Czy to reaguje na ruch czy na ciepło ? Jeśli na ciepło...fuj...blizna spróbuje zasłonić się ciałem obcego i dostać w pobliże zwłok. Może koleś ma jakiś wciąż działający identyfikator ?
PBF - Góra Szeptów
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Kto projektował tę bazę ? Szaleniec ?? Działka strzelające po pomieszczeniu kontrolnym gdzie popadnie...dlaczego nie od razu wysadzenie całej bazy ???
Czy to reaguje na ruch czy na ciepło ? Jeśli na ciepło...fuj...blizna spróbuje zasłonić się ciałem obcego i dostać w pobliże zwłok. Może koleś ma jakiś wciąż działający identyfikator ?
Czy to reaguje na ruch czy na ciepło ? Jeśli na ciepło...fuj...blizna spróbuje zasłonić się ciałem obcego i dostać w pobliże zwłok. Może koleś ma jakiś wciąż działający identyfikator ?
-Naprawdę naszczałeś na święty obrazek,Pało?-zapytała zdeformowanego cargo Trzyłapka,patrząc nań wyjątkowo karcącym spojrzeniem.
Mutant trząsł się nie tyle z powodu działek co na nadchodzące lanie które zapewne za taki grzech miało być solidne.
-Wybaczam....-krótko rzuciła mutantka.
Mutant trząsł się nie tyle z powodu działek co na nadchodzące lanie które zapewne za taki grzech miało być solidne.
-Wybaczam....-krótko rzuciła mutantka.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Zastrzeżona część Enklawy, poziom nieznany
Próbując opanować przemożne drżenie na widok białawego i dziwnie galaretowatego cielska obcej istoty, Blizna uniosła się leciutko na kuckach chcąc wyjrzeć poza obudowę chroniącej jej przed pociskami maszynerii. W umyśle dziewczyny panował niesamowity chaos, powodowany dziesiątkami sprzecznych teorii i podejrzeń, podsycanych na dodatek przekonaniem o rychłej własnej śmierci.
Cztery działka zastygły w bezruchu mierząc w miejsca, w które oddały ostatnie strzały i najwyraźniej trzymając w szachu ukrytych przed ich czujnikami zwiadowców. Z otworów na bokach luf unosiły się smużki dymu, a metalowe łuski zaścieliły posadzkę tworząc na niej miniaturowe piramidki.
Blizna poruszała się bardzo powoli, próbując odgadnąć, czy za mechanizmami sterującymi systemem obrony kryły się sensory ruchu czy ciepła czy też może wszystko razem wzięte. Wystawiwszy oczy poza krawędź urządzenia znieruchomiała ponownie, nie ważąc się nawet oddychać.
Lufy działek pozostały nieruchome, chociaż snajperka podejrzewała, że w razie namiernika termicznego jej sygnatura już zostałaby zauważona przez sterujący bronią program.
- Mają czujniki ruchu! - rzuciła półgłosem - I nie są zbyt wyczulone, nie reagują na bardzo wolne ruchy!
- Przejdź się trochę dalej, żeby to sprawdzić! - odkrzyknął z bezpiecznego miejsca Śruba - Najlepiej w poprzek sali, tylko uważaj, żeby czegoś nie narobić!
- Co z wami, nikt nie oberwał?! - rzucił ze swojej kryjówki Zadzior, szacujący jednocześnie wzrokiem odległość dzielącą go od zwłok świętej pamięci doktora Crowley'a - Pała, Trzyłapka?
- Pała zemdlał! - zaryczała pełnym bólu głosem mutantka - I chyba złamał mi nogi!
- Duża jesteś, nic ci nie będzie! - roześmiał się histerycznie Śruba - Blizna, wyłazisz?!
Próbując opanować przemożne drżenie na widok białawego i dziwnie galaretowatego cielska obcej istoty, Blizna uniosła się leciutko na kuckach chcąc wyjrzeć poza obudowę chroniącej jej przed pociskami maszynerii. W umyśle dziewczyny panował niesamowity chaos, powodowany dziesiątkami sprzecznych teorii i podejrzeń, podsycanych na dodatek przekonaniem o rychłej własnej śmierci.
Cztery działka zastygły w bezruchu mierząc w miejsca, w które oddały ostatnie strzały i najwyraźniej trzymając w szachu ukrytych przed ich czujnikami zwiadowców. Z otworów na bokach luf unosiły się smużki dymu, a metalowe łuski zaścieliły posadzkę tworząc na niej miniaturowe piramidki.
