Moc Kryształu Czasu

Rikandur
Reactions:
Posty: 391
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Polajkował: 31 times
Polajkowany: 3 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Rikandur » 29 sierpnia 2019, 19:07

Nanatar pisze:
28 sierpnia 2019, 21:56
Wygląda, że jestem ostatnim żywym idealistą. Ale może oni wszyscy tacy zepsuci jak piszecie.
Wybacz mi ale ja nie kumam. Jak bycie "skorumpowanym" przez dany ideał, do tego stopnia że własne "i odpocznie na wieki w raju pośmiertnym" jest dla danej jednostki mniej ważne niż ...
... na ten przykład bogo-demony znowu inwazję planują by zjeść sfery materialne/planety ... lub wepchnąć macki w delikatne "organy" mejscowych generatorów wrzasków jak Horrory z Earthdawna. I wiele, nawet Złych, osób poświęca się dla tego jednego czaru super-specjalnego z 35 kręgu "Naprawienie barier między wymiarami" coby mali śmiertelnicy nie explodowali na widok Niemlica PopatrzIExploduj Numer 666, którego ulubiona potrawa to piski przerażenia w hurtowych ilościach. Powiedzmy miliard na raz to przekąska.

Co jest złego/skorumpowanego gdy dany dobry bóg magii, na przykład, zezwala swoim pośmiertnym wiernym pomagać w tak niebezpiecznych przygodach? Tylko żywi i niektóre Martwiaki łatwo PD zbierają i awansują przecież. To co ma taki Jasiu od Fasoli stać z boku, gdy może pomóc, a hodować fasoli nie ma po co bo w Niebie nikt fasoli nie je ... to ma sterczeć z boku?
Nanatar pisze:
28 sierpnia 2019, 21:56
Int i UM na boskim poziomie można osiągnąć dość szybko pod warunkiem dostępu do czaru Życzenie z zapasem PM, ale ten można kupić i pewnych smoczych ziół.
Katan jest dwuklasowcem z 20 poziomu Półboga, bo Orki mają to specjalne szkolenie co pozwala łączyć Półboga z inną profesją.
Kartan, cwaniaczek, deleguje orki pseudo-avatary.
Nanatar pisze:
28 sierpnia 2019, 21:56
Ile to jest ta wielkość charyzmy, by sfanatyzować? 300, 400, czy więcej, przecież w pałacu katańskim tyle ma mieszkająca właśnie arystokracja. Oni mogą być już nawet zbyt charyzmatyczni dla prostego ludu, by ich zrozumiał. Nad to wysublimowani. Mogą porwać na chwilę przemową, ale nie utrzymają konwersacji.
E tam. Sfanatyzowanie wymaga regularnych interakcji ... jak na przykład organizowanie dużej grupki ciulików z twojej profesji jak wymaga Kanon.
Nanatar pisze:
28 sierpnia 2019, 21:56
Tylko odbiegliśmy od tematu co z duszami w raju. Uważam, że nie trzeba tych dusz utrzymywać, one właśnie nadają zaświatom siły by trwały. Nie ci żywi, ci odpowiadają za siłę bóstwa na tym świecie, zaś wniebowzięci/pochłonięci na tamtym.
No przecież mówię! :P

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 626
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Polajkował: 141 times
Polajkowany: 107 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Nanatar » 29 sierpnia 2019, 21:35

I dalej widzę to tak, że te wszystkie duszyczki zbawione nie wyplatają koszyków na magiczne grzyby, a w miarę swych nowych możliwości tkają rzeczywistość. Wypełniając naturalnie założenia idei, która przyświeca ich patronowi. Podróżują przez wymiary, szpiegują obce habitaty. Tkają płomienie antymaterlialności, obsadzają jeszcze nie przestrzeń, znamionami swego bóstwa, powiększając boski majestat. Tego nie da się już przeliczyć na żywotność, bo zbawione dusze operują w innych niż padół ten łez, wymiarach.
Niestety te dusze nie mają wpływu bezpośredniego w świat materialny, puki bóstwo nie przywdzieje ich w ciało.

Reasumując zbawione dusze zasilają armię aniołów/diabłów/ifrytów..etc bóstwa, które wciąż uważam, powinny realizować ideę, bo ta przyciąga tłumy, prosta i konkretna.

Rikandur
Reactions:
Posty: 391
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Polajkował: 31 times
Polajkowany: 3 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Rikandur » 31 sierpnia 2019, 13:25

Więc powiadasz Nantarze, kradniemy pomysły z DiDów? No ... w sumie, reinkarnacja ludzików jako mieszkańców sfer należących do danych bóstw, to jest nie najgorszy pomysł. Ale pamietaj tedy że demony w KC, przynajmniej ja takie wrażenie mam, to badzo Chaotyczne Cthluhloidy. Nawet Hasar-Grun i jego boskie dary pokazują że demoniczność w KC to poważnie niemiła sytuacja/stworki.

Moja osobista teoria jest taka że Hasar-Grunowcy to jedyni w miarę stabilni, jak na Chaotycznych Złych kultystów, zwiazani paktami z innymi religiami Orkusa ... I o tyle lepsi od "najazdu wojowników Chaosu z Warmłotka" że zazwyczaj okraniczają swoje ekscesy do wnętrza świątynii. I bardzo pilnuja by to spontan i przypadkowość były.

