PBF - Góra Szeptów

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 14 marca 2014, 11:06

Ja tesz.. kk-ce zoo-baczyć.. -jąkał się Pała usiłując choćby wetknąć koszmarnie powykręcany, mutanci łeb pomiędzy tłoczących się przy znalezisku odkrywców.

oo! Jak się.. świeci, łaadnie.. -ręka Pały już zaczynała samoczynnie wędrować ku znalezisku, gdy surowe spojrzenie Trzyłapki zatrzymało dłoń w pół drogi. Cargo głośno przełknął ślinę zadowalając się jedynie bierną obserwacją zjawiska. Chwilę później dostrzegł kątem oka Rzeźnika i zaczął się podśmiewywać widząc jego nieudolne wysiłki. Niemniej jednak i Rzeźnik coś znalazł, pewnie nie było to tak ciekawe jak świecąca kostka, któa by ładnie wyglądała przywiązana do stalowego kija, ale przynajmniej tam nie było takiego tłoku. Podreptał więc ku Rzeźnikowi, starając się nie patrzeć mu w oczy, żeby nie dostać manta, kiedy parsknie śmiechem. Pamiętając metodę otwarcia pierwszych wrót postanowił spróbować i te podważyć łomem.
Wiem, że raczej nie da rady, ale chociaż sobie postękam przy próbie siłowego otwarcia arsenału.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 marca 2014, 13:06

Zastrzeżona część Enklawy, poziom nieznany

Przygryzając w napięciu język Śruba przestudiował raz jeszcze wzrokiem wszystkie elementy dziwacznego układu zasilania, potem zaś zaczął przestawiać na panelu różne przełączniki i przyciski. Wszyscy obserwujący jego poczynania zwiadowcy wstrzymali bezwiednie oddechy.

Pierwszy, drugi, trzeci przełącznik i nic się nie wydarzyło. Śruba zmarszczył niepewnie czoło, przestawił wszystkie przyciski do stanu wyjściowego zastanawiając się jednocześnie nad czymś ważnym.

- Może kable się odłączyły? - mruknął bardziej do siebie samego, ponownie zaglądając do rozjaśnionego nienaturalną poświatą wnętrza urządzenia - Albo coś nie styka?

- To zrób coś, żeby stykało! - prychnął Zadzior nie potrafiąc powstrzymać dreszczu podekscytowania.

Śruba zmełł w ustach przekleństwo, stuknął w przeźroczystą kostkę czubkiem swego śrubokręta, potem wyciągnął z kieszeni pasek Atevanu i wsadził do ust jedną wyłuskaną z plastikowej osłonki tabletkę rozgryzając ją w zębach.

- Jak mnie będziecie popędzali, to nic z tego nie wyjdzie - sarknął pod adresem towarzyszy - Ostry też Rękawka popędzał i co teraz? Chłopak nie żyje.

- To rób tak, żebyś przeżył, ale to uruchomił - odparł Zadzior, cofając się na wszelki wypadek o krok od panelu.

- Spróbujmy raz jeszcze - mruknął technik naciskając ponownie na kilka klawiszy, tym razem w innej kolejności.

I tym razem w pierwszej chwili nic się nie stało, nim jednak Śruba zdążył wydać z siebie jęk rozczarowania, z wnętrza panelu dobiegł znienacka donośny trzask.

Pulsująca światłem energetyczna kostka pojaśniała jeszcze bardziej, budząc do życia szereg zielonych lampek wbudowanych w obudowę panelu. Jedna po drugiej, zaczęły się zapalać elektryczne światła umieszczone w ścianach sali, po nich zabłysły reflektorki umieszczone pod przeszklonymi kapsułami zawierającymi ciała kosmitów.

Mroczna przestrzeń podziemnej instalacji zaczęła wyłaniać się z ciemności rozpraszanej coraz silniejszym oświetleniem. Do życia zaczęły budzić się następne urządzenia, powietrze przeszył zgrzytliwy dźwięk uruchomionych jednocześnie drukarek, wyrzucających na podłogę sali kartki zadrukowanego pozornie bezsensownymi ciągami znaków papieru.

