Free RPG Day 2020 – czyli co dalej?

Dziś jest dzień darmowych gier RPG. Jak zapewne wielu z Was słyszało, to miał być ten dzień, w którym zostanie ogłoszone coś interesującego dla naszego małego kryształowego środowiska. Niektórzy wiedzieli, inni się domyślali, a jeszcze inni mieli mieć niespodziankę. Ale po kolei.

Niektórzy z Was zapewne kojarzą mnie, jako osobę, która złożyła ciepło przyjętą Księgę profesji oraz Księgę magii. W trakcie robót była też Księga bohatera (zawierająca tworzenie postaci) oraz Księga bestii. Były też pomysły na kolejne opracowania. Prawdą jest jednak, że Kryształy Czasu są skończone – nie ma nadziei, żeby autor systemu wydał nową edycję, a i tak sporą uprzejmością z jego strony jest pozwolenie na publikację tych wszystkich materiałów, które mamy na stronie, oraz okazjonalne raczenie nas dodatkowymi informacjami i materiałami nie zawartymi na dyskietkach czy w Magii i Mieczu.

Ktoś mądry powiedział mi, że nie ma sensu inwestować czasu i wysiłku w trupa, który już się nie podniesie – lepiej spróbować stworzyć coś swojego.

W ten sposób narodził się pomysł nowego systemu, który miał być zaadresowany do wszystkich weteranów Kryształów Czasu oraz miłośników staroszokolnych systemów RPG. System miał zawierać wszystko to, dzięki czemu niektórzy z nas wciąż chętnie do Kryształów wracają.

Nowy system rodził się naturalnie, poprzez ewolucję tego, co znaliśmy i co lubiliśmy. Był hartowany w boju sesji i konsultowany z wieloma weteranami KC. Z oczywistych względów musieliśmy zrezygnować z użycia nazw własnych i elementów charakterystycznych starego systemu, było jednak coś, co ochronie prawa autorskiego nie podlega – mechanika, bo w świetle prawa nie można opatentować liczb. I na tym oparty został nowy system, nazwany później Kamiennym Cesarstwem.

Mimo użycia tej samej mechaniki, nie udało się zachować kompatybilności z Kryształami, choć takie było pierwotne założenie. Postacie są podobne, lecz pewne zmiany, uproszczenia i balanse wymusiły odstępstwa. Można je wprowadzić do gry w Cesarstwie, jednak wymusi to dodatkową pracę Mistrza Gry, celem wyrównania pewnych odstępstw współczynnikowych.

Kamienne Cesarstwo to wciąż system z 10 współczynnikami podstawowymi i 10 odpornościami, oparty na profesjach, walce z użyciem przeciwstawnego porównywania współczynników i na stałe przypisanymi umiejętnościami. Wciąż jest to system heroic fantasy, ale… jest inny. Jeśli ktoś chciałby poszukać dobrego porównania – Kamienne Cesarstwo jest tym dla Kryształów Czasu, czym Pathfinder dla 3 edycji Dungeons and Dragons.

Co zatem oferuje Kamienne Cesarstwo?

To system z rozbudowanymi zasadami losowania bohatera. Dostępne rasy zostały zbalansowane między sobą i zyskały unikalną zdolność rasową. Profesje oparte są o umiejętności wybierane z puli przypisanej dla danej klasy, ale umożliwiające stworzenie kilku zupełnie różnych postaci, parających się tym samym fachem. Zawody zostały rozbudowane i możliwe są do wyuczenia na trzech różnych poziomach zaawansowania, zaś każdy z tych poziomów pozwala bohaterowi nabyć nowych bonusów oraz umiejętności, także tych unikalnych dla niektórych profesji. Waga współczynników podstawowych została względem siebie wyrównana, zaś odporności zostały lekko skorygowane i w większej mierze opierają się na współczynnikach. Dodano nowe współczynniki pomocnicze, w tym także społeczne, oparte na współczynnikach podstawowych. Przemodelowano system rozwoju bohatera i wprowadzono większą swobodę w rozwijaniu wybranych przez gracza współczynników. Zmniejszono liczbę dostępnych grup biegłości bojowych oraz stworzono nowy system magii – w równej mierze oparty na formułach zaklęć, jak i spontanicznym rzucaniu czarów przez postać. Ujednolicono pewne zasady mechaniczne oraz przygotowano opcjonalną zasadę błyskawicznego rozgrywania walk. Do tego doszło jeszcze wiele innych, mniejszych i większych zmian.

Dziś miała nastąpić premiera Kamiennego Cesarstwa, lecz zabrakło czasu. Mimo tego, że podręcznik ma już bez mała 200 stron, wciąż jeszcze nie został do końca opisany świat oraz wszystko to, co trzeba było tworzyć od zera. Ale prace postępują i niebawem zostanie opublikowany. Zupełnie za darmo.

W ciągu najbliższych dni udostępnię także wersję beta podręcznika, więc już teraz zapraszam wszystkich ciekawych na nasz kanał na Discordzie.

Bookmark the permalink.

5 Comments

  1. Dalej będzie ten nieszczęśliwy system ułomności?

  2. Będzie i to znacznie rozbudowany. Ale chętnie wysłucham co było w nim nieszczęśliwego, żeby ewentualnie to poprawić/naprawić.