Blizna poruszała się bardzo powoli, próbując odgadnąć, czy za mechanizmami sterującymi systemem obrony kryły się sensory ruchu czy ciepła czy też może wszystko razem wzięte. Wystawiwszy oczy poza krawędź urządzenia znieruchomiała ponownie, nie ważąc się nawet oddychać.
Lufy działek pozostały nieruchome, chociaż snajperka podejrzewała, że w razie namiernika termicznego jej sygnatura już zostałaby zauważona przez sterujący bronią program.
- Mają czujniki ruchu! - rzuciła półgłosem - I nie są zbyt wyczulone, nie reagują na bardzo wolne ruchy!
- Przejdź się trochę dalej, żeby to sprawdzić! - odkrzyknął z bezpiecznego miejsca Śruba - Najlepiej w poprzek sali, tylko uważaj, żeby czegoś nie narobić!
- Co z wami, nikt nie oberwał?! - rzucił ze swojej kryjówki Zadzior, szacujący jednocześnie wzrokiem odległość dzielącą go od zwłok świętej pamięci doktora Crowley'a - Pała, Trzyłapka?
- Pała zemdlał! - zaryczała pełnym bólu głosem mutantka - I chyba złamał mi nogi!
- Duża jesteś, nic ci nie będzie! - roześmiał się histerycznie Śruba - Blizna, wyłazisz?!
Wygląda na to, że działka sterowane są czujnikami ruchu o niskim poziomie detekcji... ale całkowitą pewność zyskacie wystawiając się w bardzo powolny sposób na celowniki... 
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
Zadzior się podejmie podczołgania do truposza. Jeśli tenże posiada wspomniany identyfikator, to sprawdzimy jego skuteczność na trupie. Plan jest taki: Zadzior powoluniu podczołguje się do denata, zaczepia mu np. o nogę pasek albo sznurek czy inszy trok, wraca na swoje miejsce i powolutku ciągnie truchło do siebie. Następuje rewizja w poszukiwaniu identyfikatora, jeśli taki będzie, to spróbujemy miotnąć trupem z identyfikatorem i sprawdzić czujność działek kontra działanie identyfikatora.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Zastrzeżona część Enklawy, poziom nieznany
Zadzior przemyślał pośpiesznie słowa Blizny, po czym położył się płasko na zimnej posadzce i odetchnąwszy kilka razy zaczął wysuwać się zza metalowej obudowy terminala, centymetr za centymetrem i w niewiarygodnie ślimaczym tempie. Jego przekręcona niewygodnie głowa skierowana była ku najbliższemu działku, wiszącemu pod sufitem ze skierowaną gdzieś w bok lufą. Mężczyzna nie odrywał od niej wzroku, w każdej chwili spodziewając się podświadomie widok płomieni wylotowych i przelotnego wrażenia agonii.
Wieżyczka tkwiła w bezruchu, wydając z siebie cichutkie popiskiwanie systemu namierzania celu. Bojąc się chociażby zaczerpnąć głębszy oddech, Zadzior nadal przesuwał się w stronę leżących na podłodze zwłok w mundurze brytyjskiego wojska.
- Zadzior, zaraz ci pomogę! - gdzieś z głębi pomieszczenia dobiegł stłumiony okrzyk Śruby, a zaraz potem w powietrzu rozległ się metaliczny trzask jakiegoś spadającego na podłogę ciężkiego przedmiotu. Wieżyczka okręciła się w miejscu z wizgiem serwomechanizmów, ale nie wystrzeliła, widocznie tracąc w ułamku chwili namiar celu.
- Reagują na rzucanie przedmiotami! - oznajmił podekscytowanym głosem technik - Chyba możemy to jakoś wykorzystać, co? Jak myślicie?
Zadzior nic nie odrzekł, mrugnął tylko porozumiewawczo w stronę obserwującego go bacznie Rzeźnika, rozpłaszczonego na podłodze kilka metrów dalej.
- Chcesz go przeciągnąć do siebie? - zapytał półgłosem Rzeźnik - Za ubranie?
- Przywiążę pasek od spodni - wyjaśnił niemal bezgłośnie Zadzior.
- Niemożność zlokalizowania celów! - głośniki hali ożyły ponownie, trzeszcząc metalicznie i sycząc - Aktywacja systemu obrony mobilnej!
- Co to, kurwa?! - nie wytrzymał Rzeźnik, spoglądając z desperacją na Zadziora. Ten nic nie odrzekł, wpatrując się we wsuwane automatycznie wieżyczki działek, które w jednej chwili zniknęły w otworach sufitu.
