Mamy do wyboru, albo rozwalać ścianę, albo wejść od strony piwnicy kowala. Jeno jego nie ma.
Fraki decyduj, to twoja ściana, albo zdejmujemy ten gobelin z ową pannicą i rozwalamy ścianę jakowymś oskardem alibo kilofem,
albo idziesz i prosisz łądnie, by nas kowalowa wpuściłą do ich piwnicy.
To jak będzie? Jak mamy rozwalać, załatw ze 2 oskardy, alibo wielkie młoty.
PBF - Boskie potyczki
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Przeciwnik ariadyna to tan Rahbag Krwiożerczy, wyznawca Seta mieszkający w "Dzbanie". Huskun jakoś dziwnie pobladł na myśl o wizycie w tamtym miejscu, bo chociaż czarny rycerz winien się jakoby kierować kodeksem honorowym, to jednak setyta, półolbrzym i na dodatek krwiożerczy... hmm, czy on nas przypadkiem nie zeżre jeszcze przed nawiązaniem rozmowy? Chociaż z drugiej strony, chyba nie ubije na neutralnym gruncie kapłana obcego kultu i jego akolity?
Jeśli Gusłek tak zadecyduje, goblin powlecze się za nim wielce opornie, tym razem nie potrafiąc już ukryć swego strachu.
Mistrzu, potrzebujemy flakon albo dwa atramentu adar-sor, do tego z dziesięć pergaminów i gęsie pióra. Da się załatwić, a jeśli tak, to za ile?
Jeśli Gusłek tak zadecyduje, goblin powlecze się za nim wielce opornie, tym razem nie potrafiąc już ukryć swego strachu.
Mistrzu, potrzebujemy flakon albo dwa atramentu adar-sor, do tego z dziesięć pergaminów i gęsie pióra. Da się załatwić, a jeśli tak, to za ile?
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Karczma "Pod rezolutnym goblinem", zmierzch 38 dnia kepon-ranu
Bazookh musiał przyznać, że choć odwiedzał o wiele większe miasta, to takiego tłoku jak w Rotgan-kir jeszcze nigdy nie doświadczył. Zewsząd nadciągali i tłoczyli się mieszkańcy i przyjezdni. Do uszu dobiegały różnorakie języki i dialekty. Pod ścianami domów gromadzili się ludzie w czerwonych zwiewnych szatach, wyśpiewujące hymny pochwalne do Sharami.
Gdy wreszcie krasnolud przedarł się na rynek miejski, nie mógł odnaleźć "Spokojnej Przystani". Dopiero wypytawszy mieszkańców dowiedział się, że owa karczma w ostatnich dniach zmieniła nazwę na "Pod rezolutnym goblinem".
W karczmie także było tłoczno. Posługaczki lawirowały z tacami pełnych kufli piwa i misek z jadłem. Wszystkie miejsca przy ławach były zajęte, a i przy ścianach klienci stojąc lub kucając jedli i pili.
Za szynkwasem stał wysoki, łysiejący mężczyzna. Jego gromkie śmiechy roznosiły się po całej sali. Widać było, że stara się zagadnąć i obsłużyć każdą osobę, która dotarła do szynkwasu.
Bazookh musiał przyznać, że choć odwiedzał o wiele większe miasta, to takiego tłoku jak w Rotgan-kir jeszcze nigdy nie doświadczył. Zewsząd nadciągali i tłoczyli się mieszkańcy i przyjezdni. Do uszu dobiegały różnorakie języki i dialekty. Pod ścianami domów gromadzili się ludzie w czerwonych zwiewnych szatach, wyśpiewujące hymny pochwalne do Sharami.
Gdy wreszcie krasnolud przedarł się na rynek miejski, nie mógł odnaleźć "Spokojnej Przystani". Dopiero wypytawszy mieszkańców dowiedział się, że owa karczma w ostatnich dniach zmieniła nazwę na "Pod rezolutnym goblinem".
W karczmie także było tłoczno. Posługaczki lawirowały z tacami pełnych kufli piwa i misek z jadłem. Wszystkie miejsca przy ławach były zajęte, a i przy ścianach klienci stojąc lub kucając jedli i pili.
Za szynkwasem stał wysoki, łysiejący mężczyzna. Jego gromkie śmiechy roznosiły się po całej sali. Widać było, że stara się zagadnąć i obsłużyć każdą osobę, która dotarła do szynkwasu.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Piwnica kamienicy Frakiego, po zmroku 38 dnia kepon-ranu
Fraki nieco rozkojarzony z trudem oderwał wzrok od elfki na kobiercu.
- Co? Co rzekliście Balinie? Ścianę chcecie łupać. Yyyy, a nie dało by się zacząć nieco bardziej... bardziej... - szukał przez chwilę słowa - po złodziejsku. Znaczy się jakieś ukryte przejście poszukać. Wszak to Rotgan-kir, czyli miasto założone na ruinach metropolii reptiliońskiej. Tu wszędzie są jakieś lochy, podziemia, skryte przejścia i tym podobne - mówiąc to Fraki ściągnął kobierzec, tworząc duszący obłok kurzu.
- Może tu coś jest - krasnolud zaczął opukiwać ścianę.
Fraki nieco rozkojarzony z trudem oderwał wzrok od elfki na kobiercu.
- Co? Co rzekliście Balinie? Ścianę chcecie łupać. Yyyy, a nie dało by się zacząć nieco bardziej... bardziej... - szukał przez chwilę słowa - po złodziejsku. Znaczy się jakieś ukryte przejście poszukać. Wszak to Rotgan-kir, czyli miasto założone na ruinach metropolii reptiliońskiej. Tu wszędzie są jakieś lochy, podziemia, skryte przejścia i tym podobne - mówiąc to Fraki ściągnął kobierzec, tworząc duszący obłok kurzu.
- Może tu coś jest - krasnolud zaczął opukiwać ścianę.
-
vampire1308
- Reactions:
- Posty: 435
- Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: