Zastrzeżona część Enklawy, poziom nieznany
Próbując opanować przemożne drżenie na widok białawego i dziwnie galaretowatego cielska obcej istoty, Blizna uniosła się leciutko na kuckach chcąc wyjrzeć poza obudowę chroniącej jej przed pociskami maszynerii. W umyśle dziewczyny panował niesamowity chaos, powodowany dziesiątkami sprzecznych teorii i podejrzeń, podsycanych na dodatek przekonaniem o rychłej własnej śmierci.
Cztery działka zastygły w bezruchu mierząc w miejsca, w które oddały ostatnie strzały i najwyraźniej trzymając w szachu ukrytych przed ich czujnikami zwiadowców. Z otworów na bokach luf unosiły się smużki dymu, a metalowe łuski zaścieliły posadzkę tworząc na niej miniaturowe piramidki.
Blizna poruszała się bardzo powoli, próbując odgadnąć, czy za mechanizmami sterującymi systemem obrony kryły się sensory ruchu czy ciepła czy też może wszystko razem wzięte. Wystawiwszy oczy poza krawędź urządzenia znieruchomiała ponownie, nie ważąc się nawet oddychać.
Lufy działek pozostały nieruchome, chociaż snajperka podejrzewała, że w razie namiernika termicznego jej sygnatura już zostałaby zauważona przez sterujący bronią program.
- Mają czujniki ruchu! - rzuciła półgłosem - I nie są zbyt wyczulone, nie reagują na bardzo wolne ruchy!
- Przejdź się trochę dalej, żeby to sprawdzić! - odkrzyknął z bezpiecznego miejsca Śruba - Najlepiej w poprzek sali, tylko uważaj, żeby czegoś nie narobić!
- Co z wami, nikt nie oberwał?! - rzucił ze swojej kryjówki Zadzior, szacujący jednocześnie wzrokiem odległość dzielącą go od zwłok świętej pamięci doktora Crowley'a - Pała, Trzyłapka?
- Pała zemdlał! - zaryczała pełnym bólu głosem mutantka - I chyba złamał mi nogi!
- Duża jesteś, nic ci nie będzie! - roześmiał się histerycznie Śruba - Blizna, wyłazisz?!
Wygląda na to, że działka sterowane są czujnikami ruchu o niskim poziomie detekcji... ale całkowitą pewność zyskacie wystawiając się w bardzo powolny sposób na celowniki...
