Strona 63 z 66
: 19 stycznia 2014, 19:54
autor: Waylander
W sumie chyba nie ma co czekać Druss idzie za Vanko z załadowana na nowo kuszą.
Tylko takie pytanie czy nie ma żadnych schodów w górę czy czegoś podobnego? Bo jeśli są to optowałbym za tym żeby jednak zobaczyć co jest na górze bo możemy wpaść w zasadzkę zaatakowani od tyłu jak zejdziemy na dół.
: 19 stycznia 2014, 20:33
autor: Araven
Napisałem kilka postów temu, że sprawdziliście górne partie domu i nikogo tam nie ma. Post 924.
Akcję rozstrzygnę jutro.
: 19 stycznia 2014, 21:45
autor: Procjon
- Jestem za zejściem i wytłuczeniem drani. Ktokolwiek to jest, torturuje kogoś lub składa ofiary złym bóstwom, jak słusznie zauważył Vanko, więc należy go zatrzymać.
: 19 stycznia 2014, 22:36
autor: Waylander
Mistrzu wiem co pisałeś, ale nie byłem pewien czy rzeczywiście przeszukaliśmy wszystko(tak mi się zdawało że nam to strasznie szybko poszło itd.) więc wolałem się upewnić czy dobrze odczytałem że nie pozostało nam już nic innego do zwiedzania niż niższy poziom.
Skoro tak to Druss też oczywiście jest za tym aby iść na dół, tylko może niech najpierw zejdzie dwóch(wydaje mi się że Druss i Vanko by nimi byli) i otworzy/zajrzy za drzwi a reszta niech osłania, jak co to przynajmniej nie wszyscy wpadną w zasadzkę/uruchomią pułapkę.
: 20 stycznia 2014, 11:21
autor: Araven
Poniżej wielki wąż i Wężoludzie.
Techniczny: Wąż jest jeden, wężoludzie i wy. Komnata wygląda podobnie jak ta z wężami.
: 20 stycznia 2014, 11:26
autor: Araven
Druss i Vanko wpadli przed drzwi od piwnicy, za nimi do dużej piwnicy przerobionej na izb ę tortur i ołtarz ofiarny wpadła reszta.
Stygijska magia zaatakował wasze umysły, kilka celów było iluzją, ale większość była realna, tyle, że nie byli to ludzie, a rasa wężoludów.
Wężoludzie uderzali zakrzywionymi ostrzami podobnymi do szabel, na ich ostrzach była często trucizna.
Jeden z kapłanów krzyknął coś i przebił sobie serce, poświęcając się, w pobliżu ołtarza zmaterializował się ogromny wąż i zaatakował was.
7 wężoludów i wielki wąż było waszymi przeciwnikami. Po użyciu łuków, kusz i broni miotanej doszło do walki na broń białą, jedynie Tranicos wyćwiczony w walce w zwarciu potrafił co jakiś czas wypuścić strzałę w wirze walki wręcz.
Po półtorej minucie wycięliście wrogów.
I i II runda - macie atut zaskoczenia wpadacie i ranicie kilku z nich, niszcząc też iluzję
III i IV runda - kilku z was otrzymuje lekkie rany, pada 2 wężoludów, pojawia się wielki wąż
V i VI runda - pada 3 wężoludów, wasz zwiadowca i ochroniarz Vanko
VII runda do IX pokonujecie węża i pozostałych wężoludów.
Rany w Fate, jak to działa:
Macie Tor Fizyczny 3 + połowa Odporności, np. 5 kratek to są draśnięcia, one schodzą po 30 minutach odpoczynku bez walki.
Poza tym każdy ma 2 rany lekkie (2 punkty presji każda, bez kar do testów), 1 ranę średnią (4 presji, kara 1 do testów) i 1 poważną (6 presji, kara 1 do testów).
Powiedzmy jak Ktoś otrzyma cios za 7 obrażeń to 5 może wziąć na draśnięcia, zaznaczamy mu 5 kratkę draśnięć (skreślam ją) i 2 pozostałe przyjmuje jako ranę lekką.