- Wszystko rusza! - krzyknął z dziką radością Śruba, wymachując ściskanym w dłoni śrubokrętem niczym mieczem - To działa!
Wykonałem testy Techniki i Nauki stosując bonus z tytułu zażycia Atevanu (lek wspomagający koncentrację). Gratuluję!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 marca 2014, 15:10

Zastrzeżona część Enklawy, poziom nieznany

Rozglądając się na nowo po oświetlonej rzęsiście sali, zwiadowcy Enklawy wyłączyli swe latarki i wsadzili je za paski spodni otwierając jednocześnie szeroko oczy. Wszędzie wokół uruchamiały się martwe od wielu lat komputery, popiskując cicho i bucząc łopatkami wentylatorów. Drukarki wciąż hałasowały zgrzytliwie, chociaż po krótkiej chwili w niektórych z nich skończył się pożółkły mocno papier.

- Czy ten prąd da się transferować na naszą część bazy? - zapytała Blizna oglądając się w stronę Śruby - W życiu nie widziałam tylu włączonych lamp jednocześnie!

- Muszę nad tym pomyśleć! - odkrzyknął technik, który w międzyczasie rozglądał się wokół siebie pełnym oczarowania wzrokiem - Pewnie tak! Na pewno tak! O Boże, jak tu pięknie!

Zasłaniający oczy rękami Pała schronił się za plecami Trzyłapki pojękując głośno z przerażenia i mamrocząc coś, co tylko nawykła do jego niewyraźnego bełkotu Trzyłapka rozpoznała jako obawy przed ogniami piekielnymi.

- Zasilanie systemów pierwszorzędnych przywrócone! - przez rozległe pomieszczenie przebiegł znienacka silnie zniekształcony kobiecy głos, trzeszczący metalicznie i zakłócany radiowymi trzaskami - Zasilanie systemów drugorzędnych przywrócone! Inicjacja podstawowych protokołów funkcyjnych!
Proces uruchamiania bazy wciąż trwa...

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 16 marca 2014, 19:08

Śruba rozgląda się, czy czasem nie ma czegoś na kształt samobieżnych działek strażniczych:)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 marca 2014, 21:04

Zastrzeżona część Enklawy, poziom nieznany

Płynące z umieszczonych pod sufitem głośników słowa wprawiły zwiadowców Enklawy w niemal hipnotyczną fascynację. Mieszkając w niewielkiej podziemnej społeczności, znali doskonale nawzajem swe głosy, toteż miękki alt przemawiającej z magnetofonowych taśm kobiety prawdziwie ich zafascynował i tylko podejrzliwy z natury Śruba zdołał otrząsnąć się jako tako z oczarowania wodząc wokół bacznym wzrokiem.

- Uruchamianie układu klimatyzacji! Inicjacja systemów diagnostycznych! Diagnostyka w toku... brak połączenia z siecią AIDIC... inicjacja protokołów bezpieczeństwa...

Ostatnie słowa kobiety zapaliły w umyśle Śruby dziwną czerwoną lampkę.

- Wstępny skan strefy zastrzeżonej! Alarm pierwszego stopnia! Wykryto obecność nieupoważnionych osób w obrębie strefy zastrzeżonej! Alarm pierwszego stopnia! Brak zgodności genetycznej z czystym wzorcem! Alarm pierwszego stopnia! Prawdopodobieństwo wtargnięcia na obszar zastrzeżony obcych form życia!

Zadzior otworzył ze zdumienia usta, bo nim jeszcze w wielkiej sali przebrzmiało echo radiowego komunikatu, wielkie pancerne drzwi opadły z metalicznym hukiem spod sufitu odcinając pomieszczenie badawcze od korytarza wiodącego do hangaru, w którym pozostała starszyzna Enklawy.

- Autoryzowany personel zobowiązany jest do natychmiastowego nałożenia masek przeciwgazowych! Inicjacja procesu rozpylania sarinu! Trzy, dwa, jeden!

W kilku miejscach na suficie sali badawczej otworzyły się niewielkie wywietrzniki, z których wnętrza wyjechały na zewnątrz złowieszczo wyglądające dysze.

- Co to kurwa jest? - wydyszał osłupiały Rzeźnik, kurczowo ściskając w rękach kałasznikowa.
Droga ucieczki odcięta!

