Reptillioni - fakty i mity
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Ciekawi mnie pewna kwestia: jak mianowicie przedstawiacie w swoich przygodach reptillionów? Po lekturze szczątkowych materiałów na ich temat mam wrażenie, że owe rozumne gady przedstawione zostały nie tylko strasznie płytko, ale i za bardzo poddano je humanizacji - wydają się mieć identyczne jak ludzie pragnienia, emocje i cele w życiu, co sprawia, że w zasadzie są ludźmi o łuskowatej skórze. A przecież idea rozumnego gada, skrajnie odmiennego psychiką od istot ciepłokrwistych (nie tylko ludzi, ale też elfów czy inszych hobbitów) aż się prosi o to, by rysować w przygodach te ewidentne różnice. W jaki sposób gracie postacie reptilliońskie? W jaki sposób odgrywają te role Wasi gracze?
Tutaj taka mała próbka mojego autorstwa, napisana na kolanie, więc może trochę razić kiepskim doborem słownictwa.
Saurhan przekręcił lekko w bok swój płaski łeb, a jego gadzie oczy zniknęły na chwilę za przeźroczystą błonką. Gruba skóra na gardzieli reptilliona nadęła się zauważalnie zdradzając nieznaczne wzburzenie, podobnie jak poruszający się rytmicznie na boki koniuszek ogona.
- Chuć - powiedział reptillion swym sykliwym nieludzkim głosem, który budził ciarki nawet u tych marynarzy, którzy znali go od dłuższego czasu - Jakże to naturalne dla waszego rodzaju. Spójrzcie jak oni zaglądają na te kobiety, jak przebierają na ich widok nogami. Będąc istotami tak dalece niedoskonałymi nie potraficie panować nad swymi żądzami, zbyt łatwo im ulegacie. Chuć zaślepia słabe umysły.
Saurhan przechylił się ponad relingiem spoglądając na drewniane pomosty przystani i zgromadzonych tam wyspiarzy, wśród których uwagę marynarzy najbardziej przyciągały opalone na ciemny brąz zgrabne dziewczęta w kusych strojach rybaczek, odsłaniających ich uda i dekolty.
- Lecz sama żądza to nie wszystko, co jest w was złe - syczał dalej reptillion, przyciągając niespokojną uwagę najbliżej stojących mężczyzn - Najgorszy jest wasz brak odpowiedzialności za siebie wzajemnie. Gzicie się bez opamiętania i z kim popadnie nie patrząc na tego skutki. Czynicie swe samice brzemiennymi nie myśląc o tym, aby się z nimi wiązać, a na dodatek roznosicie choroby. Wasz gatunek mnoży się zbyt szybko i głoduje, tłoczy się w zbyt ciasnych gniazdowiskach.
- Można by pomyśleć, że wy się z powietrza lęgniecie - odważył się mruknąć jeden z marynarzy, dostatecznie głośno, by Saurhan usłyszał jego kąśliwe słowa. Wielki jaszczur przekręcił korpus w bok przesuwając pazurzastymi łapami z chrobotem po drewnie relingu. Przeźroczysta błonka zniknęła pod zewnętrznymi powiekami odsłaniając w całej okazałości wąskie pionowe źrenice o szmaragdowej barwie osadzone w ciemnej żółci oczu. Gardziel gada wypełniła się jeszcze bardziej powietrzem, a barwa skóry przybrała leciutkiej czerwieni wieszcząc nagłą zmianę nastroju stwora. Stojący najbliżej Saurhana ludzie cofnęli się pośpiesznie na boki, uchodząc co sił w nogach przed ogonem, który zaczął dla odmiany bić w deski pokładu.
