Strona 1 z 2

: 31 października 2009, 18:20
autor: Hauerine
Dzis na portal podesłałem pierwszy z trzech tekstów, które przygotowuję o różnych Frakcjach Ludzi na Orchii.
Jest o tu: http://www.krysztalyczasu.pl/articles.p ... cle_id=219

Wcześniej myślałem, że może wrzuce te teksty razem, jak będą już wszystkie gotowe, jednak to jeszcze zajmie trochę.
Tymczasem mamy Hallowen, a ja akurat przypadkiem dokończyłem tekst o Złych :o Pasuje jak ulał :D

Myślę, że w najblższym tygodniu dołączę Frakcję Dobrych, a za 2 tygodnie Neutralnych.

Ciekaw jestem jakie macie wrażenia, uwagi ?
Zapraszam do komentowania, pytania, krytykowania.
:D

: 31 października 2009, 23:03
autor: czegoj
Ja na początek zapytam gdzie w tym wszystkim jest Katan i jego rządy? Czy on ma jakiś wpływ na tego typu miasta? Wszak rozwija się w nim chociażby kult czerwonego smoka? Jak reagują orkowie na tego typu miasta? Omijają je czy starają się w nich współistnieć? Kto powstrzymuje otwarte konflikty wewnątrz miasta jak np. poważny spór Czerwonego smoka z dzikołakami (do którego może dojść zawsze, wszak dzikołaki są chaotyczne)? Zapytuje się o to, ponieważ mam wrażenie wewnętrznej zamkniętej enklawy, do którego wnętrza trudno się dostać z poza środowiska.

: 01 listopada 2009, 00:28
autor: Hauerine
Ja na początek zapytam gdzie w tym wszystkim jest Katan i jego rządy?
Katan jest daleko, a jego zwierzchnośc formalna. Podobnie jak w częsci szyndlerowskich opisów Archipelagu centalnego i politycznej przynalezności poszczególnych wysp.
Tu za punkt wyjścia wziałe krązące po internecie plotki jakoby Archipelag Zachodni podzielony był na liczne małe panstweka toczące ciągłe konflikty. To mógłby być przykład jednego z takich panstewek.
Wszak rozwija się w nim chociażby kult czerwonego smoka?
Z jednej strony trudno znaleźć mi inne słowo jak kult na pozycję tej bestii w mieście. Z drugiej strony nie jest to jakis kult jako istoty boskiej. Słabsze istoty traktują go z czcią i w zorganizowanej formie obdarowują go przezentami, a w zamian liczą na jego przychylność i wsparcie w razie konfliktów...czyli w sumie taki pomniejszy, lokalny bóg?
Jak reagują orkowie na tego typu miasta? Omijają je czy starają się w nich współistnieć?
Jest to raczej rodzaj miasta jednej rasy, załozone przez ludzi, którzy skupiali się wokół swoich światyń i kapłanów. W tym przypadku głównie Seta i to prawdopodobnie pod postacią PraKobry. Znowu w opisie tego węza jest informacja, ze "często rzadzą państwami" - tak bym widział przykład państweka rzadzonego przez czcicieli tego boga.
Co do samej relacji z orkami to tak jak wyzej: formalna zalezność, bez wiekszych praktycznych skutków na codzień.
Kto powstrzymuje otwarte konflikty wewnątrz miasta jak np. poważny spór Czerwonego smoka z dzikołakami (do którego może dojść zawsze, wszak dzikołaki są chaotyczne)?
To sa właśnie najwieksze problemy tej społeczności. Z jednej stony wielu mieszkanców zostaje czcicielami Hasar-Gruna, bo jak by nie patrzeć przydaje się to w demonologii. Z drugiej strony powoduje "chaotyczne i złe" konsekwencje dla samego miasta.
Zresztą nie trzeba wcale chaotycznych lykantropów, bo kto powstrzyma konflikt chocby tylko neutralnego-złego, chciwego i żądnego władzy egoisty z własnym ojcem, który beszczelnie zamienił się w wampira i zapowiedział, że teraz bedzie zył wiecznie rządząc swoim rodem i majątkiem?
Otwartym konfliktom ma zapobiegac groźba zemsty rodu i jego sojuszników. Spory rodowe ewentualnie moze rozsądzic książę. Ale to nie zmienia faktu, ze czesto będzie dochodzło do morderstw czy kwawych waśni. z jednej strony siła tej społeczności jest "martwiacza niesmiertelność" częsci jej członków, ale z drugiej wzajemne konflikty dość często będą eliminowac nawet bardzo silne i wpływowe osobistości. W efekcie Frakcje Dobra i Neutralności moga mieć np. nieco dłuższe listy szczególnie potężnych postaci.
Zapytuje się o to, ponieważ mam wrażenie wewnętrznej zamkniętej enklawy, do którego wnętrza trudno się dostać z poza środowiska.
Tak jest z kilku powodów. Po pierwsze kto by chciał tam się dostac ? Wieczna ciemnośc, pełno ludzi, którzy najchętniej by cie obrabowali albo zabójców czy nekromantow, którzy chetnie widzieliby cie jako swojego martwiaka.
Priorytetem mieszkańców nie jest turystyka czy miłe witanie gości, tylko władza i potęga. Jesli masz fajny magiczny przedmiot i jesteś awanturnikiem, przybłęda, o którego nikt się nie upomni to nie zawachaja się ciebie zabić.
Ewentualnie jakiś wysokopoziomowy bohater ( czarnoksięznik?) mógłby się np. wżenić do kóregoś z rodów (w ten sposob wzmocniłby ród), ale rodzinne koligacje moga się przydac przy zwieraniu sojuszy z innymi rodami. Szkoda więc "tracic" syna / córkę dla kogoś z zewnątrz, no chyba że miałby "to coś" (najlepiej 4 czy 5 stopnia umiagicznienia).


