Platforma R-313, 217.815.M41
Puszczając wiszący na pasku karabin Silvanus pomknął co sił w nogach w kierunku wejścia na pomost. Próbujący odblokować swą broń mężczyzna dostrzegł nadbiegającego regulatora, zaczął szarpać za rygiel automatu jeszcze energiczniej, ale jego wysiłki wciąż nie przynosiły rezultatu.
Nathan podniósł przed siebie ostrze niedawno zdobytego miecza i nacisnął kciukiem dźwignię aktywującą generator pola energetycznego. Klinga broni w ułamku chwili pokryła się siateczką jasnoniebieskich elektrycznych wyładowań, a w powietrzu rozszedł się zapach ozonu.
Widząc śmiercionośny oręż akolity człowiek na pomoście odrzucił bez wahania swój karabin, odwrócił się twarzą w kierunku Silvanusa. Scintillijczyk wskoczył zwinnie na krawędź pomost, zmienił układ palców na rękojeści broni zdecydowany rozczłonkować przeciwnika precyzyjnym cięciem poprzez tors.
Pomagier Sanny odczekał jeszcze sekundę, a potem zrobił coś, czego Nathan zupełnie się nie spodziewał. Poruszywszy się z niebywałą szybkością zerwał coś z uprzęży na boku i przyłożył przedmiot do swego czoła przyciskając go z całej siły do czaszki.
- Dla Boga-Imperatora! - krzyknął odrzucając coś palcem.
Nadbiegający pomostem Silvanus znajdował się dostatecznie blisko, by w ułamku sekundy rozpoznać w wirującym w powietrzu metalowym przedmiocie zawleczkę granatu.