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 17 marca 2014, 05:42

No to...miło było z Wami walczyć panowie - ramię w ramię :) Pożegnać nie będzie się chyba kiedy ;)

Blizna stara się wstrzymać oddech tak długo jak się da i rozpaczliwie szukać jakichś masek p-gaz (swoją drogą co za durny system bezpieczeństwa wymyślili...jeśli obce formy byłyby już w środku to ludzie albo byliby już martwi albo właśnie z nimi walczyli a wtedy nie ma czasu na szukanie masek - ergo wszyscy idą do Bozi ;) )

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 marca 2014, 08:17

Śruba zrób coś do cholery.
Albo sobie daruj i tak jesteśmy napromieniowani.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 17 marca 2014, 09:52

Cargo nie rozumiał zbyt wiele.
Przejął go jednak przejmujący strach, jaki wstąpił na oblicza zgromadzonych. Nawet Trzyłapka wyglądałą niepewnie, a to zdarzało się naprawdę rzadko.
Kosmici, ognie piekielne- cokolwiek się zbliżało, nadchodził czas rozliczenia. Łzy spłynęły po zdeformowanych policzkach, Pała mocno ścisnął ramię Trzyłapki, kładąc sobie jej dłoń na czole.
Presja była ogromna. Chwila śmierci bliska.

"!!! Rasz naszczałem na szwięęęty obraszek-k !!!" - wykrzyczał ze wszystkich sił.

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 17 marca 2014, 16:39

Pała... You made my day ! :D

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 marca 2014, 19:43

Zastrzeżona część Enklawy, poziom nieznany

Atmosfera grozy i przeświadczenia o nieuchronnej śmierci stężała do niemal namacalnego stopnia, paraliżując członki zwiadowców i napełniając oczy Pały rzęsistymi łzami. Spojrzenia wszystkich utkwiły w dziwacznych dyszach, bez wątpienia stanowiących element układu broni gazowej.

Dysze otwarły się z cichym szczękiem, a z ich wnętrza wydobył się dźwięk równie cichego syczenia, który niemal natychmiast ucichł.

- Wykryto rozszczelnienie systemu! Stężenie sarinu poniżej minimalnego progu! Aktywacja układu niemożliwa! - z głośników popłynął znany, ale tym razem wcale już nie czarujący kobiecy głos - Cały personel proszony o dostosowanie się do wymogu noszenia identyfikatorów IFF! Uruchamiam aktywny system obrony!

Próbująca wyszarpnąć z podróżnej torby swą przeciwgazową maskę Blizna skamieniała w jednej chwili, pojmując ku swej zgrozie, że opcja ataku gazowego właśnie przestała być aktualna.

Dysze mające w zamierzeniu konstruktorów rozpylić w pomieszczeniu sarin wsunęły się w sufit hali, ustępując miejsca innym wysięgnikom, opuszczonym w tej samej chwili w dół.

- Czy to są... - zaczął niepewnie Zadzior, przyglądając się podejrzliwie najbliższemu wysięgnikowi.

Okręcając się na ruchomych zaczepach obiekty skierowały ku podłodze hali długie perforowane lufy, sterczące z obudów automatycznych małokalibrowych działek.
I co, dalej tak sobie stoicie? ;)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 marca 2014, 20:04

Raczej nie mam pojęcia jak zapobiec zagładzie, więc próbuję się gdzieś ukryć, by mieć jakąś osłonę, a potem pewnie będę musiał się zastrzelić, nim umrę z głodu, chyba, ze umrę z innego powodu nim zginiemy z głodu.
Sarin, promieniowanie czy co tam jeszcze.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 17 marca 2014, 20:05

-Kryć się!!-ryknęłą ogromna mutantka szukając wzrokiem jakiejkolwiek kryjówki,która mogłaby osłonić jej cielsko.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 17 marca 2014, 20:10

- Ale żeś wykrakał, Śruba! Chciałeś działka, masz działka. - Zadzior ironią próbował pokryć przerażenia, jakiego doświadczył kilka sekund wcześniej. Hasło "sarin" przywołało w jego pamięci kolejne: ból, skurcze, duszności, wymioty, biegunka, bezwiedne oddawania moczu i stolca, drgawki, porażenie mięśni, śpiączka, paraliż mięśni oddechowych i mięśnia sercowego, zgon... Stary Czkawka, który pasjonował się historią i znał każdy skrawek historycznej wiedzy, jaką można było odnaleźć w Enklawie opowiadał mu często przy robocie o świecie sprzed dziesięcioleci, szczególnie zaś o okropieństwach wojen. Tak zwane gazy bojowe zajmowały w jego głowie wyjątkowe miejsce, dlatego Zadzior doskonale znał efekty działania sarinu wyolbrzymione wyobraźnią nastolatka, jakim wówczas był. Teraz te obrazy wróciły i zmroził krew w żyłach mężczyzny. Następnie przyszła chwila ulgi. A potem te działka. Po prostu świetnie.
Szybko, przeszukajmy trupy, może znajdziemy te identyfikatory, żeby je sobie przyczepić. Może się uda. A Śruba zakombinował, to może uda mu się odkombinować? Może przetnie te kabelki od świecidełka? Swoją drogą ciekaw jestem, czy ta masakra obejmuje tylko pomieszczenie, w którym się znaleźliśmy, czy też całą Enklawę?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 marca 2014, 20:58

