Czy rzeczywiście Polak potrafi?
Obie części pierwszego tomu to nagroda za 112 zł i założenie jest takie, że po uzbieraniu 55 000 zł powstaje 1000 egzemplarzy. Gdyby liczyć tylko ten rodzaj nagrody, potrzeba chętnych na niecałe 492 egzemplarze. Czyli połowa nakładu musi zostać zakontraktowana, nim ruszy całe przedsięwzięcie. Gdyby jednak było już 1000 chętnych na tę nagrodę, osiągamy 112 000 zł i nakład dwukrotnie większy oraz wersję elektroniczną. Z grubsza założeniem projektu jest jak widać przedsprzedaż w 50%. Nie wiem jak to się ma do innych przedsięwzięć z tej branży, ale rzecz jasna istnieje jakiś minimalny próg, od którego opłaca się w ogóle startować z projektem, dlatego nie ma np. 30 000 zł za nakład 500 egzemplarzy.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
wasut
- Reactions:
- Posty: 745
- Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
- Lokalizacja: Kraków
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 2 times
Nie pisałem, że chcę widzieć biznesplan. Napisałem że chciałbym widzieć na co pójdą pieniądze. Ogólnie. Preprodukcja, druk, postprodukcja, kolportaż. Nie jestem chyba jedyny który wie ile kosztuje wydanie książki. Bo zbierana jest potężna jak na ten cel kwota (nawet dwóch książek, Never) i wiem że tego za frajer nie chcecie robić (bo kto by chciał i robił) Ale też, nikt tej książki, po zebraniu założonej kwoty, za darmo rozdawać nie będzie ...
Edyta.
Przeczytali? Nie chcę pierwszy komentować, bo wyjdę na świnie znowu...
Edyta.
Przeczytali? Nie chcę pierwszy komentować, bo wyjdę na świnie znowu...
Ostatnio zmieniony 13 sierpnia 2014, 21:40 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Ja przeczytałem i dałem wpis w tym temacie: http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=988
W skrócie słabiutko max. 2 na 10 i to tylko dlatego, że dotyczy świata KC. Ci testerzy to czytali jakąś fantastykę dobrą?, wygląda na to, że obok takiej nawet nie stali w księgarni...
W skrócie słabiutko max. 2 na 10 i to tylko dlatego, że dotyczy świata KC. Ci testerzy to czytali jakąś fantastykę dobrą?, wygląda na to, że obok takiej nawet nie stali w księgarni...
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Po lekturze próbek stwierdzam, że czytało mi się źle. Tekst ma dziwną dynamikę i mnie się jakoś nie kleił. W wielu miejscach tekst jest niejasny, nie wiadomo o co chodziło Autorowi. Niektóre fragmenty wydają się wyrwane z kontekstu, zaczynają się, a potem kończą urwane. Inne wydają się być zupełnie niepotrzebne.
Nie jestem profesjonalnym redaktorem, żebym umiał wskazać konkretne błędy, ale suma sumarum czytało się słabiutko. Do Tolkiena to daleeeeeeka droga, oj daleka. Może gdyby to Keth napisał...
Testerzy to byli całkowitej bani.
Może lektura stanie się przyjemniejsza w następnych rozdziałach, ale jak nie to ciężko dać mu dobrą notę.[offtopic]Autor powyższego posta nie jest sponsorowany (a szkoda, bo każda kaska mile widziana) przez Masonów, Cyklistów, Iluminatów, Reptilian ani nawet przez Maga, tudzież inną bardziej lub mniej domniemaną konkurencję.[/offtopic]
Nie jestem profesjonalnym redaktorem, żebym umiał wskazać konkretne błędy, ale suma sumarum czytało się słabiutko. Do Tolkiena to daleeeeeeka droga, oj daleka. Może gdyby to Keth napisał...
Testerzy to byli całkowitej bani.
