Zastrzeżona część Enklawy, poziom -2B
Prowadzeni przez wyglądającą nieco lepiej Bliznę, zwiadowcy przecisnęli się na przeciwną stronę szczeliny we włazie, bardzo ostrożnie stawiając kroki i rozglądając się bacznie wokół siebie. Ponieważ dziewczyna zastrzegła sobie wyraźnie, że nie chce być oślepiana latarkami nosząc na oczach noktowizor, wszyscy pozostali szperacze trzymali włączone latarki wzdłuż nóg, świecąc nimi wprost na swe buty.
Ciasna przestrzeń za włazem, dokładnie wcześniej zlustrowana przez szczelinę, okazała się jakimś pomieszczeniem badawczym bądź medycznym; tak przynajmniej sugerowała wyłączona od dziesiątek lat zagadkowa aparatura o dziwacznych kształtach. Przemieszczając się po usianej kawałkami złomu i okablowania posadzce zwiadowcy przedostali się na metalowe schody prowadzące do następnego pomieszczenia, znacznie większego i pełnego wielkich obłych kapsuł o odmiennym kształcie od tych napotkanych za włazem.
Ściskająca w dłoniach Mosina Blizna lustrowała wzrokiem każdy zakamarek wielkiej podziemnej hali, próbując dostrzec w smolistych ciemnościach jakikolwiek ślad zagrożenia. Podziemny kompleks, wykuty w trzewiach góry tuż obok mieszkalnej części Enklawy i zupełnie dotąd jej mieszkańcom nieznany, sprawiał wrażenie całkowicie opuszczonego.
Okrążając jakiś blok aparatury dziewczyna zahaczyła nogą o leżącą na podłodze przeszkodę, spojrzała w dół wydając z siebie ciche piśnięcie.
- Co się stało? - szepnął idący tuż za Blizną Rzeźnik, ściskając mocniej kałasznikowa.
- Nic - odrzekła dziewczyna kucając przy leżących obok wielkiego transformatora zwłok. Należały do człowieka mającego na sobie coś w rodzaju uniformu, wyschniętego na wiór w suchym klimacie zamkniętego podziemnego pomieszczenia - Ciało, od dawna martwe.
Przedostaliście się do drugiego w kolejności za włazem pomieszczenia. Cały kompleks sprawia wrażenie sektora naukowego bądź medycznego, chociaż nie rozpoznajecie żadnego z napotkanych dotąd urządzeń. Poruszacie się prawie na oślep, żeby nie przeszkadzać noszącej noktowizor Bliźnie, toteż reszta ekipy poza dziewczyną nie widzi prawie nic...