Wbrew pozorom nie zrobiłem tego opisu jako super potęznego, znakomicie i idealnie zorganizowanego państwa. Raczej przygotowałem to jako MG. Ma to byc materiał na liczne (raczej trudne) przygody dla graczy. Zatem konfliktowość tej społecznosci tylko dobrze służy tworzeniu morderczych scenariuszy :D

: 01 listopada 2009, 12:00
autor: venar
Katan jest daleko
Nieprawda, specjalnie wczoraj przeczytałem opis Uruków o którym wspominałeś. "Na każdym ze zdobytych archipelagów władzę sprawował jeden z braci Katana" Oznacza to że tutaj również władzę nadzorczą sprawują orki.
Czerwony smok(...)czyli w sumie taki pomniejszy, lokalny bóg?
W pełni się zgadzam, jest to idealnie wyjaśnione przy opisie Wielkich Smoków (wrzucę niebawem)


Swoje uwagi wrzuciłem w komentarzu pod artykułem ale jeśli odpowiedzi znajdą się tutaj to oczywiście nie przeszkadza mnie to.

: 01 listopada 2009, 13:52
autor: Hauerine
Nieprawda, specjalnie wczoraj przeczytałem opis Uruków o którym wspominałeś. "Na każdym ze zdobytych archipelagów władzę sprawował jeden z braci Katana" Oznacza to że tutaj również władzę nadzorczą sprawują orki.
Jednak nawet na Centralnym są liczne krainy i wyspy niezalezne od orków lub zalezne wyłącznie formalnie.
Tu przyjałem podobne rozwiazanie: mieszkancy wyspy formalnie uznają władzę Katana, wysyłają mu prezenty na urodziny i zapewnienia, że w razie dużego zagrożenia (najazd z pajęczego itp) staną po jego (Katana) stronie. Poza tym są to jedne z tych licznych niezależnych panstewek toczących ciągłe konflikty.
Swoje uwagi wrzuciłem w komentarzu pod artykułem ale jeśli odpowiedzi znajdą się tutaj to oczywiście nie przeszkadza mnie to.
Poniżej doklejam uwagi i odpowiedzi spod art.
1. Nazwa miast i założenia łudząco przypominają Tagary z Orcusa Wielkiego. Zakładam, że autor miał powód aby tak właśnie było
Jest to celowe i jest zaznaczone na samym początku tekstu. Przyjałem, że ludzka natura w postaci największej religijności (najwyzsza WI wśród humanoidów) i "silny kler" w opisie społeczeństwa powoduje nieraz takie skutki jak powstanie trzech Tagar.