Może lektura stanie się przyjemniejsza w następnych rozdziałach, ale jak nie to ciężko dać mu dobrą notę.[offtopic]Autor powyższego posta nie jest sponsorowany (a szkoda, bo każda kaska mile widziana) przez Masonów, Cyklistów, Iluminatów, Reptilian ani nawet przez Maga, tudzież inną bardziej lub mniej domniemaną konkurencję.[/offtopic]
Ostatnio zmieniony 13 sierpnia 2014, 23:16 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
Podtrzymuję wszystko, co pisałem wcześniej na temat zbiórki. Co do przytoczonych fragmentów, swoje zdanie dałem w odpowiednim temacie.
(http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=988)
[offtopic]Autor powyższego posta nie jest sponsorowany, ale za wzmianki o Conanie na Fate dostanie po ryju za niszczenie wybitnego dzieła R. Howarda, więc proszę go nie prowokować.[/offtopic]
(http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=988)
[offtopic]Autor powyższego posta nie jest sponsorowany, ale za wzmianki o Conanie na Fate dostanie po ryju za niszczenie wybitnego dzieła R. Howarda, więc proszę go nie prowokować.[/offtopic]
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Przeczytałem udostępnione fragmenty, wyłączyłem na godzinę kompa i otworzyłem butelkę szkockiej zarezerwowanej na bardzo specjalne okazje.
Wróciłem, ale uczucie przemożnego przygnębienia nadal mnie nie opuszcza. Najpierw deklaracja: przysięgam na odciśnięte w ziemi stopą Gorlama gwiazdki, że nie mam nic wspólnego z powiązaną z serpentami konkurencją dybiącą na "polskiego Tolkiena". To tak w kwestii jasności.
Powiem szczerze, bo inaczej się nie da. Panowie Szyndlerowie, to jest bardzo kiepskie. Styl literacki bardzo słaby, forma opisów bardzo słaba, dialogi sztuczne i nienaturalne. Tylko przez nieuzasadnioną i przeczącą zdrowemu rozsądkowi wyrozumiałość wobec Artura Seniora nie napiszę, że te próbki są fatalne. Gdybyście jeszcze zachowali w trailerze choć odrobinę skromności, choćby troszeczkę pokory, może dałoby się to jakoś załagodzić. Ale te peany, zwłaszcza komentarze krytyków literackich z Krakowa i całej reszty tych klakierów będą Was bardzo słono kosztowały! Jezu, "polski Tolkien"?
Powiem tak. Nie winię o nic Artura Seniora, bo to człowiek z wizją tak wielką, że swym ogromem przysłoniła mu ona zdrowy rozsądek. Mam wrażenie jakby AS spędził ostatnie dwadzieścia lat w szufladzie, po czym został z niej wyciągnięty przez ludzi, którzy mu źle życzą i którzy z niewiadomych nam powodów wmówili mu, że może zrealizować absurdalne przedsięwzięcie - sprzedać bardzo słabą powieść jako hit mogący stawać w szranki z dziełami Martina czy choćby tego nieszczęsnego Tolkiena.
Jestem w zamian wściekły na tych skurczybyków testerów, którzy wpuścili Artura zwyczajnie w maliny, którzy wmówili temu biednemu człowiekowi, że taka powieść może rzucić na kolana narody. Jestem tak wściekły, że bym mógł tych dwunastu skurczybyków zatłuc klawiaturą, a potem powiesić na kablu od myszki.
Never, przykro mi - leżycie i kwiczycie. Może nawet lepiej teraz niż po wydaniu powieści własnym sumptem - własnym, bo w ramach projektu PP nie macie szans na realizację. Zaprezentowane próbki są ANTYREKLAMĄ powieści! Powiedz mi proszę tylko jedno, żebym nie utwierdzał się w przekonaniu, że popadliście w jakieś podsycane przez klakierów szaleństwo: to całe przedsięwzięcie to był tak naprawdę jakiś żart, tak? Ten trailer pękający pod naporem wyssanych z palca pochwał był zmontowany z ogromnym przymrużeniem oka, tak?
Błagam, napisz, że mam rację...
Wróciłem, ale uczucie przemożnego przygnębienia nadal mnie nie opuszcza. Najpierw deklaracja: przysięgam na odciśnięte w ziemi stopą Gorlama gwiazdki, że nie mam nic wspólnego z powiązaną z serpentami konkurencją dybiącą na "polskiego Tolkiena". To tak w kwestii jasności.
Powiem szczerze, bo inaczej się nie da. Panowie Szyndlerowie, to jest bardzo kiepskie. Styl literacki bardzo słaby, forma opisów bardzo słaba, dialogi sztuczne i nienaturalne. Tylko przez nieuzasadnioną i przeczącą zdrowemu rozsądkowi wyrozumiałość wobec Artura Seniora nie napiszę, że te próbki są fatalne. Gdybyście jeszcze zachowali w trailerze choć odrobinę skromności, choćby troszeczkę pokory, może dałoby się to jakoś załagodzić. Ale te peany, zwłaszcza komentarze krytyków literackich z Krakowa i całej reszty tych klakierów będą Was bardzo słono kosztowały! Jezu, "polski Tolkien"?
Powiem tak. Nie winię o nic Artura Seniora, bo to człowiek z wizją tak wielką, że swym ogromem przysłoniła mu ona zdrowy rozsądek. Mam wrażenie jakby AS spędził ostatnie dwadzieścia lat w szufladzie, po czym został z niej wyciągnięty przez ludzi, którzy mu źle życzą i którzy z niewiadomych nam powodów wmówili mu, że może zrealizować absurdalne przedsięwzięcie - sprzedać bardzo słabą powieść jako hit mogący stawać w szranki z dziełami Martina czy choćby tego nieszczęsnego Tolkiena.
Jestem w zamian wściekły na tych skurczybyków testerów, którzy wpuścili Artura zwyczajnie w maliny, którzy wmówili temu biednemu człowiekowi, że taka powieść może rzucić na kolana narody. Jestem tak wściekły, że bym mógł tych dwunastu skurczybyków zatłuc klawiaturą, a potem powiesić na kablu od myszki.
Never, przykro mi - leżycie i kwiczycie. Może nawet lepiej teraz niż po wydaniu powieści własnym sumptem - własnym, bo w ramach projektu PP nie macie szans na realizację. Zaprezentowane próbki są ANTYREKLAMĄ powieści! Powiedz mi proszę tylko jedno, żebym nie utwierdzał się w przekonaniu, że popadliście w jakieś podsycane przez klakierów szaleństwo: to całe przedsięwzięcie to był tak naprawdę jakiś żart, tak? Ten trailer pękający pod naporem wyssanych z palca pochwał był zmontowany z ogromnym przymrużeniem oka, tak?
Błagam, napisz, że mam rację...
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Te kilka kartek czytałem niemal godzinę.
Te fragmenty to żart. Żart z czytelników. Kim byli ci tajemniczy testerzy? To jacyś 14 latkowie? Opłaceni (przez konkurencję) klakierzy? Ehh...
Ze względu na emocje, jakie od początku towarzyszyły temu projektowi, w najbliższych dniach można się spodziewać rozłożenia tej próbki na czynniki pierwsze - zdanie po zdaniu. I głośnego rechotu internetu. Prawdę powiedziawszy sam przez chwilę miałem na to ochotę, ale szkoda mi czasu...
Warto posypać głowę popiołem, zrobić kilka kroków w tył i zastanowić się, czy startowanie z tak żenującą powieścią - zamiast z porządnie odświeżonym systemem rpg - miało jakikolwiek sens.
Z dniem dzisiejszym mogę ze spokojem napisać, że twórca pierwszego polskiego rpg-a zatopił swoją grę (i sam powrót) w głębokim bagnie. Dodam, że grę, która dostarczyła mi dziesiątki, a może setki godzin niesamowitej rozrywki.
Te fragmenty to żart. Żart z czytelników. Kim byli ci tajemniczy testerzy? To jacyś 14 latkowie? Opłaceni (przez konkurencję) klakierzy? Ehh...
Ze względu na emocje, jakie od początku towarzyszyły temu projektowi, w najbliższych dniach można się spodziewać rozłożenia tej próbki na czynniki pierwsze - zdanie po zdaniu. I głośnego rechotu internetu. Prawdę powiedziawszy sam przez chwilę miałem na to ochotę, ale szkoda mi czasu...