- Bacz na swe słowa, ludziu - przez wzgląd na przymkniętą przeponę głos reptilliona nabrał jeszcze bardziej sykliwego brzmienia, stał się też mniej zrozumiały, ale nadstawiający bacznie uszu marynarze wciąż pojmowali sens jego słów - Bardzo szybko je wypowiadacie i bez przemyślenia, a potem zwykle za to żałujecie. Wielki Reptillion nie po to dał wam rozum na nasze podobieństwo, byście z niego nie korzystali, tedy myśl, albowiem bez rozumu nie jesteś niczym innym jak tylko wciąż żywym pokarmem.
Tutaj taka mała próbka mojego autorstwa, napisana na kolanie, więc może trochę razić kiepskim doborem słownictwa.
Saurhan przekręcił lekko w bok swój płaski łeb, a jego gadzie oczy zniknęły na chwilę za przeźroczystą błonką. Gruba skóra na gardzieli reptilliona nadęła się zauważalnie zdradzając nieznaczne wzburzenie, podobnie jak poruszający się rytmicznie na boki koniuszek ogona.
- Chuć - powiedział reptillion swym sykliwym nieludzkim głosem, który budził ciarki nawet u tych marynarzy, którzy znali go od dłuższego czasu - Jakże to naturalne dla waszego rodzaju. Spójrzcie jak oni zaglądają na te kobiety, jak przebierają na ich widok nogami. Będąc istotami tak dalece niedoskonałymi nie potraficie panować nad swymi żądzami, zbyt łatwo im ulegacie. Chuć zaślepia słabe umysły.
Saurhan przechylił się ponad relingiem spoglądając na drewniane pomosty przystani i zgromadzonych tam wyspiarzy, wśród których uwagę marynarzy najbardziej przyciągały opalone na ciemny brąz zgrabne dziewczęta w kusych strojach rybaczek, odsłaniających ich uda i dekolty.
- Lecz sama żądza to nie wszystko, co jest w was złe - syczał dalej reptillion, przyciągając niespokojną uwagę najbliżej stojących mężczyzn - Najgorszy jest wasz brak odpowiedzialności za siebie wzajemnie. Gzicie się bez opamiętania i z kim popadnie nie patrząc na tego skutki. Czynicie swe samice brzemiennymi nie myśląc o tym, aby się z nimi wiązać, a na dodatek roznosicie choroby. Wasz gatunek mnoży się zbyt szybko i głoduje, tłoczy się w zbyt ciasnych gniazdowiskach.
- Można by pomyśleć, że wy się z powietrza lęgniecie - odważył się mruknąć jeden z marynarzy, dostatecznie głośno, by Saurhan usłyszał jego kąśliwe słowa. Wielki jaszczur przekręcił korpus w bok przesuwając pazurzastymi łapami z chrobotem po drewnie relingu. Przeźroczysta błonka zniknęła pod zewnętrznymi powiekami odsłaniając w całej okazałości wąskie pionowe źrenice o szmaragdowej barwie osadzone w ciemnej żółci oczu. Gardziel gada wypełniła się jeszcze bardziej powietrzem, a barwa skóry przybrała leciutkiej czerwieni wieszcząc nagłą zmianę nastroju stwora. Stojący najbliżej Saurhana ludzie cofnęli się pośpiesznie na boki, uchodząc co sił w nogach przed ogonem, który zaczął dla odmiany bić w deski pokładu.
- Bacz na swe słowa, ludziu - przez wzgląd na przymkniętą przeponę głos reptilliona nabrał jeszcze bardziej sykliwego brzmienia, stał się też mniej zrozumiały, ale nadstawiający bacznie uszu marynarze wciąż pojmowali sens jego słów - Bardzo szybko je wypowiadacie i bez przemyślenia, a potem zwykle za to żałujecie. Wielki Reptillion nie po to dał wam rozum na nasze podobieństwo, byście z niego nie korzystali, tedy myśl, albowiem bez rozumu nie jesteś niczym innym jak tylko wciąż żywym pokarmem.
Ostatnio zmieniony 08 listopada 2010, 18:17 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.
Niestety jedyny u mnie gracz grający jaszczurką, gra nią dlatego, że ciężko ją zabić.
i to wszystko. to raczej inni gracze traktują reptilliona jak udomowione zwierzę, czasem przeszkadzające - szczególnie w czasie wizyt w burdelach.
i to wszystko. to raczej inni gracze traktują reptilliona jak udomowione zwierzę, czasem przeszkadzające - szczególnie w czasie wizyt w burdelach.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
Tak naprawdę psychologia wszystkich grywalnych ras została potraktowana po macoszemu. A to przecież źródełko PD za odgrywanie postaci. Reptillionom dostało się jeszcze dodatkowo, gdyż mają premię do biegłości w pazurach, a nie jest znana ich skuteczność, opóźnienie, itp. No i nie mamy właściwie żadnego wzorca ani z literatury, ani z innych systemów RPG, bo te sympatyczne gady to rasa specyficzna dla KC.
Ostatnio zmieniony 08 listopada 2010, 15:01 przez Treant, łącznie zmieniany 1 raz.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
Z reptillionami jest problem. Nie wiadomo czy są jajorodni czy żyworodni, czy mają matriarchat czy patriarchat, ile rodzi się dzieci, jak są traktowane, co lubią jeść, czy są zimnokrwiści czy ciepłokrwiści. Temat rzeka, pewnie dlatego nikomu nie chciało się za to brać:) Ja ich osobiście nie lubiłem, ze względu na wygląd. 
Ostatnio zmieniony 08 listopada 2010, 15:19 przez avnar, łącznie zmieniany 1 raz.
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
U mnie reptilioni są raczej pogardzani. Traktuje się ich raczej jako półgady, niż półludzi. Dodatkowo to oni przegrali wojnę. Ich duma traktowana jest jako arogancja, co czym bardziej nie przysparza im popularności.
Teraz jeszcze kwestia samego rozwoju reptilionów. Ja podzieliłem ich rozwój na dwie fazy. Najpierw kobieta (z którą mogą się dowolnie mieszać) rodzi im jaja, później tylko mężczyzna może się nimi opiekować, aż do narodzin małych. Założyłem, że kobieta jest tylko inkubatorem, zaś to mężczyzna pilnuje potomstwa do ich wyklucia. Taką miałem koncepcje, ale to tylko własny pomysł zestawiający gadzie cechy z istotami ludzkimi. Prywatny pomysł miałem również na mieszanie rasy orków z reptilionami, ale to już znacznie inna historia.
Teraz jeszcze kwestia samego rozwoju reptilionów. Ja podzieliłem ich rozwój na dwie fazy. Najpierw kobieta (z którą mogą się dowolnie mieszać) rodzi im jaja, później tylko mężczyzna może się nimi opiekować, aż do narodzin małych. Założyłem, że kobieta jest tylko inkubatorem, zaś to mężczyzna pilnuje potomstwa do ich wyklucia. Taką miałem koncepcje, ale to tylko własny pomysł zestawiający gadzie cechy z istotami ludzkimi. Prywatny pomysł miałem również na mieszanie rasy orków z reptilionami, ale to już znacznie inna historia.
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2627
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 6 times
- Kontakt:
Wydawało mi się, że reptexy są żyworodne, gdzieś to było chyba napisane.
Rasy są potraktowane po macoszemu. Trzeba samemu w dużej mierze budować koncepcję takiej postaci jak Tan Dors Sacan na przykład. Na pewno będą bardziej zimnokrwiste, mniej emocjonalne niż królowie emocji - ludzie czy orki. Raczej mniej skupione na dobrach doczesnych, bardziej honorowe. Mniej przystępne, ale zyskujące przy bliższym poznaniu.
U mnie też niestety grali nimi bo 60 do wyparowań przyciąga jak elektromagnes. Smutne.
