Sibelius, spokojny zamknięty w sobie samotnik, o wyczulonym słuchu. Łowca z królestw Północy.
Wzrost: 174 cm
Waga: 70 kg
Wiek: 26 lat
Wygląd: niebieskie oczy, jasne, krótko przystrzyżone włosy, blada cera, podłużna blizna od lewego policzka po ucho.
Miejsce pochodzenia: wioska w Keddelwach (jedno z Królestw Północy)
W lekkiej zbroji kurtkowej, z mieczem, sztyletem, łukiem w płaszczu maskującym z tresowanym sokołem o imieniu Meredith.
Podobny opis u innych mile widziany, coby lepiej sobie wyobrazić z kim podróżujemy.
: 13 marca 2013, 15:44
autor: Dobro
- Oczywiście, moja droga Kasme - odrzekł Czarny z wyczuwalną kpiną, udając parobka na usługach rycerza. - Jeśli tylko przysiądziemy na chwilę i zaczekamy na informacje od mości Haala.
Masz sokoła?!
Wygląd: czarne (farbowane z ciemnych) włosy spięte w niewielki kucyk, do tego czarne wąsy połączone z brodą w kształcie Obróconej o 90 stopni w prawo litery G (bez tej przerwy), brązowe oczy, cera typowa dla troyańczyków. Brak tatuaży czy innych znaków szczególnych. Przeważnie szyderczy uśmieszek przyklejony na gębie. Podczas rozmowy z arystokracją i podczas wykonywania zadania twarz niezdradzająca emocji. Na sobie nosi ubranie pielgrzyma, pod tym czarny strój, włącznie z butami.
Przybliżony wygląd Czarnego:
: 13 marca 2013, 16:50
autor: Procjon
Ma, zwierzę towarzysz jest w podstawowym ekwipunku Łowcy.
Odpowiedzi na pytania Kasme:
Mają zamiar dotrzeć do rybackej osady Seih, gdzie czeka na nich statek mający zabrać ich do Linnoy. To kilka dni drogi stąd, około dnia od Podwójnego Miasta.
Mają zamiar zatrzymać się w Podwójnym Mieście na około dobę, poza tym stają na nocleg codziennie.
Żaden nie włada magią, ale są bardzo dobrzy w walce
Dołączyłem do nich dla pieniędzy, ale gdy usłyszałem o zabiciu księcia uciekłem.
Ci ludzie są Szeptami, znam ich dość dobrze, pracowaliśmy razem. Dowódca ma na imię Rehan, kusznicy to Eth i Iren, a wojownicy Ardon, Kefos i Hara. U Szeptów mamy zasadę: przeszłość się nie liczy, znaczenie ma tylko to co jest lub będzie. Nie wiem kto cokolwiek zlecał, tylko dowódca. Zaproponował zrzucenie płaszcza i bogactwo, to się zgodziłem.
Spoiler!
Zauważyłaś niewielkie wahanie przy pytaniach 1 i 2
: 13 marca 2013, 19:38
autor: Astaroth
Kasme to szczupła kobieta o średnim wzroście. Ma proste, półdługie włosy bardzo mocno wycieniowane. Zwykle spina je metalową klamrą w luźnego koka. Krótsze pasma włosów okalają jej twarz. Dziewczyna ma bardzo jasne, błękitne oczy zwykle podkreślone czarnym makijażem, który mocno kontrastuje z jej bladą karnacją. Ubiera się w dość obcisłe ubrania zwykle w barwach ciemnej zieleni i bordo, najczęściej delikatnie zdobione jakimś srebrnym ornamentem. Często ubioru dopełnia jakiś biały, bądź szary akcent. Uwielbia nosić czarne sięgające za kolana buty. Teraz ma na sobie ubiór pielgrzyma a pod spodem swoje podróżne ubranie i kolczugę. Wokół szyi ma przewiązaną jedwabną, krwistoczerwoną chustę.
