Strona 1 z 2
: 11 czerwca 2011, 12:07
autor: Keth
Jak Waszym zdaniem wygląda orchiański wywiad i kontrwywiad? Konflikty interesów pomiędzy państwami Archipelagu Centralnego wręcz wymuszają posiadanie siatek szpiegowskich, ale specyfika tego świata (potężna magia, boskie ingerencje) sprawia, że szpiegostwo takie musi się niebywale różnić technikami działania od wszelkich znanych nam wzorców. Weźmy pod uwagę chociażby proste i tanie jak barszcz czary sprawdzające prawdomówność - jak może się przed nimi bronić szpieg?
Albo zróbmy krok dalej i spróbujmy to przetestować w praktyce. Tabadan i Osmund, początek roku 9455 i preludium do Wojny Rybnej. Rozmowy ostatniej szansy jeszcze trwają, ale obie strony uruchamiają swe siatki wywiadowcze starając się zebrać jak najwięcej aktualnych informacji o ewentualnym przeciwniku. Co zrobisz jako naczelny szpieg króla Tabadanu, by wykonać owo zadanie? Co uczynisz jako naczelny szpieg króla Osmundu zamierzając powstrzymać wywiad tabadański?
Zapraszam do konstruktywnej zabawy!
: 11 czerwca 2011, 14:32
autor: jimmor
Szpiegowanie na orchii nie może obyć się bez magii - zarówno kapłańskiej jak i czarodziejskiej.
Z kasty kapłańskiej najwięcej do zaoferowania swym władcom będą mieli astrologowie. Mogą próbować przewidzieć działania wrogów, głowić się nad rozwikłaniem knowań przeciwnika, złamaniem jego szyfrów. W przeciwieństwie do kapłanów większość z nich będzie raczej lojalna wobec swego króla, niż przełożonego kultu. Astrologowie będą komórką 'analityczną' każdej sieci szpiegowskiej.
Wśród czarodziejów role bym widział przede wszystkim dla iluzjonistów i czarnoskiężników.
Ci pierwsi będą tworzyć miraże mające zwieść wrogich szpiegów - ukrywać położenie flot, tworzyć iluzję obozów wojskowych, zaludniać załogami opuszczone garnizony, których załogi wymaszerowały dawno na kampanię. Z drugiej strony sprawny iluzjonista jest nieoceniony dla operacyjnej komórki wywiadu - pozwala 'fizycznym' agentom zinfiltrować wrogie fortece, zdobywać informacje, a w czasie konfliktu siać zamieszanie i dezinformację na wielką skalę.
Czarnoksiężnicy z kolei znajdą robotę głównie w kontrwywiadzie. Nie ma to jak wyciąganie informacji z trupa...
: 11 czerwca 2011, 15:15
autor: morgliht
W tej krainie wywiad i kontrwywiad ma bardzo szeroki wachlarz możliwość na szybko wymyśliłem dwa różne sposoby prowadzenia tej misji:
Tabadan: mistrzem szpiegów jest Zenek zabójca/iluzjonista ( powiedzmy POZ 21/19 ), mistrz miejscowej gildi zabójców i członek rady ds dyscypliny w gildii iluzjonistów, jednakże król ( Rycerz/kapłan Asteriusza 17/10 ) wie że taki koleś ,może przejąc władze samodzielnie w królestwie, pozbywając go przy okazji życia. Więc ministrem spraw zagranicznych jest Mietek Astrolog Asteriusza/Alchemik ( 21/19 ) w czasie spokoju Zenek szpieguje przy okazji Mietka i na odwrót. Gdy wróg u bram razem ale jednocześnie na własny rachunek wykonuję polecenia króla dot. zabezpieczenia własnych interesów.
Zenek przystępuje do eliminacji potencjalnych zamachowców wichrzycieli do których stara się dostać poprzez siatkę wywiadowczą i przy pomocy Mietka, jednocześnie próbuje użyć swoich wpływów w gildii kupieckiej ( która czysto korzysta z usług Zenka ) dostaje tak-zwane newsy o możliwości ew. kompromisu oraz sam organizuje eliminacje "figur z szachownicy".
W między czasie Mietek wykorzystuje magie astrologa i typuje potencjalne zagrożenia, jednak jego moc osłabła więc jako minister spraw zagranicznych używa swoich wpływów dyplomatycznych w celu sformowania potencjalnego sojuszu.
