Spotkania w Ogra-garze i w okolicy
: 03 stycznia 2026, 09:55
autor: Gregu
Trasda to tylko pierwszy trop po ciągnącej się przez całe miasto sieci goblińskich gangów.
El Ohaaraa, ogrowa pani kapitan straży miejskiej
Znów ci przeklęci mundurowi
Prywatna pani detektyw Tan Mesmes, dwoinka
wraz ze swym wierną towarzysz panią tan Coson, krasnoludką.
Tytułem wstępu
Lista poniższych zdarzeń jest stale powiększana. Zapraszam do lektury.
Nie zadzieraj z goblinami
El Ohaaraa, ogrowa pani kapitan straży miejskiej
Znów ci przeklęci mundurowi
Prywatna pani detektyw Tan Mesmes, dwoinka
wraz ze swym wierną towarzysz panią tan Coson, krasnoludką.
Tytułem wstępu
Spoiler!
Szanowni gracze i mistrzowie gry.
W tej sekcji forum krysztalyczasu.pl postanowiłem przygotować sporą dawkę własnych pomysłów na przygody. Poniższych inspiracji nie można nazwać przygodami. Niemniej, wprawny mistrz gry z łatwością zaadaptuje wybrane motywy do swojej kampanii.
Rzecz się dzieje pośród szemranych uliczek Ogra-garu. Oznacza to, że większość treści, przynajmniej tej początkowej wzorowałem na mini przygodzie Gnorika i Trasdy. Niniejsza narracja wprowadza graczy w nielegalne interesy goblińskich kupców. Stąd pomysł na tytuł tego posta.
Choć starałem się utrzymać konwencję tak mocno jak potrafiłem, wygląd miasta i okolic zawarty w poniższym zestawieniu nie w każdym przypadku jest wiernym odwzorowaniem wizji autora Kryształów Czasu, gdyż prawdopodobnie byłoby to niewykonalne.
W tej sekcji forum krysztalyczasu.pl postanowiłem przygotować sporą dawkę własnych pomysłów na przygody. Poniższych inspiracji nie można nazwać przygodami. Niemniej, wprawny mistrz gry z łatwością zaadaptuje wybrane motywy do swojej kampanii.
Rzecz się dzieje pośród szemranych uliczek Ogra-garu. Oznacza to, że większość treści, przynajmniej tej początkowej wzorowałem na mini przygodzie Gnorika i Trasdy. Niniejsza narracja wprowadza graczy w nielegalne interesy goblińskich kupców. Stąd pomysł na tytuł tego posta.
Choć starałem się utrzymać konwencję tak mocno jak potrafiłem, wygląd miasta i okolic zawarty w poniższym zestawieniu nie w każdym przypadku jest wiernym odwzorowaniem wizji autora Kryształów Czasu, gdyż prawdopodobnie byłoby to niewykonalne.
Lista poniższych zdarzeń jest stale powiększana. Zapraszam do lektury.
Nie zadzieraj z goblinami
Spoiler!
Glusk. Laboratorium alchemiczne
O ile ogry górują ponad tłumem swymi wielkimi, owłosionymi gębami, o tyle gobliny są małe i wszechobecne w Ogra-garze. Jakim przewrotnym szczęściem musi być fakt, że ta mała poczwarna rasa zyskała sobie szacunek pospołu. Widocznie spełniają one wyjątkową rolę w planie Katana, a kapłani jego świątyni całymi dniami przyjmują dary od tych sprytnych i jakże pracowitych rączek. W mieście wiele się mówi o tym, że to właśnie gobliny stanowią tu prawo. Choć jedynym prawem niezaprzeczalnie jest Katan, to orki wyniosłe, każdego dnia korzystają na tym w jaki sposób goblińskie mrowie rozprawia się z niechcianym elementem. Gobliny, dzięki przymykaniu oka władz Ogra-garu na ich poczynania są krnąbrne, chytre i bezwzględne, a przede wszystkim nie szczędzą chwili na wywyższaniu się do rangi wybrańców Katana, czego nie da się dostrzec w żadnym innym mieście Orkusa.