Warto posypać głowę popiołem, zrobić kilka kroków w tył i zastanowić się, czy startowanie z tak żenującą powieścią - zamiast z porządnie odświeżonym systemem rpg - miało jakikolwiek sens.
Z dniem dzisiejszym mogę ze spokojem napisać, że twórca pierwszego polskiego rpg-a zatopił swoją grę (i sam powrót) w głębokim bagnie. Dodam, że grę, która dostarczyła mi dziesiątki, a może setki godzin niesamowitej rozrywki.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Hmm... Nie zgadzam się z przedmówcami. Ale to może wynikać z rożnych oczekiwań względem tekstu. Faktycznie fragmenty są średnie, dialogi nadają się tylko do wycięcia, a całość do ponownej redakcji i korekty. Ale nie jest tragicznie - znalazłem tam dokładnie to, na co liczyłem (poza zwrotem akcji na każdej stronie) - materiały do wykorzystania na sesjach. Niewiele jest tam ponad to, co już zostało powiedziane, ale jeśli całość ma mieć 1400 stron, to jestem zainteresowany. Nie jestem pewien czy jest to warte 100+ złotych, ale jestem zainteresowany, bo to co było w MiM-ie i podręczniku już na wskroś wyeksploatowałem. Czekan na pozostałe 9 trailerów, kolejne fragmenty i co się jeszcze da. Wciąż nie wiem czy wesprę tę zbiórkę, szczególnie w kontekście tego że nie wierzę w jej powodzenie (próg jest za wysoki, temat inny niż treść, nawet strona akcji jest aktualizowana w taki sposób, że w aktualnościach nie ma nic, a w opisie są aktualności - co więcej niekompletne itp.).
-
wasut
- Reactions:
- Posty: 745
- Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
- Lokalizacja: Kraków
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 2 times
Jako książka się nie sprzeda, jako pomoc dla KaCetowców na siebie nie zarobi. Nie pchałbym Szyndlera w stronę finansowej klapy, lepiej Go, za przeproszeniem, "strzelić w pysk" teraz żeby się obudził i rzetelnie ocenił to co zrobił, niż żeby ryzykował własną kasą bez cienia szans na sukces.
Za to ma za pewne mnóstwo materiału do innych opracowań, tańszych, na mniejszą skalę, z których może czerpać tworząc nowe produkty. Planszówki, karcianki, opowiadanka, może rzeczywiście otworzyć się na gry - choćby i przeglądarkowe (ale proszę nie z szesnastolatkami), mała beletrystyka - zacząć od opowiadanek, jeden wątek, 15 stron, może wydawać jak tu na portalu przygody w małych zeszycikach - opisy krain, przygody, może się wziąć za sam system - opcji jest wiele, a każda z nich bardziej oczekiwana - przez to mniej ryzykowna niż literatura, na której jak już się przekonaliśmy autor się nie zna. Małe kroczki, mniejsza łyżka.
Za to ma za pewne mnóstwo materiału do innych opracowań, tańszych, na mniejszą skalę, z których może czerpać tworząc nowe produkty. Planszówki, karcianki, opowiadanka, może rzeczywiście otworzyć się na gry - choćby i przeglądarkowe (ale proszę nie z szesnastolatkami), mała beletrystyka - zacząć od opowiadanek, jeden wątek, 15 stron, może wydawać jak tu na portalu przygody w małych zeszycikach - opisy krain, przygody, może się wziąć za sam system - opcji jest wiele, a każda z nich bardziej oczekiwana - przez to mniej ryzykowna niż literatura, na której jak już się przekonaliśmy autor się nie zna. Małe kroczki, mniejsza łyżka.
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
BAZYL jako jedyny podszedł do tematu tak jakbym ja tego oczekiwał. Miał posypać głowę popiołem Artur - posypię ja. Ja namawiałem Artura na współpracę z fanami, na otwarcie się na nich. Teraz trochę tego żałuję. Artur chciał złożyć hołd a został złożony w hołdzie. Tak to niestety wygląda, niby podobnie brzmi, ale jakże inaczej wygląda.