Osmund: Królem jest Antoni, ( kupiec/mag ( 21/9 ) jego ministrem spraw zagranicznych jest charyzmatyczny Bronek ( Rycerz/Kapłan Morglihta ). Działania Antoniego i Bronka nie odbiegają od działań Mietka i Zenka. Jednakże Antoni ma asa w rękawie jest nim Czesław ( Bard/Czrnoksiężnik 16/22 ), który w zamian za wsparcie i ochronę Antoniego ( jest ścigany w trzech królestwach za czarnoksięstwo i posiada kilka zmian w wyglądzie które przy pomocy magii, iluzji i pudru ukrywa) świadczy mu usługi. Zmiany w osobowości doprowadziły do tego że Czesiu interesuję się tylko nekrowiedzą (?). W swoim tajnym laboratorium ( finansowanym przez Antoniego ) stworzył kilka ciekawych martwiaków. Jako pierwszy na boju rusza Licze stworzone z Astrologów poz 10-16 szt 4 , który przy pomocy magi ogranicza moc Mietka, kolejnym wunderwaffe jest zestaw wampirów szt 8 z mag/wojownik poz 8-12/10-14 ( mają UM x2 uwielbiam to ), które na terytorium wroga wprowadzają zamieszanie, na morzu pojawiają się topielce z potworów morskich ( jednak nie atakują tylko czasami w nocy pokazują się załogom okrętów , zbyt duża ilość potężnych martwiaków mogło by spowodować że zaczęły by przybywać w te strony pielgrzymki Palladynów i innych świętoszków ). W między czasie Czesiu szykowałby mieczyki i tarcze dla swojego legionu szkieletów,zombi, kościotrupów. Więźniowie, bezdomni żebracy itp zaczęli by znikać z ulic oficjalnie zostali powołani do armii lub wyjechali na festyn Piana do zamku obok, a tak na prawdę zostali by przerobieni na PM lub martwiaki przez Czesława.
Na terytorium wroga zaczęły by się pojawiać choroby zarazy itp....
To tyle najogólniej w skrócie. Pewnie potem by okazało się Czesław zauroczył Antoniego, a ta cała wojna rybna ma na celu wyeliminowanie Czesława bo za kilka lat wg astrologów Czesiu zamnieni się w czarnotrupa i jego armia martwiaków zniszczy cywilizacje w tym rejonie.
: 12 czerwca 2011, 09:25
autor: Keth
Bardzo hardcorowa koncepcja, Morglihcie, i nawet mi się spodobała! Im dłużej rozmyślam nad tym wątkiem, tym bardziej uświadamiam sobie jak głęboki i skomplikowany to temat. Niezaprzeczalnie pierwsze skrzypce będą tutaj grali astrologowie i ich wieszczenia, stąd od razu następne pytanie - jak wyobrażacie sobie orchiańskie astrologiczne proroctwa? Czy są to w Waszym przypadku treściwe i jednoznaczne wizje w stylu "Za dwadzieścia uderzeń serca przez tamte drzwi wejdzie człek w czapce z pomponem i spróbuje wbić mości panowi kordelas w grdykę za to, że mości pan wychędożył mu żonę nie zapytawszy wpierw o zgodę" czy też raczej będą to wieszczenia mgliste, pełne niedopowiedzeń i wymagające sporego wkładu w interpretację "Czuję zbliżającą się śmierć, ostrą stal skrytą za żądzą pomsty za piętno hańby kuśką poczynionej". Powiem szczerze, że w razie wygranej pierwszej koncepcji każdy spiskowiec w tym świecie będzie miał zawsze i z góry przesrane, a żaden zamach czy niespodziewana wojna nie będą w ogóle możliwe zważywszy na powszechność usług astrologicznych, toteż osobiście trzymam stronę wizji mglistych i niedopowiedzianych.
