: 08 czerwca 2013, 21:43
Południowy kraniec mostu; Fri 31/07/2020; 2228hrs
Garcia dopiero teraz zauważył, że miał najwięcej szczęścia. W szoku w ogóle nie docierało do latynosa, że pilotowi i pasażerom mogło cokolwiek się stać. On sam zdrowo podskakiwał pokrzykując w szoku, a Web i Kapusta powoli gramolili się z przednich foteli na zewnątrz aerodyny pojękując, ale nie zdradzając śladów jakiś poważniejszych urazów. Na tylnej kanapie było jednak cicho.
Wydawało się jakby Gladzio postanowił się zdrzemnąć. Zapięty w pasach, siedzący spokojnie i czekający końca podróży w luksusowej aerodynie. Wszystko niby w najlepszym porządku, gdyby nie cienkie stróżki krwi cieknące z boku głowy solo. Siedzący przy oknach Wilson musiał przy lądowaniu zdrowo rąbnąć w pancerne szyby aerolotu.
Świat nagle zwolnił w oczach Hectora i niemal prawie się zatrzymał. To było niemożliwe, żeby Paul wypłaszczył się przy awaryjnym lądowaniu. Garcia nie miał zadrapania, nawet wymięcia na starannie wyprasowanej koszuli za górę eurodolców, a chłopak być może zszedł z tego świata...
Garcia dopiero teraz zauważył, że miał najwięcej szczęścia. W szoku w ogóle nie docierało do latynosa, że pilotowi i pasażerom mogło cokolwiek się stać. On sam zdrowo podskakiwał pokrzykując w szoku, a Web i Kapusta powoli gramolili się z przednich foteli na zewnątrz aerodyny pojękując, ale nie zdradzając śladów jakiś poważniejszych urazów. Na tylnej kanapie było jednak cicho.
Wydawało się jakby Gladzio postanowił się zdrzemnąć. Zapięty w pasach, siedzący spokojnie i czekający końca podróży w luksusowej aerodynie. Wszystko niby w najlepszym porządku, gdyby nie cienkie stróżki krwi cieknące z boku głowy solo. Siedzący przy oknach Wilson musiał przy lądowaniu zdrowo rąbnąć w pancerne szyby aerolotu.
Świat nagle zwolnił w oczach Hectora i niemal prawie się zatrzymał. To było niemożliwe, żeby Paul wypłaszczył się przy awaryjnym lądowaniu. Garcia nie miał zadrapania, nawet wymięcia na starannie wyprasowanej koszuli za górę eurodolców, a chłopak być może zszedł z tego świata...
Jaz. Nie mam kompletnie żadnych postów od Ciebie. Wydaje się jakby w praktyce Keth grał samemu i pisze posty starające się zmorywować innych do jakiejś deklaracji.
Jeśli chcesz dalej grać, to prosze o fabularny post, w którym postaci wraca świadomość. Jeśli takowego nie zobaczę do poniedziałku wieczorem, założę, że Jaz zrezygnował z dalszej gry i jego postać w AVce odeszła ze świata żywych (chyba, że znajdzie się ktoś chętny do przejęcia punka w końcówce przygody).
Wislon, jesli odzyska przytomność, będzie miał 4 lekkie obrażenia z powodu rozbitej głowy.
(Miałem posta juz napisanego i w nim także Czarny siedział nieprzytomny w AVce, ale mnie ubiegł:D)
Od poniedziałku 10 czerwca będę w Londynie na szkoleniu, ale mam nadzieję mieć wolne wieczory i pchnąć mocniej akcje w koncówce.
Jeśli chcesz dalej grać, to prosze o fabularny post, w którym postaci wraca świadomość. Jeśli takowego nie zobaczę do poniedziałku wieczorem, założę, że Jaz zrezygnował z dalszej gry i jego postać w AVce odeszła ze świata żywych (chyba, że znajdzie się ktoś chętny do przejęcia punka w końcówce przygody).
Wislon, jesli odzyska przytomność, będzie miał 4 lekkie obrażenia z powodu rozbitej głowy.
(Miałem posta juz napisanego i w nim także Czarny siedział nieprzytomny w AVce, ale mnie ubiegł:D)
Od poniedziałku 10 czerwca będę w Londynie na szkoleniu, ale mam nadzieję mieć wolne wieczory i pchnąć mocniej akcje w koncówce.