: 17 listopada 2009, 13:04
Uznałem, że jednak forum będzie lepszym miejscem niż artykuł więc wklejam tutaj pytania od Haurine i moje odpowiedzi.
Forum poświęcone nie tylko Kryształom Czasu RPG
https://krysztalyczasu.pl/forum/
Czyli nie zawinił niczym więcej?Biblioteka, to instytucja przez którą przewija się trochę osób, z różnych kręgów i sam przyznasz, że przebywanie w towarzystwie kogoś kto cuchnie alkoholem jest co najmniej niestosowne. (...) Czy kapłan czymś jeszcze zawinił? Nie ma o tym oczywiście mowy w owej historyjce a ja nie będę niczego więcej w tej kwestii dorzucał. Czy był pijany to również nie jest powiedziane wprost choć jego kontakt z krasnoludzką gorzałką do tego stanu może doprowadzić a w konsekwencji nie wiadomo czy nie doszłoby np. do zniszczenia jakiegoś starego woluminu czy księgi.
"Bo tak !" dobre, nie wpadłem na to.Ad1. Oficjalne pismo bo wybrałem taką formę.
To ponawiam zapytanie: dlaczego OFICJALNE pismo ?? Co jest "oficjalnego" w telacji światynia - biblioteka ? Wychodzi, że nic.Czy oficjalnie biblioteka podlega Pianowi? Nie napisałem tego i jestem przekonany, że byłoby to mało prawdopodobne.
.. i trener druzyny futbolowej jak chce ukarac piłkarza to też pisze OFICJALE pismo do sponsoraZakładam jedynie, że jednym ze sponsorów biblioteki może być właśnie wspomniana świątynia.
To dlaczego nie dyscyplinuje w tak błachej sprawie ?Ma, oczywiście że ma, bo to dopiero byłby absurd gdyby nie mógł dyscyplinować podwładnego.
... bo za chwile piszesz, ze praktycznie nic nie moze zrobic, bo "co powie kapłan". Czyli nie moze go dyscyplinować, bo co powie kapłan chaotycznego bóstwa jak jego wyznawcom zabroni się pic w miejscu pracy ?Jeśli Naczelny Bibliotekarz wyrzuciłby go z pracy to przecież nie ma pewności jak zareaguje świątynny przełożony owego kapłana.
Cena i rzadkosc spotykania "Krasnoludzkiej" stoją w sprzeczności z Twoim założeniem. a tkaie rygorystyczne zarządzenia nie przystaja do bóstwa przyjemności. Ktos moze po prostu nie lubic etanolu i kapłan boga przyjemnosci powinien to rozumieć.Uznałem, być może błędnie, choć twórca miasta AG-Coto-Gar tego nie zanegował, że w mieście słynącym z tak przednich win, zarządzeniem przełożonego świątyni Piana należy oddawać cześć tylko trunkami najwyższej jakości a za taki nie jest uważana krasnoludka gorzałka.
Ale ten sam trunek polecął do picia swoim podwąłdnym. to jak to? Poleca podwaldnym coś co nie jest dostepne i przed nimi ukrywa ? Cóż za przewrotność !Jak wyjaśniłem na portalu powodem była przednia jakość trunku, którą nie chciał się dzielić.
Nie no, po coOczywiście mogłem napisać "Gdy sekretarz opuścił gabinet, Tan Adler spojrzał niecierpliwie" tylko czy na pewno musiałem to robić?
alez pytałem kilka razy o uzasadnienie zachowania kapłanów Piana (te nagany, nakazy, rygor, wskazywanie co mozna pić, a co nie) ale omijasz odpowiedź szerokim łukiem.Spodziewałem się, że będą to pytania o zasady czy moje postrzeganie konkretnych elementów systemu.
ależ ja wiem, ze sensem historyjki bylo opisanie kilku rodzajów wina. Tyle że przy okazji popisałes dziwaczne rzeczy o Pianie i bibliotece co bardziej zwróciło moją uwagę.Poza tym mam wrażenie, że nie próbujesz wcale dociec sensu tej historyjki