    • A proszę:

      1. Obraża ludzi. XXI wiek, a homoseksualizm to ułomność? I co, gej nie może zagrać swoją orientacją, bo sobie jej nie wylosował?

      2. Ułomności które nic nie robią tak naprawdę. Bezpłodny? Panie, w dawnych czasach każdy to chciał mieć, a w systemach gdzie brało się ułomności i wady, by zyskać punkty, to było must have dla każdego. Zgrywus, skąpiec czy bezlitosny to następne takie przykłady. Jak rozumiem, bez wylosowania tych wad, nie mogę też stwierdzić, że jestem zachłanny, albo że nie mam oporów przed torturowaniem innych?

      3. Ułomności które eliminują postać na starcie. Chcę zagrać paladynem a tutaj wychodzi kłamca. Gramy w grupie MG + 5 graczy, a tutaj kości mówią, że jedna z osób to samotnik. Chcemy sobie klasycznie pograć w łażenie po lochach, a tu dostajesz klaustrofobię. O klasyce, gdzie wprost pisze, że MG może nie dopuścić danej postaci do gry (debil i głupiec), nie wspominając. Po co takie zapchajdziury?

      4. Ułomność jest losowana w trzecim kroku, czyli bardzo szybko. Kto mi zabroni po zdobyciu ułomności stwierdzić, że zaczynam tworzyć postać od początku? Co na to MG?

      5. Kto zmusi mnie do odgrywania ułomności? Wylosowałem nekrofila lub sodomitę, MG się będzie upierał, bym pokrył te truchło orka lub tę klacz w stajni? Co, pedeki zabierze? A może nie są one w moim typie, albo przysiągłem żyć w czystości seksualnej? 😉

      • Odpowiadając na pytanie krótko: tak, będzie.

        Ale pozwolę sobie trochę rozwinąć tę odpowiedź. Zwróciłem uwagę na wszystkie aspekty, o których wspominasz. Być może nie byłem aż tak krytyczny, bo mimo wszystko wierzę, że gracze podejdą do tego elastycznie i inteligentnie, ale pozwolę sobie zacytować wybrane fragmenty rozdziału o ułomnościach i przymiotach:

        O ile pozytywna cecha będzie czymś pożądanym, o tyle posiadanie ułomności nie jest szczególnie radosne dla gracza. Mimo to odgrywane takiej postaci może być źródłem wielu ciekawych sytuacji oraz możliwością otrzymania dodatkowych Punktów Doświadczenia za jej respektowanie. Istnieje jednak szansa na pozbycie się każdej dodatkowej cechy zesłanej przez bogów, a zatem także przymiotu. (…)

        Zasada opisana w tym paragrafie jest opcjonalna. Jeżeli wszyscy uczestnicy zabawy się na to zgodzą, mogą zadecydować o całkowitej rezygnacji z ułomności i przymiotów. Aby jednak postacie były barwniejsze i bardziej charakterystyczne, można również przyjąć obligatoryjne posiadanie jednej ułomności i jednego przymiotu. Należy jednak pamiętać, że gracz powinien czerpać przyjemność z odgrywania swojej postaci, więc jeśli wylosowana cecha mu wybitnie nie pasuje (na przykład chce zagrać czarodziejem, lecz wyszła mu skrajnie niska wartość Umiejętności Magicznych), warto rozważyć jej zamianę lub wykonanie powtórnego rzutu. W opisie niektórych z nich znajduje się uwaga dotycząca wylosowania skrajnie niskich wartości niektórych współczynników – na przykład postać z ułomnością głupiec, której Mądrość nie przekroczy 30 punktów, może nie zostać dopuszczona do gry.

        Dodam jeszcze, że w praktyce osiągnięcie wartości współczynnika poniżej 30 punktów jest niemal niemożliwe – gracz podczas tworzenia postaci musiałby świadomie zadecydować o tym, że gra taką postacią.

  3. „Obraża ludzi. XXI wiek, a homoseksualizm to ułomność? I co, gej nie może zagrać swoją orientacją, bo sobie jej nie wylosował?”

    Nie bardzo rozumiem polityczna poprawnosc tego Beamhit. Zgadzam sie w 100% z idiotyzmem i absurdem stwierdzenia ze „homoseksualizm jest choroba czy ulomnoscia”, ale tu chodzi tylko i wylacznie swiat gry a nie stygmatyzowanie jakiejs mniejszosci. Mam w realu wielu kolegow gejow i lesbijek zarowno wpracy jak i w zyciu prywatnym, jest fajnie, ale co to ma do gry? Pamietajmy ze to jest tylko i wylacznie GRA. W wyimaginowanym swiecie gry homoseksualizm moze byc ulomnoscia, bo jest w owym uniwersum np prawnie karalny i zycia postaci nie ulatwi.

    No a jak kogos obraza kwestia ktora nie ma NIC do realnego swiata, no to niech gra w D&D, tylko ze tam moze sie obrazic na fakt ze orki sa przedstawione jako cwiercmozgie barbariany i maja niemal tylko i wylacznie zle konotacje.

Pozostaw odpowiedź 8art Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *