PBF daje mi nieporównywalnie więcej frajdy niż tworzenie nowych materiałów do KC. Piszesz, że przygoda PBF po przeczytaniu nadaje się do skasowania, bo nikt do niej nie wróci - a ile fanowskich materiałów do KC zaprezentowanych na tej stronie zostało zapomnianych natychmiast po jednorazowym przeczytaniu ich treści. Odważę się zaryzykować stwierdzenie, że rzecz idzie tu o dobre 90%.
Z tym się nie zgodzę absolutnie, po pierwsze sam część wydrukowałem i są w segregatorze łącznie z kanonicznymi zasadami. Po drugie widziałem graczy, którzy przyjechali do naszej Warszawki (hermetycznej grupki) i oni również mieli wydrukowane materiał z naszej strony. To, że ich nie skomentowali na stronie nie znaczy, że z tego nie korzystają. A teraz odwróćmy sytuację, ilu graczy wydrukowało sobie przygodę w PBF-ie i korzysta z niej do dziś? Chyba różnicę widać. I wcale nie chodzi mi tu o to co jest lepsze, tylko że każde jest inne i według mnie na każde jest zapotrzebowanie. Problem w tym, że na każde z nich inna jest reakcja. Materiały do KC trzeba przetrawić, użyć, zobaczyć jak działają. PBF ma reakcję prawie natychmiastową, za to później znacznie mniejszą siłę rażenia na resztę publiczności.
Tak sobie nawet myślę i jestem ciekaw ile będzie komentarzy do Twojego nowego artu na temat Wiecznych jeźdźców. Ja ich przeczytałem i już prawie zapomniałem, ale podejrzewam, że gdyby była to wersja do KC to mogłaby nawet trafić do bestiariusza w segregatorze, bo formacja zaiste ciekawa.
Dalej
Czegoju, masz na myśli światotworzenie w KC? Jeśli tak, to ja po prostu nie widzę dalszego sensu w bawienie się w updaty tego systemu. To będzie wyłącznie dłubanie w martwym tworze, a na to naprawdę szkoda mi czasu.
Każdy czego innego oczekuję. Dla mnie światotworzenie było jednym z najciekawszych aspektów na portalu. Widziałem minę A.S. kiedy widział niektóre materiały - bezcenne. Mówisz dłubanie w martwym - ok, ale kiedyś pisało się złote myśli i było fajnie - to dopiero było dłubanie w martwym, pomyśl ile rzeczy się zmarnowało. Teraz jest fajniej, bo mamy internet. Każdy tworząc coś, czego innego oczekuję. Do dziś podziwiam dzieło Oggego o szebece, choć jestem pewien, że podobnych materiałów w sieci jest sporo, ale to pasuje do mojej zabawki - a to dopiero jest bezcenne. Nie chcę, żeby zabrzmiało to jakoś, że bronię materiałów do KC jak dziewica cnoty. Sam wiele razy postulowałem te zmiany i zawsze uważałem, że portal powinien iść szerzej niż KC, jednak patrząc na to co się teraz dzieje, mam wrażenie, że PBF zabiły kreację. Po prostu fajny tasiemiec dla mas. Taki serial, telenowela, czy co kto tam woli.
Tylko proszę, Keth nie zrozum mnie źle, to jest fajne sam spędzam przy tym sporo czasu, tylko to gdzieś zabiło megafantastyczne teksty w Twoim wykonaniu, ciekawe spostrzeżenia mordiego, fajne wstawki koszala, bardzo dobre pomysły ghasty (choć nie wszystkie), zapał Mrufona i mój i wielu wielu innych. Każdy robi to co lubi i to jest super, gorzej, że mam wrażenie, że dopiero teraz marnuję czas - czytając te wszystkie przygody, szukając gier, w które gra k5 użytkowników i starając się uatrakcyjniać portal, na którego sam nie mam do końca koncepcji. Brakuje mi wymiany myśli i wspólnego tworzenia ot i tyle.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Teraz wracając do tematy, bo znacznie odbiegłem. Mruf jeśli chcesz adoptować mechę do KC to powtarzam daj przykład.
Mówisz:
Poza OpenQuestem są i inne ciekawe mechaniki, które można wziąć z całym dobrodziejstwem inwentarza - jak choćby Savage Worlds. Wystarczy pokserować materiały dotyczące świata KC, wziąć podstawkę do sewydżów lub openquesta i... grać!
I to mogłem zrobić wieki temu. Przekonaj mnie, że warto, że załatwi to moje bolączki związane z KC - że skróci mi to czas gry w walkach 5 na 5, że w gościa w większej zbroi będzie łatwiej trafić, a nie trudniej, że dodanie 20+5 jest łatwiejsze niż 256+30-40+7 za błogosławieństwo, ale jednak wszystkie aspekty KC będę miał. To tytaniczna praca i dlatego nikt się za nią nie łapie, bo tak naprawdę niewielu jest się z nią w stanie zmierzyć. Bardzo bym chciał, zagrać w KC z łatwą mechą, ale wiem, że do tego nie wystarczy usiąść i napisać 10 stron. Tutaj trzeba znacznie więcej.
I ostatnia sprawa:
Dlatego własnie choć czasu brak, chce mi się pisać rzeczy takie jak Kroniki Ashlaka, w zasadzie choć na forum jestem chyba około roku to skrobnąłem kilka tekstów do KC nie ocierając o mechanikę. Bo i po co się z tym męczyć? Każdy kto gra/ prowadzi Kc po tylu latach ma swój pomysł na mechę, który tworzył w bólach i w bólach będzie go bronił.
Dlatego zachęcam do fabularnego przedstawiania pomysłów do KC, mechę sobie każdy dorobi we wg swoich potrzeb, jesli go artykuł zainteresuj. Nic nie trzeba konwertować, a arty służą raczej za pomysły/ inspiracje do przygód. Statsy z reguły powstają jako mechaniczne rozpisanie koncepcji postaci i wydarzeń scenariusza. Nie na odwrót.
Pod tym podejściem podpisuję się rękami i nogami. Mimo wszystko starajmy się coś tworzyć. Kiedy został otrąbiony koniec KC u nas na stronie, to tak jakoś pusto mi się zrobiło, a komentarzem który najbardziej mi utkwił w pamięci pod tym nawsem - i tak długo wytrzymali - nie chciałbym żegnać naszych starych, zbutwiałych, kiepskich, ledwo żyjących KC-tów.