W swojej głupocie zaufałem bezgranicznie, że Artur da radę (bez wcześniejszego sprawdzenia) - przeniesie nas choć na moment do lat, kiedy będę znów mógł wyskoczyć do kumpli i krzyknąć - mam zapraszam do mnie. Nie oszukujmy się - nie krzyknę tak, bo o ile jeszcze kumple się zbiegną to już dyskutować nie będzie o czym.
Starzy fani to żaden target - pociągnął w dół a nie w górę. Dlaczego, bo większość z nich to zwyczajnie ludzie gotowi to tworzenia własnych projektów, ludzie którzy przejrzeli tysiące stron i kierują się już tylko rozumem. Serce jest domeną młodych a nie starych. Nie oszukujmy się, jak powieść wyjdzie i tak część kupi, przeczyta i postawi na półce.
W swojej naiwności myślałem, że jeśli autor zaspokoi ambicje własne, przyjdzie kolej na nasze. Myliłem się. W sumie Bazyl ma rację - teksty z MiMa mam zgrane i nawet z miernoty wyciągnąłbym coś dla siebie. Informowałem i dalej podtrzymuję KC wyjdzie takie jak Artur, albo nie wyjdą wcale - czy to się komuś podoba czy nie.
Ja dalej będę wspierał z uporem maniaka. Nie kupię powieści na polak potrafi, bo okazuje się, że nie do końca. Kupię może na spotkaniu autorskim, może na straganie, albo może dostanę na któreś urodziny. Pewne jest jedno nigdy nikogo nie będę namawiał na kontakt z fanami - to bolesna nauczka. Fan kojarzył mi się z kimś kto pójdzie mimo wszystko - taki ktoś między kibolem a paladynem. Kiedy trzeba dowali przeciwnikowi, kiedy trzeba nadstawi się sam bo inny w niebezpieczeństwie.
Przejrzałem na oczy i powiem jedno dla mnie to duża lekcja. Będę stał, przyglądał się i trzymał kciuki mimo wszystko.
Zawsze wiedziałem, że pomysłów na dobry interes to nie mam. Ta lekcja po raz kolejny mnie w tym utwierdziła.
W swojej głupocie zaufałem bezgranicznie, że Artur da radę (bez wcześniejszego sprawdzenia) - przeniesie nas choć na moment do lat, kiedy będę znów mógł wyskoczyć do kumpli i krzyknąć - mam zapraszam do mnie. Nie oszukujmy się - nie krzyknę tak, bo o ile jeszcze kumple się zbiegną to już dyskutować nie będzie o czym.
Starzy fani to żaden target - pociągnął w dół a nie w górę. Dlaczego, bo większość z nich to zwyczajnie ludzie gotowi to tworzenia własnych projektów, ludzie którzy przejrzeli tysiące stron i kierują się już tylko rozumem. Serce jest domeną młodych a nie starych. Nie oszukujmy się, jak powieść wyjdzie i tak część kupi, przeczyta i postawi na półce.
W swojej naiwności myślałem, że jeśli autor zaspokoi ambicje własne, przyjdzie kolej na nasze. Myliłem się. W sumie Bazyl ma rację - teksty z MiMa mam zgrane i nawet z miernoty wyciągnąłbym coś dla siebie. Informowałem i dalej podtrzymuję KC wyjdzie takie jak Artur, albo nie wyjdą wcale - czy to się komuś podoba czy nie.
Ja dalej będę wspierał z uporem maniaka. Nie kupię powieści na polak potrafi, bo okazuje się, że nie do końca. Kupię może na spotkaniu autorskim, może na straganie, albo może dostanę na któreś urodziny. Pewne jest jedno nigdy nikogo nie będę namawiał na kontakt z fanami - to bolesna nauczka. Fan kojarzył mi się z kimś kto pójdzie mimo wszystko - taki ktoś między kibolem a paladynem. Kiedy trzeba dowali przeciwnikowi, kiedy trzeba nadstawi się sam bo inny w niebezpieczeństwie.
Przejrzałem na oczy i powiem jedno dla mnie to duża lekcja. Będę stał, przyglądał się i trzymał kciuki mimo wszystko.
Zawsze wiedziałem, że pomysłów na dobry interes to nie mam. Ta lekcja po raz kolejny mnie w tym utwierdziła.