Istnieje miejska legenda, że gobliny prowadzą tajną sieć klubów nienazwanej gildii goblińskiej, które utrzymują w swoich maleńkich labiryntach pod miastem. Sprawa jest trudna do zwęszenia gdyż tunele są niewielkie i trudno dostępne. Gobliny trzymają gębę na kłódkę, a co bardziej gadatliwe padają trupem zanim cokolwiek się wyda. Niziołki mają wyjątkowo trudne życie w tym mieście więc na ich pomoc, z uwagi na podobny wzrost, nie nie ma zbytnio co liczyć. Jedynie druidzi próbują od czasu do czasu pod postacią szczura dostać się w podobne miejsca i ponoć doszli już do pewnych wniosków. Jednak mają wiele kłopotu z powracającymi stamtąd ochotnikami, gdyż nieszczęśnicy zwykle natrafiają na mnogo i rozmyślnie rozstawione trujące i magiczne goblińskie pułapki, które utrudniają powrót druida do ludzkiej formy. Kapłanom natury udało się odczarować kilku swoich ale niestety nie przywrócono im rozumu.
W świecie mówi się wiele o Ogra-garze i nietypowym stylu życia mieszkańców tego miasta. Są też tacy, którzy nazywają to miejsce Krainą Goblinów. I choć określenie owo to zwykła abstrakcja, ci którzy byli tam i przeżyli choć jedną noc w niespokojnych karczmach wiedzą co tamci mają na myśli.
Nie zadzieraj z goblinami to hasło wyryte na niejednej ścianie w mieście.
Istnieje miejska legenda, że gobliny prowadzą tajną sieć klubów nienazwanej gildii goblińskiej, które utrzymują w swoich maleńkich labiryntach pod miastem. Sprawa jest trudna do zwęszenia gdyż tunele są niewielkie i trudno dostępne. Gobliny trzymają gębę na kłódkę, a co bardziej gadatliwe padają trupem zanim cokolwiek się wyda. Niziołki mają wyjątkowo trudne życie w tym mieście więc na ich pomoc, z uwagi na podobny wzrost, nie nie ma zbytnio co liczyć. Jedynie druidzi próbują od czasu do czasu pod postacią szczura dostać się w podobne miejsca i ponoć doszli już do pewnych wniosków. Jednak mają wiele kłopotu z powracającymi stamtąd ochotnikami, gdyż nieszczęśnicy zwykle natrafiają na mnogo i rozmyślnie rozstawione trujące i magiczne goblińskie pułapki, które utrudniają powrót druida do ludzkiej formy. Kapłanom natury udało się odczarować kilku swoich ale niestety nie przywrócono im rozumu.
W świecie mówi się wiele o Ogra-garze i nietypowym stylu życia mieszkańców tego miasta. Są też tacy, którzy nazywają to miejsce Krainą Goblinów. I choć określenie owo to zwykła abstrakcja, ci którzy byli tam i przeżyli choć jedną noc w niespokojnych karczmach wiedzą co tamci mają na myśli.
Nie zadzieraj z goblinami to hasło wyryte na niejednej ścianie w mieście.
Spoiler!
Spoiler!
