymi umysły tych konstruktów.
W przypadku oryginalnych nazw warcaster oraz jack marshall zacząłem stosować określenia animaster oraz lalkarz, jednakże wciąż potrzebuję zgrabnego tłumaczenia dla warlocka. Ma ktoś jakiś pomysł?
Aravenie, skorne to przybysze z dalekiego wschodu, zza Otchłani. Bardzo stara rasa, posiadająca własne struktury plemienne już w czasach prastarego Lyossu, żyjąca na nieurodzajnych stepach we wschodniej części kontynentu. Jeszcze dziesięć lat temu skorne nie mieli pojęcia o Żelaznych Królestwach, nie byli świadomi istnienia urodzajnych ziem w tej części świata. Uświadomił ich w tej kwestii niezwykły przybysz z zachodu, który uznany został za proroka, który brutalnie zjednoczył skorne, zbudował w przeciągu dekady jednolite mocarstwo, a potem wysłał noszące czerwone pancerze wojska na zachód, by odzyskały dla niego utraconą koronę. Tym przybyszem był Vinter Realthorne IV, były król Cygnaru, który został obalony przez młodszego brata Leto po latach okrutnej tyranii. Uwięziony i czekający na osądzenie, król zbiegł z pomocą swych szpiegów i uznany został za zaginionego na Pustkowiach Krwistych Skał - w rządzącej się wypaczonymi prawami fizyki krainie, gdzie nikt długo nie jest w stanie przetrwać. Vinter był pierwszym człowiekiem z zachodniego Immorenu, który pokonał tę pozornie litą barierę docierając do ziem skorne.
W roku 608 AR cała wschodnia granica Żelaznych Królestw płonie: od położonych poniżej Ios lesistych terytoriów trollaków nad rzeką Hawkmire wzdłuż Czarnej Rzeki aż po ziemie Protektoratu Menotha. Gigantyczna armia skorne naciera na całej linii frontu, koncentrując swe ataki na cygnarskich fortach Falk i Eastwall, zdobywając Ternon Crag i Królewskie Winnice oraz uczestnicząc w apokaliptycznej bitwie o Zamek Kluczy, gdzie... ok, to niech jeszcze pozostanie tajemnicą! Istotne jest jednak to, że oddający Vinterowi półboską cześć skorne jeszcze do niedawna pozostawali zupełnie nieświadomi tego, że ich prorok, wybawca i budowniczy nowej złotej ery traktuje ich jedynie jako narzędzia swej zemsty, nie planując bliższego wiązania się z nieludzkimi istotami ze wschodu. Vinter chce z ich pomoc odzyskać Cygnar, ale nie zamierza go oddawać w ręce najeźdźców, więc prowadzi kampanię mającą na celu wyniszczenie nie tylko lojalistów spod znaku Leto, ale i samych skorne, zamierzając w ostatecznym rozrachunku wbić im w plecy nóż... tyle, że skorne nie są aż tacy głupi jak Vinter sądzi i niektórzy z nich już przejrzeli na oczy!