Podobienstwo nazwy. Samo -gar to miasto po orkowemu, końcówke nazwy -gara uznałem za "zludzczona wersję" czyli częstą końcówke nazwy dla miast ludzkich. Pierwszy człon pochodzi od nazwy wyspy. Przydomek pochodzi od charakterów czczonych w danym miescie bóstw, mogłoby byc jeszcze ciemno, świetliście, mrocznie, równoważnie, cokolwiek. Ten i przygotowywane opisy traktuję jako przykładowe społeczności i przyznaję, ze chocby z tego powodu nazwy zrobiłem dość sztamopowe :)
2. Nazwy rodów. Poza nimi nic więcej o nich nie wiadomo. Fajnie, że są, ale dodatkowy opis byłby jak najbardziej wskazany.
Troszke wiadomo. wiadomo, które są najsilniejsze, wiadomo, że wszyscy członkowie jednego z nich zostali pozamieniani w martwiaki, wiadomo, ze tworzą "sojusze" gdzie słabsi płacą za ochronę silniejszym itd. To ogólny zarys, wiecej szczegółów może byc w scenariuszach przygód i kampanii zarowno moich, jak i MG, który chciałby skorzystac z jakis zawartych tu pomysłów.
3. Ciemność - pewnie się czepiam, ale stale utrzymywana ciemność działająca na bazie tego czaru powoduje, że poza czarnoksiężnikami, martwiakami i spec.zdolnościam wszyscy inni są w niej ślepi.
Nie nie, tu nie chodzi o "złodzieja światła" tylko o czar sprowadzenie ciemności, czyli wywoałnie gęstych chmur ograniczajacych dostęp światła i powodujacych panowanie półmroku w dzień. Ten czar daje też bonusy martwiakom i pozwala otwarcie chodzić w dzień wampirom itp. Dla innych istot nie uniemozliwia widzenia :)
że nie wspomnę o powtarzalności częstej rzucania tego czaru - współczuję czarnoksiężnikowi za to odpowiedzialnemu
Czar odnawia na zmianę conajmniej kilku czarnoksięzników. Jednorazowo sprowadzona ciemność utrzymuje się ponad pół miesiąca. W ciągu roku trzeba go rzucic mniej więcej 20 razy.
4. Niestety nie chce mi się wierzyć że do niewolników nie dochodzi żadna informacja o tym jak jest gdzie indziej. Zwłaszcza, że zwiększa się ich liczba z zewnętrznego "napływu"
Wiekszośc jest z ze stałej "chodowli", nowych czesto trzyma się osobno. nie oznacza to, ze nie dochodza zadne informacje. Po prostu właściciele starają sie to ograniczać.
5. Pra-Kobra - a jest szansa na jakiś bardziej szczegółowy opis poza 20POZ?
Nie pisałem wiecej głównie z trzech powodów: po pierwsze to PraKobra jest tam "prawdopodobnie" czyli równie dobrze MG może stwierdzić, że to tylko plotki, bez potwierdzenia w faktach.
Po drugie widziałem że raczej kompletny opis Pra Kobry znajduje się w download na portalu, wiec jak ktos chce to może bez problemu wprować gada. Po trzecie sam POZ węża też może być plotką. MG może wprowadzić PraKobre jako np. 8 POZ, za to rozpuszczajacą plotki o swoich rozmiarach większych niż rzeczywiste.
6. Szkolenie broni - co jest w nim takiego specyficznego że trwa tylko miesiąc i daje średnio +15/16 do biegłości. Porównując szkolenie na P.SP. trwa 180 dni i daje +15 do bgł.
Jest wzorowane na szkoleniu w Bractwie Białych Mieczy. Tyle tylko, że dotyczy bardziej ograniczonej grupy broni (bo to słabsza, minejsza i tylko lokalna gildia). Poza tym masz rację, walnąłem się z tym czasem, trwa to troche za krótko. Powinno być jakieś 3 miesiące. Może będzie można zmienic przy okazji pogrubiania czcionek, albo MG sobie zmieni jak chce :)
Podsumowując, bardzo ciekawie przedstawione społeczeństwo trochę przypominające Mussilion z WFRP.
Nie znam WFRP, ale okazuje się, ze tam chyba było juz wszystko :D
Zdecydowanie do wykorzystania i czekam na pozostałe miasta.
Nastepni w kolejce są Dobrzy, ciekawe do czego w WFRP będą podobni B)

: 01 listopada 2009, 19:01
autor: venar
No dobra, ja swojej już nie będę wklejał :)

: 02 listopada 2009, 08:30
autor: avnar
Podczas czytania waszych komentarzy, przyszła mi do głowy myśl dość luźno związana z tematem ale może być wartościowa. Mianowicie, mamy kilka archipelagów o których wspomniał Szyndler. Większość jest rządzona przez Katanów (pomijam realia świata Almohadów) a ich bogiem jest Kartan (używam tego imienia z podręcznika aby odróżnić boga od władców). Wygląda na to że są najpotężniejszą siłą na świecie. Jedynie chyba tylko sharanowie i smocze imperium stanowią jakąś konkurencję (chyba że wymyślimy własne krainy z niezłymi pakerami:)). Powoduje to, że sami oni stanowią dla siebie naturalną stronę przeciwną. Wysyłają agentów, wspierają wichrzycieli, opłacają piratów, zlecają zabójstwa itd. Oczywiście mogą też i wysłać pomoc, obiecać wsparcie, związać się sojuszem z innym Katanem itd. Wszystko to powoduje że gra może nabrać innego wymiaru. Nie zauważałem tego wcześniej bo ograniczyłem swoje KCety do tylko jednego Archipelagu, bo pozostałe nie były mi potrzebne. Teraz jednak uświadomiłem sobie implikacje które za tym mogły stać. Szkoda tylko że do takich wniosków trzeba dochodzić samemu, a nie da się wyłapać bardziej czytelnych wzmianek z oryginalnych materiałów Szyndlera. Ciekawi mnie jaka jest Wasza interpretacja takiej globalnej wioski KC??? I przepraszam Haurine że wstawiłem ten koment w Twoim temacie, ale jest on z nim częściowo związany i z niego wyniknął.