Zmartwienia księcia Czepaka
Niewielki budynek pracowni goblińskiego mistrza alchemii ma dość niecodzienną reputację. Właściwie nie ma o co się przyczepić. Dosłownie każdy może odwiedzić to miejsce i złożyć zamówienie na dość spory wachlarz asortymentu. Prawo Katana zwykle zabrania sprzedaży trucizn, chyba że chodzi o tępienie polnych chwastów. El Glusk często miewa nietuzinkowych i dość charakterystycznych klientów, których widok wywołuje mieszane uczucia, choć tacy faktycznie najczęściej odwiedzają go nocą. Mistrz nie zamierza zawieść zaufania swych gości i zawsze ma sposób na to by czuli się u niego komfortowo. Jedną z metod zaradnego goblina, na zachowanie dyskrecji podczas negocjacji cen z takimi kontrahentami jest rzucenie znanego doskonale alchemikowi Dymnego Obłoczka (czar gazowy, I kręgu alchemika). Glusk przez lata nauczył się kontrolować ten czar tak, by działał na jego korzyść. Powietrze wokół staje się nieprzejrzyste poprzez duży mglisty obłok w kształcie obwarzanka, a wewnątrz negocjacje przebiegają w głębokim kręgu zaufania.
Spoiler!
Ostatnimi czasy alchemik wyżywa się na swoich czeladnikach bardziej niż to zwykle bywało. Gobliny, które terminują u niego wyglądają na wyraźnie strute. W pobliskiej karczmie aż huczy od plotek, a pośród lokalnych opryszków rozmowy nagle milkną, kiedy idzie o temat el Gluski i jego pracowni. Alchemik zatrudni dyskretnych awanturników, najlepiej z zewnątrz, którzy zajmą się sprawą skradzionego urządzenia. Sam Glusk opisze przedmiot i odpowie na wszystkie pytania ale nie przyzna się, że chodzi o Rozpylacz Dymnego Obłoczka. Jak twierdzi, owe urządzenie nie jest w pełni sprawne, a jego zastosowanie nie do końca określone. To jeszcze prototyp, który nie powinien trafić do niczyich oczu, a przede wszystkim nie powinien zostać użyty, by nie zaszkodził nikomu, i by sam nie został uszkodzony przez niewprawne ręce. Z tego powodu zapłaci dobrą cenę za odnalezienie sprzętu zanim ulegnie zniszczeniu.
Co jakiś czas na biurko pani kapitan el Ohaaraa, trafiają zarzuty dotyczące nielegalnej działalności zakładu alchemicznego el Gluski. Sama pani kapitan straży miejskiej jest przekonana co do tego, że nie wszystkie interesy prowadzone przez goblińskiego uczonego są właściwe wedle prawa Katana. Jak dotąd nie znalazła jednak żadnych poważnych dowodów na działalność przestępczą zakładu pomimo osobistego wystosowania kilku nalotów straży na to miejsce w ostatnim czasie.
Prywatna detektyw tan Mesmes zaprosi na rozmowę awanturników do jej prywatnego domu, jeśli zechcą podjąć się delikatnej sprawy. Nie ukrywa, że w przypadku powierzonego zadania należy zastosować rozważne kroki, gdyż w przeciwnym wypadku można poważnie narazić się straży miejskiej Ogra-garu. Wraz ze swoim partnerem tanem Cosonem, detektyw Tan Mesmes wyjaśni bohaterom, że gromadzi dowody przeciwko el Gluskowi, a raczej przeciwko jego stałym klientom spod ciemnej gwiazdy. Problem polega na tym, że gdy tylko staje o krok od zdobycia tych dowodów, do akcji wkraczają służby miejskie pod dowództwem pani kapitan El Ohaary.
Zadaniem drużyny będzie odciągnięcie uwagi służb w momencie wyznaczonym przez detektywów, na tyle skutecznie, by mogli nakryć przestępców i zebrać odpowiednie dowody na ich działalność. Wtedy dopiero powinna wkroczyć straż miejska oraz bohaterowie jako świadkowie. Należy dobrze skoordynować działania w czasie by zlecenie można było uznać za w pełni wykonane przez drużynę.
Co jakiś czas na biurko pani kapitan el Ohaaraa, trafiają zarzuty dotyczące nielegalnej działalności zakładu alchemicznego el Gluski. Sama pani kapitan straży miejskiej jest przekonana co do tego, że nie wszystkie interesy prowadzone przez goblińskiego uczonego są właściwe wedle prawa Katana. Jak dotąd nie znalazła jednak żadnych poważnych dowodów na działalność przestępczą zakładu pomimo osobistego wystosowania kilku nalotów straży na to miejsce w ostatnim czasie.
