Strona 1 z 1
: 13 marca 2013, 20:50
autor: Procjon
Co myślicie o przypadkowym trafianiu w zupełnie co innego niż się zamierzyło, np. celujesz w orka, a trafiasz w elfa stojącego obok? Na jakich zasadach rozliczać takie trafienie?
I, tak a propos: co w wypadku strzelania na ślepo czy w całkowitej ciemności?
: 13 marca 2013, 20:56
autor: mordimer00
Ale o krytyczne trafienie chodzi? Czy tylko o to, że nie trafiłeś w swój cel ale możesz trafić w innego?
: 13 marca 2013, 21:05
autor: Procjon
Druga opcja. Jak rozliczać trafienie jeśli na przykład jeden zasłania drugiego?
: 13 marca 2013, 21:11
autor: mordimer00
Nie wiem jak inni MG ale ja zawsze mam jakąś wyliczoną liczbę trafienia w danego przeciwnika (wynikającą z zasad systemu czy też logiki) i jeśli dany gracz nie trafił a rzut był bardzo blisko tej granicy trafienia to wtedy biorę pod uwagę w jakim terenie się to odbywa, czy inni przeciwnicy są ukryci itp...
Jeśli nie to 50% w kolejnym rzucie, że trafi w innego, a jeśli są ukryci to od 10 do maks 20%. I tyle.
Wiem, że to pewne naginanie zasad ale jeśli rzut na TR gracza był bardzo blisko wymaganej liczby to wtedy tak robię, no chyba, że to jest bitwa to wtedy już całkiem inaczej wszystko się dzieję.