Strona 1 z 1

: 09 października 2013, 00:31
autor: czegoj
Dla przypomnienia - cała akcja tutaj - https://plus.google.com/u/0/events/cieb ... a3j0qod7f4

Dzień 1. Jak zacząłem/zaczęłam przygodę z KC? http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=835
Dzień 2. Moja ulubiona edycja KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=836
Dzień 3. Mój ulubiony dodatek (autorski) do KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=837
Dzień 4. Moja ulubiona grywalna rasa w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=839
Dzień 5. Moja ulubiona profesja w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=840
Dzień 6. Moja ulubiona cecha lub odporność w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=841
Dzień 7. Moje ulubione miasto lub wyspa w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=843
Dzień 8. Moja ulubiona postać, którą grałem/łam w KC http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=846

Dzień 9. Moja ulubiona postać, którą nie grałem/łam w KC

Znów pytanie trochę dziwne, ale postaram się odpowiedzieć. Miałem dwie takie postacie. Jedną była postać Margusa prowadzona przez leo. Wzorowana w moim mniemaniu silnie na Rastlinie (a przynajmniej ja tak sobie go porównywałem). Uwielbiałem tego czarnoksiężnika i chociaż mój kapłan często stawał po drugiej stronie barykady to jednak sama postać budziła podziw, respekt i zwyczajnie chciało się grać przy takim gościu. Druga postać to już wykreowana przez jednego z moich graczy (aktualnie nieaktywnego użytkownika portalu) - postać Rifa, zabójcy bliźniaka, która w imię własnych interesów poświęciła swojego brata (w grze) czym bardzo zdenerwowała dobrego kumpla w realu (innego gracza). W końcowym etapie otrzymała profesję półboga i dopiero wtedy zaczęło się dziać.:VVV

: 09 października 2013, 07:33
autor: deliad
Najbardziej zapadli mi w pamięć dwaj ludzie, bracia z kasty rycerskiej. Starszy był rycerzem, a młodszy czarnym rycerzem z ułomnością ryzykant. To było niezły duet. Jak można się domyślić młodszy zawsze wpadał w tarapaty, a starszy musiał go z nich wyciągać.

: 09 października 2013, 08:58
autor: venar
Rycerz Zawisza, chyba najlepiej odgrywana postać przez gracza, który od lat już tylko bawi się w MMO

: 09 października 2013, 09:28
autor: wasut
Cóż za durne pytanie, nie wiem czy którąkolwiek z postaci, którymi nie grałem bym nazwał ulubioną. Raczej nie.

: 09 października 2013, 10:34
autor: 8art
Tez chyba nie mialem postaci, ktorymi nie gralem.

: 09 października 2013, 11:05
autor: koszal
No chyba, że uznamy za nie NPCty, w takim wypadku Palladyn Artutius, Druid Pompejuesz i cała ta wycieczka z Krainy Goblinów.

: 09 października 2013, 14:37
autor: Salam
Był sobie szalony czarny rycerz, który był nie do zatrzymania jeśli wskazało mu się cel. W rękach kruszył kostki brukowe, zgubił gdzieś swój miecz a wraz z nim rozum. Był relatywnie głupi ale niesamowicie pomocny osobom które udawały jego giermków. Zginął walcząc z jakimś przepakowanym paladynem który od lat nas tropił, zabrał go ze sobą na drugą strone.

: 09 października 2013, 15:39
autor: Araven
Nie grałem półbogiem, i chyba byłby moim ulubionym, ale pewności nie mam właśnie dlatego, że nim nie grałem. ;)

: 09 października 2013, 19:44
autor: leobardis
Moją ulubioną postacią , którą nie grałem i nie mógłbym zagrać (to bohater kolegi, który już daaaaaawno z nami nie zasiadł do sesji... bliski przyjaciel mojego bohatera Leobardisa) to Geralt - wiedźmin , który prowadził Leobardis'a po nieskalanych (wtedy) rubieżach Orcusa Wielkiego broniąc tego młokosa od bestii wszelakich. To dopiero był kosior :) !!!.

: 09 października 2013, 19:48
autor: Treant
Dzień 9. Moja ulubiona postać, którą nie grałem/łam w KC

Ciężko wskazać tu postać, bo to raczej sposób jej odgrywania przez gracza robił na mnie największe wrażenie. Nie pamiętam jaką postacią grał brat współtowarzysza z drużyny, jednak padłem ze śmiechu, gdy prowadziliśmy rozmowę z ojcem zaginionej księżniczki.

Gracz: Gdzie jest ta gościówka?
Ojciec (trochę zdębiały): Córka została porwana dwie noce temu i nikt nie ma pojęcia dokąd i przez kogo.
Gracz: No to jak?

Po tym dialogu miał już ksywę "No to jak?", natomiast nie pamiętam innej sesji, na której się tak uśmiałem. Niestety więcej już nie miałem z nim sposobności zagrać.

: 10 października 2013, 22:40
autor: mastug
Dzień 9. Moja ulubiona postać, którą nie grałem/łam w KC

Jedna z bohaterek której prowadziłem przygody. Nazywała sie Elavis i była rudowłosą elfką a dokładniej półaniołem-półelfką. Niezwykła historia postaci oraz świetna gra kobiety która odgrywała ewidentnie dobrą (nie mylić z: nieagresywną, pobłażliwą, naiwną) sprawiła że to jest moja ulubiona postać.

: 14 października 2013, 12:28
autor: BAZYL
Zawsze miałem koncept grania niemową, jednak ze względu na zbyt duże ograniczenia i zbyt duży ciężar takiej postaci dla drużyny nigdy się na to nie zdecydowałem. Był też koncept gry zwykła postacią z niemową w postaci towarzysza (w rzeczywistości ja miałem być niemową, a mówiący NPC), ale jakoś nigdy nie było MG, którego próbowałbym do tego namówić.

: 21 października 2013, 19:36
autor: vampire1308
Z chęcią spróbowałbym zagrać Malaukiem-Półbogiem :) Ciekawe co by z tego wyszło:)