Prywatna detektyw tan Mesmes zaprosi na rozmowę awanturników do jej prywatnego domu, jeśli zechcą podjąć się delikatnej sprawy. Nie ukrywa, że w przypadku powierzonego zadania należy zastosować rozważne kroki, gdyż w przeciwnym wypadku można poważnie narazić się straży miejskiej Ogra-garu. Wraz ze swoim partnerem tanem Cosonem, detektyw Tan Mesmes wyjaśni bohaterom, że gromadzi dowody przeciwko el Gluskowi, a raczej przeciwko jego stałym klientom spod ciemnej gwiazdy. Problem polega na tym, że gdy tylko staje o krok od zdobycia tych dowodów, do akcji wkraczają służby miejskie pod dowództwem pani kapitan El Ohaary.
Zadaniem drużyny będzie odciągnięcie uwagi służb w momencie wyznaczonym przez detektywów, na tyle skutecznie, by mogli nakryć przestępców i zebrać odpowiednie dowody na ich działalność. Wtedy dopiero powinna wkroczyć straż miejska oraz bohaterowie jako świadkowie. Należy dobrze skoordynować działania w czasie by zlecenie można było uznać za w pełni wykonane przez drużynę.
Spoiler!
Miłość księżnej Heibraj nie zna granic
Na nieszczęście wszystkich ziemie rycerza tana Alferona Pokornego od północnego-wschodu leżą obok ziem księcia Czepaka Szalonego oraz przylegają do granicy miasta Ogra-gar od południa, choć po prawdzie są dość rozległe i sięgają głębokich gór na północy.
Książę Czepak jest goblińskim barbarzyńcą i poplecznikiem tana Guzdy oraz jednym z ważniejszych generałów Hordy Zachodniej należącej do tegoż radnego Ostrogaru. Otrzymał od Hordy Zachodniej wyjątkowe zadanie.
Jego armia barbarzyńców i nieokrzesańców słynie z tego, że wedrze się niepostrzeżenie w każdy teren. Potrafią wspiąć się do najwyższych gniazd i węszyć po najgłębszych norach. Pilnują by harpie nie porywały zbyt wielu samotników, a centaury nie rokochiwały w sobie zbyt wielu białogłowych. Słowem książę ma tak zarządzać swoją ziemią, by dynamicznie rozwijająca się dzietność wśród potworów nie zagrażała okolicy. Musi też rządzić tak swoim państewkiem by jego mieszkańcy nie stali się zagrożeniem dla Ogra-garu i okolic. Wobec tego, w tym celu powołał do służby liczny oddział goblińskich wichrzycieli, których głównym zadaniem jest rozpalanie waśni międzyrasowych wewnątrz kraju. Jak dotąd ten zabieg polityczno-militarny skutecznie hamuje zapał do manipulacji co bardziej kreatywnych demonów lęgnących się od wieków w mrocznych górskich jaskiniach.
Cała ta sielanka trwałaby w najlepsze gdyby nie tan Alferon Pokorny ze swoim krajem sąsiadującym. Jako człowiek i syn Osmundu oraz jeden z cenniejszych ambasadorów tegoż kraju stał się ważną postacią na arenie międzynarodowej, której zawiłości sięgają pałacu Katana. Pochodzi z dyplomatycznego rodu. Niegdyś podróżował wraz z ojcem do Ogra-garu i miał okazję poznać ważne persony należące do tegoż dworu. Zdarzył się też moment, gdy będąc jeszcze chłopakiem przebywał jakiś czas pod opieką tegoż dworu i miał okazję ćwiczyć szermierkę z innymi szlacheckimi młodzianami. Poznał tam wówczas młodą ogrzycę tan Warchlę, aspirującą na dowódczynię rycerkę, w której się zakochał. Była niesamowitą pięknością pośród członków swej rasy, której uroku dodawały majestatyczne błotne smoki, których stajni doglądała. Natomiast tan Alferon pośród lokalnego kwiatu rycerstwa miał u niej wyjątkowe względy. Sam też nie ukrywał swych uczuć co do niej i choć była duża, silna i owłosiona widział w niej jedynie piękno i silną energiczną osobowość. Szczodry los chciał, że po kilku latach rozłąki przyszło im spotkać się ponownie i wtedy wzięli ślub.
