: 10 września 2010, 19:48
Witam
Zakładam ten temat w tym dziale, bo chciałbym zrobić tu postacie na forumowy wyjazd erpegowy. Trochę antycypuję, ale zwykłem chwytać byka od rogów, więc mam szczerą nadzieję, że dojdzie on do skutku.
Chciałbym rozegrać na wyjeździe 2 scenariusze. Jeden - deklaruję się - mogę poprowadzić, w drugim zagrać. I na poczet tego drugiego zaczynam forumową kreację mojego bohatera. Zapraszam też innych, tych, którzy się zgłoszą na wyjazd, do tego samego. Pełna transparentność.
Gracz - Mrufon
Profesja - zabójca, charakter - nn, rasa - człowiek, wiek - 20 lat, wzrost-170 cm, waga - 70 kg, imię - Carcharis (el)
Pochodzenie - Get-warr-gar, ŚKŚ, 56 sz
Carcharis urodził się w perle Orcusów - portowej Mekce wszystkich znudzonych awanturników. Tu nie sposób się nudzić. Dzieciństwo i wiek młodzieńczy upłynęły pod znakiem dużej aktywności. Carcharisa wychowała ulica, bo ojciec NN a matka... Cóż, o matce nigdy się źle nie mówi...
Podstawy moralne i elementarną wiedzę o życiu i świecie zdobył na Uniwersytecie Życia, w porcie, spelunach, ciemnych zaułkach, knajpach, targowiskach, melinach paserów. Atmosfera tych miejsc nie wypaczyła mu dogłębnie charakteru, potrafi odróżnić dobro od zła, może właśnie dlatego, że widział je, jadł im z ręki większość swego krótkiego życia.
Carcharis lubi pieniądze, zbytki, wygodę, ładną broń. Jest rozrzutny (jeśli warunki mu na to pozwalają). Nie zabija bez potrzeby, stara się - co nietypowe - przynajmniej w minimalnym stopniu weryfikować zlecenia. Co to znaczy - nie zabije każdego. W życiu naoglądał się plugawych ludzi i uczynków - chce ich eliminować, jak rakarz wyławia wściekłe psy czy szczurołap roznoszące zarazy szczury...
Preferuje walkę na dystans - świetnie strzela z łuku i ciska nożami. Do walki wręcz się nie garnie - są od tego lepsi fachowcy.
Ubiera się w obcisłe rajtuzy w kolorze czarnym, brązową koszulę lnianą i skórzaną, wytartą kurtę. Uzbrojony w łuk refleksyjny, 2 noże-rzutki i ciężki nóż do ew. walki wręcz (nie daj Bellu by do niej doszło).
Wiara - Bell, bóg tych, którzy cenią sobie rozkosze życia (zdobywane w pocie czoła przez innych).
Na razie tyle, parametry i matematykalia później.
Zakładam ten temat w tym dziale, bo chciałbym zrobić tu postacie na forumowy wyjazd erpegowy. Trochę antycypuję, ale zwykłem chwytać byka od rogów, więc mam szczerą nadzieję, że dojdzie on do skutku.
Chciałbym rozegrać na wyjeździe 2 scenariusze. Jeden - deklaruję się - mogę poprowadzić, w drugim zagrać. I na poczet tego drugiego zaczynam forumową kreację mojego bohatera. Zapraszam też innych, tych, którzy się zgłoszą na wyjazd, do tego samego. Pełna transparentność.
Gracz - Mrufon
Profesja - zabójca, charakter - nn, rasa - człowiek, wiek - 20 lat, wzrost-170 cm, waga - 70 kg, imię - Carcharis (el)
Pochodzenie - Get-warr-gar, ŚKŚ, 56 sz
Carcharis urodził się w perle Orcusów - portowej Mekce wszystkich znudzonych awanturników. Tu nie sposób się nudzić. Dzieciństwo i wiek młodzieńczy upłynęły pod znakiem dużej aktywności. Carcharisa wychowała ulica, bo ojciec NN a matka... Cóż, o matce nigdy się źle nie mówi...
Podstawy moralne i elementarną wiedzę o życiu i świecie zdobył na Uniwersytecie Życia, w porcie, spelunach, ciemnych zaułkach, knajpach, targowiskach, melinach paserów. Atmosfera tych miejsc nie wypaczyła mu dogłębnie charakteru, potrafi odróżnić dobro od zła, może właśnie dlatego, że widział je, jadł im z ręki większość swego krótkiego życia.
Carcharis lubi pieniądze, zbytki, wygodę, ładną broń. Jest rozrzutny (jeśli warunki mu na to pozwalają). Nie zabija bez potrzeby, stara się - co nietypowe - przynajmniej w minimalnym stopniu weryfikować zlecenia. Co to znaczy - nie zabije każdego. W życiu naoglądał się plugawych ludzi i uczynków - chce ich eliminować, jak rakarz wyławia wściekłe psy czy szczurołap roznoszące zarazy szczury...
Preferuje walkę na dystans - świetnie strzela z łuku i ciska nożami. Do walki wręcz się nie garnie - są od tego lepsi fachowcy.
Ubiera się w obcisłe rajtuzy w kolorze czarnym, brązową koszulę lnianą i skórzaną, wytartą kurtę. Uzbrojony w łuk refleksyjny, 2 noże-rzutki i ciężki nóż do ew. walki wręcz (nie daj Bellu by do niej doszło).
Wiara - Bell, bóg tych, którzy cenią sobie rozkosze życia (zdobywane w pocie czoła przez innych).
Na razie tyle, parametry i matematykalia później.