: 02 listopada 2009, 19:39
autor: Hauerine
Co do polityki Katanów to obawiam się, ze zachodzi ona na takim poziomie, ze gracze nie dostana nawet wzianki o tym co komu i jak. Poza sytuacjami gdy dojdzie do jakiejś naprawde dużej wojny. Ale to i wtedy będa raczej widziec skutki, a nie kulisy czy prawdziwe przyczyny.

W tym watku zaproponowąłem przykładową frakcje, która jest tak wyskalowana, zeby druzyna na POZ 8-10 mogła juz wejśc w jakies powazniejsze intrygi. Im wyżej i im wiecej POZ, wiedzy, znajomości i stronnikow będą mieli nasi herosi tym wieksze wpływy :) Jak taki etap przezyja i bea żądzić panstwekiem/panstewkami mniej wiecej tej wielkości to moga zacząc się pokazywac na dworze Katana i moze coś sie dowiedzą z Wielkiej Polityki. Takie moje podejscie :P Po kroczku.


I jeszcze jedno. Jak byście zinterpretowali działanie pełni księzyca na lykantropy w tkaim ciemnym mieście ? Czy brak wdocznego księżyca działał by "uspokajajaco"?

Wg mnie tak, tzn. lykantropy mogłyby byc pobudzone, łatwiej dawac się sprowokować, ale do przemiany z powodu pełni by nie dochodziło. Mogłyby nawet opuszczac miasto, żeby być tam, gdzie widać księzyc. A jak wy byscie do tego podeszli ?

: 09 listopada 2009, 21:13
autor: Hauerine
W sumie to wam obiecywałem kolejną frakcję w ostatni łikend. Temat okazął sie jednak troche za duzy :D Dobrych wkrótce skończę (moze jutro na portalu ?) ale na neutralnych nie ma co liczyć w tym tygodniu.
Za to pod dyskusje przy religiach dałem jedno prazwierzę :) macie jakies refleksje, komentarze :>?

: 11 listopada 2009, 07:34
autor: avnar
No co jest?? Już pojutrze a tu nic nowego??? Dawaj Haurine, przecież nie możesz rozczarować wszystkich Tych co tylko czekają aby odbić piłeczkę i zmiażdżyć Cię krytyką:))) Ja na pewno nie omieszkam spróbować:)

: 11 listopada 2009, 17:29
autor: Hauerine
No co jest?? Już pojutrze a tu nic nowego???
Wybacz :) Temat naprawdę jest obszerny :)
Dawaj Haurine, przecież nie możesz rozczarować wszystkich Tych co tylko czekają aby odbić piłeczkę i zmiażdżyć Cię krytyką))
Spoksik, dopieszczam właśnie tekst.


: 11 listopada 2009, 19:19
autor: Hauerine
Przed chwilą wysłałem "Dobrych". Teraz ciekawe kiedy to się pokaże :P

Czekam na uwagi i komentarze :)

: 11 listopada 2009, 22:30
autor: czegoj
Pokazuje się to wtedy, kiedy jeden z redakcji przeczyta tekst w całości i na niesie poprawki. U Ciebie było tego bardzo dużo. Wszystkie ",',- i inne tego typu znaczki kopiowane z Worda dają piękne krzaczki w postaci jakie można znaleźć w opisie jeża Kas-Handila. Mam nadzieję, że udało mi się wyłapać przynajmniej 90% tych krzaczków. W razie jeszcze jakiś poprawek pisz do kogoś z adminów.

: 11 listopada 2009, 22:45
autor: Hauerine
Masakra z tym wordem. Zapodaj jakiś patent jak to zamieszczać, zeby znaczków nie psuło ?

: 18 listopada 2009, 23:33
autor: czegoj
Najłatwiej do notatnika i z niego kopiować. Wtedy wychodzi idealnie. Sam tak działam.