: 07 maja 2016, 13:45
Oceaniczna głębia, 217.815.M41
Hoster zesztywniał na dźwięk okrzyku Gloriona, poczuł jakiś bezrozumny paraliż nie potrafiąc zyskać przeświadczenia, że to był właśnie ten moment na reakcję. Potrzebował jednego uderzenia serca, by słanym z mózgu impulsem zmusić ciało do wykonania polecenia, na które teoretycznie cały czas był przygotowany.
Metalowa dźwignia zwalniająca wabiki przeskoczyła leciutko z jednej pozycji na drugą, batyskaf zadygotał wyczuwalnie tracąc w jednej chwili na swej całkowitej masie. Krótką chwilę później z tyłu dobiegł mimowolny okrzyk leżącego w kopułce Nathana.
- Jeden wybuch! - wrzasnął regulator i w tej samej chwili podwodna łódź zawibrowała ponownie pod wpływem wstrząsu wytworzonego przez niedaleką eksplozję.
- Druga przeszła! - okrzył Gloriona nałożył się częściowo na słowa Silvanusa, dźwięcząc zgrozą, której operator Wanga nawet nie próbował zamaskować. Hoster i Medea zmartwieli w jednej chwili, dosłownie skamienieli porażeni świadomością tego, co właśnie miało się wydarzyć.
Wybuch w efekcie bezpośredniego trafienia batyskafu przez torpedę oznaczał śmierć.
Hoster zesztywniał na dźwięk okrzyku Gloriona, poczuł jakiś bezrozumny paraliż nie potrafiąc zyskać przeświadczenia, że to był właśnie ten moment na reakcję. Potrzebował jednego uderzenia serca, by słanym z mózgu impulsem zmusić ciało do wykonania polecenia, na które teoretycznie cały czas był przygotowany.
Metalowa dźwignia zwalniająca wabiki przeskoczyła leciutko z jednej pozycji na drugą, batyskaf zadygotał wyczuwalnie tracąc w jednej chwili na swej całkowitej masie. Krótką chwilę później z tyłu dobiegł mimowolny okrzyk leżącego w kopułce Nathana.
- Jeden wybuch! - wrzasnął regulator i w tej samej chwili podwodna łódź zawibrowała ponownie pod wpływem wstrząsu wytworzonego przez niedaleką eksplozję.
- Druga przeszła! - okrzył Gloriona nałożył się częściowo na słowa Silvanusa, dźwięcząc zgrozą, której operator Wanga nawet nie próbował zamaskować. Hoster i Medea zmartwieli w jednej chwili, dosłownie skamienieli porażeni świadomością tego, co właśnie miało się wydarzyć.
Wybuch w efekcie bezpośredniego trafienia batyskafu przez torpedę oznaczał śmierć.
Hoster ma Ag 30, dodatkowo otrzymał ode mnie premię sytuacyjną +20 za rutynową czynność. Na kostce wypadło... 56. Oj, z tym się raczej nie liczyłem, będą komplikacje! Minimalna porażka,którą przekułem na częściowy sukces eliminując z gry jedną torpedę! Ale to oznacza, że druga wciąż Was ściga i już jest tuż tuż! I na odpalenie drugiej partii wabików już nie ma czasu! Może Was w tej chwili ocalić tylko jeden z dwóch cudów - albo Hoster zneutralizuje torpedę za pomocą Weapon Jinxa albo stracicie permanentnie jeden Punkt Przeznaczenia! Surielu, czujesz ciężar odpowiedzialności przygniatający Twe barki?!