Jak w jednym KC-towym opowiadaniu powstała dziwaczna zmiennokształtna panienka, Cthuluidalny "wilkołak" co żywiła się oczkami i wątróbkami trupów. Jak powstała? Ciężarna mamusia spędziła nockę w świątynii Hasar-Gruna, to dziecko się odmieniło.
Lalunia sama z siebie była chaotyczna, ale nie zła lub okrutna. Oczywiście główny bohaterek zabił ją i tak, okazało się że mordowanie istot na podstawie głupich podejżeń działa tylko jak jesteś Głównym Bohaterem kiepskiej powieści fantasy ... i tak nasz główny bohaterek poznał smak goryczy. Gdy przypadek odkrył prawdziwego winowajcę.

W każdym razie Czarnoksiężnicy wyznający Hasar-Gruna to jedni z dostępnych Imperium w miarę profesjonalnych demonologów. Co nie siedzą w czarnej wieży na pustyni planując obalenie tyranii orków i masakry wszystkich idiotów co robili sobie z nich podśmiechujki w szkole magów. Oraz eksperymentując z "innowacyjnymi" metodami na przywoływanie demonów.

Awatar użytkownika
Nanatar
Reactions:
Posty: 626
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
Lokalizacja: Kraków
Polajkował: 141 times
Polajkowany: 107 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Nanatar » 31 sierpnia 2019, 17:54

Nie wiem co to Didy, ale podejrzewam że chodzi o system Lochy i smoki, nie wiem czy kradniemy, i kogo obejmuje liczba mnoga. Nie znam systemu, poza jakąś starą wersja komputerowej przygodówki, a już z pewnością świata. Może ktoś mi to podprogowo wprowadzał, ale nie czuje się winny kradzieży.

Dlaczego demony mogą być tylko złe, bardzo złe, lub/i chaotyczne? Przecież nie definiuje ich charakter, a sposób oddziaływania na sfery. Czyli jak dla mnie archanioł Rafael, jest judo-chrześcijańskim demonem uzdrowień. Archanioł Gabriel zemsty, zaś serafin Lucyfer oświecenia (to z pewnością on nawiedzał Darwina, może nawet go opętał).

Rikandur
Reactions:
Posty: 391
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Polajkował: 31 times
Polajkowany: 3 times

Re: Moc Kryształu Czasu

Post autor: Rikandur » 01 września 2019, 13:34

To na temat demonów będących szkodliwymi dla Sfery Materialnej, gdzie Orchia sterczy, wynika z prostej kalkulacji.
Są tak zwane Sfery Główne, entropia, kreacja, pozytywna energia, negatywna energia, elementy itd. Nie pamiętam tego KCtowego artykułu zbyt dokładnie ale opisywał tzw podstawowe składniki Wszechświata w KC oraz sfery egzystencji z nimi powiązane.

Demony należą do sfery Chaotycznej oraz zamieszkują sferę pośrednią, negatywno-chaotyczną (to te najwredniejsze co chcą wszystko rozwalić w innych sferach, taka natura). W strefie negatywnej Martwiaki i nekro-demony istnieją. Artykuł o Martwiakach w 10 numerze MiMa powinien wyjaśnić jak szkodliwe dla sfery materialnej są martwiaki, prawda? Oraz jakie problemy mają une w strefie materialnej (brak naturalnej regeneracji, brak możliwości awansowania na poziom bez spec-zdolności itd). A to są Martwiaki, które należą do sfery blisko powiązanej z Pierwszą Materialną ... bo w końcu żywi umierają a marsz czasu niszczy rzeczy, nie?

Demony należą do sfer egzystencji bardzo daleko powiązanych z Pierwszą Materialną, bo zaledwie niektóre koncepcje są zgodne ze sobą, głównie filozoficzne jak idioci zostają Maruderami Chaosu czy inni oszaleli kultyści (mam na myśli Kleryków nie powiazanych z religiami powszechnie tolerowanymi) zdemonizują okolicę poprzez naciąganie lokalności (demoniczna korupcja itd). Więc samo pojawienie się demona na Orchii, jak go odpowiednie czary nie "dostosują" to bardzo niebezpieczna (zarówno dla intruza oraz dla otoczenia) sytuacja. Pseudodemony czy inne Hor-Gury to dobry przykład "dostosowanego" demona.

Moja, zgodna z Kanonem, interpretacja czy coś jest demonem czy nie polega na tym jak "radioaktywne" coś jest na Pierwszym Materialnym. Pomyśl co się stanie jak nagle dziura wymiarowa zrobi się do Pół-Sfery Egzystencji stworzonej/utrzymywanej przez Asteriusza Wielkiego ... wykalibrowanej nie na kompatybilność z Pierwszą Materialną ale na kompatybilność z ideałami Asteriusz reprezentuje?

Więc takie nieszczęście to byłaby "demoniczna inwazja" pomimo tego że wyznawcy Asteriusza prawdopodobnie by posiusiali się z radości. Przynajmniej ci bardziej bezrefleksyjni lub fanatycy.

Wracając do Sfer, pamiętasz że Kryształ Czasu ma "gorącą linię" do trzech Życia, Śmierci i Zapomnienia? Przypuszczam że najstraszliwsze są "demony" ze sfery pośredniej Zapomnienia i Chaosu.

ODPOWIEDZ