Strona 67 z 83
: 09 września 2013, 20:50
autor: maciej
To nie iluzja. Wg informacji zebranych przez Berghara ta część Kamiennego Kła zwie się Lśniąca Przełęcz.
Jak widać jest w tym sporo prawdy albowiem w ścianach jest mnóstwo drobinek kamieni szlachetnych,wyszlifowanych przez stulecia płynacej tędy wody,nim krasnoludy zaczęły ingerować w naturę. Najlzejszy poblask światła powoduje że ściany mienią sie wszelkimi kolorami i sprawiają wrażenie jakby ściany emanowały naturalną poświatą.
: 10 września 2013, 07:26
autor: Denver
Gdyby przypadkiem nie wiedzieli co to, informuję drużynę.
Rycerz stęknął, najpierw z zaskoczenia, potem z zachwytu. Po dłuższej chwili nieobyczajnego gapienia się z otwartymi ustami, chwycił mocniej pochodnię i zdecydowanie rzekł -
nie przypadkiem otwarło się to przejście. Myślę, że powinniśmy iść tędy, tak jak rzekł Grag. I ruszył w głąb
: 10 września 2013, 08:51
autor: deliad
- Hmmm, nie rzekłem żeby tędy iść, ino, że coś nas zaprasza. Skoro tu jednak jesteśmy, a mieszkańcy nas nie witają żelazem to możemy z zaproszenia skorzystać. Tylko ręce przy sobie, coby nas za złodziei nie wzięli - powiedział Grag i dodał głośniej tak, że jego głos zadudnił w jaskini - Jednak jeżeli wbrew prawu gościnności postąpi, srogi będzie nasz gniew.
Powiedziawszy to ruszył do jaskini starając się nie zbaczać ze ścieżki.
: 10 września 2013, 09:05
autor: Araven
Tedy ruszajmy dalej. (Idę z łukiem).
: 10 września 2013, 13:04
autor: maciej
Im dalej w głąb jaskini tym wyraźniej było widać koniec jaskini. I tym coraz szersze usmiechy pojawiały się na twarzy obu półolbrzymów. Albowiem w ścianie jaskini wprawione były drzwi. Problem w tym że rozmiary drzwi dopasowano do krasnoludów.
Nagle Araven zatrzymał się i cicho dał znać wielkoludom by zrobili to samo. Delikatnym gestem ręki pokazał gdzieś w górę a nastepnie nakazał ciszę. Pod skalnym nawisem zwisały dwa podłużne kształty,ich mackowate zakonczenia pysków leniwie kołysaly się w powietrzu.
http://monstersandbeasts.blogspot.com/2 ... grick.html
: 10 września 2013, 13:13
autor: Araven
Jak duże są te stwory? i czy nas zauważyły?
: 12 września 2013, 12:04
autor: maciej
Stwory są długości przeciętnego człowieka i sądząc po wyglądzie mogą ważyć tyle ile dobrze odżywiony krasnolud.
Przy upadku na kogoś są w stanie dobrze poturbować.
A czy was zauważyły to trudno powiedzieć. W każdym razie nie atakują natomiast zwisają nad ścieżką,więc bez trudu można je ominąć szerokim łukiem
: 12 września 2013, 12:49
autor: Denver
Omijam szerokim łukiem asekurując głowę tarczą.
: 12 września 2013, 14:28
autor: Araven
Czynię podobnie, omijam ale łuk w pogotowiu mam.
: 12 września 2013, 14:52
autor: maciej
Ostrożnie krocząc między porostami i grzybami trójka smiałków opuściła ścieżkę i zapuściła się nieco w głąb jaskini,byle dalej od skalnej półki i dziwnych,groźnie wyglądających stworów zwisających nad dróżką. Elf ze swym bystrym wzrokiem starannie wybierał drogę by nie czynić zbyt dużo hałasu,jednak jego zabiegi spełzały na niczym albowiem potomkowie ludzi i olbrzymów,obaj zakuci w ciężkie zbroje i nie posiadający za grosz gracji i delikatności czynili w tych jaskiniach odgłos który wzmocniony echem odbijającym się od ścian kojarzył się z chrzęstem obitych żelazem kamieni młyńskich przetaczanych po mocno wyschnietym chruście. Raz po raz trójka smiałków oglądała się niepewnie za siebie czy dziwne stwory lub cokolwiek innego nie wypełzło z ciemnych zakamarków. Kolejne spojrzenie w tył zaniepokoiło wojowników. Stwory zniknęły...
: 12 września 2013, 18:01
autor: Araven
Te paskudy zniknęły, uważajmy, to nie wróży nic dobrego.
- Łuk mam gotów do strzału.
: 13 września 2013, 06:17
autor: deliad
Grag zaczął bacznie się rozglądać. Małe bestyjki, głupie bestyjki, mogą chcieć zapolować. Trzeba im pokazać kto tu na kogo poluje.
: 13 września 2013, 07:39
autor: Denver
Pamiętaj cny Gragu, że one są u siebie. A my nie. Może postarajmy się nie wpaść w zasadzkę i wybrać dogodny dla moment i miejsce?
: 13 września 2013, 08:53
autor: Araven
Może ich tu być więcej, widzieliśmy tylko dwie jak na razie.
- Wypatruję tych stworów.
: 13 września 2013, 21:21
autor: maciej
Oględziny drzwi pozostawiały wiele do życzenia. Co prawda półolbrzymowie nieraz dawali sobie radę z różnego rodzaju wrotami,nawet żelaznymi,jednak w tym przypadku problem był innej natury. Drzwi skonstruowano bowiem na miarę krasnoludów. Wysokością dorównywały wyrosnietemu przedstawicielowi tej brodatej rasy,szerokością zaś niewiele ustepowały poprzedniemu wymiarowi. Były wykonane solidnie,z litej odlewanej płyty dzieki czemu były trudniejsze do wyważenia oraz nie miały zewnetrznych zawiasów,co uniemozliwiało użycie jakiejkolwiek dźwigni. Na samym środku widniała zmatowiała srebrna runa-symbol Durgeddina.
Podczas gdy Grag i Berghar zastanawiali się nad sposobem i potrzebą sforsowania drzwi oraz czy którykolwiek z nich się przeciśnie,Araven swym bystrym wzrokiem lustrował okolicę w poszukiwaniu dwóch dziwnych,mackowatych stworów.
Odwrót? Wyważamy?