Rany lekkie każdą leczymy 1 dzień, ranę średnią leczymy tydzień, a poważną miesiąc.
Amalryk ma 1 lekką ranę- brak kary na razie
Druss ma 2 lekkie rany - brak kary na razie
Chen Shu ma 2 lekkie rany i 1 średnią - kara -1
Tranicos ma 2 lekkie rany - brak kary na razie
Druss ma 1 lekka rana - brak kary na razie
Zwiadowca - nieprzytomny i ciężko ranny
Ochroniarz Vanko ranny i zatrucie krwi od trucizny, nieprzytomny.
: 20 stycznia 2014, 11:30
autor: Araven
Od jednego z wężoludów dowiedzieliście się, że bestia i tak ich pomści i zniszczy miasto. Bądźcie przeklęci rzucił umierając.
: 20 stycznia 2014, 17:08
autor: Procjon
Tranicos padł na kolana przy zwiadowcy i wyciągnął bandaże oraz manierkę ze spirytusem.
Opatruję wszystkich poczynając od najciężej rannych.
: 20 stycznia 2014, 21:46
autor: Waylander
Druss tez pomaga rannym n a ile się da. Może trzeba by sprowadzić kapłana albo i lepiej zanieść otrutego do niego. Czy jesteśmy już świadomi że ranny został otruty czy dopiero musimy to zidentyfikować fabularnie? Jeśli wiemy to proponuje żeby Druss go wziął i pobiegł do kapłana.
Co wy na to?
: 20 stycznia 2014, 22:07
autor: Araven
Amalryk rzekł, że Eutyches jest kapłanem Mitry.
Generalnie wasi dwaj ludzie przeżyją ale wymagają minimum tygodniowej opieki.
Opatrzyliście swoje obrażenia. Co dalej robicie?
Najciężej ranny jest Chen Shu, kapłan może próbować pomóc tylko jednej osobie. Leczenie ran jest bardzo trudne.
Co dalej robicie i komu poza NPC-ami ma pomóc Eutyches?
: 21 stycznia 2014, 13:35
autor: koszal
Nieźle... się ...tu ...urządzili...
-wciąż sapiąc po błyskawicznej walce vanko wpatrywał się w narzędzia tortur. Pora na łupy- pomyślał zabierając się do przeszukiwania pomieszczenia. Po chwili dostrzegł, że Vasquez, którego uznał za zabitego, wciąż oddycha.
Pytanie: kto jęczał w tej piwnicy, bo jakoś przeoczyłem ofiary/ofiarę?
Co znajdziemy w wyniku przeszukania? Szczególnie interesuje mnie co miał przy sobie ten, który się poświęcił, by wezwać węża.
: 21 stycznia 2014, 14:49
autor: Araven
Trochę klejnotów wartość około 100 złotych lun. Ten co się poświecił ma amulet, ale noga Chen Shu dymi, w obecności amuletu. Bierzesz go mimo to?
Ofiara to kobieta zabili ją nim weszliście. Jest tu też nieco zapisków i kilka ksiąg. O pomoc w ich zabraniu poprosił Eutyches, jak skończył zajmować się rannymi.
To co ewakuacjo do domu Eutychesa z rannymi i księgami?
: 21 stycznia 2014, 17:37
autor: koszal
: 22 stycznia 2014, 14:25
autor: Araven
Ok. Zakładam, że dotarliście do domu Eutychesa.
Kapłan Mitry pomógł Chen - Shu, na dojście do pełni sił potrzebujecie 24 do 48 godzin.
Ci co mają 2 rany lekkie potrzebują 2 dni. Czas się przyda i Eutychesowi, musi przeanalizować zapiski i zrobić miksturę do walki z Bestią.
Wasi ranni NPC-e są wyłączeni, minimum tydzień by mogli chodzić o własnych siłach potrzeba.
: 22 stycznia 2014, 14:29
autor: koszal