Następna kwestia to mag i jego szklana kula. O ile się nie mylę, może on zobaczyć w kuli każde miejsce, które widział wcześniej własnymi oczami. Piękna sprawa i doskonałe rozwiązanie dla tych możnowładców, którzy mają do swej dyspozycji maga z kulą. Trzeba takiego delikwenta przewieźć po ważnych strategicznie zakątkach państewka (mostach, plażach, większych skrzyżowaniach), a potem już tylko będzie siedział w swojej wieży i w razie potrzeby monitorował za pomocą kuli rzeczone miejsca. Albo wyobraźcie sobie oblężenie dużego miasta, gdzie w stołbie władyki siedzi przy stole kilkunastu magów z magicznymi kulami kontrolujących na bieżąco stan miejskich bram i blanków, każdy w ramach przydzielonego sobie wcześniej odcinka. Nie trzeba czekać na posłańców, nie trzeba słać ich z nowymi rozkazami. Dowódca garnizonu reaguje natychmiast na obrazy w kuli, kierując rezerwy tam, gdzie są najbardziej potrzebne.
Ale nie zapominajmy, że szpiegostwo to nie tylko magia, wciąż pozostaje na Orchii troszkę miejsca dla metod tradycyjnych. Będę wielokrotnie wracał do tego wątku, a teraz skoncentruję się na najbardziej podstawowej metodzie pozyskiwania informacji - wywiadzie środowiskowym. Orchia to kraina morska, przez każdy port przelewa się mrowie podróżnych i marynarzy, knajpy pękają w szwach, a w ich kątach czają się bez wątpienia szeregowi wywiadowcy. Zadaniem tych ludzi (nieludziów) jest gromadzenie plotek, analizowanie ich i wyławianie łakomych kąsków. Praca nużąca, niewdzięczna i często wiodąca na manowce, ale konieczna, albowiem stanowi swoisty filtr przepływu informacji. Jeśli szef lokalnej siatki szpiegowskiej w Leretonie (Osmund Wschodni) usłyszy raz po razie podsłuchaną przez swych agentów w porcie wieść o tym, że imperialne porty na wschodzie Orkusów opustoszały, a armady galer wypłynęły gdzieś w stronę Wysp Czerwonych Piratów, będzie mógł pchnąć do stolicy raport, który zwróci uwagę dworu na prawdopodobną ofensywę Katańczyków przeciwko korsarzom. Starannie przesiewane plotki mogą stanowić punkt wyjściowy dla bardziej zaawansowanych operacji szpiegowskich, tych odwołujących się do środków magicznych.
: 12 czerwca 2011, 10:23
autor: mordimer00
Co do wizji astrologicznej byłbym za drugą wersją, czyli mglistą i zagmatwaną przepowiednią do której trzeba się specjalnie odnieść, czy nawet wizja która będzie stanowić swego rodzaju zagadkę.
Co do szpiegostwa to nie zapominajmy o kupcach podróżujących w inne rejony świata, spotykających na swej drodze różne osoby mniej lub bardziej ważne, o karczmarzach i ich klienteli, czy to w zwykłej spelunce gdzie przesiaduje biedactwo i można tam wymieniać się spokojnie informacjami, czy wynajmując paru chłopaków do brudnej roboty, czy bogatych zajazdów czy burdeli w których na usługach wywiadu pracują "niewinne dziewczęta" które od każdego mogą wyciągnąć ważne informację. I jak dla mnie bardzo ważną siatką są żebracy, kalecy itp. na nich nikt nie zwraca uwagi, oni są wszędzie, nikt nie traktuje ich jako zagrożenie.
Wywiad w takim świecie jest kopalnią pomysłów i tak naprawdę dość trudnym zagadnieniem w świecie gdzie magia jest tak dostępna, ale to bardzo ważnym elementem świata.
: 12 czerwca 2011, 10:32
autor: Keth
mordimer00 napisał(a):
Wywiad w takim świecie jest kopalnią pomysłów i tak naprawdę dość trudnym zagadnieniem w świecie gdzie magia jest tak dostępna, ale to bardzo ważnym elementem świata.
Zgadzam się w całej rozciągłości, dlatego tak mnie ten wątek zaintrygował (zaczęło się rzecz jasna od lektury "Rafy Armageddonu", gdzie w morskim świecie akcji szpiegostwo odgrywało kolosalną rolę, ALE tam nie występuje w ogóle magia). Kupcy, karczmarze, dziwki, żebracy - wszyscy oni są doskonałymi kandydatami do szeregowej siatki szpiegowskiej, nośnikami informacji ustnej, które później ktoś inny musi przesiać i przeanalizować.