W takim razie przyłączam się jednak do Zadziora i przeszukuję trupy.
Identyfikatory, mile widziane...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 marca 2014, 21:51

Zastrzeżona część Enklawy, poziom nieznany

Rycząca wniebogłosy Trzyłapka odrzuciła w jednej chwili swe kule, pchana ku wielkiemu blokowi aparatury czystym instynktem samozachowawczym. Sadzący za nią wielkimi susami rozryczany Pała znalazł się w ciasnej przestrzeni pomiędzy machiną i ścianą sali w chwili, kiedy pierwsze działko otworzyło ogień pośród ogłuszającego terkotu i metalicznego brzęku sypiących się na podłogę pomieszczenia łusek.

Krzyki rzucających się na wszystkie strony w poszukiwaniu kryjówek ludzi utonęły w huku wystrzałów. Mechanizmy sterujące działkami musiały być oparte na mało efektywnych rozwiązaniach konstrukcyjnych albo też uległy niszczycielskiemu upływowi czasu, bo lufy podążały za umykającymi celami w dość powolny sposób, ale życie mimowolnych intruzów i tak zawisło na włosku.

Pociski podziurawiły maszynerię zasłaniającą Trzyłapkę i Pałę, utkwiły w jej miejscu powodując jakieś zwarcie, które naelektryzowały obudowę maszyny i poraziło nieszkodliwie rozwrzeszczanego mutanta, na chwilę pozbawiając go przytomności. Dymiąc z uszu i nosa, porażony prądem cargo zwalił się na okaleczone nogi Trzyłapki, wywołując u mutantki przeraźliwą eksplozję bólu i ochrypły ryk, który wzbił się ponad huk wystrzałów.

Rzeźnik rozpłaszczył się na podłodze między dwoma rzędami kapsuł, z rozpaczą spoglądając na odległe o półtora metra ciało dawno zmarłego człowieka. Nad głową przyciśniętego do posadzki nożownika przemknęły pociski, które roztrzaskały pośród donośnego trzasku jeden z przeźroczystych cylindrów skrywających zezwłoki obcych. Ukryty poza zasięgiem bezpośredniego rażenia działek, Rzeźnik nie potrafił zdecydować się na skok poprzez odkrytą przestrzeń ku zwłokom w brytyjskim mundurze, świadomy tego, że w razie takiego posunięcia system zdalnego sterowania działkami może rozstrzelać go przy niewielkiej dozie szczęścia na krwawe strzępy.

- Śruba, spróbuj to wyłączyć! - zaryczał ukryty gdzieś za rzędem metalowych szafek Zadzior. Sprowokowany ponagleniem technik wystawił na chwilę głowę zza masywnego terminala, natychmiast zwracając na siebie uwagę systemu obrony. Dwa działka odwróciły swe lufy w jego stronę, plunęły płomieniami wylotowymi i ciężkimi pociskami dewastując terminal i wyrywając w nim wielkie dziury.

- Sam sobie wyłącz! - zawył w odpowiedzi Śruba - Ja to pierdolę, nigdzie się stąd nie ruszam!
Cztery obrotowe wieżyczki, które trzymają Was teraz ewidentnie w szachu! Wszyscy znaleźli się w kryjówkach, które chwilowo wystarczają, ale kto wie, co dalej? Rzeźnik i Zadzior muszą pokombinować jak przeszukać ciało leżące półtora metra od nich na celowniku systemu obrony. Śruba mógłby spróbować przedostać się skokami pod terminal resetu układu zasilania, jeśli tylko ma ochotę na kilka stanowiących ciekawe wyzwanie testów... Blizna chwilowo w kompletnym szoku, bo obok niej właśnie plasnął o ziemię martwy obcy, który wypadł z potrzaskanej kapsuły.

ODPOWIEDZ