Ostatnio zmieniony 14 sierpnia 2014, 12:18 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
A ja się pytam jaki kontakt z Fanami? i odpowiadam żaden. Autor sam sobie wszystko wymyślił, wstawił na Polak.potrafi, po dłuższym czasie upublicznił fragmenty, swego "dzieła" i tyle. Jakie tu otwarcie na Fanów i kontakt z nimi. Zerowe. Na kontakt to był czas wcześniej, obok tych pożal się Boże "testerów i krytyków", wtedy dało się by coś zmienić i poprawić, teraz jest za późno. Okręt zatonął.
Jak mają być KC-ty wg wizji Autora, to ich nie będzie, bo projekt nie uzbiera nawet 20% zaplanowanej kwoty (nawet 10% raczej). Pozostanie korzystać z tego co było w MiM i wydaniu książkowym plus opracowania np. z Forum.
Jak mają być KC-ty wg wizji Autora, to ich nie będzie, bo projekt nie uzbiera nawet 20% zaplanowanej kwoty (nawet 10% raczej). Pozostanie korzystać z tego co było w MiM i wydaniu książkowym plus opracowania np. z Forum.
Ostatnio zmieniony 14 sierpnia 2014, 12:33 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Czegoju, chwala Ci za wspolprace z autorem i namowienie go na otwarcie sie na fanow. Nie zrobiles nic zlego. To tylko roznica w kwestii oczekiwan. Mysmy oczekiwali wspolpracy jakiejs tam (wytykalismy rozne rzeczy, ale nie ze złosliwosci, tylko z checi pomocy), a autor nie chcial od nas konstruktywnego krytycyzmu w jego opinii idealnego dziela, tylko bezkrytycznych "glaskow" za cos co, niestety, jest mierne.
Ostatnio zmieniony 14 sierpnia 2014, 12:38 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Oggy
- Reactions:
- Posty: 766
- Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
- Has thanked: 24 times
- Been thanked: 10 times
Zacznijmy od tego, że fanów to ma system RPG, a nie AS jako autor powieści - i tu jest problem. KC chętnie wesprę - literaturę ASa już nie. Jak by taki Sapkowski wydał płytę audio ze swoimi piosenkami w klimatach wiedźmina to co, fani powinni kupić i słuchać jak fałszuje, bo są fanami? Nie. Bycie fanem to nie ślepy kult, wszystko ma się podobać, aby gwiazda nam się nie obraziła na 20 lat. Prawdziwy fan uczciwie powie, że ten album jest słabszy, że w tym filmie aktor gorzej zagrał - od hurra optymizmu są znajomi i rodzina, którym czasem niezręcznie walnąć prawdą między oczy.
I nie zgodzę się, że serce jest domeną młodych - starzy mają większy sentyment, nawet jeśli nie zagrają, nawet jeśli mechanika jest 30 lat w plecy, to i tak wielu (w tym ja) chętnie kupi Złotą Edycję, aby mieć, aby czytać, aby co jakiś czas spojrzeć na obwolutę i na chwilę przywołać te wszystkie wspomnienia z liczych sesji w świecie Orchii.
I na prawdę, nie jestem w stanie pojąć dlaczego AS zamiast powrócić w glorii i chwale ze Złotą Edycją, a potem odcinać kupony zbiorami opowiadań - dlaczego zdecydował się na takie a nie inne podejście. Taki potencjał zmarnować...
I nie zgodzę się, że serce jest domeną młodych - starzy mają większy sentyment, nawet jeśli nie zagrają, nawet jeśli mechanika jest 30 lat w plecy, to i tak wielu (w tym ja) chętnie kupi Złotą Edycję, aby mieć, aby czytać, aby co jakiś czas spojrzeć na obwolutę i na chwilę przywołać te wszystkie wspomnienia z liczych sesji w świecie Orchii.
I na prawdę, nie jestem w stanie pojąć dlaczego AS zamiast powrócić w glorii i chwale ze Złotą Edycją, a potem odcinać kupony zbiorami opowiadań - dlaczego zdecydował się na takie a nie inne podejście. Taki potencjał zmarnować...