W obliczu wszechobecnej magii na Orchii tematyka wywiadu jest bardzo trudna, dlatego liczę na udział w dyskusji innych znawców systemu, bo szpiegostwo wszelakiego rodzaju to faktycznie kopalnia pomysłów na sesje.
: 12 czerwca 2011, 12:29
autor: morgliht
Ja też widzę wizje astrologiczne jako bardziej mgliste przykład dot. mojego wcześniejszego wpisu:
W archikatedrze asteriusza W. zbiera się rada ds. wizji, tematem będzie kolejna katastroficzna wizja Alfonsa ( astrolog/kapłan 18/14 ) przy pomocy magi wizja jest z rzutowana na ścianę to tego celu przystosowaną, opiniującym są dwaj arcykapłani mroczne elfy ( astolog/mag 24/22 ). Z wizji wynika że za kilka-kilkanaście lat powstanie gdzieś: w klimacie śródziemnomorskim, z dostępem do morza ( w wizji pojawia się legion topielców płynących w pław kraulem oraz innych martwiaków chodzących po dnie płytkiego morza ) i dużymi górami, potężny Czarnotrup, który zniszczy cywilizację w tym rejonie. Niestety zaufanie do wizji Alfonsa osłabła po jego wtopach m.in. przewidział że jeden z władców zostanie zauroczony przez złego człowieka co o mało się nie skończyło skandalem bo wysłannicy gildi poprzez swoje wpływy sprawdzali czy jakiś władca nie jest zauroczony, okazała się że znaleziono dwóch zauroczonych ale przez żony, prosta magia bogini płodności Arianny. Druga wtopa była że pojawił się potężny osobnik, który przywoła potężne istoty, okazało się że w miejscu idealnie do tego z wizji pasującym znaleźli początkującego demonlologa, który przywołał impa ( ty chociaż w raporcie wpisano że za 70 lat ów demonolog będzie potężnym demonologiem.
Ale tym razem wizja miała by inna bo innym astrologom też ona się pojawiała. Po naradzie arcykapłani na gryfonach odlatują w góry pomedytowac i przybierają swoją prawdziwą posta złotych smoków. Typują miejsca gdzie może przyszły Czarnotrup się ukrywać jednak jest to obszar obejmujący kilkanaście królestw ( no mniej więcej takiej Europy ). Kolejną wskazówką jest uzbrojenie martwiaków większość posiadało broń ze stali co wiąże się dużymi kosztami. Przy pomocy innych wskazówek doszli do wniosku że musi by to władca jakiegoś królestwa. Po połączeniu tego z raportami szpiegów wybór pada na kilka królestw min Tabadan i Osmund . Smoki podejmują decyzję że należy zmontować podpuchę i doprowadzić do skraju wojny pomiędzy królestwami może przyszły Czarnotrup się ujawni ze swoimi martwiakami.
W miedzy czasie nad losem Czesia czuwa sam Morgliht obecnie poprzez Bronka który w rzeczywistości jest Czarnym Rycerzem/Kapłanem Morglihta 15/18 , obecnie nie posiada tak zdolnego ucznia, który może doprowadzi w przyszłości do unicestwienia życia. Już kilka razy bóg ratował mu życie, m.in gdy na jego trop wpadli podli Palladyni ale na szczęście w okolicy był początkujący demonolog, który z biegiem okoliczności kupił na targu książkę z opisem jak przyzwać impa, ( niestety w zaraz po ceremonii został zabity przez Palladynów on i imp ) drugi raz gdy grupa specjalistów zaczęła szukać zauroczonego króla w tedy niewiadomo jak ale żony ( kapłanki ) kilku królów dostały zaklęcie wzbudzające pożądanie u mężczyzn ( forma zauroczenia ) o mało nie doszło do poważnego kryzysu dyplomatycznego.
A tym razem nie jest tak prosto jakie rady da Czesiowi Bronek. Czy Czesio spełni swoje marzenie i stanie się potężnym Czarnotrupem i zniszczy życie w tej części planety. Tego nie wie nikt nawet potęzne Złote Smoki bo wszystko jest w rękach Czesia ( no i oczywiście Morglihta )
: 12 czerwca 2011, 20:25
autor: jimmor
Niezaprzeczalnie pierwsze skrzypce będą tutaj grali astrologowie i ich wieszczenia, stąd od razu następne pytanie - jak wyobrażacie sobie orchiańskie astrologiczne proroctwa?