Niedługo potem pałac katana potrzebował armii do swoich ekspansji i Osmund zgodził się na wsparcie militarne w zamian za osadzenie w pobliżu Ogra-garu swojej placówki dyplomatycznej. Tan Alferon, dzięki swemu politycznemu pochodzeniu oraz rodzinnemu zapleczu stał się idealnym kandydatem na to stanowisko. W owym czasie pojawił się jeszcze jeden warunek trwałości traktatu osmund-ostrogarskiego, tym razem ze strony Ogra-garu. Wymogiem stawianym przez radę miejską wobec osmundzkiej placówki dyplomatycznej pod dowództwem tana Alferona Pokornego było trzymanie pieczy nad okolicą i chłodzenie zapałów księcia Czepaka Szalonego. Owo porozumienie na najwyższym szczeblu po dziś dzień okazuje się być znamienne i dotkliwe dla ludów zamieszkujących tą część obszaru okołoogrogarskiego. Nierzadko bowiem dochodzi do starć i zaściennych wojen między obiema krainami. Tan Warchla wyrosła na twardą rycerkę, której chorągwie co dnia, patrolują granice dwóch tak różnych państewek. Ze swym oddziałem ogrzych jeźdźców błotnych smoków strzeże nienaruszalności granic, a tan Alferon jej w tym towarzyszy.
Książę Czepak jest goblińskim barbarzyńcą i poplecznikiem tana Guzdy oraz jednym z ważniejszych generałów Hordy Zachodniej należącej do tegoż radnego Ostrogaru. Otrzymał od Hordy Zachodniej wyjątkowe zadanie.
Jego armia barbarzyńców i nieokrzesańców słynie z tego, że wedrze się niepostrzeżenie w każdy teren. Potrafią wspiąć się do najwyższych gniazd i węszyć po najgłębszych norach. Pilnują by harpie nie porywały zbyt wielu samotników, a centaury nie rokochiwały w sobie zbyt wielu białogłowych. Słowem książę ma tak zarządzać swoją ziemią, by dynamicznie rozwijająca się dzietność wśród potworów nie zagrażała okolicy. Musi też rządzić tak swoim państewkiem by jego mieszkańcy nie stali się zagrożeniem dla Ogra-garu i okolic. Wobec tego, w tym celu powołał do służby liczny oddział goblińskich wichrzycieli, których głównym zadaniem jest rozpalanie waśni międzyrasowych wewnątrz kraju. Jak dotąd ten zabieg polityczno-militarny skutecznie hamuje zapał do manipulacji co bardziej kreatywnych demonów lęgnących się od wieków w mrocznych górskich jaskiniach.
Cała ta sielanka trwałaby w najlepsze gdyby nie tan Alferon Pokorny ze swoim krajem sąsiadującym. Jako człowiek i syn Osmundu oraz jeden z cenniejszych ambasadorów tegoż kraju stał się ważną postacią na arenie międzynarodowej, której zawiłości sięgają pałacu Katana. Pochodzi z dyplomatycznego rodu. Niegdyś podróżował wraz z ojcem do Ogra-garu i miał okazję poznać ważne persony należące do tegoż dworu. Zdarzył się też moment, gdy będąc jeszcze chłopakiem przebywał jakiś czas pod opieką tegoż dworu i miał okazję ćwiczyć szermierkę z innymi szlacheckimi młodzianami. Poznał tam wówczas młodą ogrzycę tan Warchlę, aspirującą na dowódczynię rycerkę, w której się zakochał. Była niesamowitą pięknością pośród członków swej rasy, której uroku dodawały majestatyczne błotne smoki, których stajni doglądała. Natomiast tan Alferon pośród lokalnego kwiatu rycerstwa miał u niej wyjątkowe względy. Sam też nie ukrywał swych uczuć co do niej i choć była duża, silna i owłosiona widział w niej jedynie piękno i silną energiczną osobowość. Szczodry los chciał, że po kilku latach rozłąki przyszło im spotkać się ponownie i wtedy wzięli ślub.
