: 23 maja 2013, 12:23
Pewnie każdy z was prowadząc sesję KC, tak na żywo czy też w postaci PBF-a, natrafił na konieczność rozwiązania testów spornych. Przykładów takich zdarzeń jest bez liku np. siłowanie się na rękę, krycie się w cieniu i próba wypatrzenia takiej postaci, kto szybciej zdołał wykonać jakąś czynność, itd.
Załóżmy taką sytuację, że jedna z postaci stara się ukryć jakiś przedmiot, a druga będzie próbowała go znaleźć. Dajmy na to podczas zakonspirowanego spotkania spiskowców antykatańskich do drzwi dobija się straż. Spiskowcy mają tylko kilka minut na ukrycie obciążających ich dokumentów, straż oczywiście przetrząśnie całe pomieszczenie. Jak to rozwiązać?
Oczywiście wynik przeszukiwania może być podyktowany dobrem scenariusza. Można skupić się na opisie czynności. Możemy także wykonać pierw test ukrycie, a później wykrycie. Tylko jeżeli oba zakończą się sukcesem, kogo uznać za zwycięzcę?
Czy osobę ukrywającą, czy przeszukującą?
Podam także przykład z mojej sesji PBF "Boskie Potyczki". Huskan i Imaginarius jednocześnie próbują zagarnąć sakiewkę. Który z nich powinien ją zdobyć?
Oto moja propozycja rozwiązywania tego typu problemów.
Zakładamy stratyfikację sukcesu. Od marginalnego(0-10), aż po widowiskowy (ok 100).
Posługując się powyższym przykładem zakładamy, że oba złodziejaszki wykonują test sporny szybkości.
Polega on na tym, że obie osoby testują swoją szybkość. Załóżmy, że Huskun ma SZ akt. 80, a Imaginarius 60.
Huskun wykonuje rzut i wychodzi wynik 40, który odejmujemy od jego szybkości więc wychodzi 40. Podobnie robi imaginarius który wyrzuca 10, po odjęciu wyniku od jego szybkości uzyskujemy wynik 50.
Teraz konfrontujemy oba wyniki, 40 Huskuna i 50 Imaginariusa. Imaginarius ma lepszy wynik o 10 pkt. Oznacza to, że uzyskał niewielki sukces, czyli sukces marginalny i ledwo ledwo pierwszy capnął za sakiewkę.
Wydaje mi się, że rozwiązywanie kwestii spornych między bohaterami graczyw ten sposób, a nie w pozostanie ich w gestii MG, nie pozostawia przegranemu podejrzeń co do stronniczości MG.
Co o tym myślicie? Warto komplikować sobie życie cyferkami, aby testy były "sprawiedliwsze" ?
Załóżmy taką sytuację, że jedna z postaci stara się ukryć jakiś przedmiot, a druga będzie próbowała go znaleźć. Dajmy na to podczas zakonspirowanego spotkania spiskowców antykatańskich do drzwi dobija się straż. Spiskowcy mają tylko kilka minut na ukrycie obciążających ich dokumentów, straż oczywiście przetrząśnie całe pomieszczenie. Jak to rozwiązać?
Oczywiście wynik przeszukiwania może być podyktowany dobrem scenariusza. Można skupić się na opisie czynności. Możemy także wykonać pierw test ukrycie, a później wykrycie. Tylko jeżeli oba zakończą się sukcesem, kogo uznać za zwycięzcę?
Czy osobę ukrywającą, czy przeszukującą?
Podam także przykład z mojej sesji PBF "Boskie Potyczki". Huskan i Imaginarius jednocześnie próbują zagarnąć sakiewkę. Który z nich powinien ją zdobyć?
Oto moja propozycja rozwiązywania tego typu problemów.
Zakładamy stratyfikację sukcesu. Od marginalnego(0-10), aż po widowiskowy (ok 100).
Posługując się powyższym przykładem zakładamy, że oba złodziejaszki wykonują test sporny szybkości.
Polega on na tym, że obie osoby testują swoją szybkość. Załóżmy, że Huskun ma SZ akt. 80, a Imaginarius 60.
Huskun wykonuje rzut i wychodzi wynik 40, który odejmujemy od jego szybkości więc wychodzi 40. Podobnie robi imaginarius który wyrzuca 10, po odjęciu wyniku od jego szybkości uzyskujemy wynik 50.
Teraz konfrontujemy oba wyniki, 40 Huskuna i 50 Imaginariusa. Imaginarius ma lepszy wynik o 10 pkt. Oznacza to, że uzyskał niewielki sukces, czyli sukces marginalny i ledwo ledwo pierwszy capnął za sakiewkę.
Wydaje mi się, że rozwiązywanie kwestii spornych między bohaterami graczyw ten sposób, a nie w pozostanie ich w gestii MG, nie pozostawia przegranemu podejrzeń co do stronniczości MG.
Co o tym myślicie? Warto komplikować sobie życie cyferkami, aby testy były "sprawiedliwsze" ?