Spieszę Ci pomóc z niekłamaną przyjemnością, przyznam, jako iż klimaty grozy w sztuce są mi niezwykle bliskie.

O czym zresztą wiadomo nie od dziś. Tak więc sądzę, że zainteresować Cię mogą:
1.
Aghast - nekroklimatyczny ambient pełen upiornego zawodzenia. Polecam płytkę z 1995: "Hexerei im zwielicht der finsternis". Znajdziesz na Yootube.
2.
Artcurus - płyta "La Masqurade Infernale" z 1997 ma klimat warty uwagi. Gatunek: Black Metal, ale w bardzo ciekawym wydaniu.
3.
Art Inferno - "Abyssus Abyssum Invocat". O ile się nie mylę, jedyny album tej włoskiej grupy. Ogromnie szkoda, gdyż całość jest bardzo ciekawa;
4.
Bisclaveret - polski dark amient. Naprawdę fajny klimat, kojarzący mi się nieco z estetyką Hellraisera. Warto przesłuchać wszystko co znajdziesz, choć ja osobiście preferuję płytę "In Hortis"
5.
Coil - dark ambient. Cóż, gatunek mówi sam za siebie. Muzyka do słuchania w ciemności.
6.
Coma - kolejny polski dark ambient. W mym odczuciu mroczny i niezwykle klimatyczny. Polecam album "Hiptertofialia".
7.
Current 93 - oczywiście, klasyka jeśli idzie o muzykę okultną. Na pewno można tu znaleźć wiele interesujących kawałków, gdyż był to zespół sporo eksperymentujący z brzmieniem i klimatem. Wykonywany typ muzyki określić można jako folk apokaliptyczny.
8.
Devil Doll - kolejny klasyk, jeśli idzie o klimaty grozy. Jeszcze kilkanaście lat temu praktycznie nie do zdobycia. Polecić mogę absolutnie wszystko. choć albumy: "The girl who was death" oraz "Dies Irae" są absolutnie nie do pobicia.
9.
Die Form - dark elektro. Polecam "InHuman", a także "Extremum" Reszta płyt nie jest aż tak dobra niestety.
10.
Dismal Euphony - klimatyczny, mroczny Black Metal. Warto się zapoznać.
11. Enoch - szczególnie płyta: "Graveyard Disturbances", Klimatyczny, mroczny i nekromantyczny ambient. Ewokuje bardzo ciekawe odczucia (polecam słuchać w samotności).
12.
Limbonic Art - jeden z mych osobistych faworytów. Oczywiście kapela w klimacie Black Metalowym. Polecam jednak jedynie pierwsze płyty: "In Abhorence Dementia", "Epitome of Illusions" i "Moon in the Scorpio".
13.
Midnight Odyssey - polecam "Funerals from the Astral Sphere" z 2011. Aż cięzko uwierzyć, że współcześnie powstają tak dobre albumy.
14.
Thomas Ligoti - myślę, że warto się zapoznać z płytą "The Unholy City".
15.
Umbra - znany powszechnie dark ambient. Nie trzeba, jak sądzę reklamować, ale wymienić wypada.
16. "Yog-Sototh a tribute to
Thergothon" - ciekawa skłądanka w klimacie Funeral Doom. Osobiście uwielbiam ją i umieram za każdym razem, jak jej słucham, choć oczywiście, nie każdy lubi ten typ muzyki. Jednak dla mnie jest to kwintesencja mroku i kosmicznego horroru. Naprawdę polecam!
W ten sposób wyczerpaliśmy ilość pozycji, która przychodzi mi na razie do głowy. Myślę, że lista jest dość spora, niemniej jak coś mi się jeszcze przypomni, na pewno dopiszę.