Na pewno nie mogą być jednoznaczne, chyba że są podpuchą dla graczy

. Sama forma zależy od astrologa i jego stylu. Jeden będzie wieszczył a jego przepowiednie przyjmą formę niejasnych wierszydeł. Inny będzie miał wizje, jednak - tak jak w przykładzie Morglihta - będzie mu brakowało danych by określić kiedy i gdzie zdarzenie będzie miało miejsce.
Na pewno astrolog musi mieć możliwość jakoś zogniskować czego będą dotyczyły jego przepowiednie. Im silniejsza 'kotwica mentalna' użyta do ogniskowania tym lepsze wyniki.
Przykład: Tabadan decyduje się wzniecić zarazę na kilku wschodnich wyspach Osmundu. W tym celu kilkudziesięciu schwytanych Osmundczyków zostaje zarażonych specjalnie spreparowaną magiczną zarazą. Następnie (nieświadomi swego stanu) jeńcy zostają uwolnieni cichcem na kilku wyspach, z dala od miast. Pech chciał, że jedna z łodzi z zarażonymi rozbiła się o skały. Jeńcy potopili się i zeżarły ich kraby, ale patrolujący wybrzeże okręt Osmundu natknął się na szczątki łodzi, wciąż lekko magiczne: szalupy były magicznie maskowane. Nawigator na okręcie (Astrolog 6 POZ) nie jest wielkim specjalistą, ma jedynie przeczucie, że szalupa oznacza wielkie niebezpieczeństwo. Osmundzka koga porzuca patrol by jak najszybcie dostarczyć szczątki łodzi do jakiegoś większego miasta. Tam astrolog z kontrwywiadu uzyskuje coś więcej - wizję miasta ogarniętego zarazą: wozy pełne trupów, zamurowywane domy, masowe groby. Wizja jest mglista, co oznacza, że przedstawione zdarzenia nie są jeszcze przesądzone...
: 12 czerwca 2011, 22:11
autor: Keth
Kolejny podpunkt to transfer informacji. Rozpatrzmy go na podstawie następującego przykładu. Rezydent tabadańskiego wywiadu w Horolmie, portowym mieście na Osmundzie Wschodnim, wchodzi w posiadanie wiedzy, iż zamordowany w podróży opodal Leretonu asteriański kapłan nie zginął z rąk oriakańskich zamachowców, tylko zwykłych bandytów. Wiedza ta pochodzi z wiarygodnego źródła, jakim jest hojnie opłacany przez szpiega majordomus jednego z leretońskich królewskich sędziów. Powszechnie przekonany o oriakańskich korzeniach mordu tłum szerzy w międzyczasie niesnaski religijne w Osmundzie, doprowadzając do otwartych rozruchów w Burchagandzie i podpalając tamtejszą świątynię Oriaka. Władze tępią owe zamieszki niemrawo, głównie z powodu przychylności asteriańskich doradców króla Osmunda Brodatego wobec antyoriakańskich nastrojów, dlatego też nikt jeszcze dotąd nie zdementował publicznie ciążących na nich zarzutów (chociaż namiestnik wyspy i jego otoczenie już wiedzą, że asterianin zginął przez przypadek). Rezydent wywiadu w Horolmie zamierza wysłać swój raport jak najszybciej na Tabadan, uzupełniając go o zapytanie, czy winien swoimi kanałami upowszechnić plotki o zatajeniu prawdy przez osmundzkie władze czy też raczej podjudzać antyoriakańskie wystąpienia licząc na lokalną destabilizację porządku społecznego, który być może wymknie się Osmundczykom czasowo spod kontroli. Ot, taki drobny element wielkiej szpiegowsko-politycznej gry, która cały czas toczy się gdzieś w tle przygód wszystkich naszych milusińskich BG.
Jakie zatem wedle Was możliwości przekazania raportu na Tabadan ma ów rezydent? Poproszę o uściślenie zastosowanych ewentualnie czarów poprzez wskazanie na ich nazwę i krąg. Jakie zwykłe i magiczne zabezpieczenia może zastosować w celu ochrony raportu przed odczytaniem przez niepowołane osoby? Pierwszym rozwiązaniem jest oczywiście użycie skomplikowanego szyfru, ale szyfr to jeszcze nie wszystko!
Osobno mały komentarz do zastosowania w wywiadzie magii iluzjonistycznej. Teoretycznie to wspaniałe narzędzie do motania przeciwnikowi w głowach, ale nie zapominajmy, że nie jest skuteczne w stu procentach. Generalnie dezinformacja (np. iluzja pustego kotwicowiska w sytuacji, kiedy jest ono pełne gotowych do boju galer) jest tym skuteczniejsza, im więcej potwierdzi ją świadków, ale wystarczy kilku osobników, którzy w trybie mechanicznym zaliczą test na odporność, aby cały plan zrujnować - jeśli tysiąc Awarimczyków będzie głosił, że porty w Gutum-guru są puste, ale setka będzie się zarzekać, że stacjonuje w nich armada galer, Biali Piraci (zapewne obeznani z naturą magii iluzjonistycznej) zrozumieją w mig, że chciano ich wystrychnąć na dudka.
: 12 czerwca 2011, 22:27
autor: jimmor
Dlatego iluzje należy stosować z głową. Iluzyjny obóz będzie ochraniany przez prawdziwych żołdaków, którzy będą odganiać gapiów, by ci za blisko nie podeszli. Do obozu będą ciągnąć wozy wyładowane prowiantem, itd. Część namiotów będzie prawdziwa.
Jeżeli będę chciał przekonać piratów, że moja flota jest gdzie indziej wyślę jej iluzję wzdłuż wybrzeża, jeszcze w towarzystwie 2-3 realnych mniejszych jednostek, które będą wysadzać oficera w każdej wsi i stanowczo zakazywać ludziom wspominania o flocie

: 12 czerwca 2011, 23:41
autor: morgliht
Keth napisał(a):
Jakie zatem wedle Was możliwości przekazania raportu na Tabadan ma ów rezydent? Poproszę o uściślenie zastosowanych ewentualnie czarów poprzez wskazanie na ich nazwę i krąg. Jakie zwykłe i magiczne zabezpieczenia może zastosować w celu ochrony raportu przed odczytaniem przez niepowołane osoby? Pierwszym rozwiązaniem jest oczywiście użycie skomplikowanego szyfru, ale szyfr to jeszcze nie wszystko!
.
1. Telepatia krąg 5 mag
2.Teleportacja samego raportu kr 6 mag
3.Oddzielenie świadomości od ciała kr 8 mag
4 cieniste przejście kr 6 czarnoksiężnik
5.Zamiana w zwierze druid/łowca kr 3
6.Schronienie kapłan 7kr (jeśli się da )
: 13 czerwca 2011, 00:10
autor: Treant
Do zatajania informacji:
Zniekształcenie/przywrócenie znaczenia - astrolog V krąg
: 13 czerwca 2011, 07:18
autor: jimmor
Do 'zabezpieczenia' agentów polowych:
Utrzynanie prawdy - Czarnoksiężnik I Krąg
Do komunikacji spróbowałbym użyć kontrolowanego kościotrupa robiącego za dalekopis. Zdaje się zasięg kontroli jest nieograniczony a kontrola działa na zasadzie telepatii. Przekaz informacji bylby nie do wykrycie, natychmiastowy i bezkosztowy...
: 13 czerwca 2011, 10:12
autor: Treant
Wykrycie kłamstwa może być także neutralizowane czarem Zatajenie - czarnoksiężnik IV krąg.
: 13 czerwca 2011, 12:51
autor: morgliht
jimmor napisał(a):
Do komunikacji spróbowałbym użyć kontrolowanego kościotrupa robiącego za dalekopis. Zdaje się zasięg kontroli jest nieograniczony a kontrola działa na zasadzie telepatii. Przekaz informacji bylby nie do wykrycie, natychmiastowy i bezkosztowy...
Chyba że taki dalekopis został zdekonspirowany, i koło kościotrupa z ukryciem witalności stoi ktoś z obcego kontrwywiadu, ewentualnie ktoś opracuje przejęcie myśli telepatycznej powiedzmy 6kr.