A tu mała wizualizacja
: 14 marca 2013, 16:20
autor: Procjon
To jak, gonicie ich teraz, czy macie jakiś inny plan?
: 14 marca 2013, 16:23
autor: Astaroth
Nie, nie gonimy, bo to bez sensu. Kasme chce się dowiedzieć jakie są inne opcje. Biorąc pod uwagę naszą wiedzę o okolicy, mapy, dane które może nam podać Achar i Haale czy jest szansa ich wyminąć, prześcignąć, zaczaić się w jakimś miejscu, do którego ponoć zmierzają (Seih, Podwójne Miasto?). Jak przez najbliższa dobre będziemy gnali inna drogą to ich wyprzedzimy?
: 14 marca 2013, 16:49
autor: Procjon
Może, ale wierzchowce mogą nie wytrzymać, a poza tym zmęczeni macie sporo mniejsze szanse. Kilka godzin dalej droga się rozdziela, a potem znów łączy tuż przed Podwójnym Miastem.
: 14 marca 2013, 19:02
autor: Dobro
Cóż, jako "kuzyn" księcia Czarny nie ma wiele do gadania. Gdyby to od niego zależało, goniłby zdrajców aż do Podwójnego Miasta, ale przygotowanie pułapki przez jazdę na skróty też wydaje się całkiem niezłym pomysłem.
: 14 marca 2013, 19:10
autor: Araven
Im dłużej tu stoimy tym gozrej, przetnijmy im drogę jako Kasme proponuje, ale nie do mnie należy decyzja.
: 14 marca 2013, 19:39
autor: bokalus
- 'Widze, ze sytuacja nie wyglada zbyt optymistycznie. Kasme, Haale, w oparciu o posiadane informacje, mapy, znajomosc terenu oraz wasze doswiadczenie, prosze sprobuje okreslic szanse na to, ze:
1) damy rade wyprzedzic zdrajcow i zastawic na nich zasadzke przed Podwojnym Miastem
2) korzystajac z faktu, iz zdrajcy zamierzaja zostac w Podwojnym Miescie na cala dobe, jaka mamy szanse by ich wyprzedzic i zasadzic sie na nich na drodze do osady Seih
3) pochwycimy lub zabijemy wszystkich zdrajcow jesli bedziemy ich otwarcie scigac traktem bez chowania sie po krzakach
4) jeszcze przed Podwojnym Miastem uda nam sie dogonic zdrajcow jadac traktem bez forsowania koni, wyslac kilku z nas by ich okrazyli i jednoczesnie atakujac pochwycic, tudziez zabic, wszystkich przeciwnikow
5) pierwsi dojedziemy do Seih, zajmiemy statek i zaatakujemy zdrajcow juz na statku
- W oparciu o wasze opinie' patrze po moich kuzynach jak i oddziale Haale'a 'bedziemy w stanie zdecydowac, ktore rozwiazanie bedzie dla nas najlepsze.
Zamyslilem sie na ulamek sekundy.
- Osobiscie pojechalbym zwawo, acz nie galopem, traktem do Podwojnego Miasta. Jesli sie natkniemy na Szepty - mozemy ich zaatakowac. Jesli nie, minalbym miasto i pojechal do osady. Upewniwszy sie ze dotarlismy na miejsce przed zdrajcami, zabezpieczylbym statek i zorganizowal dwie zasadzki - jedna przed osada, druga na statku. Wydaje mi sie iz zaatakowane falszywe Szepty moga stanac do walki, lub po prostu starac sie dostac jak najszybciej na statek. Jesli stana do walki - ludzie ze statku przyjda z odsiecza. Jesli Szepty beda sie wycofywac na statek - spotka ich mila niespodzianka.
- Nie mam jednak bogatego doswiadczenia wojskowego i wolalbym przed podjeciem decyzji wysluchac waszych opinii na temat mojego planu jak rowniez oceny przytoczonych przeze mnie wariatow.'