Rasy są potraktowane po macoszemu. Trzeba samemu w dużej mierze budować koncepcję takiej postaci jak Tan Dors Sacan na przykład. Na pewno będą bardziej zimnokrwiste, mniej emocjonalne niż królowie emocji - ludzie czy orki. Raczej mniej skupione na dobrach doczesnych, bardziej honorowe. Mniej przystępne, ale zyskujące przy bliższym poznaniu.
U mnie też niestety grali nimi bo 60 do wyparowań przyciąga jak elektromagnes. Smutne.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Tak też podejrzewałem - łuskowaty człowiek z bonusami podnoszącymi potencjał bojowy. Szczerze mówiąc, wielka szkoda, bo taki grywalny rozumny gad to prawdziwa gratka i okazja do wprowadzenia specyficznego klimatu na sesjach. Skoro zatem ADM ma w tej chwili tak trwałe kontakty z AS-em, proponuję przygotować w ramach tego topiku zestaw pytań do Artura Szyndlera mogących rzucić więcej światła na ten temat. Kilka z nich wzmiankowali już Avnar i Treant, pozwolę sobie powtórzyć poniżej:
- czy reptillioni są żywo- czy jajorodni,
- zimno- czy ciepłokrwiści,
- jak liczne mają potomstwo,
- czy wiążą się w trwałe pary,
- jakie są parametry ich pazurów w kontekście mechaniki,
- stosunek do gromadzenia bogactw materialnych,
- stosunek do religii (własnej oraz cudzych).
Kto ma dodatkowe pytania, niech się nie krępuje i pisze.
Avnarze, ja również nie jestem do końca zachwycony ich wyglądem, bo koncepcyjnie dużo bardziej pasowałyby mi tutaj gadzie łby ala smoki z Komodo niż te aktualne łyse główki, ale trudno, wzorzec już wpisał się na trwałe w kanon.
- czy reptillioni są żywo- czy jajorodni,
- zimno- czy ciepłokrwiści,
- jak liczne mają potomstwo,
- czy wiążą się w trwałe pary,
- jakie są parametry ich pazurów w kontekście mechaniki,
- stosunek do gromadzenia bogactw materialnych,
- stosunek do religii (własnej oraz cudzych).
Kto ma dodatkowe pytania, niech się nie krępuje i pisze.
Avnarze, ja również nie jestem do końca zachwycony ich wyglądem, bo koncepcyjnie dużo bardziej pasowałyby mi tutaj gadzie łby ala smoki z Komodo niż te aktualne łyse główki, ale trudno, wzorzec już wpisał się na trwałe w kanon.
Może warto by było zebrać też w jednym miejscu wszystko to, co o nich wiemy.
Opis rasy: Reptillion (niekiedy nazywany błędnie człowiekiem-jaszczurem) jest gadem (jaszczurem) typowo dwunożnym, o całkowicie wyprostowanej postawie ciała. Jego kształt - z wyjątkiem półmetrowego, niezbyt grubego ogona i twarzy - jest jednak tak humanoidalny, że ubrany w zbroję z daleka bardzo trudno odróżnić go od człowieka. Jego ciało (poza ogonem) z muskulatury przypomina silnie umięśnionego mężczyznę, jednakże skóra poza głową pokryta jest twardymi, elastycznymi, kilkucentymetrowymi łuskami o zabarwieniu oliwkowo-złocistym. Kończyny są kształtem podobne do ludzkich, chociaż z reguły kończą je kilkucentymetrowe pazury. Głowa reptillionów umieszczona jest na odrobinę dłuższej od ludzkiej szyi i w większości pokryta rogowymi tarczkami, które z przodu w dotyku są równie miękkie jak skóra człowieka. Z przodu kształt twarzy nie odbiega bardzo od ludzkiego, ale widać wyraźnie trochę dłuższą dolną część, gdzie znajdują się bardzo małe, jak na gady szczęki (i uzębienie). Pośrodku widnieje coś na kształt nosa, z dwoma okrągłymi otworami nosowymi. Po bokach głowy zamiast uszu zewnętrznych widnieją błony o analogicznej funkcji. Wyraz "twarzy" reptillionów jest raczej poważny i dystyngowany, chociaż mają duże poczucie humoru i często się śmieją. Ich głos składa się z wielu elementów syczących i dosyć łatwo wydają gwizdy, dzięki czemu rasa ta znana jest z częstego pogwizdywania jakichś melodii.
