Maiłbym tutaj 'modyfikację' do profesji, dosyć mocno wpływającą na jej istnienie. Zainspirowała mnie książka. Opowiada ona o ... kastracie - czyli specjalnie okaleczonym młodym gościu w celu uzyskania niezwykłego głosu u dorosłego człowieka. Operacja ta nie zawsze kończyła się tym że taki osobnik zachowywał - mimo dorosłości - dziecięcy właściwe głos. Tutaj oczywiście skojarzenia z Farinellim są jak najbardziej wskazane
W ramach książki otrzymuje się wiedzę iż tak okaleczeni mężczyźni w społeczeństwie (średniowiecznej europie) nie byli traktowani jak kobiety ani jako mężczyźni - taka trochę trzecia, rzadka, płeć. Dzięki czemu nie byli ograniczani w wielu wypadkach przez prawo stosowane do 'zwyczajnych' mieszkańców świata. Mieli jednocześnie ogromny wpływ na rozwój sztuki - śpiew.
Teraz wracając do barda. Bard - jako bohater - musi mieć dobre zdolności muzyczne i dobrze by było aby czymś wyróżniał się na tle innych. Wyróżnienie specyficznym głosem byłoby niesamowitą przewagą nad innymi. Zwykle osobnicy kastrowani byli przez specjalistów, a później utrzymywani w konserwatoriach, aż do momentu gdy ich śpiew mógł przynieść korzyści szkole. Wynajmowani byli do śpiewania w chórach (szczególnie kościelnych!) oraz na dworach szlachty i królów. Do znajdywania chłopców poddawanych temu zabiegowi wysyłani byli wyszkoleni poszukiwacze (często także kastraci z muzycznym wykształceniem) lub byli wykupywani niewolnicy i dzieci biedoty.
Można więc uznać, iż bard który pochodzi z takiego konserwatorium ma b. duże szanse na zachowanie niezwykłej barwy głosu, która, będąc rzadziej spotykana - inaczej wpływa na słuchaczy - w domyśle mocniej.
W ujęciu mechanicznym - czyli dla KC - bohater bard - kastrat miałby o wiele większe szanse na wpływanie swoimi pieśniami na słuchaczy.
Jak wam podoba się ten pomysł?
Konserwatorium szkolące bardów - kastratów, szukające, dzięki swoim łowcom, nowych talentów, spotykani na dworach i w teatrach.
Dodatkowo - kastraci / eunuchowie (jacykolwiek) - uważani byli za dobrych urzędników ponieważ nie mogąc posiadać dzieci (i współżyć z kobietami) byli odporniejsi na próby przekupstwa związane z popędem płciowym czy próba zapewnienia bytu swoim potomków. Persja, Mezopotamia, Chiny były 'ostojami' urzędników kastratów lub eunuchów.
Wyobraźcie sobie to iż większość urzędników katańskich to może kastraci! Odporni na przekupstwo, wierzący w Katana. W ramach projektu - zmiany świata - szalony Katan może coś takiego wymusić na swoich wyznawcach w celu zapewnienia stabilności resztek swojego państwa.
kilka linków
http://www.polityka.pl/historia/283531, ... trata.read
http://maestro.net.pl/document/ksiazki/ ... traci1.pdf
Przeglądając materiały o kastratach trafiłem na grupę zwaną Skopcami - proponuje zapoznać się z tematem, pole do popisu dla systemów fantasy jest. Jako odłam jakiejś religii - świetny materiał do obróbki.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Skopcy