Strona 67 z 70

: 11 lutego 2013, 16:48
autor: Dobro
Tak, chodźmy wspólnie do Cadmona, potem pójdziemy na południe, chyba, że druid ma pomysł, który nas przytrzyma na pograniczu...

: 11 lutego 2013, 19:48
autor: koszal
Idziemy do Cadmona, bo to i tak po drodze, gdyż wydaje mi się, ze najbezpieczniej będzie podróżować rzeką. Po prostu po wizycie u Cadmona Vanko nie ma planów wracać do Delamiry.

: 12 lutego 2013, 09:25
autor: Araven
Druid Cadmon ucieszył się na wasz widok, spytał:
Co was do mnie sprowadza, wy nie jesteście w polu z gubernatorem? Dostał posiłki od króla Conana, 400 ciężkozbrojnych Poitańskich rycerzy oraz 100 Czarnych smoków. Piktowie, w ogóle nie mają jazdy, jak już to lekką. Glyco zaryzykował idąc w pole, ale to doświadczony weteran, a jego ludzie to bitni weterani pogranicza w większości. Kto wie co się stanie. Ale jako rzekłem, dziwię, się że was tam nie ma. Zakończyliście służbę?

: 12 lutego 2013, 09:44
autor: Procjon
- Oficjalnie tak. Ale nieoficjalnie... Przyszliśmy prosić Cię o pomoc. Jeżeli armia gubernatora przegra, osady takie jak Delamira są skazane na rzeź. Co więcej, jeżeli Piktowie wygnają stąd Aquilończyków, zechcą zrobić porządek również z Wami. Czy mógłbyś wspomóc armię Aquilonii w walce?

: 12 lutego 2013, 11:04
autor: Araven
Przeceniacie nasze możliwości, mam tu może 30 ludzi, co to znaczy wobec sił jakie zgromadziły wiedźmy. Konfederacja piktyjska musiała by być kilka razy większa niż obecnie, by rzucić wyzwanie Liguryjczykom.

: 12 lutego 2013, 11:25
autor: koszal
Cadmonie, Lord Glyco ma wielu potężnych wojowników u swego boku, lecz żaden spośród jego ludzi nie dorównuje Ci wiedzą tajemną. Twoja pomoc w kwestii pokonania samych wiedźm jest nieoceniona.
Nie będę jednak Twej dobrej woli naginał dla próżności gubernatora. Wiedz, że to człowiek, który nie okaże Ci swej wdzięczności. Nic pewnego z jego strony nie możemy Ci obiecać.

: 12 lutego 2013, 12:20
autor: Araven
Z jego strony nic a ze swojej własnej, macie mi coś do zaoferowania?, czy mam potraktować wasze słowa jako ostrzeżenie ze strony przyjaciół, bym stąd się ewakuował?

: 12 lutego 2013, 13:06
autor: Dobro
- Możesz myśleć co chcesz Cadmonie, my również nic ci nie możemy zaoferować. W zamian za nasze wspólne przygody, było by strasznie nie wdzięcznie nie poinformować cię.

: 12 lutego 2013, 13:14
autor: Araven
Zaiste, dziękuję wam, zastanowię się czy tu zostać i poczekać na wynik bitwy, czy zabrać broń jaką mamy i odejść. Czyli mówicie, poza ostrzeżeniem dla nas, nie macie żadnej oferty, tylko prośbę Tranicosa będącego obywatelem Argos, bym wsparł Aquilonię? Hm. Zostaniecie chwilę? zjemy coś, pożegnamy się, sporo razem przeszliśmy.
Czekam na wypowiedź Waylandera i czas kończyć chyba.

: 12 lutego 2013, 18:03
autor: Dobro
- Z przyjemnością przyjmiemy twoją ofertę posiłku Cadmonie - odpowiedział natychmiast Zorian, a w jego oczach pojawiły się wesołe ogniki, które skacząc po tęczówce radowały się na wieść o pysznym posiłku.
To jak drużyno, rozdzielamy się po jedzeniu czy wspólnymi siłami postaramy się przekonać liguryjczyków?

: 12 lutego 2013, 19:13
autor: koszal
Poczekajmy na ofertę Cadmona, może ma jakąś ciekawą obótkę nie związaną z duchami i wojną.

: 12 lutego 2013, 19:37
autor: Procjon
- Za przeproszeniem, Cadmonie, może i pochodzę z Argos, ale służyłem w aquilońskiej armii i duszą jestem związany z tym krajem bardziej niż ze swoim własnym. Brałem udział w wojnie dla Aquilonii więcej razy niż wiosen liczę, więc mimo że nie jestem już Rangerem, nadal czuję się zobowiązany bronić tego kraju. Wspomóż gubernatora choćby swą wiedzą o siłach jakimi władają te czarownice, a choćbym miał oddać własne pieniądze, zostaniesz wynagrodzony.

: 13 lutego 2013, 00:17
autor: Waylander
Przepraszam za brak postów, grypa mnie chwyciła. Druss jest gotowy usłyszeć co ma do powiedzenia Cadmon(w sensie jakaś oferta) ale deklaracja Tranicosa spowodowała że jest gotów wspomóc jego inicjatywę i jeśli będzie trzeba wyłożyć coś dla druida to dorzucić ze 100 monet od siebie(może się tak kwota zwiększyć), postaram się niedługo dać jakaś fabularkę.

: 13 lutego 2013, 00:44
autor: Dobro
Ja nie podzielam decyzji Tranicosa, tj nie oddam nikomu pinionżków tak ciężko zarobionych! Mimo, że Zorian jest Aquilończykiem i przez większą część życia spędził w służbie króla, uważa, że odtrącona oferta pomocy jest wyraźnym sygnałem dla Zoriana do "niepchania nosa w nie swoje sprawy".

: 13 lutego 2013, 03:02
autor: koszal
Przykład płynie z góry. Vanko także nie będzie walczył dla chwały takiego ignoranta.