27/ 11/ 2020, 04:54 czasu wschodnioazjatyckiego 6 km na południowy zachód od Smoleńska, Neorosja
Tkwiąc na tylnym siedzeniu Motłoch przez kilka sekund wpatrywał się w dziwnie pikający, mały przedmiot wielkości pinezki, odkryty przypadkiem pośród plątaniny potarganych włosów Swiety.
Kurw.. -jęknął wykrzywiając usta ...
[center]***[/center]
Jak to do cholery brak zasięgu?!?
-wrzasnął wściekle Jelcynow w ostatniej chwili powstrzymując się przed roztrzaskaniem telefonu o tapicerkę. Ten telefon miał działać w każdych warunkach, ostatnio nawalił tylko raz, w pociągu, kilka minut przed...
[center]***[/center]
Kurw...
-Motłoch nie dokończył. Przy wtórze pojedynczego, ciężkiego jak ołów metalicznego uderzenia przednia szyba pokryła się pajęczyną pęknięć promieniście rozchodzących się z prześwitującej tuż przed Tanią dziury, silnik zaryczał głucho, gdy perfekcyjnie stylizowana cybernoga w wyniku błędnego impulsu wbiła pedał gazu w podłogę...
[center]***[/center]
Teflonowa warstwa pokrywająca stalowy trzpień pocisku spotęgowała siłę przebicia. Precyzyjny strzał snajpera dosłownie przewiercił na wylot wysokiej generacji, kosztowny splot skórny Raven Microcybernetics. Wysłany bezpośrednio z mózgu, błędny impuls na kilka sekund sparaliżował większość układów symulacji behavioralnej, sensory audio, optykę i stymulatory wzorca. Trzask i szum wypełnił całą otaczajacą przestrzeń emitując na ocalałym wyświetlaczu prawego oka pasmo jarzących się wściekle czerwonym, neonowym blaskiem komunikatów.
ERROR..
ERROR..
..BŁĄD INTERFACE'U PODSTAWOWEGO..
..UTRATA SZCZELNOŚCI BIOZASOBNIKA.
..KRYTYCZNE ZAGROŻENIE ŻYCIA PROTEKTA..
...KRT... ZZZ...
..BŁĄD ODCZYTU DANYCH WZORCA...
...USZKODZENIE SYSTEMÓW OPTYCZNYCH...
...BŁĄD TERMOGRAFU, PODCZERWIENI, IR, CELOWNIKA, GRUCZOŁU KOLORYZUJĄCEGO
...USZKODZENIE SYSTEMÓW AUDIO..
...BŁĄD SYSTEMU IDENTYFIKACJI GŁOSOWEJ...
.. SZRZZ....
.. BŁĄD MODUŁÓW PREZENTACJI... ZZZ....
[center]***[/center]
Z maksymalnym przyspieszeniem jeep runął poprzez barierkę kosząc kilka pomniejszych drzewek.
Góra. Dół. Uderzenie. Ułamki sekundy pojazd sunie na boku. Świat znowu wywraca się do góry nogami. Uderzenie o taflę lodową. Ciemność.
[center]***[/center]
Przenikliwe zimno kłującej niczym ostrza, lodowatej wody zachłannie i szybko upominało się o swą przypadkową zdobycz. Chłód błyskawicznie przywrócił świadomość Jelcynowa. Motłoch siłował się już z pasem chcąc uwolnić się ze śmiertelnej pułapki. W karykaturalnej pozie oszalała matryca prezentacji zewnętrznej Tani wyświetlała chaotycznie zmieniające się ubarwienie syntetycznej skóry, zmieniając przy tym także długość włosów i paznokci. Cyberzabawka dygotała teraz niczym epileptyk wysuwając naprzemiennie i chowając wbudowane ostrza. Audiovox szalał naśladując odgłos szarżującego słonia z wszczepionym w tyłek elektrycznym pastuchem.
Tania właśnie zaliczyła strzał ze snajperki prosto w łeb. Nastąpiło przebicie pancerza i penetracja wielu układów, w tym systemu podtrzymywania życia.
WB i WS głowy w chwili obecnej wynoszą odpowiednio WB 23, WS 10.
Tania jest pozbawiona (chwilowo) całej optyki i audio (zatem nie widzi i nie słyszy).
Jelcynow- połamane trzy palce lewej ręki, obity łeb, ale bez wstrząsu mózgu, obrażenia powierzchowne.
Motłoch- solidnie obita (być może złamana, bo coś z niej wystaje i cholernie boli) prawa noga.
Pojazd pozbawiony kontroli spadł ze zbocza niewielkiego wzniesienia wprost do małego jeziorka. Zakładam, że Jelcynow i Motłoch byli przypięci pasami.
Lodowata woda za chwilę Was utopi.
Vampire- czekam i czekam, ale albo reagujesz bardzo rzadko, albo dopiero jak pogonię, zarazem po raz kolejny nie odnosząc się do tego, co miałeś w indywidualnym spoilerze. Nie dajesz też znaku też napisać kiedy będziesz aktywny, a kiedy nie. Sesyjka, która miała mieć zawrotne tempo ciągnie się wolniej niż oczekuję. Oczekuję reakcji do końca tygodnia, potem wezmę sam, lub przekażę Twoją postać komuś innemu.