Paul Wilon ostrożnie wyszedł zza cukierniczej lodówki. Przez na wpół rozwaloną ścianę przeszedł do drugiego budynku; sądząc po szczątkach, jakie tam zastał, kiedyś była tutaj kolektura do gier liczbowych. Wyjrzał powoli na ulicę widząc, jak Eb skrada się do tyłu SUVa. Gladiator zajął więc pozycję, i wyglądając przez niewielką dziurę, przycelował z M16 w stronę pojazdu, ubezpieczając złodzieja.
Ebowi udało się podejść do rogu skrzyżowania i skryć za budką telefoniczną.
Cziasz się za budką telefoniczną, jakieś 4-5 metrów od samochodu. Da radę się go uczepić, trzymając się uchwytów przy zapasowym kole, a nogi opierając od niski zderzak, pozwalający na wejście wyżej w celu przywiązania czegoś do dachu auta. Z tyłu jest mała szyba, ale przyciemniona - jak reszta szyb. Ze skrzyżowania nie można cię zobaczyć, ale nie jesteś pewny, czy widzieli cię wcześniej. Samochód stoi z włączonym silnikiem, ale poza tym nic się nie dzieje. W budynkach, gdzie stoi Wilson, nie ma nic godnego uwagi. Nie wykrył żadnych śladów obecności człowieka, a wszystko, co wartościowe, zostało już wyniesione.