: 06 kwietnia 2014, 22:04
Przebrnąłem przez temat i dziwi mnie to że nie zostały ujęte osobniki, które żyją wśród innych ras po za społecznością stricte krasnoludzką . Czy krasnolud np. majętny kupiec nie należący do klanów mieszkający np. w Ostrogarze nie ma szans na żonę krasnoludkę ?
W ogóle pomysł że, na żonę mają szansę tylko krasnoludy wyższych kast jest trochę kontrowersyjny. Wątpię żeby szlachcic chciałby poślubić chłopkę, co nie znaczy że nie chce jej wychędożyć, ale zgodę na ślub uzyskać od swoich rodziców tylko dlatego że jest mało kobiet uważam za mało prawdopodobną. Burzyło by to hierarchię klasową.
Bardziej bym się skłaniał do tego że śluby zawierane najczęściej wśród klas, oczywiście nie wykluczam wyjątków, które potwierdzą regułę.
Trzymając się tego, że tylko najwyższa kasta może liczyć na ożenek musiało by prowadzić do tego że dziewczynki urodzone w niższych klasach byłyby zabierane siłą? Odsprzedawane? Nie budziło by to sprzeciwów żadnych?
Jak dla mnie robiłoby to z tej rasy strasznych bezduszników, zimne istoty bez uczuć i więzi rodzinnych.
Co do kastracji to dość ciekawy pomysł choć na większą skalę wydaje mi się nie możliwy, tak samo tworzenie trzeciej płci. Wyobraźcie sobie że wypływa to w świat, bo nie wierzę że udało by się to ukrywać w nieskończoność, inne rasy zaczęły by się niemiłosiernie naśmiewać z krasnoludów co prowadziło by do natychmiastowych wojen lub spłonięcia ze wstydu żywcem. To bardzo dumny naród. Już chyba prędzej bym uwierzył w łączenie się z gnomimi kobietami.
Ja osobiście skłaniam się do teorii że brak chuci spowodowany jest późnym dojrzewaniem do stosunków płciowych coś odwrotnego do ludzkiej menopałzy. Czyli krasnoludy muszą się na machać najpierw toporem, kilofem itp., aby zapewnić sobie majątek lub sławę i przeżyć wystarczająco długo by osiągnąć wiek rozrodczy.
W ogóle pomysł że, na żonę mają szansę tylko krasnoludy wyższych kast jest trochę kontrowersyjny. Wątpię żeby szlachcic chciałby poślubić chłopkę, co nie znaczy że nie chce jej wychędożyć, ale zgodę na ślub uzyskać od swoich rodziców tylko dlatego że jest mało kobiet uważam za mało prawdopodobną. Burzyło by to hierarchię klasową.
Bardziej bym się skłaniał do tego że śluby zawierane najczęściej wśród klas, oczywiście nie wykluczam wyjątków, które potwierdzą regułę.
Trzymając się tego, że tylko najwyższa kasta może liczyć na ożenek musiało by prowadzić do tego że dziewczynki urodzone w niższych klasach byłyby zabierane siłą? Odsprzedawane? Nie budziło by to sprzeciwów żadnych?
Jak dla mnie robiłoby to z tej rasy strasznych bezduszników, zimne istoty bez uczuć i więzi rodzinnych.
Co do kastracji to dość ciekawy pomysł choć na większą skalę wydaje mi się nie możliwy, tak samo tworzenie trzeciej płci. Wyobraźcie sobie że wypływa to w świat, bo nie wierzę że udało by się to ukrywać w nieskończoność, inne rasy zaczęły by się niemiłosiernie naśmiewać z krasnoludów co prowadziło by do natychmiastowych wojen lub spłonięcia ze wstydu żywcem. To bardzo dumny naród. Już chyba prędzej bym uwierzył w łączenie się z gnomimi kobietami.
Ja osobiście skłaniam się do teorii że brak chuci spowodowany jest późnym dojrzewaniem do stosunków płciowych coś odwrotnego do ludzkiej menopałzy. Czyli krasnoludy muszą się na machać najpierw toporem, kilofem itp., aby zapewnić sobie majątek lub sławę i przeżyć wystarczająco długo by osiągnąć wiek rozrodczy.