MG: nie wiem czy Kasme bedize w stanie samodzielnie ocenic opcje i licze na twoje podpowiedzi w tym wzgledzie Kuzyni: nie chce sie wtracac, ale zaloze sie ze Kasme bardzo doceni wasze przemyslenia jak i uwagi odnosnie calego przedsiewziecia. Pewnie Athares wkoncu podejmie decyzje, ale jakby nie bylo macie na nia duzy wplyw. W wielu kwestiach macie znacznie wieksza wiedze i doswiadczenie niz on i on o tym wie i z checia z tego skorzysta
: 14 marca 2013, 19:59
autor: Procjon
Co wymyślili:
Spoiler!
1. Wyprzedzić może i wyprzedzicie, ale zapomnijmy o zasadzce, poza tym to trochę za blisko miasta na wyrzynanie.
2. Raczej dobry pomysł
3. Wyprzedzili nas już zbyt bardzo abyśmy mogli ich schwytać dzisiaj, bez zbaczania z traktu mamy szanse dogonić ich tylko w trakcie nocnego postoju.
4. Ryzykowne, zajmie to co najmniej dwa dni (do Podwójnego Miasta są trzy-cztery)
5. Statek może być trudny do zajęcia, ale całkiem niezła koncepcja i totalne zaskoczenie dla nich.
Spoiler!
1. Może, ale drogi łączą się spowrotem dosłownie na przedmieściach Podwójnego Miasta, jatka w takim miejscu?
2. Raczej bez zastrzeżeń, choć wymagałoby to sporego pospieszenia się.
3. Ryzykowne i męczące, oceniasz że trzeba by było ich gonić dwa dni i to szybko, kurier konny może by wyrobił.
4. Ten plan już odrzuciliśmy, nieprawdaż? <wredny uśmiech>
5. Mogą być trudności z zajęciem statku, jego załoga pewnie też jest wtajemniczona.
Wymyśliłeś że można by wykorzystać twoje koneksje w Podwójnym Mieście do ułatwienia roboty.
Spoiler!
1. W tym wypadku gorszym wrogiem byliby mieszkańcy tych okolic (to już prawie przedmieścia Podwójnego Miasta) i zmęczenie.
2. Bez zastrzeżeń
3. Zbyt forsowna jazda
4. To już było!
5. Bez zastrzeżeń
: 15 marca 2013, 19:45
autor: Dobro
Czarny myślał chwilę dosyć intensywnie, aż w końcu klepnął się w czoło i uśmiechnął się swoim złowrogim sposobem.
- Książę, mam doskonały pomysł, ale musisz mi zaufać. Zmierzajmy czym prędzej do Podwójnego Miasta, póki co nie zaprzątając sobie głowy zbiegami. Nawet tak elitarne jednostki jak Szepty nie będą miały żadnej szansy by opuścić miasto. Tylko będę potrzebował... hm... trochę złotych monet, panie.
: 15 marca 2013, 20:19
autor: Astaroth
Kasme popatrzyła na Czarnego z rozbawieniem jakby ten właśnie rzucił jakimś całkiem trafnym dowcipem, co może i zbiło go nieco z tropu, ale swym zwyczajem nie dał niczego po sobie poznać. Gdy rozbawienie znikło z jej twarzy Kasme rzekła szybko do Antharesa: - Daj mi chwilę Panie.
Po czym nie czekając na odpowiedź kiwnęła na Czarnego głową dając mu dobrze znany znak, że pora pogadać trochę na uboczu. Zerknęła też na pozostałych licząc na to, że się przyłączą.
Dla MG i zgrupowanych nieco na uboczu:
Spoiler!
- Czarny, Ty mnie nie znasz od dziś, tak samo jak Margento. Wiesz, że jak słyszę słowo zaufanie, to każde słowo, które następuje po nim traktuję z dużą dozą sceptycyzmu. Uznaj więc, że Anthares w tej kwestii jest jeszcze gorszy niż ja.