Cechą charakterystyczną tej rasy, jest to, że są żyworodne i stałocieplne, a więc niezależne od temperatury otoczenia.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
Zapytałbym jeszcze o kodeks postępowania i dążenie rasy. Wiemy, że są praworządni prawie wszyscy - chciałbym to szerzej poznać. Czy mają ambicje odzyskania imperium czy czekają na okazję, czy na to aż orki/ludzie wymrą.
itp,d różne takie
itp,d różne takie
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Tak na marginesie brakuje mi czegoś takiego (już podjęte trochę w wątku o historii Orchii)
Mamy rasę np. tu niech będą Krasnoludy - w ramach opisu dodajemy gdzie występują, nazwy miast, możliwe migracje i .... punkt który bym wprowadził podobnie jak dla opisów, które trafiały się z systemami WhiteWolf tzn. jak dana rasa traktuje inne rasy.
I byłoby w efekcie
Co krasnoludy myślą o elfach: Te wysokie ostrouchy sa za bardzo w siebie zapatrzeni. Po tym jak wsparli orków w starożytnej wojnie nadal zadzierają nosa. Mimo tego produkty które wychodzą spod ich rąk mogą pod względem jakości równać się naszym, warto chociaż dla tego prowadzić z nimi handel.
Co krasnoludy myślą o reptilionach: Dziwaczne jaszczurkowate ludzie. Wszędzie gdzie się pojawiają uważają się nadal za panów Orchii, co już od wielu stuleci nie jest prawdą. W efekcie nie da się z nimi porozmawiać. I nigdy nie wiadomo przez te ich gadzie paszcze czy są już zdenerwowani i walną cie w łeb czy też śmieją się z tego co powiedziałeś. Poza tym widziałeś śmiejącego się Reptiliona? Ja też nie.
itp. itd
Wierzę że te opisy byłyby naprawdę przydatne
Co wy na to ? Może pokusimy się o taki opis?
Mamy rasę np. tu niech będą Krasnoludy - w ramach opisu dodajemy gdzie występują, nazwy miast, możliwe migracje i .... punkt który bym wprowadził podobnie jak dla opisów, które trafiały się z systemami WhiteWolf tzn. jak dana rasa traktuje inne rasy.
I byłoby w efekcie
Co krasnoludy myślą o elfach: Te wysokie ostrouchy sa za bardzo w siebie zapatrzeni. Po tym jak wsparli orków w starożytnej wojnie nadal zadzierają nosa. Mimo tego produkty które wychodzą spod ich rąk mogą pod względem jakości równać się naszym, warto chociaż dla tego prowadzić z nimi handel.
Co krasnoludy myślą o reptilionach: Dziwaczne jaszczurkowate ludzie. Wszędzie gdzie się pojawiają uważają się nadal za panów Orchii, co już od wielu stuleci nie jest prawdą. W efekcie nie da się z nimi porozmawiać. I nigdy nie wiadomo przez te ich gadzie paszcze czy są już zdenerwowani i walną cie w łeb czy też śmieją się z tego co powiedziałeś. Poza tym widziałeś śmiejącego się Reptiliona? Ja też nie.
itp. itd
Wierzę że te opisy byłyby naprawdę przydatne
Co wy na to ? Może pokusimy się o taki opis?
Ostatnio zmieniony 09 listopada 2010, 14:36 przez ghasta, łącznie zmieniany 1 raz.