Niedługo potem pałac katana potrzebował armii do swoich ekspansji i Osmund zgodził się na wsparcie militarne w zamian za osadzenie w pobliżu Ogra-garu swojej placówki dyplomatycznej. Tan Alferon, dzięki swemu politycznemu pochodzeniu oraz rodzinnemu zapleczu stał się idealnym kandydatem na to stanowisko. W owym czasie pojawił się jeszcze jeden warunek trwałości traktatu osmund-ostrogarskiego, tym razem ze strony Ogra-garu. Wymogiem stawianym przez radę miejską wobec osmundzkiej placówki dyplomatycznej pod dowództwem tana Alferona Pokornego było trzymanie pieczy nad okolicą i chłodzenie zapałów księcia Czepaka Szalonego. Owo porozumienie na najwyższym szczeblu po dziś dzień okazuje się być znamienne i dotkliwe dla ludów zamieszkujących tą część obszaru okołoogrogarskiego. Nierzadko bowiem dochodzi do starć i zaściennych wojen między obiema krainami. Tan Warchla wyrosła na twardą rycerkę, której chorągwie co dnia, patrolują granice dwóch tak różnych państewek. Ze swym oddziałem ogrzych jeźdźców błotnych smoków strzeże nienaruszalności granic, a tan Alferon jej w tym towarzyszy.
Spoiler!
już wkrótce...
Spoiler!
W górach na południe od Ogra-garu gromadzi się lud z całej okolicy. Ciągną tam nawet mieszkańcy samego Ogra-garu. Pokrzepieni boską pieśnią żaru swojej kapłanki, nie czując głodu, wędrują wprost w stronę krateru, budzącego się do życia wulkanu.
Na miejscu czeka na nich półbóginka księżna Heibraj, a pielgrzymkę prowadzą tajemniczy nieznajomi podający się za kapłanów żaru. Boginka wykorzystuje Majestat, czar specjalny VIII kręgu półboga. Wiele w jej słowach i pieśniach jest rozpraw o wiecznym żarze miłości. Tylko o jaką miłość chodzi? I kim jest tajemniczy ukochany? Plotki głoszą, że tajemniczym ukochanym boginki jest Czerwony Smok. Chociaż nikt dotąd go nie widział, nie jest nikomu obca wiedza, iż smoki potrafią przyjmować ludzkie postacie.
Na miejscu czeka na nich półbóginka księżna Heibraj, a pielgrzymkę prowadzą tajemniczy nieznajomi podający się za kapłanów żaru. Boginka wykorzystuje Majestat, czar specjalny VIII kręgu półboga. Wiele w jej słowach i pieśniach jest rozpraw o wiecznym żarze miłości. Tylko o jaką miłość chodzi? I kim jest tajemniczy ukochany? Plotki głoszą, że tajemniczym ukochanym boginki jest Czerwony Smok. Chociaż nikt dotąd go nie widział, nie jest nikomu obca wiedza, iż smoki potrafią przyjmować ludzkie postacie.
Spoiler!
Dostrzeżono spory ruch pośród mieszkańców Ogra-garu i okolic. Co rusz znika ludność, a zwiad dostrzegł gromody pochodników kierujących się w stronę Gór na Południe od Ogra-garu. Na domiar tego od kilku miesięcy zaobserwowano wzmożoną aktywność wulkanu w tamtym obszarze.