Ja rozumiem, że może nie chcesz gadać przy Szeptach, co jest zrozumiałe, więc mów teraz o co chodzi dokładnie i jaki jest plan, bo choćbyś był mistrzem strategii, to nie pójdę robić czegoś w ciemno... no, może z małymi wyjątkami - Kasme uśmiechnęła się drapieżnie.
A tak przy okazji, następnym razem, jak ktoś nieznajomy nam się nawinie na drodze, to zapomnijcie o tym, kto jak się nazywa, dobra? Nie ma Antharesa, Czarnego, Sibeliusa, Margento, Cheelosa i Kasme. Są towarzysze, czy jakkolwiek ktokolwiek sobie kogoś nazwie. Nikt nie ma wiedzieć gdzie jedziemy i kim jesteśmy. Poza tym, ostrożności nigdy za wiele. A teraz do rzeczy, bo czas nam się kurczy...
: 15 marca 2013, 20:32
autor: Dobro
Upewniam się, że Szepty nas nie usłyszą i odwracam się do nich plecami, by nie mogli czytać mi z ruchu warg.
- Do rzeczy więc. W Podwójnym Mieście wykorzystam moje znajomości z półświatka. Będziemy mieli agenta na każdym rogu ulicy, w każdej karczmie, w każdym kurwidołku w tym mieście. Tam się na nich zasadzimy, a pomogą nam w tym moi przyjaciele spod ciemnej gwiazdy. Nie wszystkich przymuszę strachem i nie wszyscy mają u mnie dług, stąd potrzeba paru monet by sypnąć komu trzeba do kiesy. Lepiej żeby tamci - skinął na Haala - nie wiedzieli o tym. Nie chcę narażać mojej siatki na pęknięcia.
: 15 marca 2013, 23:35
autor: Astaroth
W porządku. Potrzebujemy kogoś, kto będzie jechał nieco z przodu byśmy nie wpadli nagle na Pseudo-Szepty. Tamci na pewno zostawiają ślady, jeśli gdzieś się urwą, bądź będzie z nimi coś nie tak to informujcie. Kto jedzie na przedzie decydujcie sami, mnie za jedno, byleby miał oczy dookoła głowy. Jak znacie jakieś drogi na skróty to mówcie, im szybciej będziemy na miejscu, tym lepiej. Jeśli po drodze jednak natkniemy się na zdrajców, będziemy myśleć co dalej. Najważniejsze, byśmy o ich obecności wiedzieli wcześniej, niż oni o naszej. Haale i jego kolegów jak wiadomo mamy na oku cały czas.
Jeśli nikt już nie będzie miał nic do dodania Kasme wraca do Antharesa: - Panie, ruszamy za zdrajcami do Podwójnego Miasta. Powinniśmy ich wyprzedzić, a w najgorszym wypadku zrównać się z nimi kiedy dotrzemy na miejsce. Czujka na przedzie będzie nas informować o ewentualnych problemach. W mieście powinniśmy mieć nieco więcej możliwości obserwacji grupy i może się czegoś jeszcze dowiemy. Atakowanie ich po drodze to kiepski pomysł, bo z ewentualnymi rannymi będzie kłopot, gnanie za nimi też, za dużo nas, w galopie robimy spory hałas. Jak ich dorwiemy gdy będą nocować, to można pomyśleć o ataku, w innym wypadku opcje ataku kolo Seih lub zajęcie statku brzmią lepiej.
- Haale, Twoj człowiek jakoś dziwnie się wahał mówiąc o przystanku w Podwójnym Miescie i osadzie Seih. - Kasme powoli spojrzała na Achara i nie spuszczając z niego wzroku znów zwróciła się do Haale - jesteś pewny, że nic nie kręci? Szepty mają pewnie jakieś swoje sposoby na wydobycie prawdy z człowieka, czyż nie?
Gdy ruszymy i Kasme będzie miała chwilę by porozmawiać na osobności z Antharesem powie mu o planie Czarnego i ewentualnym możliwościach zasadzki itp. Plan nie jest idealny, ale trzeba akcje ruszyć.