: 15 lipca 2013, 00:12
W księdze profesji Bazyla opisana jest profesja - władca smoków. Nietrudno było się domyśleć, że jak gracze zobaczyli coś takiego to rzucili się na to jak szaleni. Utemperowałem ich zapał, gdyż niezwykle ciężko było mi sobie wyobrazić postać na 2 poziomie mogąca porozumiewać się bez przeszkód ze smokami - jednymi z najsilniejszych bestii w większości fantasy.
Skończyło się na kompromisie.
- Dobra - rzekłem - dam ci (graczu) jajo czerwonego smoka, z którego wykluje się pisklę, będące twoim kompanem.
I teraz do rzeczy. W jaki sposób można sprawić, że wykluje się z jaja smok?
Oczywiście dodatkowo musi wypełnić ostatnią wolę smoka, który umierając 20 lat wcześniej przekazał mu te jajo - zadanie polegające na złożeniu prochów smoka w wybrane miejsce.
I kolejne pytanie: czy uważacie, że to przesada dając graczowi prawie-że pisklę czerwonego smoka do dyspozycji?
Skończyło się na kompromisie.
- Dobra - rzekłem - dam ci (graczu) jajo czerwonego smoka, z którego wykluje się pisklę, będące twoim kompanem.
I teraz do rzeczy. W jaki sposób można sprawić, że wykluje się z jaja smok?
Oczywiście dodatkowo musi wypełnić ostatnią wolę smoka, który umierając 20 lat wcześniej przekazał mu te jajo - zadanie polegające na złożeniu prochów smoka w wybrane miejsce.
I kolejne pytanie: czy uważacie, że to przesada dając graczowi prawie-że pisklę czerwonego smoka do dyspozycji?