Zadzior przemyślał pośpiesznie słowa Blizny, po czym położył się płasko na zimnej posadzce i odetchnąwszy kilka razy zaczął wysuwać się zza metalowej obudowy terminala, centymetr za centymetrem i w niewiarygodnie ślimaczym tempie. Jego przekręcona niewygodnie głowa skierowana była ku najbliższemu działku, wiszącemu pod sufitem ze skierowaną gdzieś w bok lufą. Mężczyzna nie odrywał od niej wzroku, w każdej chwili spodziewając się podświadomie widok płomieni wylotowych i przelotnego wrażenia agonii.
Wieżyczka tkwiła w bezruchu, wydając z siebie cichutkie popiskiwanie systemu namierzania celu. Bojąc się chociażby zaczerpnąć głębszy oddech, Zadzior nadal przesuwał się w stronę leżących na podłodze zwłok w mundurze brytyjskiego wojska.
- Zadzior, zaraz ci pomogę! - gdzieś z głębi pomieszczenia dobiegł stłumiony okrzyk Śruby, a zaraz potem w powietrzu rozległ się metaliczny trzask jakiegoś spadającego na podłogę ciężkiego przedmiotu. Wieżyczka okręciła się w miejscu z wizgiem serwomechanizmów, ale nie wystrzeliła, widocznie tracąc w ułamku chwili namiar celu.
- Reagują na rzucanie przedmiotami! - oznajmił podekscytowanym głosem technik - Chyba możemy to jakoś wykorzystać, co? Jak myślicie?
Zadzior nic nie odrzekł, mrugnął tylko porozumiewawczo w stronę obserwującego go bacznie Rzeźnika, rozpłaszczonego na podłodze kilka metrów dalej.
- Chcesz go przeciągnąć do siebie? - zapytał półgłosem Rzeźnik - Za ubranie?
- Przywiążę pasek od spodni - wyjaśnił niemal bezgłośnie Zadzior.
- Niemożność zlokalizowania celów! - głośniki hali ożyły ponownie, trzeszcząc metalicznie i sycząc - Aktywacja systemu obrony mobilnej!
- Co to, kurwa?! - nie wytrzymał Rzeźnik, spoglądając z desperacją na Zadziora. Ten nic nie odrzekł, wpatrując się we wsuwane automatycznie wieżyczki działek, które w jednej chwili zniknęły w otworach sufitu.
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
Śruba, myślałem, że jak użyłeś określenia "samobieżny" to miałeś tak naprawdę na myśli "automatyczny" system obrony. Te działka w suficie zdecydowanie są automatyczne i nie samobieżne. Najwyraźniej albo przewidziałeś bieg scenariusza albo poddałeś Mistrzowi doskonały pomysł. Znaczy chciałeś samobieżne, to będą samobieżne. Zaraz coś z dużą ilością luf do nas przybieży. 
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
- Kurwa, kurwa, kurwa... - mamrotanie zrezygnowanej Blizny brzmiało jak jakaś mantra - Kurwa !
To ostanie słowo Blizna wykrzyczała zrywając się na równe nogi usiłując dwoma skokami dopaść żołnierza leżącego twarzą na pulpicie. Dziewczyna
błyskawicznie oszacowała, że cokolwiek oznacza wyraz "mobilny" może być już tylko gorzej więc jedyną szansą jest identyfikacja...
To ostanie słowo Blizna wykrzyczała zrywając się na równe nogi usiłując dwoma skokami dopaść żołnierza leżącego twarzą na pulpicie. Dziewczyna
błyskawicznie oszacowała, że cokolwiek oznacza wyraz "mobilny" może być już tylko gorzej więc jedyną szansą jest identyfikacja...
Wóz albo przewóz. Nie będę tu leżała jak kawałek mięsa. Działka w suficie więc zasuwam po indentyfikator...a jeśli go tam nie ma to... miło było poznać.
A Śruba w tym czasie gazem do panelu, szukać przycisku "off". Biegnąć krzyczał do kolegów, " JA wiem co to samobieżny, jak tego nie wyłączymy to rzucajcie czymś pomiędzy działka może chociaż rozpieprzą się nawzajem!"
PS. Zadzior, motyw z bazą strasznie skojarzył mi się z wiekową zajebistą grą Fallout, i tam były działka/Turrets, tylko skąd ja te samobieżne wziąłem to kuźwa nie wiem, bo sprawdziłem i w falloucie nie były za cholere samobieżne, no ale masz babo placek...samobieżny.
PS. Zadzior, motyw z bazą strasznie skojarzył mi się z wiekową zajebistą grą Fallout, i tam były działka/Turrets, tylko skąd ja te samobieżne wziąłem to kuźwa nie wiem, bo sprawdziłem i w falloucie nie były za cholere samobieżne, no ale masz babo placek...samobieżny.